„Gorące mleko” Deborah Levy – recenzja

Matka i córka. Związek, który nigdy nie jest prosty. Nie jest jednoznaczny. Nigdy nie jest do końca idealny. Odwieczna inspiracja artystów, literatów, twórców wszelkiej kultury – dwie kobiety złączone najważniejszą z więzi fascynują tym, co niepojęte, ukryte w środku, zakopane głęboko w ich spojrzeniach. Chciałoby się podążyć za tym spojrzeniem, zajrzeć do środka i dostrzec prawdę o nich samych. Czy to najprawdziwsza miłość? Czy to najdelikatniejsze oddanie? A może czułość podszyta szczyptą zazdrości i nienawiści?

Deborah Levy zagląda w te oczy rozwijając opowieść o trudnym do pojęcia uczuciu, chorobliwym poświęceniu ugotowanym w „Gorącym mleku”, które z pewnością nie jest tym szekspirowskim mlekiem ludzkiej dobroci. A wszystko to w aurze lekkiego znużenia, w wakacyjnej poświacie, za woalem narastającego upału przyklejonym do skóry, na hiszpańskim wybrzeżu, pośród ukrytych głęboko pragnień.

Czytaj dalej

„W poszukiwaniu straconego czasu”, czyli jak czytać cykl Marcela Prousta? [NABOKOVIADA]

Historia pewnego ciastka, czyli ten smak to była magdalenka cioci Leonii.

Nadgryzłam magdalenkę Marcela Prousta. Nie pożarłam, nie zjadłam na jeden chaps, ale nadgryzłam, skosztowałam i delektowałam się tym łakociem ile wlezie. Musicie wiedzieć, że ta literacka delicja to jeden z najbardziej kuszących smakołyków w literaturze. W kręgach książkowo zaangażowanych zyskała miano swoistego symbolu – wszyscy potrafią o niej mówić, podziwiać z oddali, zerkać łapczywie, ale jedynie nieliczni sięgają po nią bez skrępowania. A uwierzcie, owe niepozorne ciasteczko potrafi onieśmielać!

Przed czytelnikiem magdalenka rozrasta się do niewyobrażalnych rozmiarów. W końcu cykl W Poszukiwaniu Straconego Czasu to siedem opasłych części, ponad cztery tysiące stron, a na ich kartach ponad dwieście postaci i ponad pół wieku ich życia. Ale na początek „W stronę Swanna”, bo zaczynamy zawsze od początku.

Czytaj dalej

„Czas burzy” Adrian Grzegorzewski – recenzja

To może być wspomnienie naszych babć i dziadków. To może być powrót do prawdziwych rodzinnych tragedii. To może być cudzy koniec świata, dramat drugiego człowieka. To przecież mogło się wydarzyć, bo ci ludzie, o innych twarzach, innych sercach, istnieli naprawdę. Mniej melodramatyczni, to z pewnością, mniej tragiczni, bo rzeczywistość nawet najbardziej rozpaczliwa naznaczona jest swoistym milczeniem. Mniej rzucający się w oczy. Ale istnieli. Druga Wojna Światowa jak na wielki konflikt międzynarodowy przystało, zostawiła po sobie potrzebę równie wielkich opowieści. Pełnych bohaterskich czynów, niemożebnych wyborów, potwornych czynów i niefortunnych poświęceń. Te prawdziwe kryją się wciąż w skromności tych, którzy byli ich świadkami. Nie iskrzą się, ale jak widmo snują za tymi, którzy wciąż pamiętają. Jedni o nich opowiedzą, inni zabiorą do grobu… Ale od czego mamy literacką fikcję?

Adrian Grzegorzewski zatraca się w polskiej historii tamtego okresu, snując swoją przejmującą opowieść o miłości, o poświęceniu i walce o wolność w kontynuacji losów trójki bohaterów znanych z „Czasu tęsknoty” – nadszedł „Czas burzy”.

