<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	
	>
<channel>
	<title>
	Komentarze do: &#8222;Autor bestsellerów&#8221; Marcin Ciszewski  recenzja	</title>
	<atom:link href="https://wielkibuk.com/2019/11/04/autor-bestsellerow-marcin-ciszewski-recenzja/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://wielkibuk.com/2019/11/04/autor-bestsellerow-marcin-ciszewski-recenzja/</link>
	<description>Blog literacki. Recenzje książek od 2012 roku.</description>
	<lastBuildDate>Sat, 30 Jan 2021 17:37:19 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=7.0</generator>
	<item>
		<title>
		Autor: Stahoo		</title>
		<link>https://wielkibuk.com/2019/11/04/autor-bestsellerow-marcin-ciszewski-recenzja/comment-page-1/#comment-45011</link>

		<dc:creator><![CDATA[Stahoo]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 30 Jan 2021 17:37:19 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://wielkibuk.com/?p=14020#comment-45011</guid>

					<description><![CDATA[Nie mam pojęcia skąd w necie tyle pochwalnych recenzji. -Książka nic, o niczym, i do końca nic się nie dzieje.
Słuchałem – z godziny na godzinę mając nadzieję, że zaraz się zacznie to, co opisują “czytelnicy” jako istotny zwrot akcji. Niestety takiego się nie doczekałem, poza końcem – absolutnie nijakim i znienacka. (Brak jakiejkolwiek faktycznej pointy – jakby lektor skończył w połowie rozdziału). Cezarego Pazurę podziwiam za to, że spędził tyle czasu na czytaniu takich bzdetów.
Książkę o tak wartkiej akcji i jej “niespodziewanych zwrotach” Mróz napisałby w kilka dni.
To z pewnością żaden bestseller.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Nie mam pojęcia skąd w necie tyle pochwalnych recenzji. -Książka nic, o niczym, i do końca nic się nie dzieje.<br />
Słuchałem – z godziny na godzinę mając nadzieję, że zaraz się zacznie to, co opisują “czytelnicy” jako istotny zwrot akcji. Niestety takiego się nie doczekałem, poza końcem – absolutnie nijakim i znienacka. (Brak jakiejkolwiek faktycznej pointy – jakby lektor skończył w połowie rozdziału). Cezarego Pazurę podziwiam za to, że spędził tyle czasu na czytaniu takich bzdetów.<br />
Książkę o tak wartkiej akcji i jej “niespodziewanych zwrotach” Mróz napisałby w kilka dni.<br />
To z pewnością żaden bestseller.</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
	</channel>
</rss>
