Książki na JESIEŃ 2019 – TOP 10

Moi Drodzy,

Mgliste, przygaszone słońce przygrzewa za oknem, snują się ostatnie pajęczyny babiego lata, a zieleń liści powoli przechodzi w łagodne żółcienie… Hula już chłodny wiatr, coraz intensywniej zacina przenikający deszcz, a dłuższe wieczory zwiastują puszyste koce, pachnące cynamonem świece i cieplutkie skarpety. JESIEŃ! MOJA ULUBIONA PORA ROKU!

Co roku na Wielkim Buku rozpływam się nad jesienią, więc pozwólcie mi rozpłynąć się i tym razem. Przed nami rozogniony, rozwichrzony wrzesień, tajemniczy październik z królestwem dyni, oraz listopad mroczny, przenikliwy, taki, jak u Joanny Bator, gdzie nawet kałuże mogą stanowić przejścia do innego świata.

Zapraszam do Krainy Jesiennych Ludzi, jak nazwał ich Ray Bradbury – będzie mrocznie i złowieszczo, ale ponad sunącą mgłą unosić będzie się też aromat palonych liści, zupy dyniowej i leniwych, długich nocy.

Weście mnie za rękę i chodźmy razem!

Przed Wami 10 wybranych przeze mnie tytułów, które pozwolą Wam na jesienne chwile zapomnienia. I jak to na Wielkim Buku – królestwo różnorodności! Smakowite kąski literatury polskiej i obcej, trochę klasyki, trochę nowości, szczypta dreszczowców, opowieści gotyckie i miłosne, coś dla starszych i młodszych czytelników. Sama dobroć!

„Krwawy Południk” Cormac McCarthy

Książka mojego życia. Jeden z największych Dużych Buków. Najlepsza i najmocniejsza powieść McCarthy’ego, która działa na wyobraźnię mocniej od porządnej szklanki bourbona. Okrutna wizja pustynnej wędrówki przez wyjałowione ziemie Pogranicza, na której nikt nie ma litości. A w tym wszystkim Sędzia i jego jeźdźcy, którzy plądrują spaloną ziemię. Trudno w to uwierzyć, ale to opowieść oparta o prawdziwą historię. Bezwzględnie mocna. Niebawem Wam o niej w końcu opowiem.

Recenzja niebawem!

„Nad Zbruczem” Wiesław Helak

Mój nowy Duży Buk. Tym razem powieść o polskim pograniczu, o dolinie rzeki, która dzisiaj być może przez wielu jest już zapomniana, a która przez lata była niemym świadkiem historycznych wydarzeń, a także tworzyła symboliczną granicę cywilizacji – między Zachodem a Wschodem. Wiesław Helak snuje dzieje polskiego rodu, a jednocześnie ukazuje koniec polskiego ziemiaństwa, wymieranie dworków jako centrum polskiej myśli. Na dokładkę, zachwyca absolutnie precyzją, językiem wartkim, a poetyckim, polszczyzną, której nie spotyka się już we współczesnej literaturze. To prawdziwa perełka.

Recenzja niebawem!

„Horyzont” Jakub Małecki

Jakub Małecki znowu to zrobił! Wzruszył mnie do łez, rozłożył na łopatki pięknem swojej prozy i tym samym udowodnił po raz kolejny, że nie przez przypadek jest moim ulubionym współczesnym polskim pisarzem. „Horyzont” to opowieść o samotności, o poszukiwaniu ukojenia, o wybaczaniu samemu sobie i innym. To także opowieść o tyle wyjątkowa, że oparta o prawdziwe doświadczenia kogoś, kogo Kuba napotkał na swojej drodze – parę weteranów wojny z terrorem. I tą opowieścią oddaje im hołd. Jak dotąd, to NAJLEPSZA polska powieść tego roku.

Recenzja TUTAJ

„W kleszczach lęku” Henry James

Klasyka literatury, która fascynuje czytelników i krytyków od dziesiątek lat Wielki dom i wspomnienie bulwersującego romansu. Dwoje perfekcyjnych dzieci. I jedna guwernantka, która widzi więcej niż powinna. O niewinności na pokaz. O wskazówkach ukrytych w najmniejszych gestach. O tajemnicach i sekretach. Geniusz dwuznaczności. Opowieść idealna.

Recenzja: TUTAJ

„Książę mgły” Carlos Ruiz Zafón

Debiutancka powieść uwielbianego hiszpańskiego pisarza. Młodzieżowa opowieść z pogranicza horroru i opowieści grozy. Stara legenda, zatopiony statek sprzed wieków, tajemnice i sekrety mieszkańców małego nadmorskiego miasteczka, z terrorem wojny w tle. Historia pierwszej wielkiej miłości, pierwszej męskiej przyjaźni i wielkiego poświęcenia. Także klątwy i obietnicy przekazywanej z ojca na syna, z pokolenia na pokolenie. Poetyckie YA, w najlepszym gatunku.

