<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	
	>
<channel>
	<title>
	Komentarze do: &#8222;Kroniki Jaaru&#8221; Adam Faber – recenzja	</title>
	<atom:link href="https://wielkibuk.com/2020/03/26/kroniki-jaaru-adam-faber-recenzja/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://wielkibuk.com/2020/03/26/kroniki-jaaru-adam-faber-recenzja/</link>
	<description>Blog literacki. Recenzje książek od 2012 roku.</description>
	<lastBuildDate>Wed, 08 Nov 2023 19:36:11 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=6.9.4</generator>
	<item>
		<title>
		Autor: mateusz		</title>
		<link>https://wielkibuk.com/2020/03/26/kroniki-jaaru-adam-faber-recenzja/comment-page-1/#comment-47907</link>

		<dc:creator><![CDATA[mateusz]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 08 Nov 2023 19:36:11 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://wielkibuk.com/?p=15005#comment-47907</guid>

					<description><![CDATA[bardo polecam a mateusz]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>bardo polecam a mateusz</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Mariusz		</title>
		<link>https://wielkibuk.com/2020/03/26/kroniki-jaaru-adam-faber-recenzja/comment-page-1/#comment-39058</link>

		<dc:creator><![CDATA[Mariusz]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 30 Apr 2020 11:06:55 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://wielkibuk.com/?p=15005#comment-39058</guid>

					<description><![CDATA[Gatunek fantasy od lat znam i lubię. 
Jestem mężczyzną z krwi i kości i choć wielu uzna to za dziwne, ja zwyczajnie się tym chlubię. 
Książki ze światem od podstaw wymyślonym. 
Gwarantują mi czas przy lekturze ich miło spędzonym. 
Nie lubię brać wszystkiego zbyt serio. 
Z przyjemnością poczytam o tym co zachwyci mnie mnogością kształtów i barw różnych ferią. 
Magia, istoty jak z bajki, czarodzieje. 
Nie obrażę się jeśli akcja w książkach z tego gatunku na różnych płaszczyznach się dzieje.
To chyba nic złego, jeśli w człowieku zostaje coś z dziecka na stare lata. 
A w moich oczach lektura takich właśnie książek, nic dodać nic ująć wymiata. 
Książki nie muszą być realne, by przyciągnąć czytelnika i za serce chwycić. 
Liczy się to coś, co przeszywa człowieka na wskroś, co w momencie lektury jest w stanie go zachwycić. 
Nie musi mieć niczego wspólnego z rzeczywistością. 
Przyznam się w tym miejscu, że moi najmłodsi domownicy wsłuchują się w treść słów z takich właśnie książek, z nieskrywaną wręcz radością. 
Cieszy mnie gdy nie daleko pada jabłko od jabłoni. 
W dodatku książka która uciszy na dłuższą chwilę dzieci, choćby z magią w treści w oczach żony mojej zawsze, ale to zawsze się obroni. 
Nie będzie zatem żadnych wyrzutów, że stary koń a wierzy w takie rzeczy. :)
