NAJPOPULARNIEJSZE książki na świecie

Moi Drodzy,

To nasz dzień! Dzień książkoholików, bukoholików, moli książkowych i żarłocznych, obsesyjnych pochłaniaczy słowa pisanego, czyli wielbicieli najpiękniejszej rozrywki, jaką sobie ludzkość obmyśliła, wspominając słowa Wisławy Szymborskiej  – Światowy Dzień Książki i Praw Autorskich! ❤ Czytaj dalej

„Nie ufaj nikomu” Kathryn Croft – recenzja

Historię tajemniczej śmierci pewnego mężczyzny i trzech uwikłanych w nią kobiet snuje Kathryn Croft w thrillerze psychologicznym „Nie ufaj nikomu”.

Aż śmierć nas nie rozłączy. Czasami ta obietnica spełnia się wiele lat. Dotyczy zazwyczaj tych szczęśliwych par staruszków trzymających się za lub pod rękę, uśmiechniętych jak na sentymentalnych zdjęciach. Albo tych, których czasami można dostrzec na ulicy – on idzie przodem, a ona samotnie truchta kilka metrów dalej z pustym wyrazem twarzy. Życie snuje jednak różne scenariusze i czasami ta obietnica spełnia się przedwcześnie, w dramatyczny sposób. Wypadek, choroba, samobójstwo… Czytaj dalej

100 KSIĄŻEK, KTÓRE MUSZĘ (I CHCĘ) PRZECZYTAĆ – edycja 2018

Moi Drodzy,

Pierwszy wpis o 100 książkach, które muszę (i chcę) przeczytać powstał ponad trzy lata temu. (TUTAJ: klik! klik!) Nie był to wpis specjalnie ambitny, czy wyrafinowanie wymagający, jednak nie tego oczekuje się od podobnych publikacji. Miał to być wpis inspirujący, wskazówka i drogowskaz w chwilach, kiedy niefortunnie zagubię się na bukowych ścieżkach. Czytaj dalej

Bezsenne Środy: „Zanim zawisły psy” Jens Henrik Jensen – recenzja

Były już kryminały i dreszczowce ze Szwecji, z Finlandii i z Norwegii, a teraz przyszedł czas na skandynawski kryminał z Danii – fenomen wydawniczy i początek trylogii o Nielsie Oxenie, czyli „Zanim zawisły psy” Jensa Henrika Jensena.

Jest prawdą powszechnie znaną, że powieści kryminalne oraz dreszczowce to jedne z najpopularniejszych i najbardziej lubianych gatunków na rynku wydawniczym. A kiedy opowieść dotyczy śledztwa z północy, kiedy pojawia się samotność, a do tego śnieg, rozległa leśna głusz, czy miejskie labirynty, to jest to gwarancja jego sukcesu. Co takiego jest w tych skandynawskich kryminałach, co tak przyciąga czytelników? Surowość i prostota życia? Izolacja i wyciszenie? Pozory doskonałości, zdawkowej uprzejmości, opanowania, za którymi ukrywa się bezwzględność? A może wszystkie te cechy jednocześnie, tworzące charakterystyczną mieszankę, której zwyczajnie nie można się oprzeć? Czytaj dalej

„Bezdech” Grzegorz Kapla – recenzja

Ludzkie tragedie uwikłane w wielką historię Polski łączą się w debiucie kryminalnym znanego reportera, podróżnika i wagabundy Grzegorza Kapli  zatytułowanym „Bezdech”.

