<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	
	>
<channel>
	<title>
	Komentarze do: &#8222;Biała Rika&#8221; Magdalena Parys &#8211; recenzja + KONKURS!	</title>
	<atom:link href="https://wielkibuk.com/2016/08/12/biala-rika-magdalena-parys-recenzja-konkurs/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://wielkibuk.com/2016/08/12/biala-rika-magdalena-parys-recenzja-konkurs/</link>
	<description>Blog literacki. Recenzje książek od 2012 roku.</description>
	<lastBuildDate>Sat, 11 Nov 2017 11:54:31 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=6.9.4</generator>
	<item>
		<title>
		Autor: TOP 5 polskich książek, które warto poznać &#8211; Wielki Buk		</title>
		<link>https://wielkibuk.com/2016/08/12/biala-rika-magdalena-parys-recenzja-konkurs/comment-page-1/#comment-32865</link>

		<dc:creator><![CDATA[TOP 5 polskich książek, które warto poznać &#8211; Wielki Buk]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 11 Nov 2017 11:54:31 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://wielkibuk.com/?p=5426#comment-32865</guid>

					<description><![CDATA[[&#8230;] RECENZJA: tutaj [&#8230;]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>[&#8230;] RECENZJA: tutaj [&#8230;]</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Dzień Matki: 10 KSIĄŻEK DLA 10 TYPÓW MAM &#8211; Wielki Buk		</title>
		<link>https://wielkibuk.com/2016/08/12/biala-rika-magdalena-parys-recenzja-konkurs/comment-page-1/#comment-30811</link>

		<dc:creator><![CDATA[Dzień Matki: 10 KSIĄŻEK DLA 10 TYPÓW MAM &#8211; Wielki Buk]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 21 May 2017 10:46:45 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://wielkibuk.com/?p=5426#comment-30811</guid>

					<description><![CDATA[[&#8230;] Recenzja TUTAJ. [&#8230;]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>[&#8230;] Recenzja TUTAJ. [&#8230;]</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: WIELKIE PODSUMOWANIE ROKU &#8211; najlepsze i najgorsze książki 2016 &#8211; Wielki Buk		</title>
		<link>https://wielkibuk.com/2016/08/12/biala-rika-magdalena-parys-recenzja-konkurs/comment-page-1/#comment-29435</link>

		<dc:creator><![CDATA[WIELKIE PODSUMOWANIE ROKU &#8211; najlepsze i najgorsze książki 2016 &#8211; Wielki Buk]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 30 Dec 2016 11:16:59 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://wielkibuk.com/?p=5426#comment-29435</guid>

					<description><![CDATA[[&#8230;] „Biała Rika” Magdalena Parys – NAJLEPSZA POLSKA KSIĄŻKA ROKU!<img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/2764.png" alt="❤" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> Za piękną, osobistą opowieść o pożegnaniach, za sagę rodzinną, która wcale sagą nie jest, za wspomnienie nowego życia w nowym kraju, za obcość i bliskość jednocześnie. Do poczytania TUTAJ. [&#8230;]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>[&#8230;] „Biała Rika” Magdalena Parys – NAJLEPSZA POLSKA KSIĄŻKA ROKU!❤ Za piękną, osobistą opowieść o pożegnaniach, za sagę rodzinną, która wcale sagą nie jest, za wspomnienie nowego życia w nowym kraju, za obcość i bliskość jednocześnie. Do poczytania TUTAJ. [&#8230;]</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Zrób sobie prezent: 6-te URODZINY WOBLINK &#38; Mikołajki! &#8211; Wielki Buk		</title>
		<link>https://wielkibuk.com/2016/08/12/biala-rika-magdalena-parys-recenzja-konkurs/comment-page-1/#comment-29280</link>

		<dc:creator><![CDATA[Zrób sobie prezent: 6-te URODZINY WOBLINK &#38; Mikołajki! &#8211; Wielki Buk]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 06 Dec 2016 11:10:45 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://wielkibuk.com/?p=5426#comment-29280</guid>

					<description><![CDATA[[&#8230;] „Biała Rika” Magdalena Parys, 50% zniżki – opowieść osobista, opowieść rodzinna, o pożegnaniach, o powitaniach, o dzieciństwie, o nowym życiu w nowym kraju, więc nowym świecie. Do poczytania TUTAJ. [&#8230;]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>[&#8230;] „Biała Rika” Magdalena Parys, 50% zniżki – opowieść osobista, opowieść rodzinna, o pożegnaniach, o powitaniach, o dzieciństwie, o nowym życiu w nowym kraju, więc nowym świecie. Do poczytania TUTAJ. [&#8230;]</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Podsumowanie miesiąca: SIERPIEŃ 2016 &#8211; Wielki Buk		</title>
		<link>https://wielkibuk.com/2016/08/12/biala-rika-magdalena-parys-recenzja-konkurs/comment-page-1/#comment-28529</link>

		<dc:creator><![CDATA[Podsumowanie miesiąca: SIERPIEŃ 2016 &#8211; Wielki Buk]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 03 Sep 2016 10:38:05 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://wielkibuk.com/?p=5426#comment-28529</guid>

					<description><![CDATA[[&#8230;] „Biała Rika” Magdalena Rika – za nietypową historię rodzinną, za rozdwojone serce i za umiejętnie przemycone prywatne wspomnienia autorki. Do poczytania TUTAJ. [&#8230;]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>[&#8230;] „Biała Rika” Magdalena Rika – za nietypową historię rodzinną, za rozdwojone serce i za umiejętnie przemycone prywatne wspomnienia autorki. Do poczytania TUTAJ. [&#8230;]</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: ymmm		</title>
		<link>https://wielkibuk.com/2016/08/12/biala-rika-magdalena-parys-recenzja-konkurs/comment-page-1/#comment-28426</link>

		<dc:creator><![CDATA[ymmm]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 24 Aug 2016 16:25:16 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://wielkibuk.com/?p=5426#comment-28426</guid>

					<description><![CDATA[W odpowiedzi do &lt;a href=&quot;https://wielkibuk.com/2016/08/12/biala-rika-magdalena-parys-recenzja-konkurs/comment-page-1/#comment-28421&quot;&gt;Bombeletta&lt;/a&gt;.

