„Strażniczka Książek” Mechthild Gläser – recenzja

Bombla_StrażniczkaKsiążek

Nie ma chyba książkoholika na świecie, który chociaż raz w swoim życiu, podczas lektury ukochanej książki nie pomyślał o tym, by dosłownie zanurzyć się w jej fabule. Przenieść się na jej karty, stać się częścią opowieści i zyskać szansę, by poznać swoich najulubieńszych bohaterów na żywo. Ach, ta wyobraźnia! Taka podróż w głąb ulubionych lektur i interakcja wewnątrz niego to ziszczenie marzeń, bo w końcu książki to miliony nieodkrytych światów, wyjątkowych, misternie wykreowanych, to przygoda, której nie można pozostać obojętnym. Literatura o literaturze to przecież to, czemu nie sposób się oprzeć. Prawda?

Z pewnością wie o tym niemiecka pisarka Mechthild Glaser, która idąc za tradycją tworzenia młodzieżowych opowieści w duchu „Niekończącej się opowieści”, czy „Władcy Księgi” sama wykreowała powieść przygodową zatytułowaną „Strażniczka książek”, gdzie to książki i ich bohaterowie odgrywają najważniejsze role.

Czytaj dalej

WARTO CZYTAĆ #4: KLASYKA ŚWIATOWEGO ROMANSU

Bombla_WartoCzytać4

Moi Drodzy,

Klasyczne opowieści o miłości towarzyszą nam od początku naszego zaczytanego życia. Romanse, romantyczności, opowieści tragiczne i te z happy endem poruszają serca czytelników i wciąż inspirują nowych twórców na całym świecie, od wieków, od dziesięcioleci – niezmienne, trwałe i niezapomniane.

Zapraszam Was na kolejną odsłonę cyklu WARTO CZYTAĆ w iście miłosnym stylu, czyli:

WARTO CZYTAĆ: KLASYKA ŚWIATOWEGO ROMANSU!

Czytaj dalej

Bezsenne Środy: „W GÓRACH SZALEŃSTWA” H.P. Lovecraft

Bombla_GórySzaleństwa

„Pokój i bezpieczeństwo całej ludzkości wymagają bezwzględnie, by od niektórych mrocznych, wymarłych zakątków ziemi i niezgłębionych bezdni trzymać się z daleka – by uśpione wynaturzenia nie zbudziły się do życia, a bluźnierczo uchowane koszmary nie wyroiły się i nie wypełzły ze swych czarnych leży na dalsze, jeszcze rozleglejsze podboje.”

Istnieją takie krainy, których lepiej nigdy nie odkrywać. Takie miejsca, których lepiej nigdy nie penetrować bliżej. Światy, od których należy trzymać się z daleka, za wszelką cenę, przeciw naturalnym ludzkim instynktom. Dawno temu, na obrzeżach map zaznaczano te nieznane, tajemnicze rejony jako te, w których mieszkają smoki, śnią istoty, których lepiej nie budzić, nie dawać im szansy na zwrócenie ślepi w kierunku ludzkości. A jednak ciekawość zżera marzycieli od wieków, motywuje do dalekich ekspedycji na krańce Ziemi, gdzie nikt nie powinien się zapuszczać, tam, gdzie być może wszechwieczna czerń pożera światło i nic nie jest takie jak powinno być według praw fizyki i geometrii. Być może to tylko szalone sny pewnego arabskiego myśliciela, być może to tylko obłąkane wizje i majaki zniszczonej duszy dotkniętej mrokiem, a może to przedwieczna przeszłość, sprzed eonów czasu, gdy nasz świat dopiero rodził się i brał pierwszy oddech.

Z tej ciemności, z krainy bez światła, z krańców kontynentów wyłaniają się pasma tytanicznych stożków, monumentalnych piramid i minaretów o niewyobrażalnych kształtach. H.P. Lovecraft śni koszmar o terrorze i śmierci, o Antarktydzie i tym, co krąży na białych pustkowiach, snując opowieść „W górach szaleństwa”.

