Dziewiętnastowieczna Anglia pod rządami Królowej Wiktorii to było miejsce szczególnych kontrastów, wielkich industrialnych wzlotów i równie imponujących społecznych upadków. To czas niezrównanego bogactwa, wielkich majątków ziemskich, balów, pantalonów i zalotnych uśmiechów pośród romantycznych gestów, jednak z drugiej strony to najbardziej przyziemne, śmierdzące, błotniste miejskie zaułki, które skrajna, wygłodniała biedota obrała za swój dom i swoją siedzibę. To czas białych rękawiczek i czarnych od węgla dłoni. To czas powozów strojnych w koronki i lśniące skóry oraz czas łajna rozdeptanego pośród kocich łbów. To czas uroczych dziewczynek w bielutkich sukieneczkach i umorusanych chłopców, którzy wiedzą, jak omamić przechodnia i wydusić pensa, lub dwa. To także czas Angielskiego Prawa o Ubogich, którzy musieli pracować ponad siły, ponad miarę, by udowodnić, że mają prawo żyć, by być pozornie wolnym, a od urodzenia nosząc kajdany systemu, w który wpadli nie ze swojej winy.
Bezsenne Środy: „W malinowym chruśniaku” (OBŻARSTWO) Dagmara Adwentowska

Świąteczny czas… Piękny czas, rodzinny czas, wypełniony pysznościami po sufit i godzinami wesołego biesiadowania. Suto zastawione stoły, pełne tradycyjnych potraw i tych nowoczesnych, kuszących i pachnących tak, jak tylko świąteczne smakołyki mogą pachnieć. Ryby, mięsa, sałatki, pierogi, kapusty, grzyby… A na deser pierniki, makowce, czekoladowe ciasta pełne porażającej słodyczy. Gdzieś w tle zapach pomarańczy, marcepanu, miodu… Tak, Święta Bożego Narodzenia to dni wymarzone dla wszystkich łasuchów i żarłoków, rozwleczone powolnym trawieniem, polegiwaniem, drzemkami w cieple domu i ponownym zasiadaniem do stołu.
Dlatego też w te ospałe, ociężałe dni, które mają nadejść warto postraszyć się trochę, a co bardziej jest niepokojącego jak zwrócenie uwagi na jeden z grzechów głównych, na OBŻARSTWO, zamknięte w niesamowicie histerycznej grzesznej antologii „Odpuść nam nasze winy” Magazynu Histeria, czyli w opowiadaniu zatytułowanym „W malinowym chruśniaku” Dagmary Adwentowskiej?
❅WESOŁYCH ŚWIĄT!❅

Moi Drodzy, Moi Kochani!
Święta Bożego Narodzenia już za pasem, a to oznacza, że świątecznych życzeń na Wielkim Buku nadszedł czas!
WESOŁYCH ŚWIĄT!

ZIMA na Wielkim Buku – świąteczno-zimowy TBR

Moi Drodzy,
Zima! Zima! Zima! Pada, pada śnieg! [nie pada]
Zima już prawie nadciąga przynajmniej w kalendarzu, bo za oknem coś się wiosennie niefortunnie zrobiło, ale w sercu już mroźność, już marzenie o białych Świętach i o prószącym śniegu. To nic, że ptaki ćwierkają jak gdyby nigdy nic i jakby zimy nie było, bo w domowych pieleszach ciepłe skarpety i pledziki wirują w obiegu, na przekór wszystkiemu.
A to oznacza, że jesień odchodzi w zapomnienie i czas wybrać lektury na nadchodzący sezon świąteczno-zimowy. Kto obserwuje moje blogowo-vlogowe zmagania od jakiegoś czasu, ten pewnie zauważył, że jeśli chodzi o wybór lektur na dany sezon, to ostatnimi czasy kończy się to niemałą porażką – kiedy już jestem pewna, że przeczytam danego buka, to nagle, gdy nadchodzi czas zaczytania akurat inny tytuł wpada w ręce.
Dlatego w sezonie zimowym 2015-2016 ze stuprocentową pewnością planuję przeczytać pięć poniższych tytułów. Na pewno napiszecie – tak mało? A ja tutaj powtórzę – więcej nie mogę sobie obiecać, bo jako człowiek, który planuje obsesyjnie, a plan mu nie wychodzi, to potem czekają mnie frustracje i bulwersacje. 😉
Przed Wami, oficjalnie, mój ZIMOWY TBR 2015/2016!
Tydzień Blogowy #31

Moi Drodzy,
To ostatni przedświąteczny tydzień, a to oznacza, że to ostatni Tydzień Blogowy w tym roku! 🙂 Trzydzieści odsłon za nami – wszystkie znajdziecie w zakładce „indeks” – moc pysznych linków i na dobre zakończenie czas na kolejną porcję blogowo-vlogowych cudeniek.
Oczywiście Tydzień Blogowy powraca w Nowym Roku!
Do poczytania, do oglądania i do polubienia 🙂
Bo warto czytać.
TOP 15 EBOOKÓW NA PREZENT + KONKURS Z VIRTUALO

