Bukowe prezenty cz.2

Bombla_BukowePrezenty2

Ciąg dalszy nastąpił, a zagubionych albo stęsknionych za wstępem kieruję TUTAJ.

Poniższe zestawienia są całkowicie subiektywne, jednak jednocześnie jak najbardziej uniwersalne. Znajdziecie tu buki, które uważam za trafione w 100%, polecone przez nałogowych czytaczy i takie, które sama kupuję, kupiłam lub planuję zakupić na prezenty dla najbliższych 🙂

Młodzież (gimnazjum i liceum), czyli young adult fiction i bolączki dojrzewania

Obecnie najpopularniejsza grupa wiekowa i narażona na setki podobnych pozycji, które zalegają na półkach księgarni. Young adult fiction chcą pisać wszyscy, nie tylko najlepsi, a przynajmniej ci, którzy w książkach o tematyce młodzieżowej widzą łatwy zysk. Również ci, którym  wydaje im się, że sukces Stefy można powielać w nieskończoność . Od kilku lat więc w tej kategorii wiekowej królują przede wszystkim soft-romasidła, z wątkiem paranormalnym lub post-apokaliptycznym. Jeśli jednak nie widzicie siebie kręcących się wśród półek tego typu literatury, a co więcej tak jak ja lubicie (nawet na siłę) promować książki dobre, z przesłaniem, traktujące o TEMATACH ISTOTNYCH dla dojrzewającego człowieka,  to mam dla Was kilka fajnych pomysłów.

Dla chłopaków i dla dziewczyn: trylogia „Mroczne Materie” Philipa Pullmana (fantastycznie mroczna, miejscami smutna i filozoficzna opowieść z magią w tle); „Gra Endera” Orsona Scotta Carda (kultowe science fiction, a do tego film na jej podstawie niedawno trafił do kin); powieści Johna Greena – do wyboru w wersji polskiej „Szukając Alaski” (dowód na to, że wciąż powstają prześwietne powieści dla nastolatków), „Papierowe miasta” (o pierwszej wielkiej miłości z tajemnicą w tle) i „Gwiazd naszych wina” (oparta na prawdziwej historii dziewczyny umierającej na raka i druga w rankingu Entertainment Weekly na najlepszą powieść młodzieżową wszech czasów); młodzieżowy cykl powieści Carlosa Ruiza Zafóna, w tym „Trylogia mgły” – „Marina”, „Książę Mgły”, „Pałac Północy” i „Światła września” (realizm magiczny i gotyk w pięknym wydaniu); powieści norweskiego pisarza Josteina Gaardera„Świat Zofii”, „Tajemnica Bożego Narodzenia”, „W zwierciadle niejasno” (te trzy zachwyciły mnie w młodości); „Piąta Fala” Ricka Yanceya (porządne post-apo, dla młodzieży, o młodzieży, więcej TUTAJ); klasyka fantasy, czyli „Hobbit” i trylogia „Władca Pierścieni” J.R.R. Tolkiena, czy nasza polska Saga o Wiedźminie Andrzeja Sapkowskiego (uwaga – bardziej dla starszych czytelników).

Dorośli i pełnoletni, czyli wszystkiego po trochu

Tutaj wybór jest tak gargantuiczny i bogaty, że gdybym chciała polecić wszystkie buki, to możliwe, że sama napisałabym o tym książkę 😉 Co więcej, wyjątkowo nie lubię  rozdzielać literatury na tzw. „kobiecą” i „męską”, bo taki podział moim zdaniem nie istnieje, ale (jednak) mocno ułatwia, więc poniższy zestaw (zarówno ten damski i męski) będzie mocno subiektywny, oparty o rodzinnych i znajomych czytaczy, którzy (na całe szczęście) są w moich najbliższych okolicach bardzo mocno zróżnicowani. Buki te zostały już przeczytane, więc mogę polecić je w odniesieniu do danego typu czytelnika. I oczywiście można je wymieniać między damskimi i męskimi czytelnikami ile wlezie 🙂 .

Dziewczyny/Żony/Siostry/Matki/Babcie/Ciotki/Przyjaciółki, czyli mini-przekrój kobiecych typów literackich

Tomy opowiadań autorstwa Alice Munro np. „Taniec szczęśliwych cieni”, „Za kogo ty się uważasz”, czy „Drogie Życie” – tegoroczna Noblistka, mistrzyni krótkiej formy, którą każda kobieta czytająca powinna znać; historie Doris Lessing np. „Piąte dziecko”, „Idealne matki”, czy „Lato przed zmierzchem” – kolejna Noblistka, jedna z nielicznych pisarek które w tak doskonały sposób zgłębiały kobiecą psychikę i utrwalały rodzinne dramaty; eseje Susan Sontag „Przeciw interpretacji”, powieść Oriany Fallaci „Penelopa na wojnie”, czy autobiograficzna „Poniedziałkowe dzieci” Patti Smith – czyli coś dla buntowniczek pełnym sercem; trylogia „Cukiernia Pod Amorem” Małgorzaty Gutowskiej-Adamczyk i cztery tomy o „szczęściu” Anny Ficner-Ogonowskiej, czyli „Krok do szczęścia”, „Alibi na szczęście”, „Zgoda na szczęście” i „Szczęście w cichą noc” – coś dla rodzinnych tradycjonalistek, lubiącej ciepłe i sympatyczne historie; szwedzkie kryminały np. ośmiotowa „Saga o Fjällbace” Camilli Läckberg, trylogia „Millenium” Stiega Larssona, trylogia [geim] Andersa de la Motte, czy „Dziewczyna ze śniegiem we włosach” Ninni Schulman – coś dla miłośniczek zbrodni, tajemnic i śledztwa w mrocznej, północnej atmosferze; trylogia „Życie miłosne” Zerui Shalev – dla czytelniczek melancholijnych; „Gołębiarki” Alice Hoffmann – przesycona kobiecością i magią dla wielbicielek dobrej powieści z nutką historii; „Czarodziejka z Florencji” Salmana Rushdie – orientalna i sensualna opowieść dla podróżniczek wyobraźni.