„System” Tom Rob Smith

Fenomenalny thriller o sowieckiej propagandzie, o Stalinizmie w pełnej swojej krasie i zbrodniach przeciwko człowiekowi. W końcu w doskonałym państwie jakim było ZSRR nie ma miejsca na zbrodnię, nie wiem czy wiecie. Nie ma miejsca na kogoś, kto krzywdzi dzieci. Nie ma miejsca dla zwyrodniałego mordercy. Fabuła oparta luźno o prawdziwe zbrodnie kanibala zwanego Rzeźnikiem z Rostowa. A na deser polecam rewelacyjną ekranizację z Tomem Hardym, Noomi Rapace i Garym Oldmanem.

„Dziwne losy Jane Eyre” Charlotte Brontë

Stanowczo jedna z moich ulubionych, klasycznych opowieści o wielkiej miłości, w jesiennym, gotyckim stylu. Pachnie deszczem, mgłą i angielskim powietrzem XIX wieku. Młoda dziewczyna, tytułowa Jane, zostaje guwernantką w posiadłości pana Edwarda Fairfaxa Rochestera. Między właścicielem a dziewczyną rodzi się uczucie, na przekór czasom i na przekór ich pozycjom społecznym. Jednak zarówno Rochester jak i jego posiadłość skrywają mroczne tajemnice z przeszłości, które jak na złość zaczynają wychodzić z cienia, gdy wszystko układa się prawie perfekcyjnie. Ponadczasowa.

Recenzja TUTAJ

„Upiór opery” Gaston Leroux

Pewnie niewielu z Was wie, iż ten znany i tak uwielbiany musical Andrew Lloyda Webera (jaki to jest muzyczny szał!), jakim jest historia zamieszkującego w podziemiach paryskiej opery upiora i jego wynaturzonej miłości do młodziutkiej Christine, tak naprawdę oparty jest o powieść. Powieść, która już niebawem pojawi się w nowym pięknym polskim wydaniu.

„Siedem śmierci Evelyn Hardcastle” Stuart Turton

Autor rzuca czytelnikom wyzwanie w swoim niebanalnym kryminale, który umyka wszelkim możliwym schematom gatunku. Ciemne, rozpadające się mury posiadłości Blackheath, przyczajonej w środku lasu, kryją w sobie zagadkę morderstwa. Każdego wieczoru, gdy zegar wybije jedenastą, ginie Evelyn Hardcastle, piękna i dumna córka właścicieli rezydencji. Już dawno nie czytałam powieści o tak ciekawej konstrukcji, o tak hipnotyzującej zagadce, z takim ambitnym i nieszablonowym podejściem do samego gatunku. Turton rozłożył kryminał na łopatki, dokonał intrygującej wiwisekcji i stworzył powieść iście postmodernistyczną, obłąkany melanż gatunkowy, w który wpada się jak do króliczej nory. Tylko czarów brak, a w zamian rozpadająca się, odurzająca smutkiem posiadłość w sercu samotnego lasu.

Recenzja TUTAJ

„Dolina Muminków w listopadzie” Tove Jansson

Dla wszystkich melancholijnych dusz – ostatnia książka muminkowego cyklu. Pełna nostalgii, melancholii i nadchodzącej zimy. Dom Muminków stoi pusty, pozostawiony na czas wyprawy całej rodziny na Wyspę. Do tej pory ukryte w tle postacie drugoplanowe, czyli różni mieszkańcy Doliny, przejmują dowodzenie, wspominają i snują opowieści o uwielbianych, nieobecnych Muminkach. Jednocześnie zmagają się z własnymi, poważnymi problemami, po raz kolejny udowadniając, że Tove Jansson pisała z myślą o dorosłych czytelnikach.

A co Wy polecacie do czytania jesienną porą?

Bo warto czytać.

O.

Komentarze do: “Książki na JESIEŃ 2019 – TOP 10

  1. Pauletta napisał(a):

    Akurat przygotowałam sobie na jesień Jane Eyre 😉 a oprócz tego w te dłuższe jesienne wieczory planuję sięgnąć po „Koniec samotności” J. L. Wiśniewskiego i „Samolubny gen” Dawkinsa. Więc u mnie miszmasz 🙂

  2. Ryta napisał(a):

    Ja bardziej od prozy Charlotte wolę Anne i Emily Bronte . Bardzo polecam Lokatorkę Wildfell Hall – Anne Bronte . Wichrowych wzgórz chyba nie muszę nikomu polecać , bo każdy zna .

    • Olga Kowalska napisał(a):

      Lokatorki jeszcze nie czytałam – jestem bardzo ciekawa! A Wichrowe Wzgórza ❤️❤️❤️

  3. Ryta napisał(a):

    Moje odkrycie września – Dziki (Guillermo Arriaga) i Zulejka otwiera oczy – Guzel Jachina . Bardzo polecam !

  4. ElaR napisał(a):

    Dobre zestawienia, ponieważ zawiera różne gatunki. Mnie najbardziej interesuje Dolina Muminków oraz Horyzont.

    • Olga Kowalska napisał(a):

      Zawsze staram się wybierać pozycje różnorodne, bo nigdy nie wiadomo, co też komu przypadnie do gustu. 😊

Odpowiedz na „RytaAnuluj pisanie odpowiedzi