Wszystko jest jednak dla ludzi – temu stwierdzeniu akurat nikt nie zaprzeczy.
Jeśli miałbym wskazać ulubioną książkę z tego gatunku, tylko jedną. 
To wskażę taką, przy której wszystkie inne bledną. 
I choć oczywistym jest fakt, że o gustach się nie dyskutuje. 
Ja najwyższy kunszt mistrza gatunku i jako najbardziej wypasioną &quot;Opowieści z Narnii. Lew, czarownica i stara szafa.&quot; w tym miejscu wskazuję. 
Choć książkę Lewisa ponad pół wieku temu wydano i świat sobą oczarowała. 
Polecam poznać ją każdemu, bo żadne inna tyle z siebie czytelnikowi nie oddała. 
Gdzie indziej niż w ludzkiej wyobraźni, po otwarciu drzwi do szafy znaleźć się można w Narnii. 
Z czwórką rodzeństwa z pomiędzy futer do mroźnej krainy wskoczyć. 
Czytać trzeba uważnie, by najdrobniejszych szczegółów nie przeoczyć. 
Z faunem w tan można się udać. 
Z takim gościem jak On, nikomu nie straszna nuda. 
Nie obawiaj się Aslana, choć potrafi głośno zaryczeć. 
Podejdź do Niego z Łucją, wtul się w puszystą grzywę i już z radości będziesz krzyczeć. 
I choć Aslan z całą pewnością nie jest typowym kanapowym mruczkiem. 
To jednak w nim jako w pierwszym kocim bohaterze się zakochałem, gdy u babci na kolanach siedząc wsłuchiwałem się w słowa powieści – z otwartą buźką będąc wnuczkiem.
Aslan to stwórca i bez wątpienia w oczach wszystkich pozytywnych bohaterów książki bohater.
Dla Łucji, Edmunda, Piotra i Zuzanny jest elementem łączącym Narnię z drugim domem – innym światem.
Dla dobra innych i przez wiarę w to co wierzył. 
Kot ten na na kamiennym ołtarzu ciało swoje złożył i w ręce Czarownicy powierzył. 
Na szczęście odradza się i wciąż służy innym pomocą. 
Choćby w chwili gdy do życia obudził stare drzewa pokazał jak wielką włada mocą.
Ryk jego jest donośny dźwiękiem wszem i wobec słyszalny. 
Jednak gdy masz serce czyste, a duszę oddaną prawej sprawie, u jego boku prędzej czy później wykonasz pochód tryumfalny.
Nie wolno jedynie każdemu zbytnio ufać. 
Bo jeśli będziesz nie ostrożny, z zimna zmuszony będziesz w dłonie swoje dmuchać. 
Jednak większość postaci z całą pewnością pokochasz. 
A gdy którejś z nich działa się będzie krzywda, w ciszy być może zaszlochasz. 
Daję Ci gwarancję, że na pierwszym tonie nie poprzestaniesz. 
I już za momentów kilka po lekturze pierwszej części, za sprawą kolejnych do Narnii przeniesiony zostaniesz. 
Staniesz u boku łuczników, nie wiedząc czy Czarownicę pokonasz. 
Jednak przekonasz się, że z takimi przyjaciółmi jakich mieli Piotr, Zuzanna, Łucja i Edmund najszlachetniejszych czynów dokonasz. 
I ani się obejrzysz jak do ostatniej strony książki dojdziesz. 
Zastanowisz się, zadumasz, jeśli zechcesz wszystko co w niej spisane pojmiesz. :) 

