Tydzień Blogowy #87

Moi Drodzy,

Odnoszę wrażenie, że od ostatniego Tygodnia Blogowego oddaliliśmy się o miliony lat świetlnych! Koniec z tym obijaniem się! Tyle pysznych rzeczy dzieje się w blogosferze, tyle dobroci każdego dnia, że od teraz nadrabiam zaległości i pilnuję terminów – nie ma innej opcji!

Jako że wydarzyło się taka moc cudowności, to po prostu zacznę tu, gdzie jestem. ❤

Krok naprzód i… przed Wami TYDZIEŃ BLOGOWY, pełen linków do poczytania, do oglądania i do polubienia.

Bo warto czytać.

O. Czytaj dalej

TOP 5 POTWORÓW Stephena Kinga

Moi Drodzy,

21 września to data wyjątkowa dla wszystkich miłośników tradycyjnej grozy w starym, dobrym stylu – to urodziny Króla Horroru, czyli Stephena Kinga. W tym roku obchodzimy 70. rocznicę i z narastającym napięciem wyczekujemy jesiennych premier spod jego pióra – powieści „Śpiące Królewny”, którą napisał razem z synem Owenem Kingiem, oraz opowiadania „Pudełko z guzikami Gwendy” razem z Richardem Chizmarem. W nowym roku nadchodzi „The Outsider”, a to oznacza, że my, fani prozy Stephena Kinga, nie możemy czuć się zawiedzeni.

Aby uczcić ten wyjątkowy dzień (w końcu 70 urodziny to poważna sprawa), w ramach hip hip hurra urodzinowego w Bezsenną Środę, razem z portalem Okiem na Horror przygotowaliśmy dla Was:

TOP 5 POTWORÓW STEPHENA KINGA

Nie ukrywajmy – Stephen King to przede wszystkim strach, który zaszczepia w naszych sercach. Czytaj dalej

Wywiad z JAKUBEM MAŁECKIM

Moi Drodzy,

W ramach Wielkobukowego cyklu wywiadów zapraszam Was dzisiaj na rozmowę z jednym z moich najulubieńszych polskich pisarzy. Przed Wami:

JAKUB MAŁECKI

Fot. Tomasz Pluta

Czytaj dalej

„Dobra córka” Alexandra Burt – recenzja

Nie wszystkim dane jest wieść piękne, spełnione życie, w którym mniejsze i większe radości przeplatają się z nieuniknionymi smutkami, z poczuciem straty. Zwyczajne życie, raz na wozie, raz pod wozem, z tarczą, na tarczy i bez tarczy czasami też, niezmienne, mozolne, ale takie, jak powinno być.  Na niektórych czeka wyłącznie ciemność, mrok i wieczna czerń w duszy, w głowie, w umyśle, wspomnienia tragiczne, potworne, niewyobrażalne. Wyrzuty sumienia tak wszechogarniające, że oszałamiające. Szaleństwo na każdym kroku, za rogiem, dziwne przeznaczenie. Ludzie skazani na zagładę, pogrzebani za życia, bez względu na to, co los postawi na ich drodze. Takim ludziom może pozostać jedynie opowieść. Nadanie sensu wszystkiemu za pomocą słów. To nie jest łatwe, może nawet prowadzić na granice obłędu, ale mimo to – trzeba ją snuć, by złapać promień ostatniej nadziei.

Taka opowieść dręczy, sprowadza na manowce, torturuje bohaterki rozpalonego prażącym słońcem teksaskiego lata thrillera autorstwa Alexandry Burt – „Dobra córka”. Czytaj dalej

„Ostatnia aria Mozarta” Matt Rees – recenzja

Możemy udawać ile tylko chcemy, ale lubimy mierzyć naszą kulturę wielkimi nazwiskami. Słynnymi postaciami z historii, którymi definiujemy epoki, których obserwujemy pod mikroskopem, by z nieustającą obsesją odkrywać ich największe sekrety. Doszukujemy się intryg, manipulacji, spisków na światową skalę, a kiedy nie umiemy powiązać luźnych nitek, nie potrafimy odnaleźć związków, to wciąż od nowa przypisujemy im te wymyślone. Przecież biografia nie musi już dzisiaj być autentyczna, ba, nie musi nawet dotyczyć żyjącej niegdyś osoby. Z obmyślania prawdziwie nieprawdziwych ciekawostek, z posługiwania się ploteczkami i niedomówieniami współczesna popkultura zrobiła coś na wzór sztuki samej w sobie. Wystarczy jeden trop, mały ślad, odbicie rzeczywistości, by wykreować nową opowieść.

W taki sposób zainspirowała Matta Reesa postać Marii Anny Mozart, zwanej Nannerl, siostry Wolfganga Amadeusza, której wspomnienie wykorzystał, by stworzyć opowieść o śmierci geniusza, o wielkim spisku i niekończącej się mocy muzyki – „Ostatniej Arii Mozarta”. Czytaj dalej

KSIĄŻKI NA JESIEŃ

Moi Drodzy,

Lato już niemal przeminęło… Jesienne nuty rozbrzmiewają coraz intensywniej chłodnym wiatrem z północy, zacinającym deszczem od czasu do czasu, dłuższymi wieczorami, które zwiastują pierwsze koce i ciepłe skarpety. Przed nami rozogniony czerwieniami  i żółcieniami wrzesień, rozstraszony październik z królestwem dyni, oraz listopad mroczny, zacinający, taki, jak u Joanny Bator, gdy nawet kałuże to przejścia do innego świata. Zawierucha nowej pory roku…

Ale także magia. ❤ Ta mroczna i ciemna, przynależna Ludziom Jesieni, jak nazwał ich Ray Bradbury, pełna duchów i tajemnic, które skrywają się w snujących mgłach. Ale nie tylko, bo w końcu jesień to czas leniwego rozkitwaszenia, to czas pierwszych gorących czekolad i miękkich swetrów. To dyniowe ciasto, kardamon i cynamon w powietrzu. I palone liście!

