<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	
	>
<channel>
	<title>
	Komentarze do: 5 URODZINY Wielkiego Buka &#038; KOSMICZNY KONKURS!(zakończony)	</title>
	<atom:link href="https://wielkibuk.com/2017/11/25/5-urodziny-wielkiego-buka-kosmiczny-konkurs/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://wielkibuk.com/2017/11/25/5-urodziny-wielkiego-buka-kosmiczny-konkurs/</link>
	<description>Blog literacki. Recenzje książek od 2012 roku.</description>
	<lastBuildDate>Sat, 02 Dec 2017 13:48:51 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=7.0</generator>
	<item>
		<title>
		Autor: Bombeletta		</title>
		<link>https://wielkibuk.com/2017/11/25/5-urodziny-wielkiego-buka-kosmiczny-konkurs/comment-page-1/#comment-41399</link>

		<dc:creator><![CDATA[Bombeletta]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 02 Dec 2017 13:48:51 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://wielkibuk.com/?p=8897#comment-41399</guid>

					<description><![CDATA[W odpowiedzi do &lt;a href=&quot;https://wielkibuk.com/2017/11/25/5-urodziny-wielkiego-buka-kosmiczny-konkurs/comment-page-1/#comment-41337&quot;&gt;Sowa na macie&lt;/a&gt;.

GRATULACJE!!! Co prawda nie zdobyłaś jednej z pięciu głównych nagród, ale Twoja praca została wyróżniona przez Jury i chciałabym wysłać Ci komplet 3 książek od Wydawnictwa ZNAK. :) Dziękuję!
Poproszę o dane i adres do wysyłki wraz z nr telefonu dla kuriera:
mail: wielkibukblog@gmail.com]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W odpowiedzi do <a href="https://wielkibuk.com/2017/11/25/5-urodziny-wielkiego-buka-kosmiczny-konkurs/comment-page-1/#comment-41337">Sowa na macie</a>.</p>
<p>GRATULACJE!!! Co prawda nie zdobyłaś jednej z pięciu głównych nagród, ale Twoja praca została wyróżniona przez Jury i chciałabym wysłać Ci komplet 3 książek od Wydawnictwa ZNAK. 🙂 Dziękuję!<br />
Poproszę o dane i adres do wysyłki wraz z nr telefonu dla kuriera:<br />
mail: <a href="mailto:wielkibukblog@gmail.com">wielkibukblog@gmail.com</a></p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Bombeletta		</title>
		<link>https://wielkibuk.com/2017/11/25/5-urodziny-wielkiego-buka-kosmiczny-konkurs/comment-page-1/#comment-41398</link>

		<dc:creator><![CDATA[Bombeletta]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 02 Dec 2017 13:22:26 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://wielkibuk.com/?p=8897#comment-41398</guid>

					<description><![CDATA[W odpowiedzi do &lt;a href=&quot;https://wielkibuk.com/2017/11/25/5-urodziny-wielkiego-buka-kosmiczny-konkurs/comment-page-1/#comment-41355&quot;&gt;mAgnes&lt;/a&gt;.

GRATULACJE!!! Cudowny pomysł!
Poproszę o dane i adres do wysyłki wraz z nr telefonu dla kuriera - poleci do Ciebie zestaw nr 4:
mail: wielkibukblog@gmail.com]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W odpowiedzi do <a href="https://wielkibuk.com/2017/11/25/5-urodziny-wielkiego-buka-kosmiczny-konkurs/comment-page-1/#comment-41355">mAgnes</a>.</p>
<p>GRATULACJE!!! Cudowny pomysł!<br />
Poproszę o dane i adres do wysyłki wraz z nr telefonu dla kuriera &#8211; poleci do Ciebie zestaw nr 4:<br />
mail: <a href="mailto:wielkibukblog@gmail.com">wielkibukblog@gmail.com</a></p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Bombeletta		</title>
		<link>https://wielkibuk.com/2017/11/25/5-urodziny-wielkiego-buka-kosmiczny-konkurs/comment-page-1/#comment-41397</link>

		<dc:creator><![CDATA[Bombeletta]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 02 Dec 2017 13:16:47 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://wielkibuk.com/?p=8897#comment-41397</guid>

					<description><![CDATA[W odpowiedzi do &lt;a href=&quot;https://wielkibuk.com/2017/11/25/5-urodziny-wielkiego-buka-kosmiczny-konkurs/comment-page-1/#comment-41363&quot;&gt;JJO&lt;/a&gt;.

GRATULACJE!!! Twoja ilustracja zbiła mnie totalnie z nóg!  Zjawiskowa!
Poproszę o dane i adres do wysyłki wraz z nr telefonu dla kuriera - poleci do Ciebie zestaw nr 1:
mail: wielkibukblog@gmail.com]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W odpowiedzi do <a href="https://wielkibuk.com/2017/11/25/5-urodziny-wielkiego-buka-kosmiczny-konkurs/comment-page-1/#comment-41363">JJO</a>.</p>
<p>GRATULACJE!!! Twoja ilustracja zbiła mnie totalnie z nóg!  Zjawiskowa!<br />
Poproszę o dane i adres do wysyłki wraz z nr telefonu dla kuriera &#8211; poleci do Ciebie zestaw nr 1:<br />
mail: <a href="mailto:wielkibukblog@gmail.com">wielkibukblog@gmail.com</a></p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Bombeletta		</title>
		<link>https://wielkibuk.com/2017/11/25/5-urodziny-wielkiego-buka-kosmiczny-konkurs/comment-page-1/#comment-41396</link>

		<dc:creator><![CDATA[Bombeletta]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 02 Dec 2017 13:16:01 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://wielkibuk.com/?p=8897#comment-41396</guid>

					<description><![CDATA[W odpowiedzi do &lt;a href=&quot;https://wielkibuk.com/2017/11/25/5-urodziny-wielkiego-buka-kosmiczny-konkurs/comment-page-1/#comment-41368&quot;&gt;after midnight&lt;/a&gt;.

GRATULACJE!!! Rewelacyjna grafika!
Poproszę o dane i adres do wysyłki wraz z nr telefonu dla kuriera - poleci do Ciebie zestaw nr 3:
mail: wielkibukblog@gmail.com]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W odpowiedzi do <a href="https://wielkibuk.com/2017/11/25/5-urodziny-wielkiego-buka-kosmiczny-konkurs/comment-page-1/#comment-41368">after midnight</a>.</p>
<p>GRATULACJE!!! Rewelacyjna grafika!<br />
Poproszę o dane i adres do wysyłki wraz z nr telefonu dla kuriera &#8211; poleci do Ciebie zestaw nr 3:<br />
mail: <a href="mailto:wielkibukblog@gmail.com">wielkibukblog@gmail.com</a></p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Michał		</title>
		<link>https://wielkibuk.com/2017/11/25/5-urodziny-wielkiego-buka-kosmiczny-konkurs/comment-page-2/#comment-41395</link>

		<dc:creator><![CDATA[Michał]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 02 Dec 2017 03:57:32 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://wielkibuk.com/?p=8897#comment-41395</guid>

					<description><![CDATA[Za 200 lat ludzie będą żyć na innym poziomie zrozumienia otaczającego ich świata. Nie będzie czegoś takiego, jak podejmowanie decyzji o wybieraniu jednej i jedynej właściwej drogi w życiu. Równoległe wszechświaty będą dla nas czymś rzeczywistym i będziemy mogli wybierać świadomie, którą z projekcji w danym momencie chcemy przeżywać. Inaczej ujmując; gdy już zrozumiemy, że nasz byt jest, nazwijmy to, wielowątkowy i będziemy potrafić świadomie wybrać wątek, który nas interesuje, a raczej osobowość, którą w danym wątku tworzymy, wtedy przestanie istnieć coś co dziś nazywamy znudzeniem. Idąc dalej, co przykre, lecz prawdziwe, zatracimy zdolność do empatii. Będziemy podejmować złe decyzje, tak jak podejmujemy je teraz, tylko nie będziemy ich musieć naprawiać, bo będziemy mogli uciec od oglądania tego przykrego wątku i patrzenia na cierpienie innych. Nikt nie będzie brał już na poważnie takich rozrywek jak chodzenie do kina, czytanie książek czy granie w gry. Każda z tych atrakcji, która jest niczym innym jak wciągnięcie słuchacza w pewną opowieść, będzie mogła być jedną z nowych rzeczywistości, w której się znajdziemy i odegramy własną rolę. To będzie czas, gdy nie będzie zbyt dużo szczerych uczuć na świecie. I ludzie przestaną podejmować decyzje na poważnie, bo nie będą ponosić za nie odpowiedzialności. Nie będą wchodzić w głębsze relacje, by nie przywiązywać się nazbyt do pewnych statystów. I wygaśnie coś takiego jak potrzeba rozmowy. A potem minie pewien okres czasu, a ludzie zdadzą sobie sprawę, że potrzebują bliskości. Poczują, że chcą mieć kogoś tylko dla siebie, na wyłączność. Ale nie będą zdolni budować zdrowych relacji opierających się na uczuciach, więc będą łaknąć chwili wytchnienia. I będzie można przenieść się do jednego ze światów, który będzie sześcienną kostką. Niemalże pustym, delikatnie oświetlonym pokojem, o wymiarach pięć na pięć. Bez lamp, bez firan i okien. Z gładkimi ścianami o kolorze śniegu, który pamiętamy z dzieciństwa i zapachu, który będzie pachniał szczęściem i naiwnością młodości. To będzie przytulne miejsce, w którym ludzie będą czuli się bezpiecznie. Będą tam dwa fotele, a na jednym będziesz siedzieć Ty. Będzie można się tam zjawić i poprosić o filiżankę herbaty, i o to, żebyś opowiedziała swoimi słowami historię, którą przeczytałaś w którejś z książek. Nie będą to suche streszczenie, ale raczej Twoje własne wyobrażenie świata z książki, który pojęłaś na swój indywidualny sposób. A będzie ten świat czymś nowym i pięknym dla nich, bo nie będą mogli ingerować w Twoje słowa. Nie mając mocy sprawczej, nie będą mogli nikogo uratować. Będą musieć zaakceptować scenariusz, który opowiesz i zmierzyć się z uczuciami, które będą im towarzyszyć w momencie tej opowieści. Nie zobaczą tragedii innych, koloru krwi ani rozstania kochanków. Nie ruszą nawet palcem, ale te historie poruszą ich wyobraźnie, a ta zmiękczy im serca.

	Wiem, że już po czasie. To bez znaczenia. Mam nadzieje, że się rozmarzyłaś, podobnie jak ja. Napisz mi maila czy się podobało.

Buziaki,
Michał]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Za 200 lat ludzie będą żyć na innym poziomie zrozumienia otaczającego ich świata. Nie będzie czegoś takiego, jak podejmowanie decyzji o wybieraniu jednej i jedynej właściwej drogi w życiu. Równoległe wszechświaty będą dla nas czymś rzeczywistym i będziemy mogli wybierać świadomie, którą z projekcji w danym momencie chcemy przeżywać. Inaczej ujmując; gdy już zrozumiemy, że nasz byt jest, nazwijmy to, wielowątkowy i będziemy potrafić świadomie wybrać wątek, który nas interesuje, a raczej osobowość, którą w danym wątku tworzymy, wtedy przestanie istnieć coś co dziś nazywamy znudzeniem. Idąc dalej, co przykre, lecz prawdziwe, zatracimy zdolność do empatii. Będziemy podejmować złe decyzje, tak jak podejmujemy je teraz, tylko nie będziemy ich musieć naprawiać, bo będziemy mogli uciec od oglądania tego przykrego wątku i patrzenia na cierpienie innych. Nikt nie będzie brał już na poważnie takich rozrywek jak chodzenie do kina, czytanie książek czy granie w gry. Każda z tych atrakcji, która jest niczym innym jak wciągnięcie słuchacza w pewną opowieść, będzie mogła być jedną z nowych rzeczywistości, w której się znajdziemy i odegramy własną rolę. To będzie czas, gdy nie będzie zbyt dużo szczerych uczuć na świecie. I ludzie przestaną podejmować decyzje na poważnie, bo nie będą ponosić za nie odpowiedzialności. Nie będą wchodzić w głębsze relacje, by nie przywiązywać się nazbyt do pewnych statystów. I wygaśnie coś takiego jak potrzeba rozmowy. A potem minie pewien okres czasu, a ludzie zdadzą sobie sprawę, że potrzebują bliskości. Poczują, że chcą mieć kogoś tylko dla siebie, na wyłączność. Ale nie będą zdolni budować zdrowych relacji opierających się na uczuciach, więc będą łaknąć chwili wytchnienia. I będzie można przenieść się do jednego ze światów, który będzie sześcienną kostką. Niemalże pustym, delikatnie oświetlonym pokojem, o wymiarach pięć na pięć. Bez lamp, bez firan i okien. Z gładkimi ścianami o kolorze śniegu, który pamiętamy z dzieciństwa i zapachu, który będzie pachniał szczęściem i naiwnością młodości. To będzie przytulne miejsce, w którym ludzie będą czuli się bezpiecznie. Będą tam dwa fotele, a na jednym będziesz siedzieć Ty. Będzie można się tam zjawić i poprosić o filiżankę herbaty, i o to, żebyś opowiedziała swoimi słowami historię, którą przeczytałaś w którejś z książek. Nie będą to suche streszczenie, ale raczej Twoje własne wyobrażenie świata z książki, który pojęłaś na swój indywidualny sposób. A będzie ten świat czymś nowym i pięknym dla nich, bo nie będą mogli ingerować w Twoje słowa. Nie mając mocy sprawczej, nie będą mogli nikogo uratować. Będą musieć zaakceptować scenariusz, który opowiesz i zmierzyć się z uczuciami, które będą im towarzyszyć w momencie tej opowieści. Nie zobaczą tragedii innych, koloru krwi ani rozstania kochanków. Nie ruszą nawet palcem, ale te historie poruszą ich wyobraźnie, a ta zmiękczy im serca.</p>
<p>	Wiem, że już po czasie. To bez znaczenia. Mam nadzieje, że się rozmarzyłaś, podobnie jak ja. Napisz mi maila czy się podobało.</p>
<p>Buziaki,<br />
Michał</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Karina		</title>
		<link>https://wielkibuk.com/2017/11/25/5-urodziny-wielkiego-buka-kosmiczny-konkurs/comment-page-2/#comment-41394</link>

		<dc:creator><![CDATA[Karina]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 30 Nov 2017 23:07:47 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://wielkibuk.com/?p=8897#comment-41394</guid>

					<description><![CDATA[Chwilę po czasie, ale mam nadzieję, że się zakwalifikuję :)

http://anirakbooks.blogspot.com/2017/11/to-post-na-konkurs-wielkiego-buka.html]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Chwilę po czasie, ale mam nadzieję, że się zakwalifikuję 🙂</p>
<p><a href="http://anirakbooks.blogspot.com/2017/11/to-post-na-konkurs-wielkiego-buka.html" rel="nofollow ugc">http://anirakbooks.blogspot.com/2017/11/to-post-na-konkurs-wielkiego-buka.html</a></p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: szatanskie89		</title>
		<link>https://wielkibuk.com/2017/11/25/5-urodziny-wielkiego-buka-kosmiczny-konkurs/comment-page-2/#comment-41393</link>

		<dc:creator><![CDATA[szatanskie89]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 30 Nov 2017 22:48:04 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://wielkibuk.com/?p=8897#comment-41393</guid>

					<description><![CDATA[Mam jeszcze 19 minut.
Biegnę do najbliższego punktu z Hologramem. 
Słyszę jak Strażnicy mówią:we&#039;re gimnazjum become Gods...Echem odbija mi się w głowie....Become Gods ....Gods....Nadal biegnę.
Dopadłam do hologramu. 17 minut. 
Logowanie,skan linii papilarnych. Błędne hasło. Reset. Ponowne logowanie,skan. 
....Become Gods...Gods...
10 minut. 
Hologram się uruchomił. 
Jest cicho, tylko neony i inne hologramy mrugają do mnie kolorami. 
....Gods....
Nie zważam na to że zaraz będzie godzina policyjna i Androidy mogą mnie złapać za nielegalne czytanie. 
Nie boje się wymazania pamięci. 
Słucham o literaturze. 
Kolejna ciekawa książka.
5minut .
....Become Gooooodddsss....
Nerwowo się rozglądam. 
Wyłączam hologram i uciekam do domu w duchu modląc się by nie spotkać Strażnika. 
4 minuty. 
Dopadłam do teleportu. Niemal na ostatnim wdechu mówię: Dom. 
2 minuty. 
Gaszę światło. Włączam mini-hologram. Czytam. 