Chłopaki/Mężowie/Bracia/Ojcowie/Dziadkowie/Wujowie/Przyjaciele, czyli mini-przekrój męskich typów literackich

Saga „Pieśni Lodu i Ognia” George’a R.R. Martina, czterotomowy cykl „Pan Lodowego Ogrodu” Jarosława Grzędowicza, „Ziemiomorze” Ursuli K. Le Guin – czyli coś dla wielbicieli porządnego, ostrego i doskonale napisanego fantasy i science fiction; „Trylogia Pogranicza” („Rącze Konie”, „Przeprawa” i „Sodoma i Gomora”), „Krwawy Południk”, czy „Dziecię Boże” Cormaca McCarthy’ego – czyli coś dla współczesnych kowbojów stęsknionych za rozległym horyzontem, strzelbą i ukochanym koniem; „Żółte ptaki” Kevina Powersa, „Pożegnanie z bronią” Ernesta Hemingwaya, „Kompania Braci” Stephena E. Ambrose – opowieści o dramatach wojny, towarzyszach broni i przyjaźniach na całe życie; „Fight Club” Chucka Palahniuka, „Morderca we mnie” Jima Thompsona, „American Psycho” Breta Eastona Ellisa – coś dla miłośników mocnych i krwawych wrażeń;  „Kobiety” Charlesa Bukowskiego, „Morfina” Stefana Twardocha, „Zwrotnik Raka” Henry’ego Millera – dla młodych duchem kobieciarzy, flirciarzy i lubujących  życie bogate w doznania; cykl „Historie Zuckermana” (9 książek, w tym m.in. „Ludzka skaza”, czy „Lekcja anatomii” ) autorstwa Phillipa Rotha, trylogia Davida Lodge’a („Zamiana”, „Mały światek” i „Dobra robota”); Trylogia Nowojorska („Szklane miasto”, „Duchy”, „Zamknięty pokój”) Paula Austera – czyli coś dla mieszczuchów-intelektualistów, lubiących słodko-gorzkie klimaty codzienności; Trylogia Bourne’a Roberta Ludluma („Tożsamość Bourne’a”, „Krucjata Bourne’a” i „Ultimatum Bourne’a”), cykl z Jackiem Ryanem Toma Clancy’ego (w tym m.in. kultowe już „Polowanie na Czerwony Październik”, „Czas patriotów”, czy „Stan zagrożenia”), „W otchłani mroku” Marka Krajewskiego – czyli coś dla zwolenników sensacji w najlepszym stylu.

Tylko dla przypomnienia: jeśli szukacie czegoś dobrego, w konkretnym gatunku poniżej mam dla Was linki do moich czterech bukowych kategorii, ułatwiających wyszukiwanie (do znalezienia również na dole strony):

Nocne łowy – czyli horrory, gore, thrillery i opowieści grozy.

Weekend ze Stephenem Kingiem – czyli wybór powieści Mistrza :).

Uczta miłości – opowieści o miłości.

Gruby Zwierz – klasyki literatury, opowieści kultowe, wielkie historie i buki doskonałe.

I na dokładkę, raz jeszcze, mam dla Was trzy praktyczne porady idealne dla wszystkich, którzy w tym roku planują bukowe zakupy:

1. Nie bójcie się antykwariatów! To takie trochę zapomniane miejsca, które coraz częściej znikają z miejskich map, a szkoda, bo można w nich wynaleźć perełki, czasami za grosze, a na pewno w niższych cenach. Jako leniwiec korzystam z tych internetowych i uważam, że naprawdę warto. Zazwyczaj wynajduję książki od lat niewznawiane, takie, o które trudno już dzisiaj w księgarniach, zarówno polskich, jak i zagranicznych autorów. Pamiętajcie tylko, żeby zawsze sprawdzić jakość wydania i czy niczego antykwarycznej książce nie brakuje!

2. Warto inwestować w klasykę! Niby truizm, ale łatwo o tym zapomnieć, gdy w twarz rzucają nam TOP 10 świata i okolic 😉 Kiedy nie wiadomo co kupić, a wiemy, że osoba, którą chcemy obdarować uwielbia książki, na pomoc zawsze przychodzi klasyka literatury polskiej i światowej. W tym wypadku wybór jest TAK ogromny, że nie ma sensu się rozpisywać, ale jedynie rozpoznać podstawowy gust czytelnika i dobrać coś idealnego (najprostszy przykład: dla niepoprawnych romantyczek, kochających filmy kostiumowe: Jane Austen lub siostry Brontë ) 🙂

3. Szukajcie sezonowych zestawów! Co trzy buki to nie jeden 🙂 Przed Świętami księgarnie prześcigają się w tworzeniu wygodnych książkowych zestawów, czasami nawet za ułamek, albo połowę ceny, jaką zapłacilibyśmy za wszystkie książki z osobna. Trylogie, sagi, bukowe cykle, albo zestawy tematyczne, czy spod pióra tego samego autora – przedświąteczny czas to wyraj dla wydawnictw i warto z niego skorzystać.

Udanych łowów i czekam na Wasze zakupowe wrażenia 🙂

O.

P.S. Jak ktoś szuka pomysłów, a nic nie znalazł na powyższej liście – pisać śmiało 🙂

Bukowe prezenty cz.1

Bombla_BukowePrezenty1

Grudzień zbliża się wielkimi krokami. A jak grudzień, to sezon prezentowo-świąteczny, czyli zakupowe szaleństwo 🙂 Co prawda jest dopiero koniec listopada, ale jak zdążyłam się już przekonać przez lata, najlepiej zakup prezentów planować z wyprzedzeniem, zanim wpadniemy w przedświąteczną gorączkę i nerwowo będziemy biegać po sklepach.

Nie będę przed Wami ukrywać, że uważam książki za prezenty idealne. Mogłabym dostawać je na każdą okazję i nigdy nie miałabym dość. Co więcej, największą radochę sprawia mi również  kupowanie buków jako prezenty i oglądanie zachwyconych min moich rodzinno-przyjecielskich moli książkowych, którzy z radością zagłębiają się od razu, tego samego wieczora w lekturę i nie mogą się oderwać.

Ale wiadomo – mól książkowy molowi nierówny i czasami nie za bardzo wiemy, co kupić w natłoku promowanej literatury na księgarskich półkach. Przytłoczeni bierzmy cokolwiek, byle dojść do kasy i mieć zakupy z głowy. Dla wszystkich poszukujących prezentowych propozycji postanowiłam zrobić małe zestawienie (w dwóch częściach), podzielone na różnych czytelników i ich preferencje. Oczywiście zestaw ten jest jak najbardziej subiektywny i mocno ograniczony, ale może zainspiruje Was w bukowych poszukiwaniach prezentów idealnych.

Wybrałam buki najbardziej uniwersalne, takie które uważam za trafione w 100%, i które sama kupuję, kupiłam lub planuję zakupić na prezenty dla najbliższych 🙂

Maluchy i przedszkolaki, czyli miłość do książek zaczyna się od kołyski.