A, rozumiem. :( Dzięki za odpowiedź!]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W odpowiedzi do <a href="https://wielkibuk.com/2016/08/12/biala-rika-magdalena-parys-recenzja-konkurs/comment-page-1/#comment-28421">Bombeletta</a>.</p>
<p>A, rozumiem. 🙁 Dzięki za odpowiedź!</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Bombeletta		</title>
		<link>https://wielkibuk.com/2016/08/12/biala-rika-magdalena-parys-recenzja-konkurs/comment-page-1/#comment-28421</link>

		<dc:creator><![CDATA[Bombeletta]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 23 Aug 2016 19:30:54 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://wielkibuk.com/?p=5426#comment-28421</guid>

					<description><![CDATA[W odpowiedzi do &lt;a href=&quot;https://wielkibuk.com/2016/08/12/biala-rika-magdalena-parys-recenzja-konkurs/comment-page-1/#comment-28420&quot;&gt;ymmm&lt;/a&gt;.

Rozlosowałam trzy - konkurs trwał również na YouTube i dwa egzemplarze poleciały do dziewczyn, które odpowiadały pod filmem. :)]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W odpowiedzi do <a href="https://wielkibuk.com/2016/08/12/biala-rika-magdalena-parys-recenzja-konkurs/comment-page-1/#comment-28420">ymmm</a>.</p>
<p>Rozlosowałam trzy &#8211; konkurs trwał również na YouTube i dwa egzemplarze poleciały do dziewczyn, które odpowiadały pod filmem. 🙂</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: ymmm		</title>
		<link>https://wielkibuk.com/2016/08/12/biala-rika-magdalena-parys-recenzja-konkurs/comment-page-1/#comment-28420</link>

		<dc:creator><![CDATA[ymmm]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 23 Aug 2016 18:56:41 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://wielkibuk.com/?p=5426#comment-28420</guid>

					<description><![CDATA[Nie wiem czy tamten komentarz się dodał... Hej, w treści konkursu napisałaś o 3 egzemplarzach, a rozlosowałaś tylko jeden... dlaczego? :((]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Nie wiem czy tamten komentarz się dodał&#8230; Hej, w treści konkursu napisałaś o 3 egzemplarzach, a rozlosowałaś tylko jeden&#8230; dlaczego? :((</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: ymmm		</title>
		<link>https://wielkibuk.com/2016/08/12/biala-rika-magdalena-parys-recenzja-konkurs/comment-page-1/#comment-28419</link>

		<dc:creator><![CDATA[ymmm]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 23 Aug 2016 18:55:16 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://wielkibuk.com/?p=5426#comment-28419</guid>

					<description><![CDATA[Hej, w treści konkursu mówisz o 3 egzemplarzach, a rozlosowałaś tylko jeden... dlaczego? :(]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Hej, w treści konkursu mówisz o 3 egzemplarzach, a rozlosowałaś tylko jeden&#8230; dlaczego? 🙁</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Bombeletta		</title>
		<link>https://wielkibuk.com/2016/08/12/biala-rika-magdalena-parys-recenzja-konkurs/comment-page-1/#comment-28410</link>

		<dc:creator><![CDATA[Bombeletta]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 22 Aug 2016 14:32:34 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://wielkibuk.com/?p=5426#comment-28410</guid>

					<description><![CDATA[W odpowiedzi do &lt;a href=&quot;https://wielkibuk.com/2016/08/12/biala-rika-magdalena-parys-recenzja-konkurs/comment-page-1/#comment-28357&quot;&gt;Marzena&lt;/a&gt;.

GRATULACJE! &#060;3 Czekam na kontakt na maila i dane do wysyłki!
wielkibukblog@gmail.com]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W odpowiedzi do <a href="https://wielkibuk.com/2016/08/12/biala-rika-magdalena-parys-recenzja-konkurs/comment-page-1/#comment-28357">Marzena</a>.</p>
<p>GRATULACJE! &lt;3 Czekam na kontakt na maila i dane do wysyłki!<br />
<a href="mailto:wielkibukblog@gmail.com">wielkibukblog@gmail.com</a></p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Weronika (Zimno tutaj)		</title>
		<link>https://wielkibuk.com/2016/08/12/biala-rika-magdalena-parys-recenzja-konkurs/comment-page-1/#comment-28403</link>

		<dc:creator><![CDATA[Weronika (Zimno tutaj)]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 21 Aug 2016 19:27:14 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://wielkibuk.com/?p=5426#comment-28403</guid>