Tu mnie nie znajdą.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Mam jeszcze 19 minut.<br />
Biegnę do najbliższego punktu z Hologramem.<br />
Słyszę jak Strażnicy mówią:we&#8217;re gimnazjum become Gods&#8230;Echem odbija mi się w głowie&#8230;.Become Gods &#8230;.Gods&#8230;.Nadal biegnę.<br />
Dopadłam do hologramu. 17 minut.<br />
Logowanie,skan linii papilarnych. Błędne hasło. Reset. Ponowne logowanie,skan.<br />
&#8230;.Become Gods&#8230;Gods&#8230;<br />
10 minut.<br />
Hologram się uruchomił.<br />
Jest cicho, tylko neony i inne hologramy mrugają do mnie kolorami.<br />
&#8230;.Gods&#8230;.<br />
Nie zważam na to że zaraz będzie godzina policyjna i Androidy mogą mnie złapać za nielegalne czytanie.<br />
Nie boje się wymazania pamięci.<br />
Słucham o literaturze.<br />
Kolejna ciekawa książka.<br />
5minut .<br />
&#8230;.Become Gooooodddsss&#8230;.<br />
Nerwowo się rozglądam.<br />
Wyłączam hologram i uciekam do domu w duchu modląc się by nie spotkać Strażnika.<br />
4 minuty.<br />
Dopadłam do teleportu. Niemal na ostatnim wdechu mówię: Dom.<br />
2 minuty.<br />
Gaszę światło. Włączam mini-hologram. Czytam. </p>
<p>Tu mnie nie znajdą.</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Anna Paw		</title>
		<link>https://wielkibuk.com/2017/11/25/5-urodziny-wielkiego-buka-kosmiczny-konkurs/comment-page-2/#comment-41392</link>

		<dc:creator><![CDATA[Anna Paw]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 30 Nov 2017 22:44:18 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://wielkibuk.com/?p=8897#comment-41392</guid>

					<description><![CDATA[Za 200 lat granica między życiem a śmiercią nie będzie już nieprzekraczalna... Wielkie umysły odpoczywające obecnie na obłoczkach wysoko nad naszymi głowami za pozwoleniem rządzącej wszystkim i wszystkimi Siły Wyższej i przy udziale oszałamiającej ludzkiej technologii opracują system pozwalający zmarłym na funkcjonowanie w wirtualnej, ale jednak ziemskiej rzeczywistości... Wirtualne awatary poruszać się będą mogły w cyfrowej przestrzeni, kontaktować ze światem żywych i przede wszystkich  korzystać bez ograniczeń z olbrzymich zasobów zarchiwizowanej kultury. Wtedy właśnie Wielki Buk przeżyje swoją drugą młodość... Po pierwsze, czas nie będzie ograniczeniem. Po drugie NIGDY nie zabraknie lektur a i wyszukiwanie interesujących pozycji będzie prostrze niż kiedykolwiek. Po trzecie  możliwe będzie chociażby przeprowadzanie wywiadów z autorami, których nie ma już z nami od lat. Mało tego  będą oni mogli TWORZYĆ NOWE DZIEŁA! Blogerzy, z Wielkim Bukiem na czele, będą pomostem między ludźmi dysponującymi ciałami i tymi niematerialnymi. Będą portalem, internetowym i zupełnie dosłownym. Będą mieli też wieczność na swoją pasje...

A póki co życzę kolejnych 5 lat sukcesów. A potem kolejnych. I kolejnych...
Gratulacje!]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Za 200 lat granica między życiem a śmiercią nie będzie już nieprzekraczalna&#8230; Wielkie umysły odpoczywające obecnie na obłoczkach wysoko nad naszymi głowami za pozwoleniem rządzącej wszystkim i wszystkimi Siły Wyższej i przy udziale oszałamiającej ludzkiej technologii opracują system pozwalający zmarłym na funkcjonowanie w wirtualnej, ale jednak ziemskiej rzeczywistości&#8230; Wirtualne awatary poruszać się będą mogły w cyfrowej przestrzeni, kontaktować ze światem żywych i przede wszystkich  korzystać bez ograniczeń z olbrzymich zasobów zarchiwizowanej kultury. Wtedy właśnie Wielki Buk przeżyje swoją drugą młodość&#8230; Po pierwsze, czas nie będzie ograniczeniem. Po drugie NIGDY nie zabraknie lektur a i wyszukiwanie interesujących pozycji będzie prostrze niż kiedykolwiek. Po trzecie  możliwe będzie chociażby przeprowadzanie wywiadów z autorami, których nie ma już z nami od lat. Mało tego  będą oni mogli TWORZYĆ NOWE DZIEŁA! Blogerzy, z Wielkim Bukiem na czele, będą pomostem między ludźmi dysponującymi ciałami i tymi niematerialnymi. Będą portalem, internetowym i zupełnie dosłownym. Będą mieli też wieczność na swoją pasje&#8230;</p>
<p>A póki co życzę kolejnych 5 lat sukcesów. A potem kolejnych. I kolejnych&#8230;<br />
Gratulacje!</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Katarzyna K		</title>
		<link>https://wielkibuk.com/2017/11/25/5-urodziny-wielkiego-buka-kosmiczny-konkurs/comment-page-2/#comment-41391</link>

		<dc:creator><![CDATA[Katarzyna K]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 30 Nov 2017 22:41:15 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://wielkibuk.com/?p=8897#comment-41391</guid>

					<description><![CDATA[Hmmm, zakładając, że jestem istotą nadprzyrodzoną, wampirem lub osobą, która 100 lat żyje dzięki urodzinowej przyśpiewce dożywam 2217 roku... do przeczytania mam:
- 22.000 recenzji książek
- 39.800 zamieszczonych postów
Odwiedzin licznik mi wyświetla 40 000 000, identyczną liczbę na kanale oglądających przewiduję.
Subskrybcja wynosi 420.000 widzów.
Z matematyki nigdy nie byłam dobra, ale jeśli dobrze policzyłam to potrzebuję następnych 200 lat, żeby to wszystko ogarnąć:-)
Na szczęście urodziny są co roku, więc o eliksir bezsenności będę prosić:-) 
I co najważniejsze nazwa bloga się zmieniła, bo z Wielkiego Buka w Wielkiego Boga się zmieniła :-)]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Hmmm, zakładając, że jestem istotą nadprzyrodzoną, wampirem lub osobą, która 100 lat żyje dzięki urodzinowej przyśpiewce dożywam 2217 roku&#8230; do przeczytania mam:<br />
&#8211; 22.000 recenzji książek<br />
&#8211; 39.800 zamieszczonych postów<br />
Odwiedzin licznik mi wyświetla 40 000 000, identyczną liczbę na kanale oglądających przewiduję.<br />
Subskrybcja wynosi 420.000 widzów.<br />
Z matematyki nigdy nie byłam dobra, ale jeśli dobrze policzyłam to potrzebuję następnych 200 lat, żeby to wszystko ogarnąć:-)<br />
Na szczęście urodziny są co roku, więc o eliksir bezsenności będę prosić:-)<br />
I co najważniejsze nazwa bloga się zmieniła, bo z Wielkiego Buka w Wielkiego Boga się zmieniła 🙂</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: BialaLuna		</title>
		<link>https://wielkibuk.com/2017/11/25/5-urodziny-wielkiego-buka-kosmiczny-konkurs/comment-page-2/#comment-41390</link>

		<dc:creator><![CDATA[BialaLuna]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 30 Nov 2017 22:39:57 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://wielkibuk.com/?p=8897#comment-41390</guid>

					<description><![CDATA[W 2018 roku świat uległ zagładzie niemal doskonałej. Na skutek choroby wyginęła większość populacji ludzkiej i co delikatniejsze zwierzęta. Członkowie jednej z najradykalniejszych społeczności religijnych, rozprzestrzenieni po świecie, odpowiedzialni za rozpuszczenie zarazy, doprowadzili do wyniszczenia niemal wszelkich wytworów ludzkiego umysłu. Ci, co przetrwali, próbowali odbudować utracony świat, ale przy tak ogromnych zniszczeniach udało się to tylko w nieznacznym procencie. Powstało kilka instytutów, w których badacze z odległych, zniszczonych zakątków świata usiłowali odtworzyć pochłonięte przez ogień obrazy, popękane dźwięki, cząstki zaginionych narracji.
Był chłodny dzień 2218 roku. Adam Kowalski, specjalista od rekonstrukcji tak zwanego języka polskiego, został wezwany do gabinetu dyrektora Instytutu Badań Nad Literaturami Zaginionymi.
Dyrektor powiedział:
- Znaleźliśmy pamięć elektroniczną z tekstami w Twoim języku. Czy możesz przeczytać nagłówek?
- W..I..E..L..K..I B..U..K..  nie od razu dotarło do niego znaczenie tych słów.
- Co to znaczy?
Zakłopotany Adam Kowalski milczał. Po chwili odparł.
- Bardzo duże drzewo tak drzewo ostatnio odkryliśmy to słowo w jakiejś gazetce z 2007 roku.
- Zajmiesz się tym dokumentem?
- Tak.
*** 
Adam Kowalski usiadł przy stanowisku z kubkiem mikstury odtworzonej z tego samego czasopisma, w którym był artykuł o bukach. Zaczął przeglądać odnaleziony materiał. Zdębiał. Zadzwonił do dyrektora, mimo że księżyc już od dłuższego czasu wgryzał się w ciemną otchłań:
- To jest genialne!  zakrzyknął.  Epokowe, nierealne, a jednak prawdziwe!
- Co to jest?  zapytał zaspany dyrektor.
- To LITERATURA!!! Najróżniejsze wiadomości z zakresu literatury sprzed zarazy. Arcybogaty zbiór! Dzięki niemu dowiemy się, co kiedyś się czytało!!! W jakiej części świata! Czym żyli ludzie! Jak wyglądał świat! 
- Jeśli to prawda  zapalił się dyrektor  to będziemy mogli dowiedzieć się, jakie były ludzkie upodobania, czego bali się ludzie, jak rozwijały się ich poglądy!!! 
- Co więcej  dodał Kowalski  będziemy mogli tworzyć własną literaturę, bez poczucia tej dojmującej pustki w sercu i umyśle.
- Ten Wielki Buk wyrwie nas z marazmu, będzie naszym napędem!  potrząsał słuchawką rozemocjonowany dyrektor. - Nazwiemy nasz Instytut Instytutem Wielkiego Buka!
***
I tak też się stało. Dzięki pracy specjalistów z Instytutu Wielkiego Buka zrekonstruowano obraz literatury sprzed zarazy. Zaczęły rodzić się nowe talenty, które podpatrując, o czym pisano na wielkobukowych stronach, same starały się tworzyć własne utwory: najpierw miniatury, potem coraz dłuższe teksty. W 2239 powstała pierwsza epopeja nowych czasów.

Wszystkiego Najlepszego Olgo;)]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W 2018 roku świat uległ zagładzie niemal doskonałej. Na skutek choroby wyginęła większość populacji ludzkiej i co delikatniejsze zwierzęta. Członkowie jednej z najradykalniejszych społeczności religijnych, rozprzestrzenieni po świecie, odpowiedzialni za rozpuszczenie zarazy, doprowadzili do wyniszczenia niemal wszelkich wytworów ludzkiego umysłu. Ci, co przetrwali, próbowali odbudować utracony świat, ale przy tak ogromnych zniszczeniach udało się to tylko w nieznacznym procencie. Powstało kilka instytutów, w których badacze z odległych, zniszczonych zakątków świata usiłowali odtworzyć pochłonięte przez ogień obrazy, popękane dźwięki, cząstki zaginionych narracji.<br />
Był chłodny dzień 2218 roku. Adam Kowalski, specjalista od rekonstrukcji tak zwanego języka polskiego, został wezwany do gabinetu dyrektora Instytutu Badań Nad Literaturami Zaginionymi.<br />
Dyrektor powiedział:<br />
&#8211; Znaleźliśmy pamięć elektroniczną z tekstami w Twoim języku. Czy możesz przeczytać nagłówek?<br />
&#8211; W..I..E..L..K..I B..U..K..  nie od razu dotarło do niego znaczenie tych słów.<br />
&#8211; Co to znaczy?<br />
Zakłopotany Adam Kowalski milczał. Po chwili odparł.<br />
&#8211; Bardzo duże drzewo tak drzewo ostatnio odkryliśmy to słowo w jakiejś gazetce z 2007 roku.<br />
&#8211; Zajmiesz się tym dokumentem?<br />
&#8211; Tak.<br />
***<br />
Adam Kowalski usiadł przy stanowisku z kubkiem mikstury odtworzonej z tego samego czasopisma, w którym był artykuł o bukach. Zaczął przeglądać odnaleziony materiał. Zdębiał. Zadzwonił do dyrektora, mimo że księżyc już od dłuższego czasu wgryzał się w ciemną otchłań:<br />
&#8211; To jest genialne!  zakrzyknął.  Epokowe, nierealne, a jednak prawdziwe!<br />
&#8211; Co to jest?  zapytał zaspany dyrektor.<br />
&#8211; To LITERATURA!!! Najróżniejsze wiadomości z zakresu literatury sprzed zarazy. Arcybogaty zbiór! Dzięki niemu dowiemy się, co kiedyś się czytało!!! W jakiej części świata! Czym żyli ludzie! Jak wyglądał świat!<br />
&#8211; Jeśli to prawda  zapalił się dyrektor  to będziemy mogli dowiedzieć się, jakie były ludzkie upodobania, czego bali się ludzie, jak rozwijały się ich poglądy!!!<br />
&#8211; Co więcej  dodał Kowalski  będziemy mogli tworzyć własną literaturę, bez poczucia tej dojmującej pustki w sercu i umyśle.<br />
&#8211; Ten Wielki Buk wyrwie nas z marazmu, będzie naszym napędem!  potrząsał słuchawką rozemocjonowany dyrektor. &#8211; Nazwiemy nasz Instytut Instytutem Wielkiego Buka!<br />
***<br />
I tak też się stało. Dzięki pracy specjalistów z Instytutu Wielkiego Buka zrekonstruowano obraz literatury sprzed zarazy. Zaczęły rodzić się nowe talenty, które podpatrując, o czym pisano na wielkobukowych stronach, same starały się tworzyć własne utwory: najpierw miniatury, potem coraz dłuższe teksty. W 2239 powstała pierwsza epopeja nowych czasów.</p>
<p>Wszystkiego Najlepszego Olgo;)</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Asia S.		</title>
		<link>https://wielkibuk.com/2017/11/25/5-urodziny-wielkiego-buka-kosmiczny-konkurs/comment-page-2/#comment-41389</link>

		<dc:creator><![CDATA[Asia S.]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 30 Nov 2017 22:39:12 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://wielkibuk.com/?p=8897#comment-41389</guid>

					<description><![CDATA[Rok 2027.

Piękna kobieta stoi patrząc w okno. Podziwia widok z okna ogromnego wieżowca. Jej studio znajduje się na ostatnim, 40 piętrze. Naciska guzik i bezszelestnie rozsuwają się szklane drzwi. Wychodzi na taras, by chwilkę odetchnąć. Ma za sobą kolejny wyczerpujący dzień. Siada w wygodnym elektronicznym fotelu i przymyka oczy. Ten buja ją delikatnie, a podnóżek przymocowany na dole masuje stopy. Olga stara się wyciszyć, ma 15 minut, później spotkanie z ukochanym. Chciałaby wyglądać świeżo i olśniewająco, wiec ta chwilka relaksu bardzo się przyda. Uśmiecha się delikatnie do swoich myśli. 
Nagle...słyszy delikatny szum, jakby bzyczenie, ale niezmiernie cichutkie. 
Ech, pewnie się wydawało. Próbuje zapomnieć o tym dźwięku układając się wygodniej.
Drzytttt, drzytttt....i cisza.

