„Właściwy wybór” P.Z. Reizin – recenzja PATRONACKA

„Właściwy wybór” P.Z. Reizin to zaskakujące połączenie powieści romantycznej i niepokojącej dystopii, jak futurystyczny „Dziennik Bridget Jones” w odcinku serialu „Czarne Lustro”.

Brytyjska komedia romantyczna ma swoją tradycję głęboko zakorzenioną we współczesnej popkulturze. Wielu z czytelników kojarzy zapewne urocze filmowe dzieła, jak „Notting Hill”, „Cztery wesela i pogrzeb”, „To właśnie miłość”, czy ich książkowe odpowiedniki jak powieści Helen Fielding albo Jojo Moyes. To historie niczym opowieści Jane Austen przeniesione w czasie – pełne specyficznego humoru, zabawnych perypetii, wzruszających momentów, które rozczulają serca widzów i czytelników. Jednak to również z Wielkiej Brytanii pochodzi „Czarne Lustro” („Black Mirror”), czyli serial dystopijny, futurystyczny, demaskujący niejako mroczną przyszłość, w której człowiek podległy będzie rozwijającej się w nieludzkim tempie, uzależniającej technologii.

Jak dotąd wszystkie związki trzydziestoletniej Jen nie były do końca udane, a po kolejnym rozstaniu czuje się gorzej niż kiedykolwiek. Z pomocą pragnie przyjść jej ktoś, kto zna ją lepiej niż ona sama, kto jest z nią non-stop, na każdym kroku, chociaż ona o tym nawet nie wie. A mowa tu o Aidenie, sztucznej inteligencji, AI, który wraz z kilkoma swoimi wersjami postanowił urwać się z tajnego laboratorium i uciec do sieci, niekoniecznie w służbie ludzkości. Aiden pragnie jedynie, by Jen była szczęśliwa, a na dokładkę wierzy szczerze, że potrafi odnaleźć jej idealną drugą połówkę dzięki korzystaniu z nieomylnego algorytmu.

„Właściwy wybór” P.Z. Reizin, przeł. Tomasz Wilusz

P.Z. Reizin wykreowała swojego Aidana – AI – który z nieszkodliwego programu komputerowego w ograniczonym laboratoryjnym środowisku zamienił się w szpiega, obserwatora i w elektroniczną istotę, która lubi bawić się w Boga, lubi pociągać za sznurki i mieć wpływ na bieg wydarzeń. To program, który cały czas się rozwija, który cały czas się uczy, analizuje, tworzy miliony możliwych scenariuszy i wybiera te, które według algorytmów mają największą szanse powodzenia. Aiden korzysta z kamer na ulicach, z kamerek w laptopach, komputerach, smartfonach, podsłuchuje wszędzie tam, gdzie ma dostęp, jest wszędzie jednocześnie i potrafi nie tylko zidentyfikować w ułamku sekundy mężczyznę potencjalnie idealnego dla Jen, ale też zniszczyć życie jej byłego kochanka, dokonując zmian w jego prywatnych dokumentach. W takich właśnie przemyconych momentach, czytelnika może naprawdę zmrozić, bo jak daleko zajdzie ludzkość, zanim zrozumie, że popełniła błąd?

P.Z. Reizin połączyła pozornie niemożliwe, coś, co nie miało prawa się udać, a zadziałało w najlepszym tego słowa znaczeniu. „Właściwy wybór” bawi i niepokoi, wzrusza i przeraża, a jednocześnie swoim futurystycznym spojrzeniem wyprzedza inne romantyczne komedie. To CZARNA romantyczna komedia, której charakter zachowany jest w cukierkowym, komediowym, pysznie brytyjskim tonie, tak jakby to niebezpieczeństwo sztucznej inteligencji miało wejść bardziej w podświadomość czytelnika, miało być raczej zasugerowane za woalem uroczej historii. W „Właściwym wyborze” ta formuła sprawdza się, tworząc niebanalną, urokliwą opowieść z drugim dnem, w którym morał ukrywa się pod podszewką słodkiego humoru.

Zaskakująca powieść o miłości w erze cyfrowej, od której nie ma ucieczki.

O.

*Recenzja powstała we współpracy z Wydawnictwem Prószyńska i S-ka. <3

*Zapraszam na recenzję i KONKURS!

Komentarze do: “„Właściwy wybór” P.Z. Reizin – recenzja PATRONACKA

  1. Sofija napisał(a):

    Omg, zajarałam się tą książką po tej recenzji. Kończę „Kazanie ognia” Jamie Quatro i koniecznie biorę się za to! a

Dodaj komentarz