					<description><![CDATA[Story time. :D 

Zdaje się, że skończyłam wtedy zerówkę. Miałam dumne 6 wiosen na karku i niewiele do roboty. Pałętałam się po rozleniwionej upałem wsi, uliczki były zupełnie wyludnione. Wysuszone przez palące słońce kwiaty nieszczególnie nadawały się do robienia wianków, zniechęcona porzuciłam więc łamiącą się plecionkę. Co dalej?
Po raz sześćsetny tego dnia rozpoczęłam przemarsz przez centrum wioski. Minęłam dom Starszej Pani, Której Lepiej Unikać, przeszłam też koło jabłoni i zerwałam jabłko, choć wiedziałam, że będzie jeszcze kwaśne. Następny był ogródek Tego Zabawnego Pana, Który Kiedyś Dał Mi Czekoladę, a kawałek dalej - grządki Przyjaciółki Babci. Nuda. Wzdychając przeskoczyłam rów i zaczęłam szukać kamieni na polu obok drogi. To też nie okazało się być szczególnie zajmujące, bo już dawno wyzbierałam stamtąd te najładniejsze. Zrezygnowana rozejrzałam się dokoła. Kątem oka zarejestrowałam pokonujące rów grube cielsko w biało-czarne pręgi.
- Steeefaaan! - Wydarłam się tak entuzjastycznie jak to tylko śmiertelnie znudzona sześciolatka potrafi.
Stary kot uniósł głowę, spojrzał na mnie z dezaprobatą i kontynuował przeprawę. Oczywiście, natychmiast podążyłam jego śladem. Ruszył w kierunku domu, którego pobliża ja zwykle unikałam. Mieszkał tam wyjątkowo wredny pies, za Właścicielem Wyjątkowo Wrednego Psa też szczególnie nie przepadałam. Na Stefanie uporczywe szczekanie nie zrobiło jednak większego wrażenia. Nie mogłam okazać się gorsza od grubego kota, więc, z całą godnością na jaką było mnie wtedy stać, przebiegłam dzielący mnie od niego kawałek. Kocur obrócił się w moją stronę, a jego wyraz pyszczka wydał mi się nieco przyjaźniejszy. Po chwili ruszyliśmy w dalszą drogę. Po minutowym spacerze zatrzymaliśmy się pod niewielkim szarym budynkiem, który nie budził we mnie żadnych skojarzeń. Stefan spojrzał na mnie wyczekująco. Wyglądał jakby czegoś ode mnie chciał. Nie odrywając ode mnie wzroku wskoczył na pierwszy stopień prowadzący do budynku. Podeszłam bliżej, bo zaintrygowało mnie dziwne zachowanie kota. Na drzwiach przyczepiono nierzucające się w oczy litery. Przechyliłam głowę i odszyfrowałam napis: b i b l i o t e k a. (Zrobiłam to bez problemu, w zerówce szczyciłam się najlepszymi umiejętnościami czytania w grupie. Uwielbiałam się tym przechwalać.) Skonsternowana (choć wtedy raczej nie znałam jeszcze tego określenia) zrobiłam krok w tył. Czy w mojej wiosce naprawdę było coś takiego jak biblioteka, a ja nie miałam o tym pojęcia? Zerknęłam na Stefana. Zdawał się zachęcająco machać ogonem. (Nie mam pojęcia, jak można zachęcająco machać ogonem, ale ten kocur najwyraźniej wiedział o tym całkiem sporo.) Wzięłam głęboki oddech i chwyciłam klamkę.
Przez resztę wakacji już się nie nudziłam.

Książki uwielbiałam już wcześniej (dziękuję, Mamo &#060;3), ale odkrycie wiejskiej biblioteki było prawdziwym przełomem w moim życiu. Nic więc dziwnego, że to właśnie wspomnienie przyszło mi na myśl, gdy czytałam zadanie konkursowe. :)]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Story time. 😀 </p>
<p>Zdaje się, że skończyłam wtedy zerówkę. Miałam dumne 6 wiosen na karku i niewiele do roboty. Pałętałam się po rozleniwionej upałem wsi, uliczki były zupełnie wyludnione. Wysuszone przez palące słońce kwiaty nieszczególnie nadawały się do robienia wianków, zniechęcona porzuciłam więc łamiącą się plecionkę. Co dalej?<br />
Po raz sześćsetny tego dnia rozpoczęłam przemarsz przez centrum wioski. Minęłam dom Starszej Pani, Której Lepiej Unikać, przeszłam też koło jabłoni i zerwałam jabłko, choć wiedziałam, że będzie jeszcze kwaśne. Następny był ogródek Tego Zabawnego Pana, Który Kiedyś Dał Mi Czekoladę, a kawałek dalej &#8211; grządki Przyjaciółki Babci. Nuda. Wzdychając przeskoczyłam rów i zaczęłam szukać kamieni na polu obok drogi. To też nie okazało się być szczególnie zajmujące, bo już dawno wyzbierałam stamtąd te najładniejsze. Zrezygnowana rozejrzałam się dokoła. Kątem oka zarejestrowałam pokonujące rów grube cielsko w biało-czarne pręgi.<br />
&#8211; Steeefaaan! &#8211; Wydarłam się tak entuzjastycznie jak to tylko śmiertelnie znudzona sześciolatka potrafi.<br />
Stary kot uniósł głowę, spojrzał na mnie z dezaprobatą i kontynuował przeprawę. Oczywiście, natychmiast podążyłam jego śladem. Ruszył w kierunku domu, którego pobliża ja zwykle unikałam. Mieszkał tam wyjątkowo wredny pies, za Właścicielem Wyjątkowo Wrednego Psa też szczególnie nie przepadałam. Na Stefanie uporczywe szczekanie nie zrobiło jednak większego wrażenia. Nie mogłam okazać się gorsza od grubego kota, więc, z całą godnością na jaką było mnie wtedy stać, przebiegłam dzielący mnie od niego kawałek. Kocur obrócił się w moją stronę, a jego wyraz pyszczka wydał mi się nieco przyjaźniejszy. Po chwili ruszyliśmy w dalszą drogę. Po minutowym spacerze zatrzymaliśmy się pod niewielkim szarym budynkiem, który nie budził we mnie żadnych skojarzeń. Stefan spojrzał na mnie wyczekująco. Wyglądał jakby czegoś ode mnie chciał. Nie odrywając ode mnie wzroku wskoczył na pierwszy stopień prowadzący do budynku. Podeszłam bliżej, bo zaintrygowało mnie dziwne zachowanie kota. Na drzwiach przyczepiono nierzucające się w oczy litery. Przechyliłam głowę i odszyfrowałam napis: b i b l i o t e k a. (Zrobiłam to bez problemu, w zerówce szczyciłam się najlepszymi umiejętnościami czytania w grupie. Uwielbiałam się tym przechwalać.) Skonsternowana (choć wtedy raczej nie znałam jeszcze tego określenia) zrobiłam krok w tył. Czy w mojej wiosce naprawdę było coś takiego jak biblioteka, a ja nie miałam o tym pojęcia? Zerknęłam na Stefana. Zdawał się zachęcająco machać ogonem. (Nie mam pojęcia, jak można zachęcająco machać ogonem, ale ten kocur najwyraźniej wiedział o tym całkiem sporo.) Wzięłam głęboki oddech i chwyciłam klamkę.<br />
Przez resztę wakacji już się nie nudziłam.</p>
<p>Książki uwielbiałam już wcześniej (dziękuję, Mamo &lt;3), ale odkrycie wiejskiej biblioteki było prawdziwym przełomem w moim życiu. Nic więc dziwnego, że to właśnie wspomnienie przyszło mi na myśl, gdy czytałam zadanie konkursowe. 🙂</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Marzena		</title>
		<link>https://wielkibuk.com/2016/08/12/biala-rika-magdalena-parys-recenzja-konkurs/comment-page-1/#comment-28357</link>