Historia naznacza kolejne pokolenia. Jest nieodłączną częścią ludzkiej egzystencji. Kiedy to historia czasów szczęścia, prosperity, radości i zadowolenia, to łatwo jest wyobrazić sobie podobną, satysfakcjonują przyszłość wiecznego lata. Jednak jeśli jest to historia rozpaczy, zniewolenia, nieszczęścia i smutku, to przyszłość przybiera barwy spalonej ziemi, niezadowolenia i niekończącej się walki z zapomnieniem. Taka historia pełna bólu inspiruje, by wciąż ją przetwarzać, obrabiać na nowo, próbować pojąć jej znaczenie dzisiaj. Taką historię wykorzystał Grzegorz Kapla. Czytaj dalej

Tydzień Blogowy 8/2018

Moi Drodzy,

Czasami przychodzi ten moment, kiedy nagle okazuje się, że minął miesiąc, a człowiek nie zauważył nawet. Tak stało się z ostatnim odcinkiem Tygodnia Blogowego. Nasuwa się pytanie – jak to tak nieładnie czas pędzie i dlaczego, ale zamiast rozstrzygać tematy czasoprzestrzenne lepiej nadrobić zaległości. Tak zwyczajnie, jak na damy i dżentelmenów przystało, jak gdyby nigdy nic.  Czytaj dalej

„Ofiara” Max Czornyj – recenzja

W „Ofierze” Maxowi Czornyjowi udała się sztuka niełatwa – stworzył kryminalną kontynuację, która jest jeszcze lepsza, jeszcze ciekawsza od tomu pierwszego.

Nie ma nic gorszego od potwora, który w swojej potworności, w swoim zwyrodnialstwie dostrzega nieuchwytną, niedostrzegalną dla innych misję. A jeśli jest to misja mistyczna, związana z religijnym odurzeniem i bezmiarem jakiejś wyższej, niepojętej idei, tym bardziej taki potwór staje się niebezpieczny. Czytaj dalej

„Trudne światło” Tomás González – recenzja

W oczekiwaniu na śmierć o życiu pełnym cieni nieszczęść i przebłysków radości, czyli „Trudne światło” kolumbijskiego pisarza Tomása Gonzáleza.

Światło. Światło to narzędzie do kreowania ulotnych wizji rzeczywistości. Światło, które daje tyle możliwości uchwycenia i budowania przestrzeni, światło, które tworzy atmosferę, buduje klimat, nadaje życiu ton. Światło stanowi symbol jasności, odwiecznego dobra, a skontrastowane przez cienie nabiera jeszcze bardziej metaforycznego znaczenia. Miewa role mistyczne, odwieczne, określające najwyższe dobro i nieuchronną śmierć. Jasność w ciemności to latarnia morska wskazująca kierunek, to nadzieja, to obietnica czegoś nieuchwytnego co nadchodzi. Ale biel światła to także biel pustej pamięci, jak napisał kiedyś Stephen King. Wie o tym bohater powieści Tomása Gonzáleza, który w ostatnim świetle swojego życia zaklina wspomnienia. Czytaj dalej

HORRORY, KTÓRE TRZEBA ZNAĆ – Kanon Wielkiego Buka

Moi Drodzy,

Słowem krótkiego wstępu, dzisiejszym wpisem rozpoczynam jeden z najważniejszych dla mnie cykli na Wielkim Buku do tej pory – KANON WIELKIEGO BUKA. Czytaj dalej

„Błoto” Hillary Jordan – recenzja

„Błoto” Hillary Jordan to bolesna opowieść o sile przetrwania w Delcie Missisipi lat czterdziestych oraz kolejna próba skonfrontowania się z brutalną przeszłością Stanów Zjednoczonych.

Delta Missisipi. Bawełniane pola, parująca wilgoć, niekończący się rechot żab. Miejsce, w którym nigdy nie było miejsca na litość. Z przeszłością tragiczną i wciąż wstydliwą dla wielu Amerykanów, w której zawarły się lata prześladowań, linczów i rasowych potyczek. Do dzisiaj uznawane za jeden z najbardziej rasistowskich stanów w USA, pomimo upływającego czasu. To tutaj przez lata działał i do dzisiaj pozostaje istotnym elementem przeszłości niechlubny Ku Klux Klan. Ale to także tutaj tworzyli William Faulkner i Tennessee Williams. Stąd też pochodzi królowa amerykańskiej popkultury – Oprah Winfrey. Missisipi ma wiele twarzy, słonecznych i burzliwych chwil, momentów chwały i upadku, a teraz Hillary Jordan dodała cegiełkę do literackiej wizji tego amerykańskiego stanu. Czytaj dalej