Tego wieczora wszystkie stacje podają wstrząsającą wiadomość: Olga, miłośniczka książek, z pasją prowadząca Wielkiego Buka została porwana! Stało się to prawdopodobnie w czasie przerwy między nagraniami. Niektórzy widzieli niepokojący okrągły pojazd unoszący się przy najwyższym wieżowcu w mieście. Jeden ze wspołpracowników, który akurat słyszał jakieś dźwięki widział także dwóch ubranych na biało ludzi pstrykających zielonym światłem z jakiegoś urządzenia w stronę ulubionego fotela Olgi...potem wszystko spowiła srebrzysta mgła. 
Trwają poszukiwania najwspanialszej prowadzącej bloga, vloga, osoby, która jest niekwestionowanym Autorytetem i Osobowością lat 2017-2027, nagradzaną wielokrotnie odznaczeniami i trofeami za swą niesamowitą działalność w świecie Książek i Kultury. ....Jeśli tylko pojawi się coś nowego w tej sprawie, będziemy informować. 

Nadal nic nie wiadomo? - pyta jeden z czytelników bloga Olgi innego, także wiernego Czytacza jej recenzji, uwielbiającego jej głos z filmików.
-Niestety, nie....

Tymczasem w innej galaktyce.....
Rok 2217.
-Kim jesteście? -spytała przestraszona czarnowłosa kobieta nachylającego się nad nią człowieka w uniformie. -Gdzie ja jestem i co ja tu robię? -spojrzała na niego z niepokojem.
-U siebie.
-Jak to: u siebie?
-Teraz tu będzie twój dom.
-Słucham? Dlaczego się tu znalazłam i co to ma znaczyć?
-Hmmm, przyleciałaś z nami. Będziesz mi opowiadać,relacjonować książki...i...
-Co takiego? Jak to?
-Chciałbym poznać wiele różnych książek, u mnie w kraju nie ma nikogo, kto wie tyle, przeczytał tyle, co ty, dlatego tu jesteś...poza tym jesteś bardzo piękną kobietą.
-Słucham? Skąd ty mnie właściwie znasz, jak ja tu trafiłam?
-To dłuższa historia.
-?
-Dobrze. Pewnego dnia w waszym świecie było ogromne wyładowanie, prawda? Wtedy prowadziłaś transmisję. Nagle została ona przerwana. Był huk, po którym nic nie działało, prawda?
-Tak, ale...
-Miało wtedy miejsce pewne zjawisko, którego Wy nie znacie, ...w każdym razie doszło do zderzenia. Dzięki niemu fragment twojej opowieści o pewnej książce trafił aż do nas...postanowiliśmy, że musisz podzielić się z nami swoją wiedzą, jest nam bardzo potrzebna. Dlatego postanowiliśmy zabrać cię do nas, musisz nam pomóc.
-Ale w czym?
-W odzyskaniu części świadomości..ale nie tylko...zaraz ci wszystko wytłumaczę.
Jest właśnie rok 2217...
-Co takiego?
-Jesteś w przyszłości...
Powoli opowiedział i wytłumaczył, dlaczego się tu znalazła.
Po skończonej opowieści Olga podjęła wyzwanie....kiedy je wypełni, wróci do siebie.
Po kilku dniach z wielkiej komory wychodziły pojedynczo szczupłe uśmiechnięte dziewczyny. Wszystkie wyglądały jak Olga, która poddała się klonowaniu.
Dzięki temu było ich wiele i mogły szybko wypełnić swoją misję. To był wyścig z czasem. Stojąc przed nimi Olga przesyłała im swoje odczucia, przemyślenia, spostrzeżenia co do różnych przeczytanych lektur. Nie wiedziała jednak, skąd posiada taką umiejętność. Tu można było porozumiewać się myślami. 
Miała do dyspozycji oddane osoby.
Wzięła do ręki różnokolorowe kuleczki. Dotykała je po kolei. Każda z nich była przeznaczona do innej lektury. Przelewała na nie swoje spostrzeżenia - na te koloru zielonego - odczucia dotyczące książek romantycznych, na fioletowe - sensacyjnych, na czarne -horrory, na czerwone -fantastyczne.
Była zdziwiona. To teraz tak to będzie wyglądać? Nie będzie długich opowiedzianych recenzji tylko myśli zawarte w kuleczce, a kolor wskaże, co zainteresowany czytaniem chce czytać. Ale...zachęci nie zdradzając zakończenia, czyli tak, jak ona. To tak jak mini recenzja -pomyślała.
Jej odpowiedniczki wiedziały już tyle, co ona.
By jej siły się nie wyczerpywały, powstały one. Będą ją godnie wyręczać.
Każdy z czytających będzie mógł &quot;porozmawiać indywidualnie&quot; z Olgą, stąd tyle jej reprezentantek. O ustalonych porady dnia będzie można się kontaktować. Każdy będzie miał urządzenie służące do komunikacji. Po jego włączeniu pojawi się komunikat, gdzie za chwilę można spotkać osobiście powieloną &quot;Olgę&quot;, np. w pobliskiej czytokawiarence.
Będą spotkania dotyczące książek, rankingi tych najbardziej poczytnych, kluby miłośników określonej książki, stowarzyszenia wybranych nohaterów.
Wielki Buk będzie bardzo znany, szanowany i lubiany - taka nazwa będzie patronowała tym działaniom. Będą organizowane urodziny książek: dobra zabawa inspirowana cytatami czy wiedzą z przeczytanych książek.....Będą też karty czytksiążek, zawierające 30 punktów z przykładowymi 25 czytreceznacjami.
.............
-Olga, Olga obudź się ;), co się stało, że wołałaś mnie przez sen?
-Nic, nie wiem, nie pamiętam...ojej, miałam niesamowity sen :)

Wszystkiego najlepszego i najpiękniejszego, wielu owocnych i cudownych lat, satysfakcji i radości z wykonywania czegoś, co daje radość i zadowolenie :)

Niestety, u mnie co chwilka miga, wyłącza się prąd, więc szybciutko kończę :)]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Rok 2027.</p>
<p>Piękna kobieta stoi patrząc w okno. Podziwia widok z okna ogromnego wieżowca. Jej studio znajduje się na ostatnim, 40 piętrze. Naciska guzik i bezszelestnie rozsuwają się szklane drzwi. Wychodzi na taras, by chwilkę odetchnąć. Ma za sobą kolejny wyczerpujący dzień. Siada w wygodnym elektronicznym fotelu i przymyka oczy. Ten buja ją delikatnie, a podnóżek przymocowany na dole masuje stopy. Olga stara się wyciszyć, ma 15 minut, później spotkanie z ukochanym. Chciałaby wyglądać świeżo i olśniewająco, wiec ta chwilka relaksu bardzo się przyda. Uśmiecha się delikatnie do swoich myśli.<br />
Nagle&#8230;słyszy delikatny szum, jakby bzyczenie, ale niezmiernie cichutkie.<br />
Ech, pewnie się wydawało. Próbuje zapomnieć o tym dźwięku układając się wygodniej.<br />
Drzytttt, drzytttt&#8230;.i cisza.</p>
<p>Tego wieczora wszystkie stacje podają wstrząsającą wiadomość: Olga, miłośniczka książek, z pasją prowadząca Wielkiego Buka została porwana! Stało się to prawdopodobnie w czasie przerwy między nagraniami. Niektórzy widzieli niepokojący okrągły pojazd unoszący się przy najwyższym wieżowcu w mieście. Jeden ze wspołpracowników, który akurat słyszał jakieś dźwięki widział także dwóch ubranych na biało ludzi pstrykających zielonym światłem z jakiegoś urządzenia w stronę ulubionego fotela Olgi&#8230;potem wszystko spowiła srebrzysta mgła.<br />
Trwają poszukiwania najwspanialszej prowadzącej bloga, vloga, osoby, która jest niekwestionowanym Autorytetem i Osobowością lat 2017-2027, nagradzaną wielokrotnie odznaczeniami i trofeami za swą niesamowitą działalność w świecie Książek i Kultury. &#8230;.Jeśli tylko pojawi się coś nowego w tej sprawie, będziemy informować. </p>
<p>Nadal nic nie wiadomo? &#8211; pyta jeden z czytelników bloga Olgi innego, także wiernego Czytacza jej recenzji, uwielbiającego jej głos z filmików.<br />
-Niestety, nie&#8230;.</p>
<p>Tymczasem w innej galaktyce&#8230;..<br />
Rok 2217.<br />
-Kim jesteście? -spytała przestraszona czarnowłosa kobieta nachylającego się nad nią człowieka w uniformie. -Gdzie ja jestem i co ja tu robię? -spojrzała na niego z niepokojem.<br />
-U siebie.<br />
-Jak to: u siebie?<br />
-Teraz tu będzie twój dom.<br />
-Słucham? Dlaczego się tu znalazłam i co to ma znaczyć?<br />
-Hmmm, przyleciałaś z nami. Będziesz mi opowiadać,relacjonować książki&#8230;i&#8230;<br />
-Co takiego? Jak to?<br />
-Chciałbym poznać wiele różnych książek, u mnie w kraju nie ma nikogo, kto wie tyle, przeczytał tyle, co ty, dlatego tu jesteś&#8230;poza tym jesteś bardzo piękną kobietą.<br />
-Słucham? Skąd ty mnie właściwie znasz, jak ja tu trafiłam?<br />
-To dłuższa historia.<br />
-?<br />
-Dobrze. Pewnego dnia w waszym świecie było ogromne wyładowanie, prawda? Wtedy prowadziłaś transmisję. Nagle została ona przerwana. Był huk, po którym nic nie działało, prawda?<br />
-Tak, ale&#8230;<br />
-Miało wtedy miejsce pewne zjawisko, którego Wy nie znacie, &#8230;w każdym razie doszło do zderzenia. Dzięki niemu fragment twojej opowieści o pewnej książce trafił aż do nas&#8230;postanowiliśmy, że musisz podzielić się z nami swoją wiedzą, jest nam bardzo potrzebna. Dlatego postanowiliśmy zabrać cię do nas, musisz nam pomóc.<br />
-Ale w czym?<br />
-W odzyskaniu części świadomości..ale nie tylko&#8230;zaraz ci wszystko wytłumaczę.<br />
Jest właśnie rok 2217&#8230;<br />
-Co takiego?<br />
-Jesteś w przyszłości&#8230;<br />
Powoli opowiedział i wytłumaczył, dlaczego się tu znalazła.<br />
Po skończonej opowieści Olga podjęła wyzwanie&#8230;.kiedy je wypełni, wróci do siebie.<br />
Po kilku dniach z wielkiej komory wychodziły pojedynczo szczupłe uśmiechnięte dziewczyny. Wszystkie wyglądały jak Olga, która poddała się klonowaniu.<br />
Dzięki temu było ich wiele i mogły szybko wypełnić swoją misję. To był wyścig z czasem. Stojąc przed nimi Olga przesyłała im swoje odczucia, przemyślenia, spostrzeżenia co do różnych przeczytanych lektur. Nie wiedziała jednak, skąd posiada taką umiejętność. Tu można było porozumiewać się myślami.<br />
Miała do dyspozycji oddane osoby.<br />
Wzięła do ręki różnokolorowe kuleczki. Dotykała je po kolei. Każda z nich była przeznaczona do innej lektury. Przelewała na nie swoje spostrzeżenia &#8211; na te koloru zielonego &#8211; odczucia dotyczące książek romantycznych, na fioletowe &#8211; sensacyjnych, na czarne -horrory, na czerwone -fantastyczne.<br />
Była zdziwiona. To teraz tak to będzie wyglądać? Nie będzie długich opowiedzianych recenzji tylko myśli zawarte w kuleczce, a kolor wskaże, co zainteresowany czytaniem chce czytać. Ale&#8230;zachęci nie zdradzając zakończenia, czyli tak, jak ona. To tak jak mini recenzja -pomyślała.<br />
Jej odpowiedniczki wiedziały już tyle, co ona.<br />
By jej siły się nie wyczerpywały, powstały one. Będą ją godnie wyręczać.<br />
Każdy z czytających będzie mógł &#8222;porozmawiać indywidualnie&#8221; z Olgą, stąd tyle jej reprezentantek. O ustalonych porady dnia będzie można się kontaktować. Każdy będzie miał urządzenie służące do komunikacji. Po jego włączeniu pojawi się komunikat, gdzie za chwilę można spotkać osobiście powieloną &#8222;Olgę&#8221;, np. w pobliskiej czytokawiarence.<br />
Będą spotkania dotyczące książek, rankingi tych najbardziej poczytnych, kluby miłośników określonej książki, stowarzyszenia wybranych nohaterów.<br />
Wielki Buk będzie bardzo znany, szanowany i lubiany &#8211; taka nazwa będzie patronowała tym działaniom. Będą organizowane urodziny książek: dobra zabawa inspirowana cytatami czy wiedzą z przeczytanych książek&#8230;..Będą też karty czytksiążek, zawierające 30 punktów z przykładowymi 25 czytreceznacjami.<br />
&#8230;&#8230;&#8230;&#8230;.<br />
-Olga, Olga obudź się ;), co się stało, że wołałaś mnie przez sen?<br />
-Nic, nie wiem, nie pamiętam&#8230;ojej, miałam niesamowity sen 🙂</p>
<p>Wszystkiego najlepszego i najpiękniejszego, wielu owocnych i cudownych lat, satysfakcji i radości z wykonywania czegoś, co daje radość i zadowolenie 🙂</p>
<p>Niestety, u mnie co chwilka miga, wyłącza się prąd, więc szybciutko kończę 🙂</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Malgorzata Ligęska		</title>
		<link>https://wielkibuk.com/2017/11/25/5-urodziny-wielkiego-buka-kosmiczny-konkurs/comment-page-2/#comment-41388</link>

		<dc:creator><![CDATA[Malgorzata Ligęska]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 30 Nov 2017 22:32:19 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://wielkibuk.com/?p=8897#comment-41388</guid>

					<description><![CDATA[List z przyszłośći od wielkiego Buka.


Gdy jeszcze byłam recenzentką i zajmowałam się tym co najbardziej kocham, pewnego wieczora usiadłam z kartkami papieru przed nosem i długopisem w dłoni. Zaczełam pisać jakbym pisała w pamiętniku. Najpierw opisywałam jak wygląda moja przyszłość gdy zostałam w tym miejscu i tej pracy w której jestem.
Wziełam kolejne kartki i oddzielnie napisałam jak wygląda moja przyszłość, gdy z tej pracy odeszłam i zaczęłam realizować swoje marzenia..
Ale, przecież to było i jest nadal moim marzeniem ,czytanie sprawia mi tyle radości jakiej nie da się opisać.
Zapach nowej książki ,przybiera mnie o zawrót głowy ,a chwile grozy są dla mnie tak emocjonujące aż dostaję gęsiej skórki i nie moę się doczekać kolejnych stron  pasjonującej lektury.


A potem zadziała się magia..
To był jeden z ciepłych dni w sezonie urlopowym , gdy już praktycznie nie miałam nic do przeczytania.. dosłownie nic, nie mogłam uwierzyć jak mogło do tego dojść, zawsze pilnowałam aby wszystko było na swoim miejscu, nowy filmik , czy wpis na blogu, a tutaj zabrakło jednej z najistotniejszej  rzeczy KSIĄŻEK..
Chciałam już usiąść , ciąć kulki albo układać pasjansa.
Usiadłam i wykonywałam pewną pracę  swoimi myślami, przekonaniami, obawami i aspiracjami.
Kartki dotyczące pozostania w miejscu roztaczały przede mną złowrogą wizję. Wizję dotyczącą zazdrości o to ,że inni idą do przodu a ja nie.. 
Że może zabraknąć książek, wszystko zostanie spalone, zamknięte zostaną wszystkie księgarnie, biblioteki , a pisarze stracą swoją miłość do sztuki.
Ale była tez druga kartka ,pokazywała samorealizację ,radość ,ekscytację związaną z robieniem czegoś  po raz pierwszy .Wyrażała tez pewne obawy, które jednak udało się stopniowo pokonać i robić sukcesywne postępy. Wszystkie te kartki schowałam, zakopałam wśród wielu innych zapisków, był wtedy rok 2017 piękny zimowy grudzień.
Dziś 2217, przyszłość jest całkiem inna, piękna ,kolorowa, bogata i otwarta dla ludzi którzy maja pasje ,rozwijają je.
Wielki Buk jak się ma? 
Lepiej chyba być nie mogło, praktycznie co tydzień przeprowadzam wywiady, każdy ma na recę bransoletki przeważnie są to Bukocholicy , którzy nie mogę doczekać się kolejnych smacznych kąsków z swiata literatury, a co najciekawsze, albo najdziwniejsze , a co najdziwniejsze , albo najciekawsze, jest taka maszyna wewnątrz której znajduje się fotel z ksiażką, którą wybierzesz na towarzysza swojej podróży, zostaniesz przeniesiony drogi Czytelniku, wprost do niej. Teraz , gdy to piszę, wybieram się tam z Wojną Wintstona Michaela Dobbs i jestem przekonana , że znowu przeżyję wspaniałą przygodę.