		<dc:creator><![CDATA[Marzena]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 17 Aug 2016 14:29:09 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://wielkibuk.com/?p=5426#comment-28357</guid>

					<description><![CDATA[Mój tata od zawsze był zaintrygowany kulturą Rosji. Fascynowały go zwłaszcza baśnie pisane przez Rosjan. Kiedy się urodziłam, był szczęśliwy, że pojawił się ktoś, z kim może podzielić się swoją pasją. Czytał mi wspaniałe rosyjskie baśnie przed snem. Szczególnie jedna z nich była mi bliska. Opowiadała ona o koniku Garbusku i jego właścicielu, Iwanie, na którego wołano &quot;Wania&quot;. Podobała mi się tak bardzo, że wołałam na mojego rodziciela &quot;Wanio!&quot;. Ja natomiast byłam Garbuskiem. Do dziś w mojej rodzinie powtarzana jest opowieść, kiedy tata po raz pierwszy zabrał mnie do sklepu z zabawkami. Byłam oczarowana. Na każdej półce było pełno przepięknych przedmiotów! Moja radość była tak wielka, że na cały głos krzyknęłam &quot;Wania! Patrz, ile tu zabawek!&quot;. Panie sprzedawczynie śmiały się na całe gardło, a tata niezrażony wziął swoją niesforną czterolatkę na barana i kupił jej pluszowego konika. Pamiętam to dobrze, i myślę że to właśnie jest moim najmilszym wspomnieniem z dzieciństwa, a mojego konika, którego ochrzciłam Garbuskiem, mam do dziś.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Mój tata od zawsze był zaintrygowany kulturą Rosji. Fascynowały go zwłaszcza baśnie pisane przez Rosjan. Kiedy się urodziłam, był szczęśliwy, że pojawił się ktoś, z kim może podzielić się swoją pasją. Czytał mi wspaniałe rosyjskie baśnie przed snem. Szczególnie jedna z nich była mi bliska. Opowiadała ona o koniku Garbusku i jego właścicielu, Iwanie, na którego wołano &#8222;Wania&#8221;. Podobała mi się tak bardzo, że wołałam na mojego rodziciela &#8222;Wanio!&#8221;. Ja natomiast byłam Garbuskiem. Do dziś w mojej rodzinie powtarzana jest opowieść, kiedy tata po raz pierwszy zabrał mnie do sklepu z zabawkami. Byłam oczarowana. Na każdej półce było pełno przepięknych przedmiotów! Moja radość była tak wielka, że na cały głos krzyknęłam &#8222;Wania! Patrz, ile tu zabawek!&#8221;. Panie sprzedawczynie śmiały się na całe gardło, a tata niezrażony wziął swoją niesforną czterolatkę na barana i kupił jej pluszowego konika. Pamiętam to dobrze, i myślę że to właśnie jest moim najmilszym wspomnieniem z dzieciństwa, a mojego konika, którego ochrzciłam Garbuskiem, mam do dziś.</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Agata		</title>
		<link>https://wielkibuk.com/2016/08/12/biala-rika-magdalena-parys-recenzja-konkurs/comment-page-1/#comment-28348</link>

		<dc:creator><![CDATA[Agata]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 16 Aug 2016 19:37:07 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://wielkibuk.com/?p=5426#comment-28348</guid>

					<description><![CDATA[Spoglądając na dzieciaki w dzisiejszych czasach, które większość swoich młodzieńczych lat spędzają siedząc przed komputerem, mogę powiedzieć, że każdą – nawet najmniejszą chwilę mojego dzieciństwa będę miło wspominać. Pierwszy wyjazd nad morze z rodziną, oglądanie wieczorami bajek na rzutniku z siostrami, granie w gry planszowe z babcią, największa atrakcja zimą – kulig, wymyślanie zabaw z przyjaciółmi i wiele innych. Jeżeli miałabym wybrać jedno najmilsze wspomnienie z mojego dzieciństwa to na myśli nasuwa mi się jedna rzecz. Najbardziej w tamtych czasach podobało mi się, że nikt z moich znajomych nie miał telefonu komórkowego i nigdy nie umawialiśmy się na konkretną godzinę, a mimo to jak wyszło się na dwór zawsze spotkało się kogoś do zabawy i największą karą było jak mama kazała wracać do domu. Praktycznie nikt nie posiadał zegarka, a zawsze wiedziało się, że zaraz w telewizji będzie puszczana dobranocka i trzeba na chwilę skończyć zabawę. W dzieciństwie wydawało się, że czas płynie wolniej – i tego najbardziej brakuje mi teraz w dorosłym, zabieganym życiu.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Spoglądając na dzieciaki w dzisiejszych czasach, które większość swoich młodzieńczych lat spędzają siedząc przed komputerem, mogę powiedzieć, że każdą – nawet najmniejszą chwilę mojego dzieciństwa będę miło wspominać. Pierwszy wyjazd nad morze z rodziną, oglądanie wieczorami bajek na rzutniku z siostrami, granie w gry planszowe z babcią, największa atrakcja zimą – kulig, wymyślanie zabaw z przyjaciółmi i wiele innych. Jeżeli miałabym wybrać jedno najmilsze wspomnienie z mojego dzieciństwa to na myśli nasuwa mi się jedna rzecz. Najbardziej w tamtych czasach podobało mi się, że nikt z moich znajomych nie miał telefonu komórkowego i nigdy nie umawialiśmy się na konkretną godzinę, a mimo to jak wyszło się na dwór zawsze spotkało się kogoś do zabawy i największą karą było jak mama kazała wracać do domu. Praktycznie nikt nie posiadał zegarka, a zawsze wiedziało się, że zaraz w telewizji będzie puszczana dobranocka i trzeba na chwilę skończyć zabawę. W dzieciństwie wydawało się, że czas płynie wolniej – i tego najbardziej brakuje mi teraz w dorosłym, zabieganym życiu.</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Tydzień Blogowy #55 &#8211; Wielki Buk		</title>
		<link>https://wielkibuk.com/2016/08/12/biala-rika-magdalena-parys-recenzja-konkurs/comment-page-1/#comment-28314</link>