Czytaj dalej

„Ostrze zdrajcy” Sebastien de Castell – recenzja

Współczesna fantastyka, szczególnie skierowana do młodzieży, lubi traktować siebie śmiertelnie poważnie. Tak poważnie, że nie zdaje sobie pewnie nawet sprawy z tego, że kopiuje samą siebie w nieskończoność, męcząc wciąż od nowa te same koncepty, te same motywy, tych samych, powielających się bohaterów, którzy na końcu okazują się nie mieć większych właściwości ponad kilka schematycznych cech, nic niewnoszących do literatury. Ot, kolejna taka sama opowieść – wybraniec losu, romans w przededniu rewolucji, bunt uciśnionych tłumów i pozorne wyzwolenie, bo jakoś tak zapominamy w tym wszystkim, że rewolucja lubi pożerać własne dzieci. Dlatego kiedy na horyzoncie pojawia się fantasy, którego bohaterowie nie pławią się we własnym nieszczęściu, nie należą do jednej z ekstremistycznych frakcji charakterologicznych, a do tego wyróżniają się dystansem do samych siebie, to owa powieść przyciąga od razu uwagę czytelniczego świata.

Sebastien de Castell postawił z jednej strony na fantasy z elementem mroku, ale przede wszystkim zdecydował się powrócić do znanej i tak dobrze cenionej klasyki, tworząc serię spod znaku zakurzonych już płaszcza i szpady, składając współczesny hołd uwielbianym bohaterom Alexandra Dumas. Jego cykl Wielkie Płaszcze, rozpoczęty przez „Ostrze zdrajcy” to prawdziwy ukłon w stronę „Trzech Muszkieterów” i odświeżający odwrót od zastanych wyznaczników fantastycznego gatunku.

Czytaj dalej

Kryminalnie Bezsenne Środy: „SZÓSTE OKNO” Rachel Abbott – recenzja

Rocznie w Wielkiej Brytanii ponad 57 000 dzieci cierpi z powodu molestowania seksualnego. To oznacza, że według badań 1 na 20 dzieci pada tam ofiarą drapieżnika seksualnego. 1 na 3 dzieci nigdy nie mówi o tym na głos. Milczy i cierpi w samotności. Wstyd, strach, rozpacz. Niemoc zrozumienia dlaczego to właśnie na nich padła ręka zwyrodnialca. A większość dorosłych nie zdaje sobie nawet sprawy ze skali problemu, z ogromu cudzej tragedii. Bo mowa tutaj o dziecięcej pornografii, o zdjęciach sprzedawanych w sieci, o gwałtach, o zastraszeniach i o samobójstwach, do których dzieci są ostatecznie doprowadzane. To najpotworniejsza zbrodnia z możliwych – zranić niewinne dziecko i przekreślić jego dziecięce lata.

To właśnie przemysł pornografii dziecięcej w Wielkiej Brytanii i krzywda molestowanych dzieci posłużyły niezrównanej twórczyni thrillerów Rachel Abbott do napisania kolejnej odsłony serii o detektywie Tomie Douglasie – „Szóste okno”.

Czytaj dalej

NOC EBOOKÓW na Woblink! Na co polować? Wygraj czytnik POCKETBOOK!

Moi Drodzy,

Wielbiciele elektronicznego czytania – spinamy galotki! Bierzemy wdech i szykujemy się do boju! Nadciąga NOC EBOOKÓW na stronie Księgarni Internetowej WOBLINK!

Start? Noc z 25/26 maja 2017!

Wiecie co to znaczy, prawda?

Moc pysznych zniżek, cały tłum przecenionych tytułów i idealny moment, by uzupełnić tabeltowo/czytnikowe biblioteczki!

Nie wiecie na co polować? Przybywam z pomocą i już dzisiaj w ramach rozgrzewki i przygotować wybrałam dla Was 10 książek, na które warto tej nocy zwrócić uwagę.