                                                        Ciepłe pozdrowienia z przyszłości od Wielkiego Buka]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>List z przyszłośći od wielkiego Buka.</p>
<p>Gdy jeszcze byłam recenzentką i zajmowałam się tym co najbardziej kocham, pewnego wieczora usiadłam z kartkami papieru przed nosem i długopisem w dłoni. Zaczełam pisać jakbym pisała w pamiętniku. Najpierw opisywałam jak wygląda moja przyszłość gdy zostałam w tym miejscu i tej pracy w której jestem.<br />
Wziełam kolejne kartki i oddzielnie napisałam jak wygląda moja przyszłość, gdy z tej pracy odeszłam i zaczęłam realizować swoje marzenia..<br />
Ale, przecież to było i jest nadal moim marzeniem ,czytanie sprawia mi tyle radości jakiej nie da się opisać.<br />
Zapach nowej książki ,przybiera mnie o zawrót głowy ,a chwile grozy są dla mnie tak emocjonujące aż dostaję gęsiej skórki i nie moę się doczekać kolejnych stron  pasjonującej lektury.</p>
<p>A potem zadziała się magia..<br />
To był jeden z ciepłych dni w sezonie urlopowym , gdy już praktycznie nie miałam nic do przeczytania.. dosłownie nic, nie mogłam uwierzyć jak mogło do tego dojść, zawsze pilnowałam aby wszystko było na swoim miejscu, nowy filmik , czy wpis na blogu, a tutaj zabrakło jednej z najistotniejszej  rzeczy KSIĄŻEK..<br />
Chciałam już usiąść , ciąć kulki albo układać pasjansa.<br />
Usiadłam i wykonywałam pewną pracę  swoimi myślami, przekonaniami, obawami i aspiracjami.<br />
Kartki dotyczące pozostania w miejscu roztaczały przede mną złowrogą wizję. Wizję dotyczącą zazdrości o to ,że inni idą do przodu a ja nie..<br />
Że może zabraknąć książek, wszystko zostanie spalone, zamknięte zostaną wszystkie księgarnie, biblioteki , a pisarze stracą swoją miłość do sztuki.<br />
Ale była tez druga kartka ,pokazywała samorealizację ,radość ,ekscytację związaną z robieniem czegoś  po raz pierwszy .Wyrażała tez pewne obawy, które jednak udało się stopniowo pokonać i robić sukcesywne postępy. Wszystkie te kartki schowałam, zakopałam wśród wielu innych zapisków, był wtedy rok 2017 piękny zimowy grudzień.<br />
Dziś 2217, przyszłość jest całkiem inna, piękna ,kolorowa, bogata i otwarta dla ludzi którzy maja pasje ,rozwijają je.<br />
Wielki Buk jak się ma?<br />
Lepiej chyba być nie mogło, praktycznie co tydzień przeprowadzam wywiady, każdy ma na recę bransoletki przeważnie są to Bukocholicy , którzy nie mogę doczekać się kolejnych smacznych kąsków z swiata literatury, a co najciekawsze, albo najdziwniejsze , a co najdziwniejsze , albo najciekawsze, jest taka maszyna wewnątrz której znajduje się fotel z ksiażką, którą wybierzesz na towarzysza swojej podróży, zostaniesz przeniesiony drogi Czytelniku, wprost do niej. Teraz , gdy to piszę, wybieram się tam z Wojną Wintstona Michaela Dobbs i jestem przekonana , że znowu przeżyję wspaniałą przygodę.</p>
<p>                                                        Ciepłe pozdrowienia z przyszłości od Wielkiego Buka</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: kristalovej		</title>
		<link>https://wielkibuk.com/2017/11/25/5-urodziny-wielkiego-buka-kosmiczny-konkurs/comment-page-2/#comment-41387</link>

		<dc:creator><![CDATA[kristalovej]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 30 Nov 2017 22:21:53 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://wielkibuk.com/?p=8897#comment-41387</guid>

					<description><![CDATA[200 lat później...

Blog Wielki Buk kończy już 205 lat! Z tej okazji uruchamiamy niezawodną sieć holograficzną, do której będą trafiać nowe wpisy i filmy! Holograf wielkości małego breloczka uruchamiany głosowo, poinformuje was natychmiast o nowościach na Wielkim Buku! Wystarczy milisekunda! Nie potrzebujesz żadnego łącza Wi-Fi, ani FutureNet! Jedno słowo dzielić Cię będzie od pochłaniania lektury wspaniałego bloga! Zielona wiązka światła wystrzeli w powietrze, a przed tobą wyświetli się logo, a następnie strona główna Wielkiego Buka! Głosowe sterowanie! Efekty specjalne! Specjalna czcionka dzięki której czytanie wartościowej recenzji przygotowanej przez najlepszą z najlepszych, zajmie Ci milisekundę. (Istnieje możliwość przesłuchania recenzji w formie audio!)

Przeczytałam notkę na blogu Wielki Buk.
 Holograf? To wielka nowość, niewiele witryn może się nim poszczycić.  myślałam głośno.  Tylko te najlepsze!  podekscytowałam się tak, że straciłam równowagę lecąc za pomocą swojego jet-packa.  kliknęłam linka i w tej samej chwili w mojej ręce zmaterializował się mały breloczek z logo Wielkiego Buka.  Na wszystkie latające babki!  wytrzeszczyłam oczy i w tym samym momencie przedmiot uniósł się w powietrze. Wystrzelił zieloną poświatą w nocne powietrze. W tym momencie przed oczami wyświetliła mi się strona główna.

https://www.instagram.com/p/BcIqecan39I/?taken-by=alwayszapomniana (Jest tu grafika, której nie potrafiłam wstawić. Wykonałam ją sama i proszę o uwzględnienie jej w mojej pracy, gdy odgrywa kluczową rolę)]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>200 lat później&#8230;</p>
<p>Blog Wielki Buk kończy już 205 lat! Z tej okazji uruchamiamy niezawodną sieć holograficzną, do której będą trafiać nowe wpisy i filmy! Holograf wielkości małego breloczka uruchamiany głosowo, poinformuje was natychmiast o nowościach na Wielkim Buku! Wystarczy milisekunda! Nie potrzebujesz żadnego łącza Wi-Fi, ani FutureNet! Jedno słowo dzielić Cię będzie od pochłaniania lektury wspaniałego bloga! Zielona wiązka światła wystrzeli w powietrze, a przed tobą wyświetli się logo, a następnie strona główna Wielkiego Buka! Głosowe sterowanie! Efekty specjalne! Specjalna czcionka dzięki której czytanie wartościowej recenzji przygotowanej przez najlepszą z najlepszych, zajmie Ci milisekundę. (Istnieje możliwość przesłuchania recenzji w formie audio!)</p>
<p>Przeczytałam notkę na blogu Wielki Buk.<br />
 Holograf? To wielka nowość, niewiele witryn może się nim poszczycić.  myślałam głośno.  Tylko te najlepsze!  podekscytowałam się tak, że straciłam równowagę lecąc za pomocą swojego jet-packa.  kliknęłam linka i w tej samej chwili w mojej ręce zmaterializował się mały breloczek z logo Wielkiego Buka.  Na wszystkie latające babki!  wytrzeszczyłam oczy i w tym samym momencie przedmiot uniósł się w powietrze. Wystrzelił zieloną poświatą w nocne powietrze. W tym momencie przed oczami wyświetliła mi się strona główna.</p>
<p><a href="https://www.instagram.com/p/BcIqecan39I/?taken-by=alwayszapomniana" rel="nofollow ugc">https://www.instagram.com/p/BcIqecan39I/?taken-by=alwayszapomniana</a> (Jest tu grafika, której nie potrafiłam wstawić. Wykonałam ją sama i proszę o uwzględnienie jej w mojej pracy, gdy odgrywa kluczową rolę)</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Nikita		</title>
		<link>https://wielkibuk.com/2017/11/25/5-urodziny-wielkiego-buka-kosmiczny-konkurs/comment-page-1/#comment-41386</link>

		<dc:creator><![CDATA[Nikita]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 30 Nov 2017 21:42:37 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://wielkibuk.com/?p=8897#comment-41386</guid>

					<description><![CDATA[Mijają kolejne lata, dziesiątki lat, a nawet dwie setki...
Teleportacja (poza skokiem w wstecz) to teraz codzienność. Lot na Marsa to jedyne 50 euro.
Świat komputerów, cyferek i tego wszystkiego, co zawsze mnie przerażało. 
Ludzie piszą. Ludzie czytają - przystawiając sobie czytnik do czoła.
Książki w wersji papierowej to unikat.
Dla jednych zwykłe nic, dla innych największy skarb.
WIELKI BUK żyje ! Pisze, recenzuje ale tylko te prastare unikaty.... Nie ma już na ZIEMI osób potrafiacych czytać papierowe &quot;książki&quot; (mało czytali - nie przetrwali). WIELKI BUK nie traci czasu na coś co czytnik wprowadza w kilka sekund w ludzki mózg.... O NIEEE!!! 
Tylko nieliczni wiedzą, że  WIELKI BUK prowadzi tajne spotkania -tak zwany dawniej vlog, tyleże spotkania odbywają sie na żywo.
WIELKI BUK jest niczym MEDIUM, tylko WIELKI BUK wie jak wsiąknąć w książkę. Czyta. Mimo upływu setek lat nadal aktywnie poluje, bo WIELKI BUK się nigdy nie zmienia!!!]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Mijają kolejne lata, dziesiątki lat, a nawet dwie setki&#8230;<br />
Teleportacja (poza skokiem w wstecz) to teraz codzienność. Lot na Marsa to jedyne 50 euro.<br />
Świat komputerów, cyferek i tego wszystkiego, co zawsze mnie przerażało.<br />
Ludzie piszą. Ludzie czytają &#8211; przystawiając sobie czytnik do czoła.<br />
Książki w wersji papierowej to unikat.<br />
Dla jednych zwykłe nic, dla innych największy skarb.<br />
WIELKI BUK żyje ! Pisze, recenzuje ale tylko te prastare unikaty&#8230;. Nie ma już na ZIEMI osób potrafiacych czytać papierowe &#8222;książki&#8221; (mało czytali &#8211; nie przetrwali). WIELKI BUK nie traci czasu na coś co czytnik wprowadza w kilka sekund w ludzki mózg&#8230;. O NIEEE!!!<br />
Tylko nieliczni wiedzą, że  WIELKI BUK prowadzi tajne spotkania -tak zwany dawniej vlog, tyleże spotkania odbywają sie na żywo.<br />
WIELKI BUK jest niczym MEDIUM, tylko WIELKI BUK wie jak wsiąknąć w książkę. Czyta. Mimo upływu setek lat nadal aktywnie poluje, bo WIELKI BUK się nigdy nie zmienia!!!</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Daria Buk		</title>
		<link>https://wielkibuk.com/2017/11/25/5-urodziny-wielkiego-buka-kosmiczny-konkurs/comment-page-1/#comment-41385</link>

		<dc:creator><![CDATA[Daria Buk]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 30 Nov 2017 21:36:56 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://wielkibuk.com/?p=8897#comment-41385</guid>

					<description><![CDATA[Przyszłość Wielkiego Buka wyobrażam sobie tak:
Większość ludzi dzięki mikroprocesorom wszczepionym w okolice oka i ucha może w dowolnym momencie oglądać wybrane przez siebie treści. Dlatego fani Wielkiego Buka oglądają Olgę jadąc metrem, jedząc obiad w restauracji, stojąc w kolejce, gdziekolwiek sobie zamarzą. W dodatku w trójwymiarze. 

Dzięki nowoczesnym technologiom ultraszybkiego czytania Olga jest w stanie wręcz pochłaniać setki książek miesięcznie. Poszukiwanie Wielkiego Buka odbywa się więc na jeszcze szerszą skalę. Olga jest już o krok od jego odnalezienia ;) Chociaż jak wiadomo, apetyt rośnie w miarę jedzenia i wymagania są coraz większe.

Ukazuje się cotygodniowy wirtualny biuletyn wielkobukowy tak, aby wszyscy zainteresowani mogli być na bieżąco z nowymi treściami. Potencjał opiniotwórczy Olgi rośnie w siłę ;) Biuletyn jest rekomendowany przez Ministerstwo Edukacji. Nawet najzagorzalsi przeciwnicy czytania przekonują się, że lektura nie musi być nudna. 

Nadal istnieje telewizja. Także programy śniadaniowe. W weekendowym paśmie Olga prowadzi kącik, w którym influencerzy przyszłości relacjonują swoje postępy w poszukiwaniu Wielkiego Buka. Praprapraprapraprawnuczka słynnej szafiarki wpadła na jakiś trop. 

Powstaje wielkobukowy klub dyskusyjny. Za pomocą hologramów wszyscy wielkobukowicze spotykają się na dyskusjach panelowych i debatach. 

Oprócz ebooków, audiobooków i książek, które możemy czytać dzięki naszym mikroprocesorom (trochę tak jakbyśmy mieli bibliotekę w głowie) dalej świetnie mają się tradycyjne pozycje drukowane. Po prostu wynaleźliśmy technologię produkcji surowca imitującego papier. W związku z tym na Wielkim Buku powstają obozy zwolenników tradycji i zwolenników nowoczesności. Oczywiście żyją w przyjaźni. 

Olga staje na czele rządowej komisji śledczej ds. poszukiwań Wielkiego Buka. Akcja poszukiwawcza przybiera charakter narodowy.

