<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	
	>
<channel>
	<title>
	Komentarze do: &#8222;Mur duchów&#8221; Sarah Moss – recenzja	</title>
	<atom:link href="https://wielkibuk.com/2020/07/26/mur-duchow-sarah-moss-recenzja/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://wielkibuk.com/2020/07/26/mur-duchow-sarah-moss-recenzja/</link>
	<description>Blog literacki. Recenzje książek od 2012 roku.</description>
	<lastBuildDate>Fri, 07 Aug 2020 11:48:48 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=7.0</generator>
	<item>
		<title>
		Autor: Podsumowanie miesiąca: LIPIEC 2020 &#8211; Wielki Buk		</title>
		<link>https://wielkibuk.com/2020/07/26/mur-duchow-sarah-moss-recenzja/comment-page-1/#comment-39306</link>

		<dc:creator><![CDATA[Podsumowanie miesiąca: LIPIEC 2020 &#8211; Wielki Buk]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 07 Aug 2020 11:48:48 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://wielkibuk.com/?p=15984#comment-39306</guid>

					<description><![CDATA[[&#8230;] Proza ostra jak brzytwa, okrutna, do bólu precyzyjna, która przyciąga uwagę i nie daje o sobie zapomnieć. Wstrząsająca historia przemocy domowej w pełnym świetle, na otwartej przestrzeni, przemocy nacechowanej mizoginią, którą widać jak na dłoni, chociaż ofiary błagają o niewidzialność. Sarah Moss jest mistrzynią budowania suspensu, rozgrywania rodzinnych tragedii i tych niewielkich codziennych dramatów, ale w „Murze duchów” przeszła samą siebie. Jak dotąd jedna z najlepszych książek tego roku. Recenzja TUTAJ [&#8230;]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>[&#8230;] Proza ostra jak brzytwa, okrutna, do bólu precyzyjna, która przyciąga uwagę i nie daje o sobie zapomnieć. Wstrząsająca historia przemocy domowej w pełnym świetle, na otwartej przestrzeni, przemocy nacechowanej mizoginią, którą widać jak na dłoni, chociaż ofiary błagają o niewidzialność. Sarah Moss jest mistrzynią budowania suspensu, rozgrywania rodzinnych tragedii i tych niewielkich codziennych dramatów, ale w „Murze duchów” przeszła samą siebie. Jak dotąd jedna z najlepszych książek tego roku. Recenzja TUTAJ [&#8230;]</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
	</channel>
</rss>