Nazwijcie mnie staromodną i tradycjonalistką, ale uważam, że książki są podstawą w rozwoju wyobraźni u dzieci. Szczególnie tych najmniejszych, które od momentu, gdy tylko otworzą oczy są bombardowane bodźcami z każdej strony, atakowane kolorowymi pseudo-bajkami i historyjkami bez wartości odżywczych. A jak wiemy, takie maluchy łapią wszystko z powietrza, świetnie zapamiętują i… uczą się obserwując i słuchając. Dlatego uważam, że warto zadbać o dobór lektur już od najmłodszych lat, nie kupować na siłę kolorowych książeczek z kiosku, które mają po jednym zdaniu i zero przekazu. Natomiast warto bardzo zakupić BAŚNIE – prezent idealny.

Wybór jest ogromny: Hans Christian Andersen, Bracia Grimm, Charles Perrault, a dla starszych dzieci baśnie Oscara Wilde’a, albo zbiór baśni polskich, czy bajek Jana Brzechwy i Juliana Tuwima. W tym roku Nasza Księgarnia wydała także wznowienie klasyki polskich bajek– cykl „Poczytaj Mi Mamo„, czyli takie małe wspomnienie z dzieciństwa, moim zdaniem obowiązkowe w każdym domu z maluchem.

Uczniowie podstawówki, czyli nie tylko szkolne lektury.

Szkoła łatwo potrafi zniechęcić do czytania, a przecież nie ma nic lepszego od zaczytywania się w piękne historie i ćwiczenia wyobraźni. Na tym poziomie, dla młodszych czytelników najlepiej sprawdzą się KLASYKI LITERATURY DZIECIĘCEJ. Są uniwersalne i warto do nich powrócić także po latach. Tutaj również wybór jest olbrzymi, a każda z poniższych książek spokojnie będzie trafiona i sprawi dziecku mnóstwo radości.

Pomysły zarówno dla dziewczynek i dla chłopców: cykl opowieści o Muminkach Tove Jansson (razem powstało dziewięć książek, każda cudowna), seria o Harrym Potterze J.K. Rowling (bo jak nie kochać magii?), seria o Mikołajku, autorstwa Sempégo i Goscinnego (płakałam ze śmiechu i płaczę teraz też), siedem tomów „Opowieści z Narnii” C.S. Lewisa (pewnego dnia odnajdę taką szafę), magiczna seria „Baśniobór” Brandona Mulla (same pozytywne opinie), a także niezapomniany „Kubuś Puchatek” A.A. Milne (nie trzeba polecać).

 Z buków pojedynczych, które niedawno pojawiły się na rynku polecam: „Niedoparki” Pavla Šruta (przezabawna opowieść o życiu pożeraczy skarpet) i „Bestiariusz słowiański” Pawła Zycha i Witolda Vargasa (perełka dla czytelników w każdym wieku). Świetnym pomysłem są też książki dla mniejszych i większych podróżników, a także dzieciaków, które są ciekawe świata i lubią uczyć się nowych rzeczy, czyli  „Mapy” Aleksandra i Daniela Mizielińskich (już uwielbiana i recenzowana na świecie) i „Jaś Ciekawski. Podróż do serca oceanu” Matthiasa Picarda (piękny i unikatowy komiks).

CIĄG DALSZY NASTĄPI… już na dniach 🙂

Jeśli szukacie czegoś dobrego, w konkretnym gatunku poniżej mam dla Was linki do moich czterech bukowych kategorii, ułatwiających wyszukiwanie (do znalezienia również na dole strony):

Nocne łowy – czyli horrory, gore, thrillery i opowieści grozy.

Weekend ze Stephenem Kingiem – czyli wybór powieści Mistrza :).

Uczta miłości – opowieści o miłości.

Gruby Zwierz – klasyki literatury, opowieści kultowe, wielkie historie i buki doskonałe, które warto znać.

Na dokładkę mam dla Was trzy praktyczne porady idealne dla wszystkich, którzy w tym roku planują bukowe zakupy:

1. Nie bójcie się antykwariatów! To takie trochę zapomniane miejsca, które coraz częściej znikają z miejskich map, a szkoda, bo można w nich wynaleźć perełki, czasami za grosze, a na pewno w niższych cenach. Jako leniwiec korzystam z tych internetowych i uważam, że naprawdę warto. Zazwyczaj wynajduję książki od lat niewznawiane, takie, o które trudno już dzisiaj w księgarniach, zarówno polskich, jak i zagranicznych autorów. Pamiętajcie tylko, żeby zawsze sprawdzić jakość wydania i czy niczego antykwarycznej książce nie brakuje!

2. Warto inwestować w klasykę! Niby truizm, ale łatwo o tym zapomnieć, gdy w twarz rzucają nam TOP 10 świata i okolic 😉 Kiedy nie wiadomo co kupić, a wiemy, że osoba, którą chcemy obdarować uwielbia książki, na pomoc zawsze przychodzi klasyka literatury polskiej i światowej. W tym wypadku wybór jest TAK ogromny, że nie ma sensu się rozpisywać, ale jedynie rozpoznać podstawowy gust czytelnika i dobrać coś idealnego (najprostszy przykład: dla niepoprawnych romantyczek, kochających filmy kostiumowe: Jane Austen lub siostry Brontë ) 🙂

3. Szukajcie sezonowych zestawów! Co trzy buki to nie jeden 🙂 Przed Świętami księgarnie prześcigają się w tworzeniu wygodnych książkowych zestawów, czasami nawet za ułamek, albo połowę ceny, jaką zapłacilibyśmy za wszystkie książki z osobna. Trylogie, sagi, bukowe cykle, albo zestawy tematyczne, czy spod pióra tego samego autora – przedświąteczny czas to wyraj dla wydawnictw i warto z niego skorzystać.

Udanych łowów i czekam na Wasze zakupowe wrażenia 🙂

O.

P.S. Jeśli ktoś szuka bukowej porady, bo niczego na liście nie znalazł – pisać, nie wstydzić się 🙂

Pierwsze urodziny :)

Bombla_Urodziny

Moi Drodzy,

Aż trudno uwierzyć, że właśnie mija rok istnienia Wielkiego Buka! Totalne szaleństwo, bo zupełnie nie mam pojęcia, kiedy przeleciało te dwanaście miesięcy. Zerkam na stronę i aż wierzyć się nie chce: przez rok uzbierało się 110 postów, ponad 7 tysięcy odwiedzin i ponad dwieście komentarzy! Na Facebookowym profilu jest aż 190 fanów i liczba ciągle rośnie! To naprawdę wyjątkowy dla mnie rok i wspaniały urodzinowy prezent 🙂

I w tym miejscu chciałabym Wam wszystkim ogromnie podziękować: DZIĘKUJĘ!