Czytelnicy organizują się w zespoły poszukiwawcze w nadziei, że w grupie szybciej uda się odnaleźć Wielkiego Buka. Krążą nieśmiałe pogłoski, że komuś się udało :)

PS Gratuluję Olgo! Robisz coś pięknego zarażając ludzi pasją czytelniczą. Życzę Ci wielu sukcesów, jeszcze więcej odbiorców i żebyś zawsze szukała 
]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Przyszłość Wielkiego Buka wyobrażam sobie tak:<br />
Większość ludzi dzięki mikroprocesorom wszczepionym w okolice oka i ucha może w dowolnym momencie oglądać wybrane przez siebie treści. Dlatego fani Wielkiego Buka oglądają Olgę jadąc metrem, jedząc obiad w restauracji, stojąc w kolejce, gdziekolwiek sobie zamarzą. W dodatku w trójwymiarze. </p>
<p>Dzięki nowoczesnym technologiom ultraszybkiego czytania Olga jest w stanie wręcz pochłaniać setki książek miesięcznie. Poszukiwanie Wielkiego Buka odbywa się więc na jeszcze szerszą skalę. Olga jest już o krok od jego odnalezienia 😉 Chociaż jak wiadomo, apetyt rośnie w miarę jedzenia i wymagania są coraz większe.</p>
<p>Ukazuje się cotygodniowy wirtualny biuletyn wielkobukowy tak, aby wszyscy zainteresowani mogli być na bieżąco z nowymi treściami. Potencjał opiniotwórczy Olgi rośnie w siłę 😉 Biuletyn jest rekomendowany przez Ministerstwo Edukacji. Nawet najzagorzalsi przeciwnicy czytania przekonują się, że lektura nie musi być nudna. </p>
<p>Nadal istnieje telewizja. Także programy śniadaniowe. W weekendowym paśmie Olga prowadzi kącik, w którym influencerzy przyszłości relacjonują swoje postępy w poszukiwaniu Wielkiego Buka. Praprapraprapraprawnuczka słynnej szafiarki wpadła na jakiś trop. </p>
<p>Powstaje wielkobukowy klub dyskusyjny. Za pomocą hologramów wszyscy wielkobukowicze spotykają się na dyskusjach panelowych i debatach. </p>
<p>Oprócz ebooków, audiobooków i książek, które możemy czytać dzięki naszym mikroprocesorom (trochę tak jakbyśmy mieli bibliotekę w głowie) dalej świetnie mają się tradycyjne pozycje drukowane. Po prostu wynaleźliśmy technologię produkcji surowca imitującego papier. W związku z tym na Wielkim Buku powstają obozy zwolenników tradycji i zwolenników nowoczesności. Oczywiście żyją w przyjaźni. </p>
<p>Olga staje na czele rządowej komisji śledczej ds. poszukiwań Wielkiego Buka. Akcja poszukiwawcza przybiera charakter narodowy.</p>
<p>Czytelnicy organizują się w zespoły poszukiwawcze w nadziei, że w grupie szybciej uda się odnaleźć Wielkiego Buka. Krążą nieśmiałe pogłoski, że komuś się udało 🙂</p>
<p>PS Gratuluję Olgo! Robisz coś pięknego zarażając ludzi pasją czytelniczą. Życzę Ci wielu sukcesów, jeszcze więcej odbiorców i żebyś zawsze szukała </p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Karolina Kurpiewska-Hinz		</title>
		<link>https://wielkibuk.com/2017/11/25/5-urodziny-wielkiego-buka-kosmiczny-konkurs/comment-page-1/#comment-41384</link>

		<dc:creator><![CDATA[Karolina Kurpiewska-Hinz]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 30 Nov 2017 21:32:59 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://wielkibuk.com/?p=8897#comment-41384</guid>

					<description><![CDATA[Olga przeciągnęła się leniwie na łóżku. Dzisiejszego dnia nie musiała iść do pracy, ani nic nagrywać dla telewizji internetowej; dlatego zdecydowała się, że pozwoli sobie na odrobinę lenistwa. Wstała i zaparzyła aromatyczną kawę, jedyny napój, jaki się zachował z dawnych czasów i wciąż, nawet w 2217 roku pasjonował ludzi.
Usiadła na balkonie, kontemplując ruch elektrycznych samochodów sunących w różnych kierunkach, wiozących swoich właścicieli do celu. Sztuczne słońce ogrzewające Gdynię prażyło na całego, plastikowe kwiatki na balkonie owiewał sztuczny zefirek pochodzący z zamontowanego na balkonie wiatraczka.
Olga rzuciła okiem na monitor wiadomości wbudowany w sufit, ale nic ciekawego się na nim nie wyświetlało.
Przeczuwała, że dzisiaj nie wydarzy się raczej nic ważnego; tym bardziej z niecierpliwością oczekiwała cotygodniowego rytuału.
Kiedy w końcu wybiła godzina 15:00, wstała i zeszła piętro niżej, gdzie znajdował się wbudowany w ścianę, staromodnie ukryty za obrazem Van Gogha, sejf. 
Wstukała w niego kod odpowiadający dacie urodzin Szekspira i wyjęła ciężki, mosiężny klucz.
Zeszła powoli do piwnicy swojego domu, celebrując krok za krokiem i czując przyjemny dreszcz przechodzący wzdłuż jej kręgosłupa.
Stając przed ogromnymi, dębowymi drzwiami, czuła rosnące podniecenie. Jeszcze tylko łagodne przekręcenie klucza w dziurce, jeszcze tylko naciągnięcie lateksowych rękawiczek na dłonie i mogła w końcu rozkoszować się tym, na co czekała już od samego rana.
Rozglądnęła się po pokoju, muskając wzrokiem przezroczyste pojemniki ustawione w rzędach po sam sufit, zajmujące całe pomieszczenie. 
Stanęła niezdecydowana między rzędem drugim i trzecim, w końcu delikatnie wyjęła jeden pojemnik i przeszła do kolejnego pokoju.
Sterylnie biały pokój, wydawałoby się początkowo odpychający, mieścił w sobie jeden, jakże swojski mebel - fotel bujany.
Olga usiadła na nim, kładąc sobie na kolanach pudełko zabezpieczone dodatkowo hasłem imiennym. Wstukała: Wielki Buk i otworzyła pokrywkę pudełka, delikatnie muskając palcami obleczonymi w lateks, okładkę wyjętej z pudełka książki. Zdecydowała się dzisiaj na &quot;To&quot; S. Kinga i radośnie poczuła na kolanie ciężar tego zniszczonego już przez lata tomiszcza. Książki w jej zbiorze były tak wiekowe, że musiała je trzymać w sterylnych warunkach, aby się nie rozsypały. Nie mogła ich czytać więcej razy niż raz w tygodniu, a i tak raz na jakiś czas niektóre z nich nie wytrzymywały upływu czasu i rozsypywały się w jej dłoniach. Traktowała je z nabożnym szacunkiem i to nie tylko dlatego, że odkryła ich dodatkową, wręcz magiczną właściwość. Otóż ponad 180 lat temu zauważyła, że w ogóle się nie starzeje. Im więcej książek czytała, tym wyglądała wręcz młodziej i piękniej, aż zszokowana w końcu doszła do jakże dziwnego wniosku: czytanie przyniosło jej nieśmertelność. Niestety, choć próbowała podzielić się tym radosnym odkryciem z najbliższymi, a nawet z naukowcami i badaczami z całego świata; okazało się, że tylko na nią książki te mają taki wpływ. Mijały więc lata, a ona niosła misję czytelniczą kolejnym pokoleniom, ze smutkiem jednak żegnając najbliższych. Wierzyła jednak, że któregoś dnia znajdzie kogoś, kto będzie jej w tej misji towarzyszył i że magiczna moc książek i tej osobie przekaże dar nieśmiertelności.
Tego dnia jednak nie chciała o tym wszystkim myśleć, po prostu marzyła aby zagłębić się w lekturze. Kartka za kartką czytała historię, którą i tak doskonale znała, ale za każdym razem przynosiła ona jej sporo radości. Kiedy miała już ponad 200 stron za sobą, usłyszała sygnał alarmu, który aktywował się, gdy ktoś stał przed jej drzwiami.
Westchnęła i pomyślała, że chyba nie dokończy dzisiaj już swojej lektury. Delikatnie włożyła książkę do pudełka, zamknęła je i odłożyła na swoje miejsce. Kiedy wchodziła po schodach myślała tylko o tym, że dopiero za tydzień będzie mogła ponownie wrócić do przerwanej lektury. Zapomniała zdjąć rękawiczki, zapomniała o książce, właściwie to zapomniała o prawie wszystkim, kiedy spojrzała w videodomofon. Na ekraniku widziała nastolatkę, przestępującą z nogi na nogę, zawstydzoną i dziwnie zmieszaną. W jej dłoni ujrzała sznurek, który prowadził... no jakby nie patrzeć prosto do czerwonego balonika. 
Olga z rozmachem otworzyła drzwi, aż dziewczyna odskoczyła przestraszona i wypuściła z ręki sznurek, a uwolniony balonik poszybował w niebo.
- Przepraszam... - wyjąkała dziewczynka. Powiedziano mi, że pani będzie wiedziała co to jest - wydukała, jednocześnie wskazując dłonią balon, który unosił się z wolna ciesząc się swoją wolnością.
Olga uśmiechnęła się. Nie wiedziała skąd, nie wiedziała jak, ale czuła, po prostu czuła. Nie będzie już sama.
- Wejdź. Wszystko ci wyjaśnię - powiedziała Olga otwierając drzwi.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Olga przeciągnęła się leniwie na łóżku. Dzisiejszego dnia nie musiała iść do pracy, ani nic nagrywać dla telewizji internetowej; dlatego zdecydowała się, że pozwoli sobie na odrobinę lenistwa. Wstała i zaparzyła aromatyczną kawę, jedyny napój, jaki się zachował z dawnych czasów i wciąż, nawet w 2217 roku pasjonował ludzi.<br />
Usiadła na balkonie, kontemplując ruch elektrycznych samochodów sunących w różnych kierunkach, wiozących swoich właścicieli do celu. Sztuczne słońce ogrzewające Gdynię prażyło na całego, plastikowe kwiatki na balkonie owiewał sztuczny zefirek pochodzący z zamontowanego na balkonie wiatraczka.<br />
Olga rzuciła okiem na monitor wiadomości wbudowany w sufit, ale nic ciekawego się na nim nie wyświetlało.<br />
Przeczuwała, że dzisiaj nie wydarzy się raczej nic ważnego; tym bardziej z niecierpliwością oczekiwała cotygodniowego rytuału.<br />
Kiedy w końcu wybiła godzina 15:00, wstała i zeszła piętro niżej, gdzie znajdował się wbudowany w ścianę, staromodnie ukryty za obrazem Van Gogha, sejf.<br />
Wstukała w niego kod odpowiadający dacie urodzin Szekspira i wyjęła ciężki, mosiężny klucz.<br />
Zeszła powoli do piwnicy swojego domu, celebrując krok za krokiem i czując przyjemny dreszcz przechodzący wzdłuż jej kręgosłupa.<br />
Stając przed ogromnymi, dębowymi drzwiami, czuła rosnące podniecenie. Jeszcze tylko łagodne przekręcenie klucza w dziurce, jeszcze tylko naciągnięcie lateksowych rękawiczek na dłonie i mogła w końcu rozkoszować się tym, na co czekała już od samego rana.<br />
Rozglądnęła się po pokoju, muskając wzrokiem przezroczyste pojemniki ustawione w rzędach po sam sufit, zajmujące całe pomieszczenie.<br />
Stanęła niezdecydowana między rzędem drugim i trzecim, w końcu delikatnie wyjęła jeden pojemnik i przeszła do kolejnego pokoju.<br />
Sterylnie biały pokój, wydawałoby się początkowo odpychający, mieścił w sobie jeden, jakże swojski mebel &#8211; fotel bujany.<br />
Olga usiadła na nim, kładąc sobie na kolanach pudełko zabezpieczone dodatkowo hasłem imiennym. Wstukała: Wielki Buk i otworzyła pokrywkę pudełka, delikatnie muskając palcami obleczonymi w lateks, okładkę wyjętej z pudełka książki. Zdecydowała się dzisiaj na &#8222;To&#8221; S. Kinga i radośnie poczuła na kolanie ciężar tego zniszczonego już przez lata tomiszcza. Książki w jej zbiorze były tak wiekowe, że musiała je trzymać w sterylnych warunkach, aby się nie rozsypały. Nie mogła ich czytać więcej razy niż raz w tygodniu, a i tak raz na jakiś czas niektóre z nich nie wytrzymywały upływu czasu i rozsypywały się w jej dłoniach. Traktowała je z nabożnym szacunkiem i to nie tylko dlatego, że odkryła ich dodatkową, wręcz magiczną właściwość. Otóż ponad 180 lat temu zauważyła, że w ogóle się nie starzeje. Im więcej książek czytała, tym wyglądała wręcz młodziej i piękniej, aż zszokowana w końcu doszła do jakże dziwnego wniosku: czytanie przyniosło jej nieśmertelność. Niestety, choć próbowała podzielić się tym radosnym odkryciem z najbliższymi, a nawet z naukowcami i badaczami z całego świata; okazało się, że tylko na nią książki te mają taki wpływ. Mijały więc lata, a ona niosła misję czytelniczą kolejnym pokoleniom, ze smutkiem jednak żegnając najbliższych. Wierzyła jednak, że któregoś dnia znajdzie kogoś, kto będzie jej w tej misji towarzyszył i że magiczna moc książek i tej osobie przekaże dar nieśmiertelności.<br />
Tego dnia jednak nie chciała o tym wszystkim myśleć, po prostu marzyła aby zagłębić się w lekturze. Kartka za kartką czytała historię, którą i tak doskonale znała, ale za każdym razem przynosiła ona jej sporo radości. Kiedy miała już ponad 200 stron za sobą, usłyszała sygnał alarmu, który aktywował się, gdy ktoś stał przed jej drzwiami.<br />
Westchnęła i pomyślała, że chyba nie dokończy dzisiaj już swojej lektury. Delikatnie włożyła książkę do pudełka, zamknęła je i odłożyła na swoje miejsce. Kiedy wchodziła po schodach myślała tylko o tym, że dopiero za tydzień będzie mogła ponownie wrócić do przerwanej lektury. Zapomniała zdjąć rękawiczki, zapomniała o książce, właściwie to zapomniała o prawie wszystkim, kiedy spojrzała w videodomofon. Na ekraniku widziała nastolatkę, przestępującą z nogi na nogę, zawstydzoną i dziwnie zmieszaną. W jej dłoni ujrzała sznurek, który prowadził&#8230; no jakby nie patrzeć prosto do czerwonego balonika.<br />
Olga z rozmachem otworzyła drzwi, aż dziewczyna odskoczyła przestraszona i wypuściła z ręki sznurek, a uwolniony balonik poszybował w niebo.<br />
&#8211; Przepraszam&#8230; &#8211; wyjąkała dziewczynka. Powiedziano mi, że pani będzie wiedziała co to jest &#8211; wydukała, jednocześnie wskazując dłonią balon, który unosił się z wolna ciesząc się swoją wolnością.<br />
Olga uśmiechnęła się. Nie wiedziała skąd, nie wiedziała jak, ale czuła, po prostu czuła. Nie będzie już sama.<br />
&#8211; Wejdź. Wszystko ci wyjaśnię &#8211; powiedziała Olga otwierając drzwi.</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Marcin Kannenberg		</title>
		<link>https://wielkibuk.com/2017/11/25/5-urodziny-wielkiego-buka-kosmiczny-konkurs/comment-page-1/#comment-41383</link>

		<dc:creator><![CDATA[Marcin Kannenberg]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 30 Nov 2017 21:15:34 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://wielkibuk.com/?p=8897#comment-41383</guid>

