<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	
	>
<channel>
	<title>
	Komentarze do: &#8222;Czarne skrzydła czasu&#8221; Diane Setterfield – recenzja patronacka	</title>
	<atom:link href="https://wielkibuk.com/2022/02/20/czarne-skrzydla-czasu-diane-setterfield-recenzja-patronacka/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://wielkibuk.com/2022/02/20/czarne-skrzydla-czasu-diane-setterfield-recenzja-patronacka/</link>
	<description>Blog literacki. Recenzje książek od 2012 roku.</description>
	<lastBuildDate>Mon, 28 Feb 2022 17:02:06 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=7.0</generator>
	<item>
		<title>
		Autor: Marcin Kannenberg		</title>
		<link>https://wielkibuk.com/2022/02/20/czarne-skrzydla-czasu-diane-setterfield-recenzja-patronacka/comment-page-1/#comment-45601</link>

		<dc:creator><![CDATA[Marcin Kannenberg]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 28 Feb 2022 17:02:06 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://wielkibuk.com/?p=22044#comment-45601</guid>

					<description><![CDATA[&quot;Informacja zwrotna&quot; Jakuba Żulczyka jest powieścią o tym, czego możesz być niemal zupełnie pewnym, jeśli w swoim nałogu zapomnisz się na tyle, iż przedkładać go będziesz ponad wszystko, w tym ponad dobro swoich bliskich. To historia człowieka, który zatracając się w życiu członka zespołu muzycznego jednego przeboju stopniowo aczkolwiek precyzyjnie i konsekwentnie popada w uzależnienie od alkoholu, w skutek czego niejednokrotnie w swoim życiu zupełnie traci kontakt z rzeczywistością. Swoim postępowaniem całkowicie zniechęca do siebie osoby 
z najbliższego otoczenia. Nie potrafi porozumieć się z członkami własnej rodziny, niejednokrotnie doprowadzając swoim zachowaniem do sytuacji konfliktowych, pośrednio w wyniku których jego syn podejmuje decyzję, która jest równoznaczna życiu zakończonemu z pomocą zawieszonej na gałęzi liny.
	Autor nie usprawiedliwia postępowania głównego bohatera. Nie tłumaczy jego zachowania ani kierowanych nim zapędów Pozwala czytelnikowi śledzić losy osoby głęboko uzależnionej, której próby wyjścia z nałogu są dość nieporadne. Częściej zresztą na kartach książki przewija się sylwetka osoby, która z tego uzależnienia wcale nie chce wyjść, ponieważ zwyczajnie lubi stan 
w jakim się znajduje po wypiciu kolejnej porcji alkoholu. W konsekwencji czego, jesteśmy raczej świadkami powolnego upadku, aniżeli próby ratowania siebie i relacji z innymi ludźmi. I choć na końcu powieści pojawia się światełko w tunelu, które pozwala dojść do pewnych wniosków odnośnie przyszłości głównego bohatera, to jednak czytelnik wertując kolejne strony książki cały czas może odnosić wrażenie ani trochę nie będące mylnym w moim przekonaniu, iż w kwestii wychodzenia z nałogu jakiegokolwiek, kluczową rolę odgrywa siła woli, samozaparcie i dojście do wniosku czy mamy dość bycia ciężarem dla innych, czy też ten stan jest nam jak najbardziej na rękę. 
Mocna historia osoby podporządkowanej nałogowi z wątkiem reprywatyzacji warszawskich kamienic w tle, którą szczerze polecam. 
Pozdrawiam Marcin K.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>&#8222;Informacja zwrotna&#8221; Jakuba Żulczyka jest powieścią o tym, czego możesz być niemal zupełnie pewnym, jeśli w swoim nałogu zapomnisz się na tyle, iż przedkładać go będziesz ponad wszystko, w tym ponad dobro swoich bliskich. To historia człowieka, który zatracając się w życiu członka zespołu muzycznego jednego przeboju stopniowo aczkolwiek precyzyjnie i konsekwentnie popada w uzależnienie od alkoholu, w skutek czego niejednokrotnie w swoim życiu zupełnie traci kontakt z rzeczywistością. Swoim postępowaniem całkowicie zniechęca do siebie osoby<br />
z najbliższego otoczenia. Nie potrafi porozumieć się z członkami własnej rodziny, niejednokrotnie doprowadzając swoim zachowaniem do sytuacji konfliktowych, pośrednio w wyniku których jego syn podejmuje decyzję, która jest równoznaczna życiu zakończonemu z pomocą zawieszonej na gałęzi liny.<br />
	Autor nie usprawiedliwia postępowania głównego bohatera. Nie tłumaczy jego zachowania ani kierowanych nim zapędów Pozwala czytelnikowi śledzić losy osoby głęboko uzależnionej, której próby wyjścia z nałogu są dość nieporadne. Częściej zresztą na kartach książki przewija się sylwetka osoby, która z tego uzależnienia wcale nie chce wyjść, ponieważ zwyczajnie lubi stan<br />
w jakim się znajduje po wypiciu kolejnej porcji alkoholu. W konsekwencji czego, jesteśmy raczej świadkami powolnego upadku, aniżeli próby ratowania siebie i relacji z innymi ludźmi. I choć na końcu powieści pojawia się światełko w tunelu, które pozwala dojść do pewnych wniosków odnośnie przyszłości głównego bohatera, to jednak czytelnik wertując kolejne strony książki cały czas może odnosić wrażenie ani trochę nie będące mylnym w moim przekonaniu, iż w kwestii wychodzenia z nałogu jakiegokolwiek, kluczową rolę odgrywa siła woli, samozaparcie i dojście do wniosku czy mamy dość bycia ciężarem dla innych, czy też ten stan jest nam jak najbardziej na rękę.<br />
Mocna historia osoby podporządkowanej nałogowi z wątkiem reprywatyzacji warszawskich kamienic w tle, którą szczerze polecam.<br />
Pozdrawiam Marcin K.</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
	</channel>
</rss>