Za czytanie, lubienie, komentowanie. Za dyskusje, polecanki i budującą krytykę. Za to, że jesteście, że czytacie i interesujecie się, bo to jest dla mnie największa radość 🙂

Kolejny rok zapowiada się równie fantastycznie – aż sama nie wiem, kiedy zdążę opisać Wam wszystkie wrażenia bukowe, jakimi chciałabym się z Wami podzielić, a każdego dnia przybywa ich coraz więcej!

Jeszcze raz ogromnie Wam dziękuję!

Czytajcie książki 🙂

Bo warto czytać.

O.

Jesienne zapowiedzi

Bombla_JesienneZapowiedzi

 

(…) A teraz tylko cienia pragnę, tylko ciszy,
By się nie zbudził potwór ciemny i ponury,
Co duszy mej widnokrąg zaległ. Gdy usłyszy
Dźwięk, gdy go zbudzi blask, zwraca swe lice
Ku mnie i z oczu krwawych ciska błyskawice,
Śmieje się gniewnie, jakby grzmot przebiegał chmury.

(…)Niechaj nie wstaje słońce — bo cichsze są cienie…

Teraz śpi potwór. Jesień płacze łzy mętnemi,
W mgle zdrętwienia śpią mroczne, zasępione łany…
Ucichło we mnie wszystko, padło w mrok podziemi.
Drzwi, co w świat czucia wiodą, głucho się zawarły.
Jestem jak serce gwiazdy wystygłej, umarłej,
Gdzieś dawno przed tysiącem wieków zapomnianej.

„Jesień” Leopold Staff

Jesień trwa już od tygodnia, czuć w powietrzu chłód i zmiany, a na Wielkim Buku przyszedł czas, by zapowiedzieć, z lekkim opóźnieniem, co będzie się działo w nowym sezonie. W sumie to powinnam była napisać Wam coś już na początku tygodnia, ale jak sami widzieliście Stephen King miał pierwszeństwo. A nawet podwójne pierwszeństwo, bo bardzo długo wyczekiwane.

Jak się pewnie już domyśliliście z doboru jesiennych buków, na te deszczowe i wietrzne dni mam w planach dużo mrocznych, momentami gotyckich, a nawet wampirycznych książek. Oczywiście wampirycznych w tym dobrym, staromodnym sensie, nie „young adultowym”, który wampiry zmutował i wykręcił. W tematyce krwiopijców pomogą mi, a jakże, Stephen King i tu niespodzianka, bo wraz z synem. Jeden z nich opowie historię klasyczną, o Odwiecznym odwiedzającym pewne miasteczko, a drugi, trochę bardziej nowocześnie i symbolicznie, historię o pewnym seryjnym mordercy dzieci. Przy temacie wampirów nie mogę oczywiście zapomnieć o klasyku ponad klasykami, od którego wszystko się zaczęło, czyli o transylwańskim hrabim i jego świcie. W opanowaniu całości pomoże mi niezastąpiona Maria Janion, która coś niecoś wie o ludzkich krwiopijcach i ich zmaganiach z codziennością.

Nadchodzące Dziady, Święto Zmarłych i Halloween nastrajają mnie wyjątkowo potwornie. Ale potwornie na różne sposoby. Będzie trochę o potworach ludzkich, stworzonych z pragnienia odebrania bogom życiodajnego daru, napędzanych chorą ambicją swoich twórców. Będzie też słów kilka o potworach prawdziwych, takich z głębi i otchłani. Nie zabraknie także upiorów, które nawet po śmierci nie przestają zawodzić.

Zabiorę Was również w wąskie uliczki i ciemne zaułki europejskich miast, w których pewien doktor o dwóch twarzach sieje spustoszenie, a od czasu do czasu, można też spotkać tam pewnego, przepięknego młodzieńca i zawsze mieć wrażenie, że przy nim zatrzymał się czas. Co więcej, sądzę, że nadszedł już czas na jednego z najlepszych mistrzów opowieści grozy, władcę kruków, kotów i złotych żuków.  Wiem, długo czekałam i zwlekałam, ale nie ma co ukrywać – jesień to idealna pora na jego twórczość.

Oczywiście to nie wszystko. To tylko takie kilka słów na zachętę. Kąski i tajemnicze smakołyki, którymi kuszę Was ja i Wielki Buk. Będzie strasznie, morderczo i upiornie. Tak jak powinno być jesienią, gdy za oknem pada i wieje. Ale zaczniemy spokojnie, trochę tajemniczo, realnie i magicznie. Na pewno bardzo smutno, bo niektóre wspomnienia nie mogą być radosne.

Tak, zapowiada się piękna jesień 🙂

O.

A do podziwiania „Autumn Sun and Trees” Egona Schiele

Autumn sun and trees by Schiele.jpg

Bukowa jesień

Bombla_JesienneBuki

Już prawie jesień! Tuż, tuż, tylko dwa dni! Nareszcie! Doczekałam się i w końcu nadeszła. Większość z Was pewnie marudzi, że koniec lata i zimno, ale dla mnie dopiero teraz zaczyna się to, co lubię najbardziej na świecie. Rześkie, chłodne powietrze, które już niebawem przeobrazi się w kujące igiełki o poranku. Piękne, żółte liście na drzewach, odurzająca kolorem, cudna jarzębinowo-czerwona jarzębina. I kasztany – dobrze, że sobie przypomniałam, bo muszę pobiec pozbierać, zanim dzieciaki powybierają najlepsze.

Nadchodzi czas swetrów, szalików i kurtek. Nie wspominając o wysokich butach, które uwielbiam. Czas Dziadów i Halloween. W powietrzu zapach liści i cynamonu. Będzie padać i wiać tak intensywnie, że siedzenie w kulce pod kocem będzie w pełni uzasadnione. W ręku kubek gorącej herbaty z imbirem. Ewentualnie ciepłej czekolady. A na talerzyku ciasto, najlepsze z najlepszych – dyniowe! Tak, zdecydowanie uwielbiam jesień. I uwielbiam typowo jesienne lektury, w których jest mrocznie, wietrzenie i deszczowo.

Z tej okazji, specjalnie dla Was, na (moim zdaniem) najpiękniejsze miesiące w roku, wybrałam dziesięć lektur doskonałych na jesienne dni, gdy za oknem pada i wieje:

iris1. „Czas aniołów” Iris Murdoch („The Time of the Angels”)

Smutna historia pewnej londyńskiej plebanii. Niby w angielskiej stolicy, a na obrzeżach, we mgle, mocno odcięta od całego świata. Pogrążona w mroku, w zimnym, w przesiąkniętym wilgocią budynku. I jej mieszkańcy, tak samo mroczni, pełni tajemnic i odizolowani. To opowieść o samotności, niezrozumieniu i utracie wiary w Boga. Mistrzowskie dialogi, wyraziści bohaterowie i brytyjska melancholia. Miejscami trudna, miejscami bluźniercza. Zmusza do myślenia.