					<description><![CDATA[Zastanawiam się od kilku dni czy wybieganie myślą tak daleko w przyszłość w ogóle ma sens. Skoro zalewani jesteśmy nieustannie informacjami o kolejnych datach mającego nadejść końca świata. Jak to mówią komicy pewne w życiu są tylko śmierć i podatki. Oczywiście życzę Tobie i nam wszystkim by jednak za 200 lat ludzkość wciąż istniała, by szeroko rozumiana kultura słowa tak pisanego jak i mówionego miała wciąż rację bytu i by ludzie tak chętnie jak obecnie sięgali po książki. Bo powiedzmy sobie szczerze. Ludzie czytają, choć kolejne informacje ze świata świadczą o czymś zupełnie innym. Na szczęście dobrze wiemy, że statystyki statystykami, a życie życiem. Dlatego też mając nadzieję, że twoja działalność przetrwa tak długi upływ czasu postaram się popuścić nieco wodze fantazji, bo też o to tutaj chodzi i napiszę jak wyobrażam sobie Wielkiego Buka w dniu 30 listopada roku 2217. 
Pierwszym co przychodzi mi na myśl jest to, że w omawianym roku z końcem listopada właścicielka Wielkiego Buka zacznie zapewne buszować pomiędzy sklepowymi regałami w poszukiwaniu prezentów dla najbliższych, a którymi to prezentami bez wątpienia w dużym stopniu będą również książki. I tak sobie właśnie pomyślałem, że skoro lodowce topnieją, a smog staje się zatruwającym ludzkie płuca kataklizmem, to nie wykluczonym jest że ludzkość zostanie zmuszona do mieszkania pod ziemią. Zaś na jej powierzchnię wychodziły będą wyłącznie ludzkie awatary z wszczepionymi kartami pamięci. Czy kimś takim mogłaby w przyszłości sterować Pani Olga. Z całą pewnością. Przecież z pomocą swojego wysłannika mogłaby przemierzać powierzchnię ziemi w poszukiwaniu książek, które albo utraciły swoich właścicieli, albo które zostały już zapomniane. Tym samym mogłaby podarować im drugie życie. W końcu najważniejszym zadaniem Pani Olgi w 23 wieku będzie stworzenie biblioteki przeszłości, w której każda zapomniana książka znajdzie swoje miejsce. Tyle się mówi o tym, że ludzkość prze do przodu a zmiany są nie odwracalne. Oczywiście, ale pamięć o tym co było i szacunek do tego definiuje nas jako ludzi. A z czego w najlepszym stopniu czerpać wiedzę jeśli nie z ksiąg. Nie jest przecież powiedziana że za 200 lat zasoby naturalne nie wyczerpią się doszczętnie przez co o żadnych komputerach, smartfonach, tabletach czy choćby telefonach nie będzie mowy. To znaczy będzie mowa, ale wyłącznie w kontekście podłożenia ich pod nogę chybocącego się stołu lub ułożenie z nich wieży niczym tej z klocków. Na nic innego te urządzenia bez elektryczności się nie przydadzą. Czyli mówiąc wprost, choć prawda może zaboleć - nie zdziwiłbym się gdyby w przyszłości nie mogła Pani nagrywać swoich filmików na Youtube. Przykro mi z tego powodu, jednak w toku moich dalszych rozważań postaram się znaleźć coś co sprawi Pani jednakową przyjemność. Myślę że samo prowadzenie biblioteki i pozyskiwanie nowych książek do jej zbiorów pochłaniało będzie znaczną część Pani życia, ale też znajdzie się w nim miejsce na inne przyjemności. Z powodu ewentualnego braku elektryczności prowadzenie bloga również odpada. Choć może nie tak do końca. :) Ludzie radzili sobie z tym problemem lata temu to dlaczego nie miałoby się udać za 200 lat. Może Pani na przykład zająć się wydawaniem niewielkiej pod względem objętości gazety. Kocha Pani pisać i z pewnością miałaby Pani o czym, bo wiedza którą pochłonęła Pani za sprawą przeczytanych dotąd książek aż się prosi o to by ją przekazać dalej i na pewno też Pani umysł jest jej pełen. :) 
Może na początek gazetę stanowiłaby krótka broszurka, która z czasem rozrosłaby się do kilku stronek, a następnie ilością stron nie ustępowałaby choćby magazynowi &quot;Forbes&quot;. 
Coś mnie właśnie tknęło. Mam kolejne zadanie, którego z całą pewnością będzie się Pani musiała podjąć. Zastanawiam się i doszedłem do wniosku, że papier za 200 lat może być wartością samą w sobie. Nie jestem chemikiem, biochemikiem czy no powiedzmy biologiem. Wiedzę swoją czerpię z książek, ale też są ludzie którym do pięt nie dorastam jeśli chodzi o tematykę surowców naturalnych. Bo powiedzmy sobie szczerze. Co się stanie jeśli wybiegając myślą tak daleko do przodu okaże się, że pierwiastki/elementy składające się na papier staną się niezwykle cenne i będą towarem pożądanym na równi z wodą??? Jeśli tak się stanie Pani Biblioteka zostanie zagrożona i do obowiązków Pani należało będzie utworzenie booksgardów którzy to niemal tak skrupulatnie jak kiedyś Kevin Costner bronił Whitney Houston, bronić będą musieli książkowych zbiorów przed szabrownikami. :) Bo mówiąc sobie wprost ja nie wiem jak to wszystko będzie wyglądało. A wszystko stać się być może. ;) Ale nie bądźmy czarnowidzami. Może nic takiego miejsca mieć nie będzie. Przejdźmy do spraw przyjemniejszych. Pomyślałem sobie, że aby mówić o książkach nie jest potrzebny dostęp do Internetu. Wróci się do tradycyjnego modelu dyskutowania o książkach i każdy będzie zadowolony. Otóż raz na tydzień będzie Pani organizowała spotkania Klubu Miłośników Książek pod wodzą Wielkiego Buka. Wszyscy usiądą w kółku, by każdy każdego widział i raz w tygodniu będzie podejmowana dyskusja o kolejnej książce. Oczywiście, żeby nie było tak łatwo, każdy członek klubu będzie musiał prowadzić swój dzienniczek spostrzeżeń i uwag pod kątem każdego tytułu, tak by każdy z takiego spotkania wynosił jak najwięcej. I od razu śpieszę rozwiać wątpliwości. Jeśli papier się skończy, a co za tym idzie zeszyty, notatniki czy bloki również to będzie się pisało na tablicach lub w ostateczności na kamieniu. Oby kreda pod ręką się znalazła. Z nią pójdzie z górki. :) A jeśli i z tą będzie nie po drodze, to zostanie jedynie przekaz ustny, od którego w końcu wszystko się zaczęło i który przez lata całe stanowił jedyne źródło informacji. Dlatego nie ma że boli, jeśli tylko będą chęci. Co jeszcze. :) Albo nic. To znaczy teraz przedstawię przyszłość zupełnie inną. Coś jak druga strona lustra. W której będziemy mieli prąd, będą Internety, będą tablety, będzie papier, książek w brud i wszystkie inne udogodnienia tego świata. :) Ale chyba jakoś tak łatwiej pisało mi się o tej mniej przyjaznej rzeczywistości przyszłości. Cóż jednak począć. Powiedziałem A, powiem i Z. :)
Blog, i wideoblog będą się miały bardzo dobrze. Czytelników będzie przybywało. I to nie tylko w kraju. Bo i za granicą Wielki Buk znajdzie szerokie grono osób zainteresowanych czytaniem wpisów o książkach. Wiem. Zostanie Pani tak popularna jak osoby które piszą o ubraniach. 
Nie dalej jak kilka dni temu w oczy rzucił mi się wpis pewnej osoby piszącej o książkach a w którym z grubsza chodziło o to, że kupno w dzisiejszych czasach szkolnej lektury bez opracowania w zestawie graniczy z cudem. Mam zatem dla Pani kolejne zadanie. Zostanie Pani ministrem do spraw edukacji i stanowczo zakaże Pani prawa do publikacji tego rodzaju książek. Przyznam się bez bicie, że za moich szkolnych lat takie książki już były, ale nie były jeszcze na porządku dziennym. I uważam że gdyby przestano je wydawać, ludzie bardziej przykładaliby się do czytania i nie skupiali na tym, że wystarczy zajrzeć do opracowania książki by mieć gotowy obraz całości o niej. Także proszę pamiętać o moim postulacie i gdy tylko dane Pani będzie dojść do głosu w sali sejmowej i &quot;załatwić&quot; to dla mnie. Swojego wiernego czytelnika. Bo jeśli nie Pani to kto. :) I gdyby Pani była tak miła to może też coś w temacie zmieniających się z roku na rok podręczników szkolnych, udało by się zdziałać. Pamiętam że uczyłem się na podręcznikach po rocznikach starszych i nie uważam by coś mi umknęło. :) 

Wszystkiego najlepszego życzę i proszę się na mnie nie gniewać jeśli tekst okazał się zbyt mało interesujący. ;) 

Pozdrawiam Marcin Kannenberg]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Zastanawiam się od kilku dni czy wybieganie myślą tak daleko w przyszłość w ogóle ma sens. Skoro zalewani jesteśmy nieustannie informacjami o kolejnych datach mającego nadejść końca świata. Jak to mówią komicy pewne w życiu są tylko śmierć i podatki. Oczywiście życzę Tobie i nam wszystkim by jednak za 200 lat ludzkość wciąż istniała, by szeroko rozumiana kultura słowa tak pisanego jak i mówionego miała wciąż rację bytu i by ludzie tak chętnie jak obecnie sięgali po książki. Bo powiedzmy sobie szczerze. Ludzie czytają, choć kolejne informacje ze świata świadczą o czymś zupełnie innym. Na szczęście dobrze wiemy, że statystyki statystykami, a życie życiem. Dlatego też mając nadzieję, że twoja działalność przetrwa tak długi upływ czasu postaram się popuścić nieco wodze fantazji, bo też o to tutaj chodzi i napiszę jak wyobrażam sobie Wielkiego Buka w dniu 30 listopada roku 2217.<br />
Pierwszym co przychodzi mi na myśl jest to, że w omawianym roku z końcem listopada właścicielka Wielkiego Buka zacznie zapewne buszować pomiędzy sklepowymi regałami w poszukiwaniu prezentów dla najbliższych, a którymi to prezentami bez wątpienia w dużym stopniu będą również książki. I tak sobie właśnie pomyślałem, że skoro lodowce topnieją, a smog staje się zatruwającym ludzkie płuca kataklizmem, to nie wykluczonym jest że ludzkość zostanie zmuszona do mieszkania pod ziemią. Zaś na jej powierzchnię wychodziły będą wyłącznie ludzkie awatary z wszczepionymi kartami pamięci. Czy kimś takim mogłaby w przyszłości sterować Pani Olga. Z całą pewnością. Przecież z pomocą swojego wysłannika mogłaby przemierzać powierzchnię ziemi w poszukiwaniu książek, które albo utraciły swoich właścicieli, albo które zostały już zapomniane. Tym samym mogłaby podarować im drugie życie. W końcu najważniejszym zadaniem Pani Olgi w 23 wieku będzie stworzenie biblioteki przeszłości, w której każda zapomniana książka znajdzie swoje miejsce. Tyle się mówi o tym, że ludzkość prze do przodu a zmiany są nie odwracalne. Oczywiście, ale pamięć o tym co było i szacunek do tego definiuje nas jako ludzi. A z czego w najlepszym stopniu czerpać wiedzę jeśli nie z ksiąg. Nie jest przecież powiedziana że za 200 lat zasoby naturalne nie wyczerpią się doszczętnie przez co o żadnych komputerach, smartfonach, tabletach czy choćby telefonach nie będzie mowy. To znaczy będzie mowa, ale wyłącznie w kontekście podłożenia ich pod nogę chybocącego się stołu lub ułożenie z nich wieży niczym tej z klocków. Na nic innego te urządzenia bez elektryczności się nie przydadzą. Czyli mówiąc wprost, choć prawda może zaboleć &#8211; nie zdziwiłbym się gdyby w przyszłości nie mogła Pani nagrywać swoich filmików na Youtube. Przykro mi z tego powodu, jednak w toku moich dalszych rozważań postaram się znaleźć coś co sprawi Pani jednakową przyjemność. Myślę że samo prowadzenie biblioteki i pozyskiwanie nowych książek do jej zbiorów pochłaniało będzie znaczną część Pani życia, ale też znajdzie się w nim miejsce na inne przyjemności. Z powodu ewentualnego braku elektryczności prowadzenie bloga również odpada. Choć może nie tak do końca. 🙂 Ludzie radzili sobie z tym problemem lata temu to dlaczego nie miałoby się udać za 200 lat. Może Pani na przykład zająć się wydawaniem niewielkiej pod względem objętości gazety. Kocha Pani pisać i z pewnością miałaby Pani o czym, bo wiedza którą pochłonęła Pani za sprawą przeczytanych dotąd książek aż się prosi o to by ją przekazać dalej i na pewno też Pani umysł jest jej pełen. 🙂<br />
Może na początek gazetę stanowiłaby krótka broszurka, która z czasem rozrosłaby się do kilku stronek, a następnie ilością stron nie ustępowałaby choćby magazynowi &#8222;Forbes&#8221;.<br />
Coś mnie właśnie tknęło. Mam kolejne zadanie, którego z całą pewnością będzie się Pani musiała podjąć. Zastanawiam się i doszedłem do wniosku, że papier za 200 lat może być wartością samą w sobie. Nie jestem chemikiem, biochemikiem czy no powiedzmy biologiem. Wiedzę swoją czerpię z książek, ale też są ludzie którym do pięt nie dorastam jeśli chodzi o tematykę surowców naturalnych. Bo powiedzmy sobie szczerze. Co się stanie jeśli wybiegając myślą tak daleko do przodu okaże się, że pierwiastki/elementy składające się na papier staną się niezwykle cenne i będą towarem pożądanym na równi z wodą??? Jeśli tak się stanie Pani Biblioteka zostanie zagrożona i do obowiązków Pani należało będzie utworzenie booksgardów którzy to niemal tak skrupulatnie jak kiedyś Kevin Costner bronił Whitney Houston, bronić będą musieli książkowych zbiorów przed szabrownikami. 🙂 Bo mówiąc sobie wprost ja nie wiem jak to wszystko będzie wyglądało. A wszystko stać się być może. 😉 Ale nie bądźmy czarnowidzami. Może nic takiego miejsca mieć nie będzie. Przejdźmy do spraw przyjemniejszych. Pomyślałem sobie, że aby mówić o książkach nie jest potrzebny dostęp do Internetu. Wróci się do tradycyjnego modelu dyskutowania o książkach i każdy będzie zadowolony. Otóż raz na tydzień będzie Pani organizowała spotkania Klubu Miłośników Książek pod wodzą Wielkiego Buka. Wszyscy usiądą w kółku, by każdy każdego widział i raz w tygodniu będzie podejmowana dyskusja o kolejnej książce. Oczywiście, żeby nie było tak łatwo, każdy członek klubu będzie musiał prowadzić swój dzienniczek spostrzeżeń i uwag pod kątem każdego tytułu, tak by każdy z takiego spotkania wynosił jak najwięcej. I od razu śpieszę rozwiać wątpliwości. Jeśli papier się skończy, a co za tym idzie zeszyty, notatniki czy bloki również to będzie się pisało na tablicach lub w ostateczności na kamieniu. Oby kreda pod ręką się znalazła. Z nią pójdzie z górki. 🙂 A jeśli i z tą będzie nie po drodze, to zostanie jedynie przekaz ustny, od którego w końcu wszystko się zaczęło i który przez lata całe stanowił jedyne źródło informacji. Dlatego nie ma że boli, jeśli tylko będą chęci. Co jeszcze. 🙂 Albo nic. To znaczy teraz przedstawię przyszłość zupełnie inną. Coś jak druga strona lustra. W której będziemy mieli prąd, będą Internety, będą tablety, będzie papier, książek w brud i wszystkie inne udogodnienia tego świata. 🙂 Ale chyba jakoś tak łatwiej pisało mi się o tej mniej przyjaznej rzeczywistości przyszłości. Cóż jednak począć. Powiedziałem A, powiem i Z. 🙂<br />
Blog, i wideoblog będą się miały bardzo dobrze. Czytelników będzie przybywało. I to nie tylko w kraju. Bo i za granicą Wielki Buk znajdzie szerokie grono osób zainteresowanych czytaniem wpisów o książkach. Wiem. Zostanie Pani tak popularna jak osoby które piszą o ubraniach.<br />
Nie dalej jak kilka dni temu w oczy rzucił mi się wpis pewnej osoby piszącej o książkach a w którym z grubsza chodziło o to, że kupno w dzisiejszych czasach szkolnej lektury bez opracowania w zestawie graniczy z cudem. Mam zatem dla Pani kolejne zadanie. Zostanie Pani ministrem do spraw edukacji i stanowczo zakaże Pani prawa do publikacji tego rodzaju książek. Przyznam się bez bicie, że za moich szkolnych lat takie książki już były, ale nie były jeszcze na porządku dziennym. I uważam że gdyby przestano je wydawać, ludzie bardziej przykładaliby się do czytania i nie skupiali na tym, że wystarczy zajrzeć do opracowania książki by mieć gotowy obraz całości o niej. Także proszę pamiętać o moim postulacie i gdy tylko dane Pani będzie dojść do głosu w sali sejmowej i &#8222;załatwić&#8221; to dla mnie. Swojego wiernego czytelnika. Bo jeśli nie Pani to kto. 🙂 I gdyby Pani była tak miła to może też coś w temacie zmieniających się z roku na rok podręczników szkolnych, udało by się zdziałać. Pamiętam że uczyłem się na podręcznikach po rocznikach starszych i nie uważam by coś mi umknęło. 🙂 </p>
<p>Wszystkiego najlepszego życzę i proszę się na mnie nie gniewać jeśli tekst okazał się zbyt mało interesujący. 😉 </p>
<p>Pozdrawiam Marcin Kannenberg</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: monweg		</title>
		<link>https://wielkibuk.com/2017/11/25/5-urodziny-wielkiego-buka-kosmiczny-konkurs/comment-page-1/#comment-41382</link>

		<dc:creator><![CDATA[monweg]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 30 Nov 2017 21:14:12 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://wielkibuk.com/?p=8897#comment-41382</guid>

					<description><![CDATA[Dziewczyny przede mną napisały wszystko, co tylko można. Jedna zabrała mi prawie stworzoną historię. Nie będę więc nic powielała.
Co będzie za 200 lat? Jak będzie wyglądał świat? Kto to wie... Wiem jedno - mnie nie będzie; Ciebie też raczej nie będzie (no chyba, że wynajdą jakiś sposób żeby człowiek mógł żyć np. trzysta czy pięćset lat). 
Ale wyobraźmy sobie, że tak się stało.
Stara blogerka kiedyś zwana Wielki Buk, która zawojowała internet i każdy szanujący się obywatel chciałby się do niej zbliżyć, siedzi właśnie w bujanym fotelu, a wokół niej gromadka praprapra... wnucząt. Bombeletta trzyma na kolanach jedną w książek dla dzieci, wydaną jeszcze w dwudziestym pierwszym wieku. Wnuczęta z wypiekami na twarzy słuchają baśni Andersena. Niestety od jakichś stu lat tradycyjne, papierowy książki odeszły w zapomnienie. Ale biblioteczka Wielkiego Buka prezentuje się wspaniale i stanowi prawdziwy powód do dumy. I dumna jest Bombeletta i patrząc z czułością na książki, ten relikt przeszłości, ociera chusteczką zbłąkaną łzę, wspominając swoje owocne blogowe życie. Ale przynajmniej ma o czym opowiadać złaknionym różnych historii wnukom.