Pozdrawiam Mariusz :)]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Gatunek fantasy od lat znam i lubię.<br />
Jestem mężczyzną z krwi i kości i choć wielu uzna to za dziwne, ja zwyczajnie się tym chlubię.<br />
Książki ze światem od podstaw wymyślonym.<br />
Gwarantują mi czas przy lekturze ich miło spędzonym.<br />
Nie lubię brać wszystkiego zbyt serio.<br />
Z przyjemnością poczytam o tym co zachwyci mnie mnogością kształtów i barw różnych ferią.<br />
Magia, istoty jak z bajki, czarodzieje.<br />
Nie obrażę się jeśli akcja w książkach z tego gatunku na różnych płaszczyznach się dzieje.<br />
To chyba nic złego, jeśli w człowieku zostaje coś z dziecka na stare lata.<br />
A w moich oczach lektura takich właśnie książek, nic dodać nic ująć wymiata.<br />
Książki nie muszą być realne, by przyciągnąć czytelnika i za serce chwycić.<br />
Liczy się to coś, co przeszywa człowieka na wskroś, co w momencie lektury jest w stanie go zachwycić.<br />
Nie musi mieć niczego wspólnego z rzeczywistością.<br />
Przyznam się w tym miejscu, że moi najmłodsi domownicy wsłuchują się w treść słów z takich właśnie książek, z nieskrywaną wręcz radością.<br />
Cieszy mnie gdy nie daleko pada jabłko od jabłoni.<br />
W dodatku książka która uciszy na dłuższą chwilę dzieci, choćby z magią w treści w oczach żony mojej zawsze, ale to zawsze się obroni.<br />
Nie będzie zatem żadnych wyrzutów, że stary koń a wierzy w takie rzeczy. 🙂<br />
Wszystko jest jednak dla ludzi – temu stwierdzeniu akurat nikt nie zaprzeczy.<br />
Jeśli miałbym wskazać ulubioną książkę z tego gatunku, tylko jedną.<br />
To wskażę taką, przy której wszystkie inne bledną.<br />
I choć oczywistym jest fakt, że o gustach się nie dyskutuje.<br />
Ja najwyższy kunszt mistrza gatunku i jako najbardziej wypasioną &#8222;Opowieści z Narnii. Lew, czarownica i stara szafa.&#8221; w tym miejscu wskazuję.<br />
Choć książkę Lewisa ponad pół wieku temu wydano i świat sobą oczarowała.<br />
Polecam poznać ją każdemu, bo żadne inna tyle z siebie czytelnikowi nie oddała.<br />
Gdzie indziej niż w ludzkiej wyobraźni, po otwarciu drzwi do szafy znaleźć się można w Narnii.<br />
Z czwórką rodzeństwa z pomiędzy futer do mroźnej krainy wskoczyć.<br />
Czytać trzeba uważnie, by najdrobniejszych szczegółów nie przeoczyć.<br />
Z faunem w tan można się udać.<br />
Z takim gościem jak On, nikomu nie straszna nuda.<br />
Nie obawiaj się Aslana, choć potrafi głośno zaryczeć.<br />
Podejdź do Niego z Łucją, wtul się w puszystą grzywę i już z radości będziesz krzyczeć.<br />
I choć Aslan z całą pewnością nie jest typowym kanapowym mruczkiem.<br />
To jednak w nim jako w pierwszym kocim bohaterze się zakochałem, gdy u babci na kolanach siedząc wsłuchiwałem się w słowa powieści – z otwartą buźką będąc wnuczkiem.<br />
Aslan to stwórca i bez wątpienia w oczach wszystkich pozytywnych bohaterów książki bohater.<br />
Dla Łucji, Edmunda, Piotra i Zuzanny jest elementem łączącym Narnię z drugim domem – innym światem.<br />
Dla dobra innych i przez wiarę w to co wierzył.<br />
Kot ten na na kamiennym ołtarzu ciało swoje złożył i w ręce Czarownicy powierzył.<br />
Na szczęście odradza się i wciąż służy innym pomocą.<br />
Choćby w chwili gdy do życia obudził stare drzewa pokazał jak wielką włada mocą.<br />
Ryk jego jest donośny dźwiękiem wszem i wobec słyszalny.<br />
Jednak gdy masz serce czyste, a duszę oddaną prawej sprawie, u jego boku prędzej czy później wykonasz pochód tryumfalny.<br />
Nie wolno jedynie każdemu zbytnio ufać.<br />
Bo jeśli będziesz nie ostrożny, z zimna zmuszony będziesz w dłonie swoje dmuchać.<br />
Jednak większość postaci z całą pewnością pokochasz.<br />
A gdy którejś z nich działa się będzie krzywda, w ciszy być może zaszlochasz.<br />
Daję Ci gwarancję, że na pierwszym tonie nie poprzestaniesz.<br />
I już za momentów kilka po lekturze pierwszej części, za sprawą kolejnych do Narnii przeniesiony zostaniesz.<br />
Staniesz u boku łuczników, nie wiedząc czy Czarownicę pokonasz.<br />
Jednak przekonasz się, że z takimi przyjaciółmi jakich mieli Piotr, Zuzanna, Łucja i Edmund najszlachetniejszych czynów dokonasz.<br />
I ani się obejrzysz jak do ostatniej strony książki dojdziesz.<br />
Zastanowisz się, zadumasz, jeśli zechcesz wszystko co w niej spisane pojmiesz. 🙂 </p>
<p>Pozdrawiam Mariusz 🙂</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
	</channel>
</rss>