Frankenstein2. „Frankenstein” Mary Shelley („Frankenstein”)

O tej opowieści nie sposób napisać, że nie jest kultowa. Historia Victora Frankensteina to tragiczna w skutkach próba odkrycia sekretu życia. Wyrwania bogom umiejętności stworzenia i wskrzeszenia drugiego człowieka, bez względu na skutki. O ucieczce od odpowiedzialności za swój własny twór, za „dziecko” nauki i potworności ambicji, która zniszczyła jego samego i jemu najbliższych. Na zawsze aktualna, lektura obowiązkowa.

poe3. „Opowieści miłosne, śmiertelne i tajemnicze” Edgar Allan Poe

Dla tego amerykańskiego pisarza powinnam stworzyć osobą kategorię, tylko i wyłącznie dla niego i jego twórczości. Zbiór opowieści to wszystkie najważniejsze teksty pełne mroku, pasji, miłości, zbrodni, ciemności i śmierci. Są odpowiedzią na grozę ludzkiego istnienia i poruszają najważniejsze dla ludzkiej kondycji kwestie. W prozie Poe nie ma ucieczki – bohaterowie konfrontowani są ze swoimi obsesjami, często półsennej atmosferze rodem z koszmaru, gdzie nie do końca wiadomo, czy to jeszcze sen, czy już rzeczywistość.

jane4. „Dziwne losy Jane Eyre” Charlotte Brontë („Jane Eyre”)

Stanowczo jedna z moich ulubionych, klasycznych opowieści o wielkiej miłości, w jesiennym, gotyckim stylu. Pachnie deszczem, mgłą i angielskim powietrzem XIX wieku. Młoda dziewczyna, tytułowa Jane, zostaje guwernantką w posiadłości pana Edwarda Fairfaxa Rochestera. Między właścicielem a dziewczyną rodzi się uczucie, na przekór czasom i na przekór ich pozycjom społecznym. Jednak zarówno Rochester jak i jego posiadłość skrywają mroczne tajemnice z przeszłości, które jak na złość zaczynają wychodzić z cienia, gdy wszystko układa się prawie perfekcyjnie. Ponadczasowa.

Ksiaze5. „Książę Mgły” Carlos Ruiz Zafón („El Príncipe de la Niebla”)

Debiutancka powieść uwielbianego hiszpańskiego pisarza. Młodzieżowa opowieść z pogranicza horroru i opowieści grozy. Stara legenda, zatopiony statek sprzed wieków, tajemnice i sekrety mieszkańców małego nadmorskiego miasteczka, z terrorem wojny w tle. Historia pierwszej wielkiej miłości, pierwszej męskiej przyjaźni i wielkiego poświęcenia. Także klątwy i obietnicy przekazywanej z ojca na syna, z pokolenia na pokolenie. Poetyckie YA, w najlepszym gatunku.

dorian6. „Portret Doriana Greya” Oscar Wilde („The Picture of Dorian Grey”)

Jedyna powieść irlandzkiego pisarza, która nic nie straciła na aktualności. Historia pięknego jak greccy bogowie Doriana, który za wszelką cenę pragnie zachować perfekcyjny wygląd, wieczną młodość i piękno. Doskonały na zawsze. Pokonać czas, pokonać śmierć, zdystansować się wobec tego co nieuniknione, brzydkie i ostateczne. To wszystko w próżnym światku brytyjskiej wyższej sfery, która uwielbia takich młodzieńców. Do czasu. A w tle ten tajemniczy portret…

dracula7. „Drakula” Bram Stoker („Dracula”)

Najsłynniejszy wampir świata. Z czasów zanim jeszcze pojawiły się świecące w słońcu bladolice chłopaczki, a bycie wampirem oznaczało być enigmatycznym potworem, drapieżnikiem, który zawsze szuka ofiar i gotowy jest wypić krew wszystkich, którzy wpadną w jego sidła. Tylko czasami w pozornie ludzkiej skórze. Powieść częściowo epistolarna, totalnie gotycka, o siłach ciemności, namiętności ,miłości i nieśmiertelnej mocy zła.

dolina8. „Dolina Muminków w listopadzie” Tove Jansson

Ostatnia książka muminkowego cyklu. Pełna nostalgii, melancholii i nadchodzącej zimy. Dom Muminków stoi pusty, pozostawiony na czas wyprawy całej rodziny na Wyspę. Do tej pory ukryte w tle postacie drugoplanowe, czyli różni mieszkańcy Doliny, przejmują dowodzenie, wspominają i snują opowieści o uwielbianych, nieobecnych Muminkach. Jednocześnie zmagają się z własnymi, poważnymi problemami, po raz kolejny udowadniając, że Tove Jansson pisała z myślą o dorosłych czytelnikach.

shirley9. „We Have Always Lived in a Castle” Shirley Jackson

Ostatnia powieść autorki „Nawiedzonego”. Mary Katherine „Merricat” Blackwood i jej starsza siostra Constance żyją wraz ze schorowanym wujem w swojej odizolowanej od świata wiejskiej posiadłości. Constance od sześciu lat nie opuściła terenu domu, wciąż zmagając się z narastającą agorafobią. A kilka lat wcześniej tętnił życiem, aż do dnia, w którym cała rodzina, poza tą trójką, została wytruta arszenikiem podczas rodzinnego obiadu. Jakie tajemnice kryją mieszkańcy tego azylu zbrodni?

needful10. „Sklepik z marzeniami” Stephen King („Needful Things”)

Każdy człowiek jest na sprzedaż. Każdy czegoś pragnie. Każdy jest w stanie poświęcić wiele, by zrealizować swoje najskrytsze marzenia. Z zazdrości, z zawiści, z miłości, namiętności, nienawiści… Bez względu na cenę. Motywów jest wiele, a korzyści? Może, ale raczej wyłącznie dla sprzedającego. Tym bardziej jeśli sprzedawca jest z miejsca poza czasem i przestrzenią, a ludzką chciwość obserwuje i wykorzystuje od początku świata. A jego ceną jest mała przysługa, którą musisz dla niego wykonać. Obojętnie o co poprosi. Jedna z najlepszych powieści Kinga, obnażająca słabe strony człowieczeństwa.

Pięknej i zaczytanej jesieni w gotyckim, deszczowym stylu!

O.