Moi Drodzy,
Zaczynamy świąteczne odliczanie! Zostało zaledwie kilka dni – kilka dni chaosu, kilka dni pakowandy i ostatnie zakupy! No właśnie! Prezenty! To ostatnia chwila i ostatni moment, żeby upolować coś pysznego i dlatego razem z Księgarnią Internetową Virtualo przybywamy Wam na pomoc!
Ebook na prezent? Idealna opcja dla każdego książkoholika, który nie stroni od technicznych nowinek, od nowoczesności w ogóle i uwielbia zaczytywać się na wszelkie możliwe sposoby.
Specjalnie dla Was:
TOP 15 EBOOKÓW IDEALNYCH NA PREZENT!
Na prezent dla bliskich, dla znajomych albo dla siebie. Tym razem jednak w pierwszej dziesiątce znajdziecie pozycje, które już Wam polecałam, o których pisałam na blogu, lub opowiadałam na vlogu, a na dokładkę pięć książek, na które sama ostrzę sobie pazury.
BEZSENNE ŚRODY: „Ostatnie cięcie” Carla Mori

Szanuj swojego pracownika! Takie powinno być powszechne prawo, ba, nawet obowiązek każdego pracodawcy. Praca nie powinna być przykrym zajęciem do odbębniania i uciekania do domu, tym bardziej wtedy gdy jest powołaniem, kiedy staje się pasją. Każdy pracodawca powinien zauważyć talent w swoim fachu i dziedzinie, dostrzec lśniącą gwiazdę i umożliwić jej rozwój, nigdy nie hamować z czystej złośliwości. Pracodawca to nie król, a pracownicy to nie jego podwładni. Z każdej strony należy się szacunek i zrozumienie. Na nic się sprawdzi wyrachowanie, wykorzystywanie i despotyzm, bo pewnego dnia, w pewnej wyjątkowej chwili może nastąpić przeciążenie. Kumulowana energia może się wtedy uwolnić i wybuchnąć ze zdwojoną siłą.
Tak, jak przytrafiło się pewnemu pracownikowi zakładu fryzjerskiego „Panna Krysia” w opowiadaniu Carli Mori zatytułowanym „Ostatnie Cięcie”.
„Dallas ’63” Stephen King – recenzja

Po opowieści o podróżach w czasie sięgało już wielu twórców w dziejach popkultury, ale jedynie nielicznym udawało się z tej przygody wyjść bez szwanku. Czasami przyczyną porażki było skupienie się jedynie na aspektach technicznych, które ostatecznie wydawały się zbyt abstrakcyjnie i nierealne dla jakiejkolwiek technologii, czy nauki. Czasami było to zbyt intensywne nałożenie się różnorodnych paradoksów i niemoc logicznego ułożenia fragmentów w całość. A czasami sam aspekt podróży w czasie był tak odrealniony od rzeczywistości, z którą miał koegzystować, że albo otoczenie, albo bohaterowie, albo sama podróż w czasie okazywała się nie mieć sensu na dłuższą metę. Jednak, zdarzają się również twórcy, którzy rzucają się na tę głęboką wodę czasoprzestrzeni, nie łamią sobie głowy technicznymi spekulacjami, ograniczają swoją opowieść do konkretnego miejsca i czasu i dodają od siebie szczyptę wiary – tak, podróż w czasie mogłaby stać się możliwa, bo bywa, że sam czas daje nam klucz do przeszłości.
WIELKOBUKOWY KSIĄŻKOWY PRZEWODNIK PREZENTOWY CZ. 2

Moi Drodzy,
Prawdziwa świąteczność rozgościła się już w okolicach i nie sposób się przed nią dłużej opierać. A to oznacza, że Boże Narodzenie tuż, tuż, czas prezentów już blisko i warto zaopatrzyć się w pyszności, oczywiście te jak najbardziej książkowe.
Pierwszą część WIELKOBUKOWEGO PRZEWODNIKA PREZENTOWEGO znajdziecie TUTAJ, podobnie jak BEZSENNY PRZEWODNIK PREZENTOWY dla miłośników horroru i wszelkiej grozy.
A dzisiaj, specjalnie dla Was
WIELKOBUKOWY KSIĄŻKOWY PRZEWODNIK PREZENTOWY cz. 2
Akcja: Czytam Charlesa Dickensa na Święta! #CzytamDickensa

Moi Drodzy,
Oficjalnie zaczynamy akcję:
CZYTAM CHARLESA DICKENSA NA ŚWIĘTA!
#CzytamDickensa
Kto śledzi Wielkiego Buka od dłuższego czasu, ten być może zauważył, że co roku, od samego początku w okresie przedświątecznym zaczytuję się w twórczości Charlesa Dickensa. Trzy lata temu była to przepiękna „Opowieśc Wigilijna”, dwa lata temu moje najukochańsze „Wielkie Nadzieje”, a rok temu wspaniały „David Copperfield”.
W tym roku czeka już na mnie „Oliver Twist”, ale pomyślałam sobie, że może chcielibyście do mnie dołączyć? 🙂
Stąd zrodził się pomysł na tę mini-akcję Czytam Charlesa Dickensa na Święta.