Czytaj dalej

Tydzień Blogowy #50

Bombla_TydzienBlogowy50

Moi Drodzy,

Kolejny czerwcowy tydzień już za nami! Godziny przepracowane, wieczory zaczytane, a lato czuć już z oddali. <3

Jeśli macie akurat chwilkę gdzieś w środku dnia, a może popołudniową porą do kawy i podwieczorku, to zapraszam Was na TYDZIEŃ BLOGOWY! Nie za duża (przeszłam na dietę i ograniczyłam porcje), ale pyszna porcja linków do blogów i vlogów.

Do poczytania, do oglądania i do polubienia. 🙂

Bo warto czytać.

O.

P.S. To już 50-ta odsłona Tygodnia Blogowego! 😀

Czytaj dalej

„Jedenastka Kłapząba” Eduard Bass – recenzja

Bombla_Jedenastka

Globalne sportowe emocje związane z piłką nożną to jest to, co potrafi napędzać całe narody. Jednoczyć ludzi różnych ras i narodowości chociaż na chwilę, sprawić, że zapomną o swojej codzienności, o polityce, o ekonomiczno-społecznych problemach i na dłuższy pogrążą się w snach i marzeniach o zwycięstwach, o awansach reprezentacji, o karnych i spalonych. Piłka nożna to narzędzie, to biznes, to wielkie pieniądze, ale to przede wszystkim pasja i sport, czyli to, co dla niemal każdego jest w zasięgu ręki (w tym przypadku nogi). Sportowa rywalizacja w literaturze jest świetnym elementem uzupełniającym fabuły, jednak sporadycznie pisarze opowiadają o sporcie w sposób otwarty, szczery, czy niewyrafinowany. Różnorodne biografie i autobiografie piłkarzy, ich życiowe poradniki i przewodniki są raczej nakierowane na konkretnego odbiorcę i trudno im trafić do piłkarskich zaczytanych laików, których wciąż po świecie chodzi co niemiara.

„Nie znam się na tym, jestem staroświecką kobietą, ale gdyby nie wygrali do zera, nie wiadomo, co by ten ojciec wymyślił.”

Jednak pośród tych nakierowanych na kibiców publikacji istnieją też małe perełki, książki uniwersalne, ponadczasowe takie, które nie tylko trafią do dorosłych, ale przede wszystkich do młodszego czytelnika, książki takie jak kultowa, czeska „Jedenastka Kłapząba” Eduarda Bassa.

Czytaj dalej

TRENDY literackie: LATO 2016

Blog_TrendyLato

Moi Drodzy,

Zjawisko trendów fascynuje mnie od zawsze, od czasów dzieciństwa. Od najwcześniejszych lat, razem z mamą, śledzimy z zapartym tchem trendy w modzie i współczesnym designie, nie tyle by się im podporządkować, ale by wiedzieć co w przysłowiowej trawi piszczy i czego możemy się spodziewać przeglądając katalogi projektantów i sieciowych sklepów.

Jednak wiadomo, moda to sprawa sezonowa, uzależniona przede wszystkim od pór roku i względów ekonomicznych panujących na światowych rynkach. Podobnie sprawa ma się z designem. Często te najpopularniejsze tendencje uzupełniają się i idealnie odpowiadają wizerunkowi ulic oraz codziennemu życiu wielkich miast.

A jak trendy mają się do kultury? Czy w tym wypadku w ogóle wypada pisać o trendach? Odnoszę wrażenie, że kwestia tego co modne w danym sezonie kulturalnym bywa w niektórych dziedzinach wciąż tematem tabu, albo, dla własnego spokoju ducha, udaje się, że takie tendencje nie istnieją.