Wszystkiego najlepszego :) Kolejnych pięciu... dziesięciu... piętnastu... lat z nami :)]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Dziewczyny przede mną napisały wszystko, co tylko można. Jedna zabrała mi prawie stworzoną historię. Nie będę więc nic powielała.<br />
Co będzie za 200 lat? Jak będzie wyglądał świat? Kto to wie&#8230; Wiem jedno &#8211; mnie nie będzie; Ciebie też raczej nie będzie (no chyba, że wynajdą jakiś sposób żeby człowiek mógł żyć np. trzysta czy pięćset lat).<br />
Ale wyobraźmy sobie, że tak się stało.<br />
Stara blogerka kiedyś zwana Wielki Buk, która zawojowała internet i każdy szanujący się obywatel chciałby się do niej zbliżyć, siedzi właśnie w bujanym fotelu, a wokół niej gromadka praprapra&#8230; wnucząt. Bombeletta trzyma na kolanach jedną w książek dla dzieci, wydaną jeszcze w dwudziestym pierwszym wieku. Wnuczęta z wypiekami na twarzy słuchają baśni Andersena. Niestety od jakichś stu lat tradycyjne, papierowy książki odeszły w zapomnienie. Ale biblioteczka Wielkiego Buka prezentuje się wspaniale i stanowi prawdziwy powód do dumy. I dumna jest Bombeletta i patrząc z czułością na książki, ten relikt przeszłości, ociera chusteczką zbłąkaną łzę, wspominając swoje owocne blogowe życie. Ale przynajmniej ma o czym opowiadać złaknionym różnych historii wnukom.</p>
<p>Wszystkiego najlepszego 🙂 Kolejnych pięciu&#8230; dziesięciu&#8230; piętnastu&#8230; lat z nami 🙂</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Artur.G		</title>
		<link>https://wielkibuk.com/2017/11/25/5-urodziny-wielkiego-buka-kosmiczny-konkurs/comment-page-1/#comment-41381</link>

		<dc:creator><![CDATA[Artur.G]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 30 Nov 2017 21:12:53 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://wielkibuk.com/?p=8897#comment-41381</guid>

					<description><![CDATA[świat jest bez książek  
iskra nadzieji tli się 
Wielki Buk pisze]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>świat jest bez książek<br />
iskra nadzieji tli się<br />
Wielki Buk pisze</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Grzesiek		</title>
		<link>https://wielkibuk.com/2017/11/25/5-urodziny-wielkiego-buka-kosmiczny-konkurs/comment-page-1/#comment-41380</link>

		<dc:creator><![CDATA[Grzesiek]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 30 Nov 2017 21:01:08 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://wielkibuk.com/?p=8897#comment-41380</guid>

					<description><![CDATA[Na początku była recencja a recenzja była słowem. I słowem była recenzja i od niej wszystko się zaczeło, a co się zaczeło to się rozwineło. A Wielki Buk był wielki i coraz większy, 
I od niego się zaczeło to co się zaczeło.
Z Wielkiego Buka powstał Buk Syn i Buk Córka. Oboje recenzenci nie mniej wybitni niż ich wybitny rodzic. Buk Syn pisuje recenzje kryminałów, ulubionego gatunku meżczyzn, zaś Buk Córka nie ogranicza się do żadnych gatunków, pisała o wszystkich bo wszystkie kochała.
I tak w roku 2045 tworzą w Trójkę. Ich recenzje zaś są nośne i powszechne. I wszyscy ich czytali, a ci co nie czytali i tak wiedzieli kim są. Najwięksi i najpoczytniejsi.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Na początku była recencja a recenzja była słowem. I słowem była recenzja i od niej wszystko się zaczeło, a co się zaczeło to się rozwineło. A Wielki Buk był wielki i coraz większy,<br />
I od niego się zaczeło to co się zaczeło.<br />
Z Wielkiego Buka powstał Buk Syn i Buk Córka. Oboje recenzenci nie mniej wybitni niż ich wybitny rodzic. Buk Syn pisuje recenzje kryminałów, ulubionego gatunku meżczyzn, zaś Buk Córka nie ogranicza się do żadnych gatunków, pisała o wszystkich bo wszystkie kochała.<br />
I tak w roku 2045 tworzą w Trójkę. Ich recenzje zaś są nośne i powszechne. I wszyscy ich czytali, a ci co nie czytali i tak wiedzieli kim są. Najwięksi i najpoczytniejsi.</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Karolina		</title>
		<link>https://wielkibuk.com/2017/11/25/5-urodziny-wielkiego-buka-kosmiczny-konkurs/comment-page-1/#comment-41379</link>

		<dc:creator><![CDATA[Karolina]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 30 Nov 2017 20:42:11 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://wielkibuk.com/?p=8897#comment-41379</guid>

					<description><![CDATA[[Telebim przemierza Pas Kupiera, neptuńskie rodziny zasiadają na dachach swoich wieżowców, by zobaczyć i wysłuchać Wielkiego Buka, najstarszego z recenzentów książkowych Drogi Mlecznej, który w 2040 roku połączył swój umysł z komputerem, by do końca świata móc czytać książki]
Hej, hej, witajcie Moi Drodzy, wita was Olga z Wielkiego Buka!
Mam dziś dla was pięć przepysznych tytułów ostatniego stulecia, absolutnie najlepszych z najlepszych, dlatego koniecznie zostańcie ze mną do końca!
Zaczniemy oczywiście od numeru 5., którym jest Moja droga przez Pluton Konstantego Wygodnego, książka prześmieszna, w sposób błyskotliwy opowiadająca o przygodach autora na Plutonie, gdzie przeżył, wprawdzie ledwo, ale jednak, starcie z plutońskimi cyborgami!
Na 4. miejscu nikt inny, jak nasz ulubiony, niesamowicie utalentowany Marsjański autor  Adu Badu ze swoją pozycją z 3499 roku, czyli świeżynką w tym zestawieniu, zatytułowaną Kochając mlecza. Badu opowiada w niej historię swojej zakazanej miłości do mlecza, którego zobaczył podczas swojej pierwszej podróży na Ziemię. Piękna historia cierpienia w imię własnych przekonań i uczucia silniejszego niż jakiekolwiek międzygatunkowe konwenanse.
I tym sposobem docieramy do podium naszego wiekowego zestawienia.
Na miejscu 3. uplasowała się Elżbieta Cherezińska, która, jak dobrze pamiętacie, w 2036 roku postanowiła się zahibernować i w ten oto sposób w 3445 roku mogliśmy cieszyć się jej książką Gra o Wenus, wspaniałą sagą historyczną, opowiadającą o losach rodu Venusjanek, najbrutalniejszej rodziny, która kiedykolwiek rządziła planetą. Zaciekłe potyczki, krwawe intrygi, których echo podążało tunelami czasoprzestrzennymi. Obok tej historii nie możecie przelecieć obojętnie!
Uwaga, uwaga  miejsce 2! Naszym prawie wygranym jest Koniec grawitacji i inne historie, czyli zbiór stu najmroczniejszych opowiadań napisanych przez stu najlepszych pisarzy XXXIII wieku, wydany na początku tego stulecia w formie dousznego czipu, dzięki któremu tekst pojawia się przed naszymi oczami kiedy i gdzie tylko chcemy. Kto czytał, ten wie, jak bardzo historie te penetrują umysł, wprowadzają zamęt i sprawiają, że nasza kosmiczna rzeczywistość już nigdy nie będzie taka sama. Absolutny muszoprzeczytacz dla wszystkich miłośników bezsennych nocy!
Tak moi Kochani, oto i nadszedł moment, w którym ujawniam swój absolutnie największy Wielki Buk: międzygalaktyczny bestseller, książka sprzedana w ponad 23899910888299999345566673210856535552 egzemplarzach, niemająca sobie równych, zapewniająca  dosłownie  transcendentne przeżycia, nagrodzona Nagrodą Towarzystwa Zjednoczonych Andromedy i co najmniej miliardem innych odznaczeń. Tak, moi Kochani, nie trzymam was już w niepewności, bo chodzi oczywiście o 50 twarzy Anastazji czyli wznowienia ziemskiego klasyka literatury, w którym niesamowitość polega na zamianie płci bohaterów. Tego jakże trudnego zadania podjęła się Ziemianka, jedna z pra- razy kilkadziesiąt wnuczek E.L. James. Wyszło sto razy lepiej niż oryginał, Anastazja okazała się być bohaterką z krwi i kości, mającą wspaniałe pomysły na tortury pod płaszczykiem okazywania miłości, dzięki czemu lektura trzyma w napięciu, bawi, wzrusza i uczy. Absolutnie największe dzieło naszych czasów!
Moi Drodzy, na dziś to wszystko, koniecznie sięgnijcie po wymienione pozycje! Wszystkiego zaczytanego życzę wam ja, wasza Wiecznie Żywa Olga!

Wielki Buku - nieskończoności!]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>[Telebim przemierza Pas Kupiera, neptuńskie rodziny zasiadają na dachach swoich wieżowców, by zobaczyć i wysłuchać Wielkiego Buka, najstarszego z recenzentów książkowych Drogi Mlecznej, który w 2040 roku połączył swój umysł z komputerem, by do końca świata móc czytać książki]<br />
Hej, hej, witajcie Moi Drodzy, wita was Olga z Wielkiego Buka!<br />
Mam dziś dla was pięć przepysznych tytułów ostatniego stulecia, absolutnie najlepszych z najlepszych, dlatego koniecznie zostańcie ze mną do końca!<br />
Zaczniemy oczywiście od numeru 5., którym jest Moja droga przez Pluton Konstantego Wygodnego, książka prześmieszna, w sposób błyskotliwy opowiadająca o przygodach autora na Plutonie, gdzie przeżył, wprawdzie ledwo, ale jednak, starcie z plutońskimi cyborgami!<br />
Na 4. miejscu nikt inny, jak nasz ulubiony, niesamowicie utalentowany Marsjański autor  Adu Badu ze swoją pozycją z 3499 roku, czyli świeżynką w tym zestawieniu, zatytułowaną Kochając mlecza. Badu opowiada w niej historię swojej zakazanej miłości do mlecza, którego zobaczył podczas swojej pierwszej podróży na Ziemię. Piękna historia cierpienia w imię własnych przekonań i uczucia silniejszego niż jakiekolwiek międzygatunkowe konwenanse.<br />
I tym sposobem docieramy do podium naszego wiekowego zestawienia.<br />
Na miejscu 3. uplasowała się Elżbieta Cherezińska, która, jak dobrze pamiętacie, w 2036 roku postanowiła się zahibernować i w ten oto sposób w 3445 roku mogliśmy cieszyć się jej książką Gra o Wenus, wspaniałą sagą historyczną, opowiadającą o losach rodu Venusjanek, najbrutalniejszej rodziny, która kiedykolwiek rządziła planetą. Zaciekłe potyczki, krwawe intrygi, których echo podążało tunelami czasoprzestrzennymi. Obok tej historii nie możecie przelecieć obojętnie!<br />
Uwaga, uwaga  miejsce 2! Naszym prawie wygranym jest Koniec grawitacji i inne historie, czyli zbiór stu najmroczniejszych opowiadań napisanych przez stu najlepszych pisarzy XXXIII wieku, wydany na początku tego stulecia w formie dousznego czipu, dzięki któremu tekst pojawia się przed naszymi oczami kiedy i gdzie tylko chcemy. Kto czytał, ten wie, jak bardzo historie te penetrują umysł, wprowadzają zamęt i sprawiają, że nasza kosmiczna rzeczywistość już nigdy nie będzie taka sama. Absolutny muszoprzeczytacz dla wszystkich miłośników bezsennych nocy!<br />
Tak moi Kochani, oto i nadszedł moment, w którym ujawniam swój absolutnie największy Wielki Buk: międzygalaktyczny bestseller, książka sprzedana w ponad 23899910888299999345566673210856535552 egzemplarzach, niemająca sobie równych, zapewniająca  dosłownie  transcendentne przeżycia, nagrodzona Nagrodą Towarzystwa Zjednoczonych Andromedy i co najmniej miliardem innych odznaczeń. Tak, moi Kochani, nie trzymam was już w niepewności, bo chodzi oczywiście o 50 twarzy Anastazji czyli wznowienia ziemskiego klasyka literatury, w którym niesamowitość polega na zamianie płci bohaterów. Tego jakże trudnego zadania podjęła się Ziemianka, jedna z pra- razy kilkadziesiąt wnuczek E.L. James. Wyszło sto razy lepiej niż oryginał, Anastazja okazała się być bohaterką z krwi i kości, mającą wspaniałe pomysły na tortury pod płaszczykiem okazywania miłości, dzięki czemu lektura trzyma w napięciu, bawi, wzrusza i uczy. Absolutnie największe dzieło naszych czasów!<br />
Moi Drodzy, na dziś to wszystko, koniecznie sięgnijcie po wymienione pozycje! Wszystkiego zaczytanego życzę wam ja, wasza Wiecznie Żywa Olga!</p>
<p>Wielki Buku &#8211; nieskończoności!</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Ewa Kłobuch		</title>
		<link>https://wielkibuk.com/2017/11/25/5-urodziny-wielkiego-buka-kosmiczny-konkurs/comment-page-1/#comment-41378</link>

		<dc:creator><![CDATA[Ewa Kłobuch]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 30 Nov 2017 20:19:58 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://wielkibuk.com/?p=8897#comment-41378</guid>