		<dc:creator><![CDATA[Tydzień Blogowy #55 &#8211; Wielki Buk]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 15 Aug 2016 10:20:25 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://wielkibuk.com/?p=5426#comment-28314</guid>

					<description><![CDATA[[&#8230;] Pyszna „BIAŁA RIKA” Magdalena Parys – recenzja [&#8230;]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>[&#8230;] Pyszna „BIAŁA RIKA” Magdalena Parys – recenzja [&#8230;]</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: natiKa		</title>
		<link>https://wielkibuk.com/2016/08/12/biala-rika-magdalena-parys-recenzja-konkurs/comment-page-1/#comment-28308</link>

		<dc:creator><![CDATA[natiKa]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 15 Aug 2016 08:01:54 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://wielkibuk.com/?p=5426#comment-28308</guid>

					<description><![CDATA[Nie bez przyczyny odwiedzam blogi takie jak Twój, kocham książki od zawsze, cały czas twierdze że jestem szczęśliwsza od kiedy potrafię czytać:) Doświadczam dzięki nim życia tysiące razy. I w związku z tym moim najmilszym wspomnieniem z dzieciństwa jes to kiedy pierwszy raz dostałam własną książkę, wybraną i kupioną w największej księgarni wtedy  w mieście. Wąchałam ją, tuliłam i z nią spałam. Było to &quot;Słoneczko&quot; Marii Buyno-Arctowej. Książkę mam do dziś, zajmuje szczególne miejsce w mojej biblioteczce. I oczywiście planuje ją przekazać następnym pokoleniom z nadzieją na to że pokochają książki tak jak ja.
Ps.: dorzucam jeszcze wspomnienie moich rodziców, którzy wszystkim znajomym opowiadają o tym jak to będąc maluchem (nieco ponad 2 latka)przewracałam strony Lokomotywy udając że ją czytam (znałam ją na pamięć i podobno te strony przewracał zgodnie z tekstem więc niektorzy nabierali się na to że czytam naprawdę) :)]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Nie bez przyczyny odwiedzam blogi takie jak Twój, kocham książki od zawsze, cały czas twierdze że jestem szczęśliwsza od kiedy potrafię czytać:) Doświadczam dzięki nim życia tysiące razy. I w związku z tym moim najmilszym wspomnieniem z dzieciństwa jes to kiedy pierwszy raz dostałam własną książkę, wybraną i kupioną w największej księgarni wtedy  w mieście. Wąchałam ją, tuliłam i z nią spałam. Było to &#8222;Słoneczko&#8221; Marii Buyno-Arctowej. Książkę mam do dziś, zajmuje szczególne miejsce w mojej biblioteczce. I oczywiście planuje ją przekazać następnym pokoleniom z nadzieją na to że pokochają książki tak jak ja.<br />
Ps.: dorzucam jeszcze wspomnienie moich rodziców, którzy wszystkim znajomym opowiadają o tym jak to będąc maluchem (nieco ponad 2 latka)przewracałam strony Lokomotywy udając że ją czytam (znałam ją na pamięć i podobno te strony przewracał zgodnie z tekstem więc niektorzy nabierali się na to że czytam naprawdę) 🙂</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Magdalena Ś.		</title>
		<link>https://wielkibuk.com/2016/08/12/biala-rika-magdalena-parys-recenzja-konkurs/comment-page-1/#comment-28301</link>

		<dc:creator><![CDATA[Magdalena Ś.]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 12 Aug 2016 18:59:23 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://wielkibuk.com/?p=5426#comment-28301</guid>

					<description><![CDATA[W dzieciństwie miałam wiele marzeń, ale czasami nie wszystkie dało się spełnić. Pamiętam jedno z nich, które spełniło się dzięki mojej mamie. Po lekturze książek typu Księga dżungli, Pipi Langstrumpf, W pustyni i w puszczy czy Przygody małpki Fiki Miki zamarzyłam o małpce. Od biedy wystarczyłaby mi tak zwykła, pluszowa, ale skąd w czasach ponurego Peerelu taką wziąć? Radę na smutki znalazła moja pomysłowa mama i w ciągu jednej nocy uszyła mi wymarzoną małpkę! Kiedy rano wstałam i zobaczyłam wymarzoną zabawkę siedzącą jak gdyby nigdy nic na krześle, o mało co się z radości nie rozpłakałam. Mama wykorzystała moje stare czerwone rajstopy, z których powstał korpus wypchany watą oraz głowa. W oczy i nos zamieniły się guziki, małpka miała nawet naszyty uśmiech, śmiesznie odstające uszy i czuprynę ze starego futerka. I nawet potrafiła chodzić! Ręce i nogi mama przypięła za pomocą żyłki do drewnianego krzyżaka, którym wystarczyło umiejętnie poruszać, by moja nowa zabawka zaczęła wyczyniać różne małpie figle;) Otrzymała wdzięczne imię Koko i honorowe miejsce na półce z zabawkami:)]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W dzieciństwie miałam wiele marzeń, ale czasami nie wszystkie dało się spełnić. Pamiętam jedno z nich, które spełniło się dzięki mojej mamie. Po lekturze książek typu Księga dżungli, Pipi Langstrumpf, W pustyni i w puszczy czy Przygody małpki Fiki Miki zamarzyłam o małpce. Od biedy wystarczyłaby mi tak zwykła, pluszowa, ale skąd w czasach ponurego Peerelu taką wziąć? Radę na smutki znalazła moja pomysłowa mama i w ciągu jednej nocy uszyła mi wymarzoną małpkę! Kiedy rano wstałam i zobaczyłam wymarzoną zabawkę siedzącą jak gdyby nigdy nic na krześle, o mało co się z radości nie rozpłakałam. Mama wykorzystała moje stare czerwone rajstopy, z których powstał korpus wypchany watą oraz głowa. W oczy i nos zamieniły się guziki, małpka miała nawet naszyty uśmiech, śmiesznie odstające uszy i czuprynę ze starego futerka. I nawet potrafiła chodzić! Ręce i nogi mama przypięła za pomocą żyłki do drewnianego krzyżaka, którym wystarczyło umiejętnie poruszać, by moja nowa zabawka zaczęła wyczyniać różne małpie figle;) Otrzymała wdzięczne imię Koko i honorowe miejsce na półce z zabawkami:)</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Alicja K		</title>
		<link>https://wielkibuk.com/2016/08/12/biala-rika-magdalena-parys-recenzja-konkurs/comment-page-1/#comment-28290</link>