Wielki Buk poleca: KONKURS LITERACKI

Drodzy Czytelnicy i Czytelniczki,

Lubię wspierać dobre i oryginalne pomysły, a taką właśnie świetną inicjatywą jest konkurs literacki organizowany przez blog literacki prozaicy.blogspot.com . Zasady są miłe, proste i każdy z Was może wziąć w nim udział 🙂

KONKURS LITERACKI
Ballada o muzie

KonkursProzaicy

Piosenka jest dobra na wszystko, jak śpiewał kiedyś Jeremi Przybora. Piosenka jest dobra na łączenie obyczajów, na poprawę humoru, na opowiedzenie historii albo na wywołanie tysiąca różnych emocji.

Muzyka jest dobra na wszystko. Jest częścią życia. I jest też inspiracją.

Niech więc melodia i Ciebie zainspiruje do stworzenia własnego, literackiego utworu.

Napisz opowiadanie, w akcję którego wpleć swoją ulubioną piosenkę – nieważne, czy słuchasz jazzu, hard rocka czy rapu – i wygrywaj nagrody książkowe. Puść wodze fantazji, a w tle niech rozbrzmiewa dźwięk gitary, pianina albo saksofonu.

Więcej szczegółów na stronie: “BALLADA O MUZIE” na PROZAICY.BLOGSPOT.COM

Zapraszam i polecam wszystkim 🙂

O.

Wielki Buk zawitał na Facebooka!

Bombla_Facebook

Moi Drodzy,

Nadszedł czas, by poszerzyć teren łowny i  zaprezentować Wielkiego Buka na najpopularniejszym portalu społecznościowym świata, czyli Facebooku 🙂

Z tej okazji w dniu wczorajszym założyłam bukowego fanpage’a, którego możecie odnaleźć pod tym linkiem (Wielki Buk).

Na facebookowej stronie, poza linkami do tekstów bloga znajdziecie także zapowiedzi nowych buków, o których będę pisać, a także ploteczki, newsy i ciekawostki ze świata literackiego.

Na samej stronie bloga nie zmienia się nic, poza ikonką portalu na samej stopce strony, gdzie również możecie kliknąć, polubić i śledzić wszystkie nowinki Wielkiego Buka.

Bawcie się dobrze i czytajcie 🙂

Bo warto czytać.

O.

Bukowe lato, czyli zapowiedzi na nowy sezon

Bombla_LetnieZapowiedzi

 

„Come on back and we’ll see if you remember the simplest thing of all: how it is to be children, secure in belief and thus afraid of the dark.”

/”It” Stephen King/

Uwielbiam, gdy nadchodzi nowy literacki sezon. Od razu zabieram się za planowanie, szykowanie, uzupełnianie biblioteczki. Aktualizuję listy obowiązkowych książek do przeczytania i śledzę nadchodzące premiery. Oczywiście, jak z takimi postanowieniami i snuciem planów bywa, czasami zdarza się, że coś ucieknie, zniknie i przeminie, jak w poprzednich sezonach. Jednak tym razem wierzę, że będzie trochę inaczej i wszystkie moje bukowe wizje zostaną zrealizowane w najbliższych miesiącach.  😉

Tegoroczne lato na Buku będzie mroczne. Miejscami niedopowiedziane. Naznaczone tajemnicą, wewnętrzną ciemnością i odrobiną szaleństwa. Już kiedyś pisałam Wam o mojej teorii, według której upał, wysokie temperatury zmieszane z wilgocią, której nie da się latem uniknąć, wzmagają w ludziach obłęd. Poczucie oderwania od rzeczywistości. Czas wakacji, urlopów i słońca, to także jedyny czas w roku, gdy zmysły bezpieczeństwa stają się przytłumione. Beztroska. Naiwność. A taka beztroska i niekontrolowany umysłem relaks aż proszą się o złowrogie wykorzystanie…

Właśnie w duchu tego kontrastu, specjalnie dla Was dobrałam opowieści, które przejmą letnie, bukowe dni.

Zaczniemy od walki z niepokonanym przeznaczeniem i ucieczki przed śmiercią. Czy można oszukać własny los i tych, na których najbardziej nam zależy? O tym i o niezrównanej white trash beautiful już niebawem.

Będzie o bezwolnym owocu, który stał się genialną metaforą beztroskich i okrutnych młodzieńczych dni, w pewnej potwornej dystopijnej wizji przyszłości. Coś o grzechach młodości i cierpieniu niezrozumianych nastolatków, według psychopatycznej wizji wrażliwego mordercy.

Wrócimy do legend z Pogranicza i usłyszymy smutną opowieść o stracie, nieprzystosowaniu i miłości. Poznamy także nostalgiczne dzieje pewnej wielopokoleniowej rodziny, dla których pewne marzenie, chociaż najbliższe realizacji, nigdy nie mogą się ziścić.

Zanurzymy się w otchłanie chorych umysłów, których geniusz i wyrafinowanie w działaniu przerazi nas i sprawi, że trudno będzie o nich zapomnieć. Wyruszymy w podróż do wnętrza ziemi, gdzie potwory istnieją naprawdę, żyją zaraz obok nas, jeszcze bliżej niż myśleliście.

Dla smakoszy makabry będzie coś o ludziach, którzy jedzą ludzi. O śmierci, okrucieństwie człowieka wobec drugiego człowieka i szeroko rozumianym sadyzmie. O morderstwach, samotności i sekretach, które nigdy nie powinny ujrzeć światła dziennego.

A to wszystko tego lata 🙂

Życzę Wam pięknych, bezpiecznych i zaczytanych wakacji!

O.

AmA, czyli Stephen King w odwiedzinach na Reddicie

Bombla_RedditAMAOstatni piątek, 21 czerwca, był wielkim dniem dla fanów Stephena Kinga z całego świata. Mistrz horroru odwiedził portal społecznościowo-informacyjny Reddit, by wziąć udział w popularnej, organizowanej od lat akcji serwisu AmA, czyli Ask me Anything („Zapytaj mnie o wszystko”). Wizyta miała na celu promowanie zarówno najnowszego serialu stacji CBS, którego Stephen King jest producentem i scenarzystą, a który oparty jest na jego powieści „Under the Dome” („Pod Kopułą”), jak i jego najnowszej powieści, czyli „Joyland” i nadchodzącego we wrześniu „Dr Sleep” na dokładkę.

Wirtualne spotkanie trwało kilka godzin, wzięło w nim udział kilkadziesiąt tysięcy użytkowników, a najlepsze w tym wszystkim było to, że każdy mógł zadać swoje pytanie, licząc na to, że Stephen King mu odpowie 🙂 Wiele pytań się powtarzało. Wiele było zabawnych, trywialnych, albo takich, na które pisarz odpowiadał już w niejednym wywiadzie. Specjalnie dla Was wybrałam piętnaście tych najciekawszych z całego AmA.