					<description><![CDATA[Rok 2217.
Prom  kosmiczny &quot; Diabeł &quot;w drodze na Marsa.
Oso: wnuczka i babcia. 
-Babciu opowiedz mi  coś fajnego. Nudzę się. 
Dawno, dawno temu, był to rok 2012 była sobie bardzo miła dziewczyna o imieniu  Olga. Bardzo kochała czytać książki. 
- O Babciu to tak  jak ja!
Tak skarbie, ale wtedy były inne książki, papierowe. 
- Papierowe? 
- Tak moja droga. Moja mama jeszcze je pamięta. Miały szeleszczące kartki,pachnialy drukiem. ..
-I co było  dalej? 
-Ano,Olga postanowiła poszukać innych miłośników czytania.Założyła blooga, Wielki Buk go nazwała.  Zaczęła pisać recenzje książek i je polecać innym. Okazało się że jest wiele osób które kochają czytać!  I tak mijały lata.Wielki Buk rozwijał się. Coraz więcej ludzi go czytało i komentowało. Były nawet konkursy gdzie nagrodami były książki. 
-Ależ Babciu!  Wielki Buk dalej  istnieje. Nie miałam pojęcia że ma tyle lat. Ale papierowe książki? Pisze o podpinkach czyli o książkach podpinanych do głowy. Podpinam i widzę litery w głowie, ale musi być ciemno. Inne podpinki  dają tylko głos,  czyta. Jeszcze inne można wyświetlić jak film na ścianie. Wielki Buk jest znany nawet na Marsie. Wszyscy sprawdzają co poleca do czytania,pisze o nowościach. Są nawet Małe Buki,to kawiarnie gdzie można poczytać. 
-Tak dziecko,masz rację.  Pomyśl jaką siłę ma czytanie,ze Wielki Buk przetrwał tyle lat. Papierowe książki zmieniły się w elektroniczne podpinki ,ale ludzie dalej czytają i to dzięki jednej  dziewczynie, która swą miłością do książek postanowiła się podzielić z innymi. 
- Babciu, ja myślę,   że Wielki Buk przetrwa jeszcze wiele lat. Co jak co,ale czytanie to najfajniejsza rzecz na świecie. Nieważne jak będą wyglądały w przyszłości  książki, ważne jak będą polecane, a polecać Wielki Buk potrafi a jedna książka lepsza od drugiej.  Jego korzenie sięgają głęboko  ziemię i nic go nie wyrwie. Jego nawozem jesteśmy my,czytelnicy.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Rok 2217.<br />
Prom  kosmiczny &#8221; Diabeł &#8222;w drodze na Marsa.<br />
Oso: wnuczka i babcia.<br />
-Babciu opowiedz mi  coś fajnego. Nudzę się.<br />
Dawno, dawno temu, był to rok 2012 była sobie bardzo miła dziewczyna o imieniu  Olga. Bardzo kochała czytać książki.<br />
&#8211; O Babciu to tak  jak ja!<br />
Tak skarbie, ale wtedy były inne książki, papierowe.<br />
&#8211; Papierowe?<br />
&#8211; Tak moja droga. Moja mama jeszcze je pamięta. Miały szeleszczące kartki,pachnialy drukiem. ..<br />
-I co było  dalej?<br />
-Ano,Olga postanowiła poszukać innych miłośników czytania.Założyła blooga, Wielki Buk go nazwała.  Zaczęła pisać recenzje książek i je polecać innym. Okazało się że jest wiele osób które kochają czytać!  I tak mijały lata.Wielki Buk rozwijał się. Coraz więcej ludzi go czytało i komentowało. Były nawet konkursy gdzie nagrodami były książki.<br />
-Ależ Babciu!  Wielki Buk dalej  istnieje. Nie miałam pojęcia że ma tyle lat. Ale papierowe książki? Pisze o podpinkach czyli o książkach podpinanych do głowy. Podpinam i widzę litery w głowie, ale musi być ciemno. Inne podpinki  dają tylko głos,  czyta. Jeszcze inne można wyświetlić jak film na ścianie. Wielki Buk jest znany nawet na Marsie. Wszyscy sprawdzają co poleca do czytania,pisze o nowościach. Są nawet Małe Buki,to kawiarnie gdzie można poczytać.<br />
-Tak dziecko,masz rację.  Pomyśl jaką siłę ma czytanie,ze Wielki Buk przetrwał tyle lat. Papierowe książki zmieniły się w elektroniczne podpinki ,ale ludzie dalej czytają i to dzięki jednej  dziewczynie, która swą miłością do książek postanowiła się podzielić z innymi.<br />
&#8211; Babciu, ja myślę,   że Wielki Buk przetrwa jeszcze wiele lat. Co jak co,ale czytanie to najfajniejsza rzecz na świecie. Nieważne jak będą wyglądały w przyszłości  książki, ważne jak będą polecane, a polecać Wielki Buk potrafi a jedna książka lepsza od drugiej.  Jego korzenie sięgają głęboko  ziemię i nic go nie wyrwie. Jego nawozem jesteśmy my,czytelnicy.</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Patrycja Słodownik		</title>
		<link>https://wielkibuk.com/2017/11/25/5-urodziny-wielkiego-buka-kosmiczny-konkurs/comment-page-1/#comment-41377</link>

		<dc:creator><![CDATA[Patrycja Słodownik]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 30 Nov 2017 19:35:49 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://wielkibuk.com/?p=8897#comment-41377</guid>

					<description><![CDATA[2217  rok, w którym zniszczono ostatnią książkę. Ziemia zostaje spowita pyłem spalonych stron. Nad miastem widnieje łuna rozprzestrzeniających się pożarów, a Czytelnicyskrywają przed Analfabetami, którzy przez niecne zagrywki przejęli władzę nad światem. 
Nastały ciężkie i mordercze lata dla Osób Kochających Czytać. Wywozy do więzień, w których następuje pranie mózgu, przymusowa praca przy paleniu ksiąg. 	

Tłumy wykształconych ludzi wychodzą na ulice, nie mogąc znieść tej sytuacji. Walczą i giną za idee. Po nich przychodzą kolejni. Nikt nie jest w stanie ich zatrzymać.  
W tych niespokojnych czasach  jedna osoba o kryptonimie WIELKI BUK nie poddaje się..Staje się głosem ludu, orędowniczką dobrych wiadomości. Walczy o dostęp do książek, rusza miliony ludzi swoimi recenzjami, snuje opowieści zapamiętanych historii, opowiada o autorach. 
Jest Nadzieją na poprawę tej patowej sytuacji. Szykuje rebelię, powstanie przeciw Analfabetom. Siła WIELKIEGO BUKA tkwi w szale czytelniczym. Jej mądrość, racjonalne działanie przynosi rezultaty.Przyłącza się do niej z każdym dniem coraz więcej Osób Kochających Czytać.  

Manifest WIELKIEGO BUKA  jest niesiony na ustach, przekazywany, zapamiętywany, porywa tłumy, porusza miliony, zagrzewa do walki. 	

https://s17.postimg.org/wzcf0d0sf/manifers2.png]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>2217  rok, w którym zniszczono ostatnią książkę. Ziemia zostaje spowita pyłem spalonych stron. Nad miastem widnieje łuna rozprzestrzeniających się pożarów, a Czytelnicyskrywają przed Analfabetami, którzy przez niecne zagrywki przejęli władzę nad światem.<br />
Nastały ciężkie i mordercze lata dla Osób Kochających Czytać. Wywozy do więzień, w których następuje pranie mózgu, przymusowa praca przy paleniu ksiąg. 	</p>
<p>Tłumy wykształconych ludzi wychodzą na ulice, nie mogąc znieść tej sytuacji. Walczą i giną za idee. Po nich przychodzą kolejni. Nikt nie jest w stanie ich zatrzymać.<br />
W tych niespokojnych czasach  jedna osoba o kryptonimie WIELKI BUK nie poddaje się..Staje się głosem ludu, orędowniczką dobrych wiadomości. Walczy o dostęp do książek, rusza miliony ludzi swoimi recenzjami, snuje opowieści zapamiętanych historii, opowiada o autorach.<br />
Jest Nadzieją na poprawę tej patowej sytuacji. Szykuje rebelię, powstanie przeciw Analfabetom. Siła WIELKIEGO BUKA tkwi w szale czytelniczym. Jej mądrość, racjonalne działanie przynosi rezultaty.Przyłącza się do niej z każdym dniem coraz więcej Osób Kochających Czytać.  </p>
<p>Manifest WIELKIEGO BUKA  jest niesiony na ustach, przekazywany, zapamiętywany, porywa tłumy, porusza miliony, zagrzewa do walki. 	</p>
<p><a href="https://s17.postimg.org/wzcf0d0sf/manifers2.png" rel="nofollow ugc">https://s17.postimg.org/wzcf0d0sf/manifers2.png</a></p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Mari Mai		</title>
		<link>https://wielkibuk.com/2017/11/25/5-urodziny-wielkiego-buka-kosmiczny-konkurs/comment-page-1/#comment-41376</link>

		<dc:creator><![CDATA[Mari Mai]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 30 Nov 2017 19:18:41 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://wielkibuk.com/?p=8897#comment-41376</guid>

					<description><![CDATA[Zdjęcie pochodzi z archiwum Agencji Pokojowych Kosmicznych Podbojów.

https://drive.google.com/file/d/1M0hVqcOeZDJ5QwV6J_ciuLMcDBRbr7Jl/view?usp=sharing

Ludzkość zasiedla kosmos. Pierwsi kosmiczni pionierzy mają trudne życie. Nie mają dobrego powietrza, nie mają dobrego jedzenia, ale mają coś, co umila im czas i uczy tolerancji. Każdy galaktyczny osadnik dostaje zestaw ratunkowy na smutek, nudę i niechęć do działania. W zestawie znajduje się staroświeckie urządzenie zwane komórką na którym można odtwarzać filmiki Ziemianki Olgi z Wielkiego Buka, która 200 lat temu zapoczątkowała idę równości wśród czytelników. Wcześniej, wśród czytaczy dochodziło do sporów, (wojen na klawisze i pióra, a czasem bezpośrednich utarczek słownych, w wyniku których drżały w posadach długoletnie przyjaźnie) o to, co lepsze: e-book, audiobook czy książka papierowa. Olga z Wielkiego Buka po latach starań na blogu i vlogu doprowadziła do pogodzenia się walczących ze sobą frakcji. Dzięki niej Ziemianie odkryli, że liczy się to, iż w ogóle czytamy, a nie to, na jakim nośniku. Ważna jest radość z lektury i dzielenie się wrażeniami z innymi. Galaktyczni pionierzy ruszyli więc w kosmos mądrzejsi o tę wiedzę i czytali raz książki papierowe, a raz elektroniczne. Nie obyło się też bez słuchania audiobooków. I każdy kolonista cieszył się, że może obcować z literaturą, nieważne w jaki sposób. 



Z pozdrowieniami od czytelniczki, która dwa lata temu była w stanie gryźć, kiedy ktoś proponował jej zakup e-czytnika, bo przecież książki papierowe są najlepsze!!! ;) A teraz ma własny, osobisty, wychuchany i wydmuchany Kindle:) I nawet z niego korzysta;)]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Zdjęcie pochodzi z archiwum Agencji Pokojowych Kosmicznych Podbojów.</p>
<p><a href="https://drive.google.com/file/d/1M0hVqcOeZDJ5QwV6J_ciuLMcDBRbr7Jl/view?usp=sharing" rel="nofollow ugc">https://drive.google.com/file/d/1M0hVqcOeZDJ5QwV6J_ciuLMcDBRbr7Jl/view?usp=sharing</a></p>
<p>Ludzkość zasiedla kosmos. Pierwsi kosmiczni pionierzy mają trudne życie. Nie mają dobrego powietrza, nie mają dobrego jedzenia, ale mają coś, co umila im czas i uczy tolerancji. Każdy galaktyczny osadnik dostaje zestaw ratunkowy na smutek, nudę i niechęć do działania. W zestawie znajduje się staroświeckie urządzenie zwane komórką na którym można odtwarzać filmiki Ziemianki Olgi z Wielkiego Buka, która 200 lat temu zapoczątkowała idę równości wśród czytelników. Wcześniej, wśród czytaczy dochodziło do sporów, (wojen na klawisze i pióra, a czasem bezpośrednich utarczek słownych, w wyniku których drżały w posadach długoletnie przyjaźnie) o to, co lepsze: e-book, audiobook czy książka papierowa. Olga z Wielkiego Buka po latach starań na blogu i vlogu doprowadziła do pogodzenia się walczących ze sobą frakcji. Dzięki niej Ziemianie odkryli, że liczy się to, iż w ogóle czytamy, a nie to, na jakim nośniku. Ważna jest radość z lektury i dzielenie się wrażeniami z innymi. Galaktyczni pionierzy ruszyli więc w kosmos mądrzejsi o tę wiedzę i czytali raz książki papierowe, a raz elektroniczne. Nie obyło się też bez słuchania audiobooków. I każdy kolonista cieszył się, że może obcować z literaturą, nieważne w jaki sposób. </p>
<p>Z pozdrowieniami od czytelniczki, która dwa lata temu była w stanie gryźć, kiedy ktoś proponował jej zakup e-czytnika, bo przecież książki papierowe są najlepsze!!! 😉 A teraz ma własny, osobisty, wychuchany i wydmuchany Kindle:) I nawet z niego korzysta;)</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Olga Ka		</title>
		<link>https://wielkibuk.com/2017/11/25/5-urodziny-wielkiego-buka-kosmiczny-konkurs/comment-page-1/#comment-41375</link>

		<dc:creator><![CDATA[Olga Ka]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 30 Nov 2017 18:45:35 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://wielkibuk.com/?p=8897#comment-41375</guid>

					<description><![CDATA[WIELKI Buk za 200 lat

Za górami, za lasami rośnie WIELKI Buk. Właśnie dziś kończy 205 lat. Ktoś mógłby powiedzieć, że to dużo, jak na buka, ale nie jest to zwyczajny buk - to WIELKI Buk. 

Wielkiego Buka spośród jego współbraci wyróżniały nietypowe słoje, które były naprawdę wyjątkowe. Zamiast klasycznych drzewnych słoi Wielki Buk miał słoje złożone z przeczytanych przez niego książek! Wielkie wieże książek układały się dokładne w 205 okręgów.

W dniu jego urodzin odwiedziło go milion osób. Wielki Buk nie mógł w to uwierzyć i był bardzo wzruszony. Akurat była to środa, więc Wielki Buk przygotował moc kryminalnych atrakcji (tak, 30 listopada 2222 roku to naprawdę środa!). Bezsenna środa upłynęła wszystkim pod znakiem świętowania - oczywiście czytelniczego! 

Gwoździem programu było wspólne czytanie najnowszej i zarazem ostatniej części Trylogii z Nordland pod tytułem &quot;Narwany Narwik&quot;. Choć Wielki Buk niezmiennie lubował się w tradycyjnych książkach, to tego dnia postanowił poprosić o pomoc gwiazdy. Te chętnie spełniły jego prośbę (w końcu obchodził 205 urodziny!) i ułożyły się na niebie w słowa książki.

Gdy skończono lekturę niespodziewanie wstał jeden z gości, który przyznał się, że to on, a nie Ragnhild Molberg jest autorem tej Trylogii. Wszystkie oczy zwróciły się ku niemu, a Wielki Buk od razu rozpoznał w nim znanego polskiego autora o inicjałach RM.

Ten wspaniały dzień Wielki Buk zakończył przesłaniem i życzeniami dla wszystkich gości: - Korzystajcie z życia, bo warto czytać w każdej chwili! Wtedy goście jeszcze raz odśpiewali mu &quot;Sto lat!&quot;.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>WIELKI Buk za 200 lat</p>
<p>Za górami, za lasami rośnie WIELKI Buk. Właśnie dziś kończy 205 lat. Ktoś mógłby powiedzieć, że to dużo, jak na buka, ale nie jest to zwyczajny buk &#8211; to WIELKI Buk. </p>
<p>Wielkiego Buka spośród jego współbraci wyróżniały nietypowe słoje, które były naprawdę wyjątkowe. Zamiast klasycznych drzewnych słoi Wielki Buk miał słoje złożone z przeczytanych przez niego książek! Wielkie wieże książek układały się dokładne w 205 okręgów.</p>
<p>W dniu jego urodzin odwiedziło go milion osób. Wielki Buk nie mógł w to uwierzyć i był bardzo wzruszony. Akurat była to środa, więc Wielki Buk przygotował moc kryminalnych atrakcji (tak, 30 listopada 2222 roku to naprawdę środa!). Bezsenna środa upłynęła wszystkim pod znakiem świętowania &#8211; oczywiście czytelniczego! </p>
<p>Gwoździem programu było wspólne czytanie najnowszej i zarazem ostatniej części Trylogii z Nordland pod tytułem &#8222;Narwany Narwik&#8221;. Choć Wielki Buk niezmiennie lubował się w tradycyjnych książkach, to tego dnia postanowił poprosić o pomoc gwiazdy. Te chętnie spełniły jego prośbę (w końcu obchodził 205 urodziny!) i ułożyły się na niebie w słowa książki.</p>
<p>Gdy skończono lekturę niespodziewanie wstał jeden z gości, który przyznał się, że to on, a nie Ragnhild Molberg jest autorem tej Trylogii. Wszystkie oczy zwróciły się ku niemu, a Wielki Buk od razu rozpoznał w nim znanego polskiego autora o inicjałach RM.</p>
<p>Ten wspaniały dzień Wielki Buk zakończył przesłaniem i życzeniami dla wszystkich gości: &#8211; Korzystajcie z życia, bo warto czytać w każdej chwili! Wtedy goście jeszcze raz odśpiewali mu &#8222;Sto lat!&#8221;.</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
	</channel>
</rss>