		<dc:creator><![CDATA[Alicja K]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 12 Aug 2016 15:56:12 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://wielkibuk.com/?p=5426#comment-28290</guid>

					<description><![CDATA[Z tego co zauważyłam nie będę oryginalna, bo każdy pisze o swoich dziadkach. 
Najmilej wspominam niedzielne rodzinne spotkania na działkowym ogródku pradziadków. Kiedy to wszyscy byliśmy mali, woziliśmy się taczkami i niczym nie przejmowaliśmy się. Nasi rodzice przesiadywali na drewnianej huśtawce, która była opleciona winogronem, prababcia ciągle przesiadywała w warzywniaku, a pradziadek w drewnianym domku szukał narzędzi- nigdy nie wiedziałam po co mu aż tyle. Nigdy nie zapomnę &quot;udawanego&quot; śmiechu (nie żebym była kiepskim komikiem), kiedy opowiadałam co tydzień ten sam dowcip. Może ktoś jeszcze go kojarzy? &quot;Przychodzi baba do lekarza z radiem na głowie. Lekarz pyta: Co Pani dolega? Ona na to: RMF FM&quot;. Oczywiście za każdym razem wszyscy płakali ze śmiechu :) 
Tak, to są najmilsze wspomnienia.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Z tego co zauważyłam nie będę oryginalna, bo każdy pisze o swoich dziadkach.<br />
Najmilej wspominam niedzielne rodzinne spotkania na działkowym ogródku pradziadków. Kiedy to wszyscy byliśmy mali, woziliśmy się taczkami i niczym nie przejmowaliśmy się. Nasi rodzice przesiadywali na drewnianej huśtawce, która była opleciona winogronem, prababcia ciągle przesiadywała w warzywniaku, a pradziadek w drewnianym domku szukał narzędzi- nigdy nie wiedziałam po co mu aż tyle. Nigdy nie zapomnę &#8222;udawanego&#8221; śmiechu (nie żebym była kiepskim komikiem), kiedy opowiadałam co tydzień ten sam dowcip. Może ktoś jeszcze go kojarzy? &#8222;Przychodzi baba do lekarza z radiem na głowie. Lekarz pyta: Co Pani dolega? Ona na to: RMF FM&#8221;. Oczywiście za każdym razem wszyscy płakali ze śmiechu 🙂<br />
Tak, to są najmilsze wspomnienia.</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Paulina Badowska		</title>
		<link>https://wielkibuk.com/2016/08/12/biala-rika-magdalena-parys-recenzja-konkurs/comment-page-1/#comment-28287</link>

		<dc:creator><![CDATA[Paulina Badowska]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 12 Aug 2016 13:45:53 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://wielkibuk.com/?p=5426#comment-28287</guid>

					<description><![CDATA[Moje najmilsze wspomnienie ? chyba wakacje corocznie spędzane z dziadkami pachnące sernikiem na zimno pieczonym specjalnie dla mnie i świeżo wykrochmaloną pościelą w jakiej tam spałam pamiętam spacery pod rękę z dziadkiem ( jego już nie ma ale ja ciągle mam w głowie  ten obraz ) kiedy opowiadał mi o dzieciństwie mojej mamy i oprowadzał po miejscach z nim związanych dziś kiedy chodzę tamtymi ulicami sama to już nie to samo szkoda że nie mogę cofnąć czasu pamiętam też wieczory z babcią zawsze wtedy sięgałam po leżący na półce kuferek ze zdjęciami siadałam jej na kolanach wyjmowałyśmy kolejne fotografie najczęściej w kolorze sepii lub wręcz czarno białe a na nich kolejni ludzie których ja mała dziewczynka nie miałam prawa rozpoznać zadawałam strasznie dużo pytań o tych ludzi a ona cierpliwie opowiadała mi o wszystkich uwielbiałam te nasze podróże w czasie śladami mojej wielopokoleniowej rodziny do dziś kiedy chcę się poczuć jak dziecko którym już niestety nie jestem jadę do Babci siadam jej na kolanach tulę się do niej wyjmuję pudło pełne zdjęć i błagalnym tonem proszę babciu opowiedz mi o nich !!!!]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Moje najmilsze wspomnienie ? chyba wakacje corocznie spędzane z dziadkami pachnące sernikiem na zimno pieczonym specjalnie dla mnie i świeżo wykrochmaloną pościelą w jakiej tam spałam pamiętam spacery pod rękę z dziadkiem ( jego już nie ma ale ja ciągle mam w głowie  ten obraz ) kiedy opowiadał mi o dzieciństwie mojej mamy i oprowadzał po miejscach z nim związanych dziś kiedy chodzę tamtymi ulicami sama to już nie to samo szkoda że nie mogę cofnąć czasu pamiętam też wieczory z babcią zawsze wtedy sięgałam po leżący na półce kuferek ze zdjęciami siadałam jej na kolanach wyjmowałyśmy kolejne fotografie najczęściej w kolorze sepii lub wręcz czarno białe a na nich kolejni ludzie których ja mała dziewczynka nie miałam prawa rozpoznać zadawałam strasznie dużo pytań o tych ludzi a ona cierpliwie opowiadała mi o wszystkich uwielbiałam te nasze podróże w czasie śladami mojej wielopokoleniowej rodziny do dziś kiedy chcę się poczuć jak dziecko którym już niestety nie jestem jadę do Babci siadam jej na kolanach tulę się do niej wyjmuję pudło pełne zdjęć i błagalnym tonem proszę babciu opowiedz mi o nich !!!!</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Angoraa		</title>
		<link>https://wielkibuk.com/2016/08/12/biala-rika-magdalena-parys-recenzja-konkurs/comment-page-1/#comment-28285</link>

