<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	
	>
<channel>
	<title>
	Komentarze do: Bezsenne Środy: &#8222;Miasto i rzeka&#8221; Wojciech Gunia – recenzja PATRONACKA	</title>
	<atom:link href="https://wielkibuk.com/2022/07/13/bezsenne-srody-miasto-i-rzeka-wojciech-gunia-recenzja-patronacka/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://wielkibuk.com/2022/07/13/bezsenne-srody-miasto-i-rzeka-wojciech-gunia-recenzja-patronacka/</link>
	<description>Blog literacki. Recenzje książek od 2012 roku.</description>
	<lastBuildDate>Mon, 19 Dec 2022 16:27:27 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=6.9.4</generator>
	<item>
		<title>
		Autor: Najlepsze horrory 2022 &#124; Nagroda Czarnego Kruka &#8211; Wielki Buk		</title>
		<link>https://wielkibuk.com/2022/07/13/bezsenne-srody-miasto-i-rzeka-wojciech-gunia-recenzja-patronacka/comment-page-1/#comment-47176</link>

		<dc:creator><![CDATA[Najlepsze horrory 2022 &#124; Nagroda Czarnego Kruka &#8211; Wielki Buk]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 19 Dec 2022 16:27:27 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://wielkibuk.com/?p=22979#comment-47176</guid>

					<description><![CDATA[[&#8230;] Bezimienne miasto, bezimienna rzeka, opowieść o tym, co utracone i o tym, do czego zdolny jest człowiek, by to odzyskać, pióra jednego z najlepszych polskich współczesnych pisarzy. Spod mrocznego uroku jego weirdowej prozy nie można się otrząsnąć. Efekt Guni, po prostu. Pod jego piórem rozpoznawalny motyw zamienia się w opowieść bardziej bolesną, drążącą, przenikającą czytelnika na wskroś niż kiedykolwiek wcześniej. Z jednej strony, to brutalna opowieść – przemoc w takim natężeniu w guniowej prozie to nie jest sprawa oczywista – ale dzięki temu przynosi dziwne katharsis, oczyszczenie, taka ludzka natura. Z drugiej strony, to historia tak smutna, porzucająca czytelnika z poczuciem emocjonalnego wybebeszenia. RECENZJA [&#8230;]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>[&#8230;] Bezimienne miasto, bezimienna rzeka, opowieść o tym, co utracone i o tym, do czego zdolny jest człowiek, by to odzyskać, pióra jednego z najlepszych polskich współczesnych pisarzy. Spod mrocznego uroku jego weirdowej prozy nie można się otrząsnąć. Efekt Guni, po prostu. Pod jego piórem rozpoznawalny motyw zamienia się w opowieść bardziej bolesną, drążącą, przenikającą czytelnika na wskroś niż kiedykolwiek wcześniej. Z jednej strony, to brutalna opowieść – przemoc w takim natężeniu w guniowej prozie to nie jest sprawa oczywista – ale dzięki temu przynosi dziwne katharsis, oczyszczenie, taka ludzka natura. Z drugiej strony, to historia tak smutna, porzucająca czytelnika z poczuciem emocjonalnego wybebeszenia. RECENZJA [&#8230;]</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
	</channel>
</rss>