Aż chce się zakopać i poczytać co nieco… Na takie jesienne dni i wieczory przygotowałam dla Was 10 wyjątkowych książek – nowszych i starszych, takich, które znajdziecie w księgarniach, ale przede wszystkim w bibliotekach i antykwariatach. Warto o tym pamiętać.

Bo warto czytać. Czytaj dalej

Bezsenne Środy: „Złotko” C.J. Skuse – recenzja

To może być krzywe spojrzenie. To może być źle odebrany gest. To może być czysty przypadek, losowe zdarzenie, o którym nie rozmyślamy zbyt długo. Ale ona myśli. Myśli i pamięta o wszystkim. Kojarzy twarz, zapamiętuje szczegóły, a kiedy zapada zmrok wszystko skrzętnie zapisuje. I tak trafiamy na jej listę. Listę osób, które chce zabić, bo ona tak właśnie radzi sobie z problemami i tak radzi sobie sama ze sobą. Szara myszka o czarnym sercu i zaburzonym umyśle, kobieta, której frustracje, bolączki i problemy jedynie potwierdzają jej własną prawdę o świecie. A kiedy przychodzi czas, kiedy przepełnia się czara, wyjmuje nóż, łapie za broń i uderza z precyzją rasowej zabójczyni.

Aż dziw bierze, że mowa tutaj o kobiecie, po której raczej nikt nie spodziewałby się tak krwawych zamiarów. To pewnie dlatego niejeden popełnił błąd i zwrócił się do niej per „Złotko” w powieści C.J. Skuse. Czytaj dalej

„Niksy” Nathan Hill – recenzja

Wysłanniczki i wysłannicy chaosu. Stworzeni, by zaburzyć domowy mir, by  zawirować rzeczywistością, zmienić kierunek świata. Potrafią udawać pomocne dobre duchy, które niby wspierają domowników – ani przyjazne, ani specjalnie pomocne, ani za bardzo okrutne, ot, samolubne w swoich planach. Pojawiają się nagle, kiedy pragną, by ktoś wreszcie dostrzegł ich obecność. Wtedy też ujawniają swoją prawdziwą, demoniczną naturę. Mamią, otumaniają, kuszą i snują fałszywe obietnice. Mącą, wciągając w sidła, w głębiny, z których nie ma ucieczki. Istoty pozbawione boskiej cząstki, które zarażają swoją samotnością w bezkresnej pustce. W ich świecie nie ma dobra, nie ma zła, jedynie zagubienie, zamęt i ciemność. To przeszłość i przyszłość. To marzenia i koszmary. Wszystko to, co nigdy nie może się spełnić. I jak już raz opętają czyjąś duszę, to do końca sprowadzać będą nieszczęścia i niemoc.

Te istoty noszą różne imiona pod różną szerokością geograficzną, chociaż pierwotnie odnaleźć je można w mitologii skandynawskiej. I to właśnie one wprowadzają chaos w świat bohaterów bestsellerowej powieści Nathana Hilla. Strzeżcie się i poznajcie – „Niksy”. Czytaj dalej

„Drobinki nieśmiertelności” Jakub Ćwiek ♥ PATRONAT

Z tą popkulturą to same kontrowersje. Przynależna masom, namawiająca do szeroko pojętej ludyczności, powszechnie dostępna, dosłownie na każdym kroku, w każdej możliwej postaci. Rozedrgana, barwiąca się setkami tysięcy kolorów, dygocząca i zmienna tak, że aż trudno za nią nadążyć. Kalejdoskop doznań, wrażeń, podjudzeń, rzucający się w oczy tak, że nie sposób odwrócić od niego wzroku. Nie sposób od niej uciec, czy schować się przed jej wpływem. Popkultura to zjawisko, które potrafi wyzwolić najbardziej negatywne instynkty w tych, którym marzy się kulturowa elitarność, a jednocześnie te najbardziej pozytywne, kiedy oczarowuje swoją przystępnością. Ale jakikolwiek byłby jej wydźwięk, jakiekolwiek wrażenia w szerszej perspektywie, to trzeba przyznać, że popkultura wpływa na nas wszystkich, czy tego chcemy, czy też nie. I inspiruje, ach, jak inspiruje…

Najlepszym dowodem na to jest twórczość Jakuba Ćwieka, który z wpływów popkultury czerpie pełnymi garściami, a jego popkulturowa podróż po Stanach Zjednoczonych wywołała potrzebę snucia kolejnych opowieści. I tak powstały „Drobinki nieśmiertelności”. Czytaj dalej

Wywiad z Markiem Krajewskim

Moi Drodzy,

W ramach Wielkobukowego cyklu wywiadów i mini-wywiadów zapraszam Was na rozmowę z prawdziwym dżentelmenem polskiego kryminału. Przed Wami:

MAREK KRAJEWSKI

Fot. Krzysztof Dubiel [dla Instytutu Książki]

Czytaj dalej