Przed Wami: wszystko co chcielibyście wiedzieć o Stephenie Kingu, ale baliście się o to zapytać:

1. Skąd czerpie swoje pomysły? (to najczęściej zadawane pisarzowi pytanie, którego nie potrafi już traktować poważnie)

Odp. Z małego sklepu z używanymi pomysłami w Pittsburgu. Sprzedajesz swoją duszę, a w zamian dają ci pomysły.

„A little used idea shop in Pittsburgh. You sell them your soul, they give you ideas. :-)”

2. Którą ze swoich powieści uważa za ulubioną?

Odp. „Historia Lisey.”

„Lisey’s Story.”

3. Który aktor lub aktorka najlepiej odegrali swoje role w jednej z adaptacji jego filmów?

Odp. Kathy Bates była świetną Annie Wilkes. Do tego także czterej chłopcy, którzy grali w adaptacji „Stand by me”. Najlepszy był River Phoenix.

” Kathy Bates was a great Annie Wilkes. and I’d say the four boys who played the kids in STAND BY ME. River Phoenix was a standout.”

4. Co sprawia, że nie może zasnąć w nocy?

Odp. Nie za wiele. Zazwyczaj przenoszę własne lęki na moich czytelników.

„Not much, I usually send my fears on to my readers.”

5. Czego boi się najbardziej na świecie?

Odp. Choroby Alzheimera.

„Alzheimer’s Disease.”

6. Dlaczego w jego powieściach zawsze obecne są pająki albo obcy?

Odp. Nie zawsze obcy albo pająki, ale pomyśl o tym: pająki są istotami najbardziej podobnymi do obcych, prawda? Coś w nich jest. Nie za często umieszczam węże, ale to dlatego, że się ich nie boję,

„Well, not ALWAYS aliens or spiders, but think about it: are spiders the most alien creatures on earth, or what? I’ve just got a thing about them. I don’t usually use snakes, because they don’t creep me out.”

7. Co uważa za najstraszniejsze w Maine, stanie, w którym mieszka?

Odp. Najstraszniejsze w Maine są niekończące się lasy. Najbardziej wtedy, gdy zgubisz się w nich, nie mając zasięgu w telefonie. ARRGGHHH.

” The creepiest thing about Maine is the endless woods. Especially if you’re lost in them with no cell phone service. ARRGGHHH.”

8. Jeśli mógłby przenieść jednego bohatera lub bohaterkę swoich powieści do prawdziwego świata, to kto by to był?

Odp. Nie Annie Wilkes. Jeśli mógłbym kogoś przenieść do prawdziwego świata to byłby to Danny Torrance z „Lśnienia”.

„Not Annie Wilkes. I’d guess if I could move any character to the real world, it would be Danny Torrance in The Shining.”

9. Czy planuje kiedyś powrócić do „It” i napisać kontynuację?

Odp. Nie wiem, czy byłbym w stanie ponownie znosić Pennywise’a. Był zbyt straszny, nawet jak dla mnie.

” I don’t think I could bear to deal with Pennywise again. Too scary, even for me.”

10. Czy pisząc swoje powieści bierze pod uwagę ich przyszłe adaptacje filmowe?

Odp. Nigdy nie myślę o filmowych wersjach, bo to ograniczyłoby moje myślenie. Ja tylko piszę historie. Jeśli ktoś chce zrobić z nich film, to nie ma sprawy.”

„I never think about movie versions when I write, because that would put a border around my thinking. I just write the stories. If someone wants to make a movie, that’s fine.”

11. Czy planuje napisać kontynuację „Jak pisać. Pamiętnik rzemieślnika” lub „Danse Macabre”?

Odp. Pytano mnie już zarówno o kontynuację „Jak pisać. Pamiętnik rzemieślnika” jak i „Danse Macabre”, ale myślę, że wystarczy po jednej książce w tym temacie. Chociaż uaktualnienie DM jest dobrym pomysłem.

„I’ve been asked about a sequel to both DANSE MACABRE and ON WRITING, but I think one book on each subject is enough. Updating DM might be a good idea, though.”

12. Jak odnosi się do ebooków i czy uważa, że tradycyjna „papierowa” książka ma przyszłość?

Odp. Lubię opowieści. Forma ich przekazu nie jest tak ważna dla mnie jak sama dobra opowieść. Powiem tak: jeśli książka wpadnie Ci do toalety, to nie spowoduje zwarcia. A wielu z nas czyta w toalecie!

„I like stories. The delivery system isn’t as important to me as a good story. I will say this: if you drop a book into the toilet, it doesn’t short out. And a lot of us read in the bathroom!”

13. Jak radzi sobie z momentami niemożności pisania? (writer’s block)

Odp. Jedyną rzeczą, jaką można w takim wypadku zrobić to przeczekać. Niektóre historie czasami po prostu umierają. Nie można tego wytłumaczyć. Taki zawód.

„The only thing you can do with writer’s block is wait it out. Sometimes a few stories just die. There’s no explaining it. It goes with the territory.”

14. Jaka jest najważniejsza rada, jaką może dać innym aspirującym pisarzom?

Odp. Sądzę, że najważniejszą zasadą pisania opowieści, jest pozwolić bohaterom się prowadzić, a nie zmuszać ich do rzeczy, których nie chcą robić.

„I think the most important thing about storytelling is to let the characters lead, and not try to force them into things they don’t want to do.”

15. Jeśli nie byłby pisarzem, to kim by był?

Odp. Gdybym nie pisał, to prawdopodobnie uczyłbym w szkole. Ale bycie pisarzem jest właśnie tym, do czego zostałem stworzony.

„If I wasn’t writing, I’d probably be teaching school, but this is what I was meant to do.”

StephenReddit

Jeśli chcielibyście poznać Stephena Kinga jeszcze bliżej, to możecie odwiedzić Reddita i stronę z całym AmA:

http://www.reddit.com/r/IAmA/comments/1gqzn2/i_am_stephen_king_novelist_executive_producer_on/

O.

