TOP 30 ulubionych ekranizacji cz. 1

Bombla_TOP30Part1 Moi Drodzy, Co prawda ten weekend dla wielu z Was szykuje się pod znakiem Targów Książki w Warszawie, jednak pomyślałam sobie, że może wieczorkiem wpadniecie na Wielkiego Buka i zainspirujecie się fajnym pomysłem na spędzenie wolnego czasu niby pod znakiem książki, ale z twistem 🙂

Otóż, uwielbiam książkowe ekranizacje – filmy i seriale na podstawie ulubionych historii, które już znam, a niektóre dopiero przede mną. Zawsze porównuję, bulwersuję się i cieszę, bo ekranizacje stwarzają morze do popisu pod względem pod doznań i emocji dla każdego bukoholika. I w ten sposób postanowiłam wybrać… TRZYDZIEŚCI najulubieńszych z ulubionych i uwierzcie mi było naprawdę ciężko i mnóstwo filmów nie miało już szansy się tutaj pojawić. Czytaj dalej

Bezsenne Środy: „Opiekunowie” Dean Koontz – recenzja

Bombla_BezsennaOPIEKUNOWIE

Samotna wyspa gdzieś na oceanie. Odizolowana od świata. Prawie bezludna. A na wyspie człowiek, który ma wizję. Człowiek, którego inni ludzie wygnali, a który na drugim końcu globu odnalazł medyczny raj i nieskończoną liczbę okazów do swoich makabrycznych eksperymentów. Tym człowiekiem był Doktor Moreau, a jego badania polegały na łączeniu ludzkich i zwierzęcych tkanek.

Czytaj dalej

„Szklany Tron” Sarah J. Maas – Recenzja

Bombla_SzklanyTron

Zdawać by się mogło, że w dwudziestym pierwszym wieku dobre, stare klasyczne baśniowe motywy pójdą w zapomnienie i zostaną zastąpione przez nowatorskie, futurystyczne wątki prosto od zdobywców kosmosu. Nic bardziej mylnego. Baśnie inspirują twórców popkultury, w tak intensywnym zakresie w ciągu ostatniej dekady, że nagle, jak grzyby po deszczu powstały seriale oparte chociażby o klasyczne opowieści Braci Grimm, dziesiątki tytułów książek na nowo opowiadających historie Hansa Christiana Andersena, czy Charlesa Perrault, a nawet adaptacje i readaptacje oparte już… o filmowe ekranizacje owych baśni. Wychodzi na to, że baśń jako gatunek nigdy nie miała się lepiej, jak dziś. Powraca na okrągło, zadomowiła się w naszej wyobraźni i stanowi podstawę jednego z najpopularniejszych gatunków współczesnej literatury popularnej, czyli młodzieżowej odmiany powieści fantasy.

Czytaj dalej

100 KSIĄŻEK, KTÓRE CHCĘ (i MUSZĘ) PRZECZYTAĆ

Bombla_100BOOKS

Moi Drodzy,

Nadszedł ten dzień, gdy przyszło mi wybierać… Ach, oby nikt z Was nie został postawiony przed takim wyborem, bo to dramat dla każdego bukoholika!

TYLKO 100 książek, które chcę przeczytać z tego całego tłumu setek wspaniałych tytułów, które wyczekują na mnie na niekończących się listach.

Nie było łatwo. Oj, nie było… Ale wybrałam i… dzisiaj specjalnie dla Was przygotowałam 100 KSIĄŻEK, KTÓRE CHCĘ (i MUSZĘ) PRZECZYTAĆ!

Przed Wami pełna lista poniżej i filmik 🙂

Do oglądania i do czytania.

Bo warto czytać.

O.

*Koniecznie dajcie znać, które tytuły Wam się podobają, które sami byście pożarli, i o których chcielibyście koniecznie usłyszeć!