Czytaj dalej

„Królewska Talia. Tom 1” Marcin Mortka – recenzja

Najważniejsza jest wędrówka. Wędrówka przez dzikie, nieujarzmione krainy, przez światy opętane konfliktem, rozdarte politycznie, u progu największej przemiany. Tuż przed wybuchem burzy, zanim wszystko odmieni się na lepsze lub na gorsze. Wędrówka, dzięki której bohaterowie zmieniają się, dojrzewają, przekształcają. Inspirująca podróż, która pozwala dorosnąć, ukazać prawdziwą istotę rzeczy. Wtedy wszystko wychodzi na jaw, a dawne tajemnice przestają obowiązywać. Świat ukazuje się takim jakim jest – skomplikowanym, złożonym miejscem o wielu twarzach, gdzie więcej jest odcieni szarości, niż czerni i bieli. W czasie takiej wędrówki wszystko może się zmienić. Upada status quo, świat staje w płomieniach, a jeszcze wiele mil od snu nas dzieli*. To dopiero początek.

W podróż życia, która zmieni oblicza krainy uwikłanej w wewnętrzny konflikt polityczny i na nowo obudzi nadzieję, wybiera się bohater pierwszego tomu nowej serii fantasy autorstwa Marcina Mortki – „Królewska Talia”.

Czytaj dalej

Dzień Matki: 10 KSIĄŻEK DLA 10 TYPÓW MAM

Moi Drodzy,

Wielkimi krokami nadchodzi święto naszych rodzicielek, matek, mam, mamuś i macoch! Ta wyjątkowa okazja do wspólnych rodzinnych przeżyć, do wspólnej radości… Dzień Matki! ❤

W ten wyjątkowy dzień warto przygotować ręce do przytulania, uzbroić się w piękny uśmiech, przygotować kwiatek, może ulubione słodkości i w przypadku zaczytanych Mam – bukową niespodziankę oczywiście.

Podobnie jak rok temu, z myślą o Mamach-Książkoholiczkach wybrałam dzisiaj dla Was:

10 KSIĄŻEK DLA 10 TYPÓW MAM!

Czytaj dalej

„Drugie bicie serca” Tamsyn Murray – recenzja

„Każdy przeszczep narządu ma swoje źródło w decyzji o wielkiej wartości etycznej, decyzji, aby bezinteresownie ofiarować część własnego ciała z myślą o zdrowiu i dobru innego człowieka. Na tym właśnie polega szlachetność tego czynu, który jest autentycznym aktem miłości.”

Jan Paweł II

Nie ma nic cenniejszego od życia, prawda? A gdybyście mogli je podarować komuś, uratować go, oddać część siebie, by wesprzeć drugą osobę? Mowa tu oczywiście o transplantologii i o przeszczepach narządów o czym z pewnością nie rozmyślamy zbyt często. W końcu chodzi o to, co przytrafi się po naszej śmierci, a na nią nie chcemy poświęcać ani chwili więcej niż trzeba. Powtarzamy sobie jak mantrę: Będzie co ma byćWszystko w rękach Boga… Jednak jest coś na co sami możemy wyrazić zgodę. Musimy jedynie zadać sobie jedno z najtrudniejszych pytań – czy sami bezinteresownie zgodzilibyśmy się zostać dawcą? Owa kwestia okazuje się być jeszcze bardziej skomplikowana, gdy nas już brakuje lub trwamy jeszcze w zawieszeniu, a to nasi bliscy muszą zadecydować. Warto wtedy pamiętać, że za naszą tragedią, gdzieś w tle, tli się czyjaś nadzieja, inne życie, które może rozbłysnąć na nowo.

O bijącym sercu, o nowej szansie i rodzącej się miłości opowiada wzruszająca powieść młodzieżowa autorstwa Tamsyn Murray – „Drugie bicie serca”.

Czytaj dalej

Tydzień Blogowy #81

Moi Drodzy,

Dzień czwartkowy, dzień Targowy – wszystkim, którzy zawitają do Warszawy życzę cudnego polowania i zachęcam do dzielenia się zdobyczami książkowymi! Jestem ogromnie ciekawa! ❤

A ja okopana w pracy i odnoszę wrażenie, że maj będzie dla mnie rekordowy, a to oznacza, że pracoholizm w normie. 😀

Ale dość już o mnie, bo mam dla Was zbyt wiele smakołyków, żeby rozpisywać się bez końca – TYDZIEŃ BLOGOWY do poczytania, do oglądania i do polubienia.

Bo warto czytać.

O.

Czytaj dalej