A Buk na to jak na lato

Bombla_LatoNadeszło lato. Jak zwykle trochę z zaskoczenia. Nagle i z przytupem. Wraz z latem słońce, upał i wakacje. Przynajmniej dla niektórych szykują się wyczekiwane od miesięcy urlopy, wyjazdy i weekendowe  wycieczki. Morze, góry, jeziora czekają otworem. Podróż i wielka przygoda. I przede wszystkim wypoczynek. A jeśli wypoczynek, to najlepiej taki książkowy. Godziny wylegiwania wypełnione czytaniem i błogim zagłębianiem się w nowe światy to właśnie to, co Wielki Buk lubi najbardziej 🙂

Specjalnie dla Was na te letnie miesiące wybrałam dziesięć powieści i – w ramach wyjątku- jedną dodatkową opowieść, które z pewnością umilą Wam wolne dni, a tym którzy nie mają takiego szczęścia pozwolą chociaż na chwilę uciec  od codzienności:

truman1. „Harfa Traw” Truman Capote („The Grass Harp”)

Piękna, ciepła opowieść o ucieczce od okrutnej rzeczywistości w bezpieczną krainę dzieciństwa. Tu wszyscy i przez cały rok mogą mieszkać w domku na drzewie, a bezduszny świat zewnętrzny nie ma tam wstępu. Poetyckie opisy rozkwitłej przyrody, atmosfery pełni lata, jak również pragnienie uchwycenia najgłębszych uczuć bohaterów to znak firmowy i magia prozy Capote’a. Hipnotyzujące.

Hollywood2. „Hollywood” Charles Bukowski

Kontrowersyjny. Męski. Genialny. Charles Bukowski, to pisarz, dla którego „wino, kobiety i śpiew” nie było jedynie powiedzonkiem. Do tego literatura. Jedyna w swoim rodzaju. Pikantna, rubaszna i nad wyraz realistyczna. Ta historia to żartobliwe wspomnienie pisarza z okresu, gdy powstawał film „Ćma barowa” (Barfly) oparty na jego powieściach, a w tworzeniu którego miał szansę brać udział. Prześmiewcza, a jednocześnie szczera wizja światka filmowego Hollywood.

virginia3. „Do latarni morskiej” Virginia Woolf („To the Lighthouse”)

Nie bez przyczyny uznana za jedną z najlepszych powieści angielskich XX wieku i jednocześnie kamień milowy w literaturze tzw. modernizmu wysokiego. To historia rodu Ramseyów, którzy spędzają przedwojenne lato w swojej nadmorskiej posiadłości, w pobliżu tytułowej latarni morskiej. Nostalgiczna, melancholijna, miejscami mocno depresyjna, dosłownie „wgryza” się w wewnętrzne przeżycia członków rodziny. A w tle morze, piasek i poczucie nieustępliwego przemijania.

Ernest4. „Zielone wzgórza Afryki” Ernest Hemingway („The Green Hills of Africa”)

Jeśli ktoś uwielbia biograficzne wspomnienia z safari, to trafi na prawdziwą perełkę w tej kategorii. Hemingway snuje opowieści ze swojego miesięcznego pobytu w Afryce. Codzienne polowania w towarzystwie żony i przyjaciół, anegdotki codzienności, a przede wszystkim rewelacyjne opisy rywalizacji między polującymi sprawią, że ci mniej wrażliwi sami zapragną zaczaić się w trawie sawanny i zapolować na nieuchwytne kudu.

pochwałaMacochy5. „Pochwała macochy” Mario Vargas Llosa („Elogio de la madrastra”)

Mocna, perwersyjna, przepełniona namiętnością historia rodziny Don Rigoberta, którego największą pasją jest jego nowa żona – doña Lukrecja i erotyczne malarstwo, a obsesją higiena osobista. Wszechobecna cielesność, „okrągłość” i kobiecość. Erotyczne uniesienia. A w tym wszystkim mały, niewinny chłopiec. Dziecko o duszy aniołka. Opowieść idealna na upalne wieczory. Daje do myślenia.

Muminki6. „Lato Muminków” Tove Jansson

Nie ma pory roku, do której nie pasowałby chociaż jeden tom Muminków. Poczciwa, ciepła i rodzinna historia, tym razem w duchu wielkiej muminkowej przygody. Wielka powódź zmusza trolle do ewakuacji z Doliny. Znajdują tajemniczy budynek na wodzie. Nietypowy. Sztuczny. Inny. Pomimo wszystko postanawiają w nim zamieszkać. Nawet jeśli trochę w nim straszy ;).

ketchum7. „Hide and Seek” Jack Ketchum

Maine. Turystyczna nadmorska miejscowość w środku sezonu. Grupa znudzonych monotonią letnich dni nastolatków. Tajemniczy dom, który skrywa mroczny sekret z przeszłości. I pewna propozycja gry w chowanego, która odmieni ich życie. Nie liczą się zasady. Nie liczy się strach. Grasz albo nie grasz. Najwyższa stawka. Klimatyczny i mocny horror, idealny by zmrozić krew w żyłach w upalny wieczór.

witajSmutku8. „Witaj smutku” Françoise Sagan („Bonjour tristesse”)

Bolączki dojrzewania nastolatki na francuskiej riwierze lat 60-tych. Cécile spędza lato z ojcem i dużo młodszą od niego kochanką. Odrzucona przez oboje rodziców, nierozumiana przez otoczenie na siłę szuka miłości u innych. To opowieść  o stawaniu się młodą kobietą i pierwszych, trudnych wyborach, które trzeba podjąć u progu dorosłości. Klimatyczna i idealna dla młodszych czytelniczek, które zmęczone są już wilkołaczno-wampiryczną para-literaturą.

pachnidło9. „Pachnidło” Patrick Süskind

XVIII-wieczny Paryż. Tętniące życiem miasto. Targ rybny. Tu zaczyna się historia pewnego mordercy. A imię jego Jean-Babtiste Grenouille. To człowiek-nieczłowiek, bardziej istota. Nieludzki. Bez sumienia. Okrutny, tak jak okrutne jest dla niego życie. Postrzega świat jedynie zmysłem węchu. Czuje wszystko i bardziej. Wszędzie. Zawsze. I jego obsesja, by stworzyć zapach zapachów. Jedyny, idealny i wszechmocny.

sen nocy letniej10. „Sen nocy letniej” William Shakespeare („A Midsummer Night’s Dream”)

Klasyczna szekspirowska komedia, w której rzeczywistość miesza się ze światem duchów, baśniową opowieścią i mitologią. Jest tajemniczo i zabawnie,  a czytelnik ma szansę zanurzyć się w magiczny świat snów, w którym zawsze triumfują dobro i miłość. Piękne i ponadczasowe.

joyland11. „Joyland” Stephen King

A na dokładkę świeżutka powieść mistrza grozy, którą przybliżyłam Wam ostatnio. To jednocześnie kryminał, thriller i melancholijna opowieść o przemijaniu i śmierci w jednym. Trochę inna na tle twórczości Kinga. Smutna i nostalgiczna. Historia Devina Jonesa, który podejmuje się letniej pracy w rodzinnym parku rozrywki, nie wiedząc, że doświadczenia wakacji zmienią go na zawsze.

Pięknego lata!

O.