Czytaj dalej

„Temat na pierwszą stronę” Umberto Eco – Recenzja

Bombla_TematNaPierwsza

Sięgając po gazetę każdego ranka, po ulubiony dziennik, wierzymy, iż wiadomości, które dostarczają nam jego treści są w pełni zgodne z rzeczywistością. Zakładamy, że wydawca przekazuje nam jedynie prawdę, podpartą niezbitymi faktami, a pośród artykułów nie napotkamy na tanie spekulacje, rodem z tygodnika plotkarskiego.  Prasa jest swojego rodzaju wyznacznikiem – jakości, stylu, miarodajności. Jeśli czytelnik nie będzie mógł zaufać dziennikarskiemu fachowi, to albo przestanie zwracać uwagę na to, co istotne, odsunie się od tego, co kształtuje jego poglądy, albo, w zamian, skupi się na tym, co jedynie przynosi oddech dla mózgu i myśli – na horoskopach, na plotkach, na działach rozrywkowych. Smutna byłaby taka utrata zaufania. Niepokojący odwrót od spraw istotnych. I tak naprawdę problem ten może dotyczyć nie tylko codziennej prasy, ale wszystkich dóbr kultury.

Czytaj dalej

„Listy Niezapomniane” Shaun Usher – Recenzja

Bombla_ListyNiezapomniane

Jeszcze pół wieku temu nie do pomyślenia było, by listy kiedykolwiek miały przejść do lamusa. Jeszcze nawet dwadzieścia pięć lat temu, gdy internetowe zamysły dopiero raczkowały, list jako tradycyjna forma komunikacji zdawał się być nieśmiertelny. Królowały papeterie, te ozdobne, firmowe, piękne pióra do kompletu, którymi można było kreślić oryginalne i piękne słowa, na wysokiej jakości papierze. Nikt wtedy by jeszcze nie pomyślał, że listy w takiej klasycznej, odręcznej formie, staną się częścią historii. Dzisiaj, gdy wiadomości można przesyłać sobie w ułamku sekund, przekazywać najskrytsze myśli kilkoma skrótami i rysunkowymi skrótowcami, rzadko kto skupia się na formie przekazu. Piszemy tak jak mówimy – chaotycznie, często z błędami, w końcu liczy się sam kontekst i szybka reakcja odbiorcy.

Czytaj dalej

PODSUMOWANIE MIESIĄCA: KWIECIEŃ 2015

Bombla_Kwiecien

Moi Drodzy,

Kwiecień przeminął niecnie, a do tego z TAKIM wiatrem tutaj na północy, że nawet ja, wielbicielka morskich chłodów zwątpiłam i zatęskniłam za słonkiem.

Jednak… taka aura przynajmniej sprawiła, że okopałam się w domu i zaczytałam się obłąkańczo, a jak wiemy, nie ma nic lepszego od szalonej lektury, gdy dmą wichry i zimno w kościach.

Opublikowałam 16 tekstów, w tym TOP15 ulubionych klasyków, Marry, Kiss, Cliff Book TAG, Diabelski Kocioł Book TAG i zorganizowałam Tydzień Czarownic na Wielkim Buku (TUTAJ i TUTAJ).

W kwietniu udało mi się pożreć aż 10 powieści i 2 opowiadania. Piękny wynik, oby tak dalej. 5 książek było w języku angielskim, a 7 po polsku, co również ogromnie mnie cieszy. 🙂

Czytaj dalej

„Zaginiona Księga z Salem” Katherine Howe – Recenzja

Bombla_ZaginionaKsięgaZ Salem

W 1692 roku, wśród mieszkańców niedużej miejscowości Nowej Anglii zwanej Salem, wybucha zbiorowa histeria. Córka miejscowego pastora, Betty Parris, wraz z kuzynką Abigail Williams, a wkrótce chór innych dziewczynek z okolicy, pozoruje silne ataki epilepsji. Dzieci mówią o przypalaniu żelazem, o nakłuciach, o uroku, który rzucają na nie… czarownice. W miasteczku zaczyna się gorączka – każda kolejna dziewczynka wytyka palcami kolejne osoby, dochodzi do zbiorowych aresztowań kobiet i kilku mężczyzn, którzy według dzieci mieli niby służyć szatanowi. Dochodzi do procesów i dwadzieścia cztery osoby giną ku uciesze rozjuszonego tłumu.

Jakby to było mieć w przeszłości swojej rodziny taką kobietę skazaną za czary w jednym z najsłynniejszych i najbardziej absurdalnych procesów w historii? Jakby to było wiedzieć, że pochodzi się od kogoś, kogo nazwano wiedźmą? Jakby to było być potomkinią czarownicy z Salem?

Czytaj dalej