		<dc:creator><![CDATA[Angoraa]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 12 Aug 2016 13:04:52 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://wielkibuk.com/?p=5426#comment-28285</guid>

					<description><![CDATA[Pamiętam dzień kiedy razem z tatą pojechaliśmy po mojego pierwszego pieska. Zawsze marzyłam o swoim pupilu, więc byłam bardzo podekscytowana. W pierwszą noc wstawałam z łóżka, aby sprawdzić czy pies faktycznie jest w moim domu,aż wkońcu nad ranem nie wróciłam do łóżka tylko bawiłam się z sunią. Byłam bardzo szczęśliwa.
Niestety miesiąc później szczeniak czymś się zatruł i umarł, ale moment kiedy go adoptowałam był jednym z najpiękniejszych wspomnień jakie mam...]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Pamiętam dzień kiedy razem z tatą pojechaliśmy po mojego pierwszego pieska. Zawsze marzyłam o swoim pupilu, więc byłam bardzo podekscytowana. W pierwszą noc wstawałam z łóżka, aby sprawdzić czy pies faktycznie jest w moim domu,aż wkońcu nad ranem nie wróciłam do łóżka tylko bawiłam się z sunią. Byłam bardzo szczęśliwa.<br />
Niestety miesiąc później szczeniak czymś się zatruł i umarł, ale moment kiedy go adoptowałam był jednym z najpiękniejszych wspomnień jakie mam&#8230;</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Joanna Rafał Hiliński		</title>
		<link>https://wielkibuk.com/2016/08/12/biala-rika-magdalena-parys-recenzja-konkurs/comment-page-1/#comment-28283</link>

		<dc:creator><![CDATA[Joanna Rafał Hiliński]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 12 Aug 2016 12:24:25 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://wielkibuk.com/?p=5426#comment-28283</guid>

					<description><![CDATA[Och, moim najwspanialszym wspomnieniem z dzieciństwa są wieczory sobotnie spędzone z babcią, zawsze uciekałam ok. godz 18 do babci, że by oglądać &quot;Dr. Quin&quot;! pod pretekstem jedzenia jabłek, bo rodzice mi nie pozwalali oglądać, bo tam są sceny nie dla dzieci! (SIC!) a ja sprytnie wymyśliłam sobie, że odwiedzę babcię i siedziałyśmy, jadłyśmy jabłka i orzechy i śledziłyśmy te sceny nie dla dzieci, choć maiłam wtedy chyba ze 12 lat!]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Och, moim najwspanialszym wspomnieniem z dzieciństwa są wieczory sobotnie spędzone z babcią, zawsze uciekałam ok. godz 18 do babci, że by oglądać &#8222;Dr. Quin&#8221;! pod pretekstem jedzenia jabłek, bo rodzice mi nie pozwalali oglądać, bo tam są sceny nie dla dzieci! (SIC!) a ja sprytnie wymyśliłam sobie, że odwiedzę babcię i siedziałyśmy, jadłyśmy jabłka i orzechy i śledziłyśmy te sceny nie dla dzieci, choć maiłam wtedy chyba ze 12 lat!</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Charlotte Cz.		</title>
		<link>https://wielkibuk.com/2016/08/12/biala-rika-magdalena-parys-recenzja-konkurs/comment-page-1/#comment-28282</link>

		<dc:creator><![CDATA[Charlotte Cz.]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 12 Aug 2016 12:20:52 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://wielkibuk.com/?p=5426#comment-28282</guid>

					<description><![CDATA[Wywołałaś uśmiech na mojej twarzy tym pytaniem, bo moje najprzyjemniejsze, najwspanialsze wspomnienie z dzieciństwa wiąże się z zimowymi wakacjami z Karpaczu. Gdy zamykam oczy w mojej głowie pojawiają się automatycznie obrazki zaśnieżonych gór, pokrytych białym puchem wzgórz, z których zjeżdżałam na sankach razem z moim tatą. Jakiś najprostszych szlaków, które przemierzałam jako 5-letnie dziecko, co później poskutkowało narodzeniem się wielkiej miłości do gór. To było pod koniec lat 90., więc dość dawno temu, ale te wspaniałe chwile mam uwiecznione do dnia dzisiejszego na fotografiach, które pokazują te szalone zabawy na śniegu, upadek prosto w zaspę gdy zjeżdżałam na sankach z tatą, moją mamę, która miała fantastyczną czapkę z dzwoneczkami (ach te lata 90. i tamtejsza moda). To wszystko wywołuje wielki uśmiech na mojej twarzy, ten wspaniały, niefrasobliwy czas, gdy nie trzeba było o nic się martwić, gdy było się tak autentycznie szczęśliwym, czując tę beztroskę. Teraz się to zmieniło, ale zawsze z przyjemnością oglądam zdjęcia z tamtego czasu i odświeżam swoje wspomnienia. :)]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Wywołałaś uśmiech na mojej twarzy tym pytaniem, bo moje najprzyjemniejsze, najwspanialsze wspomnienie z dzieciństwa wiąże się z zimowymi wakacjami z Karpaczu. Gdy zamykam oczy w mojej głowie pojawiają się automatycznie obrazki zaśnieżonych gór, pokrytych białym puchem wzgórz, z których zjeżdżałam na sankach razem z moim tatą. Jakiś najprostszych szlaków, które przemierzałam jako 5-letnie dziecko, co później poskutkowało narodzeniem się wielkiej miłości do gór. To było pod koniec lat 90., więc dość dawno temu, ale te wspaniałe chwile mam uwiecznione do dnia dzisiejszego na fotografiach, które pokazują te szalone zabawy na śniegu, upadek prosto w zaspę gdy zjeżdżałam na sankach z tatą, moją mamę, która miała fantastyczną czapkę z dzwoneczkami (ach te lata 90. i tamtejsza moda). To wszystko wywołuje wielki uśmiech na mojej twarzy, ten wspaniały, niefrasobliwy czas, gdy nie trzeba było o nic się martwić, gdy było się tak autentycznie szczęśliwym, czując tę beztroskę. Teraz się to zmieniło, ale zawsze z przyjemnością oglądam zdjęcia z tamtego czasu i odświeżam swoje wspomnienia. 🙂</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Dominika Rygiel		</title>
		<link>https://wielkibuk.com/2016/08/12/biala-rika-magdalena-parys-recenzja-konkurs/comment-page-1/#comment-28281</link>