Czytaj dalej

„Kroniki Iony. Wygnaniec” Paula de Fougerolles – recenzja

Bombla_KronikiIony

Kiedy upadło Cesarstwo Rzymskie ówczesny świat na chwilę wstrzymał oddech i… pogrążył się w ciągnącym się dziesięcioleciami chaosie. Na dzisiejszych Wyspach Brytyjskich władzę przejęły klany, królowie, plemiona, wszyscy ci, którym udało się przelać cudzą krew i zdobyć ziemię. Minęło sto lat, chrześcijaństwo urosło w siłę, Święty Patryk już zapisał się w sercach potomnych, ale na rubieżach wciąż nowa religia walczyła z pradawnymi bóstwami, a współczesna cywilizacja ze starożytnością. Nieuchronna zmiana zapisała się w księgach kronikarzy, odznaczyła swoją obecność w kamieniach pierwszych kościołów. Narodzili się nowi święci i wielcy bohaterowie. Wielu z nich zostało zapomnianych, przeminęli z czasem, a o innych krążyły legendy, tak jak o Świętym Kolumbie, Colum Cille, wygnańcu, który skradł Pismo Święto, oraz o wojowniku Aedanie mac Gabranie, przyszłym królu Dalriady.

Ich legendę odkryła i na nowo ubrała w słowa wybitna historyczka i mediewistka Paula de Fougerolles, tworząc wielokrotnie nagradzaną, wyjątkową powieść o Irlandii i Szkocji VI wieku, gdy świat stał na rozdrożu – „Kroniki Iony. Wygnaniec”, pierwszy tom historycznego cyklu.

Czytaj dalej

Kryminalnie Bezsenne Środy: „W CIENIU PRAWA” Remigiusz Mróz – recenzja

Bombla_WcieniuPrawa

„Kto zabił?!” To wykrzyknienie, to pytanie to podstawowa idea kryminalnych opowieści. Dochodzi do zabójstwa, pojawia się trup i maszyna podejrzeń rusza z kopyta. Śledztwo meandruje od świadka do świadka, od podejrzanego do podejrzanego, alibi za alibi, niejasne próby oszukiwania samych siebie. Dobry kryminał ma w sobie to coś, co nie pozwala się od niego oderwać, bo wiadomo – trup to dopiero początek historii, a sztuka polega na tym, by w umiejętny sposób przedłużyć te emocje doświadczenia śmierci.

Kryminałów pisze się teraz wiele, bo przecież krwawa plotka to zawsze jest wdzięczny temat, jednak w natłoku serii, cykli, mniej i bardziej do siebie podobnych książek można się nieco znudzić. Kryminał to nie tylko detektywi, to nie tylko pieczołowite śledztwa, nie tylko współczesna, miejska otoczka i nie tylko wielotomowe serie! Bywają jeszcze powieści dopracowane od początku do samego końca, doskonale utrzymane w konwencji retro, tak jak rewelacyjny kryminał historyczny Remigiusza Mroza, czyli „W cieniu prawa”.

Czytaj dalej

Tydzień Blogowy #49

Bombla_TydzienBlogowy49

Moi Drodzy,

Początek nowego tygodnia zawsze napawa mnie nową energią do działania, a że czas nadrobić trochę zaległości, to nadszedł idealny czas na nowy TYDZIEŃ BLOGOWY!

Przed Wami pyszna porcja linków do odwiedzanych przeze mnie blogów oraz vlogów. <3

Do poczytania, do oglądania, do polubienia.

Bo warto czytać.

O.

Czytaj dalej

„Nasze szczęśliwe czasy” Gong-Ji-Young – recenzja

Bombla_Nasze

Smutny człowiek nigdy nie jest tak nieszczęśliwy jak sam ze sobą. Pozostawiony z własnymi myślami, z dojmującą samotnością, której nic nie może przebić, z depresją, która ogarnia go całościowo – od umysłu, od duszy, aż po całe ciało. Pojawia się pragnienie śmierci, ucieczki od tego, co dzieje się wokół, potrzeba oderwania i zniknięcia w nicości. Z tym smutkiem totalnym i niemocą jest tak, że jest całkowicie uniwersalny, bo może dotknąć każdego. Nie obchodzi go warstwa społeczna, nie obchodzi go objętość konta w banku, nie obchodzi go płeć, ani miejsce zamieszkania. Wystarczy serce i ten jeden moment, gdy życie zawraca i pędzi na łeb na szyję ku zatraceniu.

O przejmującej samotności, o wspólnym cierpieniu i wreszcie odkupieniu opowiada jedna z najpiękniejszych, współczesnych powieści południowokoreańskiej pisarki Gong Ji-Young „Nasze szczęśliwe czasy”.

Czytaj dalej