		<dc:creator><![CDATA[Dominika Rygiel]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 12 Aug 2016 12:03:02 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://wielkibuk.com/?p=5426#comment-28281</guid>

					<description><![CDATA[Pamiętam to lato, kiedy to tato rozbił w ogrodzie, pod starą jabłonką namiot. Dopiero świtało ale powietrze było już ciężkie i parne, przesycone zapachami lata. Słodkawy zapach piwonii mieszał się z aromatem jaśminowca a o świeżość źdźbeł trawy dbała poranna rosa. Promienie słońca coraz śmielej przygrzewały w tkaninę namiotu. Mnie to jednak nie przeszkadzało. Z książką pod pachą ładowałam się do nagrzanego schronienia, które odgradzało mnie od zapachów i dźwięków dnia codziennego. Z bijącym z podekscytowania (bądźmy jednak szczerzy: ze strachu) sercem przewracałam kartkę za kartką, połykałam rozdział za rozdziałem. Z trójką bohaterów, w nikłej poświacie księżyca, przemierzałam złowieszczą willę, w poszukiwaniu wskazówek, które pozwoliłyby mi rozwikłać zagadkę morderstwa z sąsiedztwa. Było obgryzanie paznokci, szum krwi w uszach, zamykanie książki &quot;na chwilę&quot;, dla wytchnienia, by zaraz ją ponownie otworzyć i czytać dalej. Byłam tylko ja i one: &quot;Róże pani Cherington&quot;, pierwszy przeczytany przeze mnie, podkradziony z półki mamy, kryminał. Wspomnienie tego lata noszę w sobie od dawna. Nie potrafię zapomnieć ówczesnych emocji, zdenerwowania, usilnych prób rozwikłania zagadki. Tytuł Craig Rice nadal znajduje się w mojej biblioteczce. Choć jego karty fruwają, to wspomnienie ówczesnego lata jest nadal świeże i żywe. Namacalnie przyjemne. Dziękuję, że swoim konkursem pozwoliłaś tym emocjom wypłynąć na wierzch. Rozmarzyłam się ;-)]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Pamiętam to lato, kiedy to tato rozbił w ogrodzie, pod starą jabłonką namiot. Dopiero świtało ale powietrze było już ciężkie i parne, przesycone zapachami lata. Słodkawy zapach piwonii mieszał się z aromatem jaśminowca a o świeżość źdźbeł trawy dbała poranna rosa. Promienie słońca coraz śmielej przygrzewały w tkaninę namiotu. Mnie to jednak nie przeszkadzało. Z książką pod pachą ładowałam się do nagrzanego schronienia, które odgradzało mnie od zapachów i dźwięków dnia codziennego. Z bijącym z podekscytowania (bądźmy jednak szczerzy: ze strachu) sercem przewracałam kartkę za kartką, połykałam rozdział za rozdziałem. Z trójką bohaterów, w nikłej poświacie księżyca, przemierzałam złowieszczą willę, w poszukiwaniu wskazówek, które pozwoliłyby mi rozwikłać zagadkę morderstwa z sąsiedztwa. Było obgryzanie paznokci, szum krwi w uszach, zamykanie książki &#8222;na chwilę&#8221;, dla wytchnienia, by zaraz ją ponownie otworzyć i czytać dalej. Byłam tylko ja i one: &#8222;Róże pani Cherington&#8221;, pierwszy przeczytany przeze mnie, podkradziony z półki mamy, kryminał. Wspomnienie tego lata noszę w sobie od dawna. Nie potrafię zapomnieć ówczesnych emocji, zdenerwowania, usilnych prób rozwikłania zagadki. Tytuł Craig Rice nadal znajduje się w mojej biblioteczce. Choć jego karty fruwają, to wspomnienie ówczesnego lata jest nadal świeże i żywe. Namacalnie przyjemne. Dziękuję, że swoim konkursem pozwoliłaś tym emocjom wypłynąć na wierzch. Rozmarzyłam się 😉</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Asia		</title>
		<link>https://wielkibuk.com/2016/08/12/biala-rika-magdalena-parys-recenzja-konkurs/comment-page-1/#comment-28280</link>

		<dc:creator><![CDATA[Asia]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 12 Aug 2016 11:04:02 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://wielkibuk.com/?p=5426#comment-28280</guid>

					<description><![CDATA[Najprzyjemniejsze wspomnienie... Kiedy rodzice pozwalali dziadkowi zabierać mnie na wycieczki :) miałam 5 lat i jeździliśmy po całym dolnym śląsku, po zamkach i basztach,  rynkach i wąskich uliczkach, z dziadkiem za rękę, który wiedział wszystko, wszystko znał i potrafił nadać światu piękno i wartość... Do teraz uwielbiam wycieczki po małych miasteczkach i spacery bez szczególnego celu. :)]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Najprzyjemniejsze wspomnienie&#8230; Kiedy rodzice pozwalali dziadkowi zabierać mnie na wycieczki 🙂 miałam 5 lat i jeździliśmy po całym dolnym śląsku, po zamkach i basztach,  rynkach i wąskich uliczkach, z dziadkiem za rękę, który wiedział wszystko, wszystko znał i potrafił nadać światu piękno i wartość&#8230; Do teraz uwielbiam wycieczki po małych miasteczkach i spacery bez szczególnego celu. 🙂</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
	</channel>
</rss>
