„Golden Hill” Francis Spufford – recenzja

Osiemnastowieczna powieść napisana współcześnie? To może się udać! Tym bardziej, kiedy do rąk czytelnika trafia tak wyśmienity tytuł jak „Golden Hill” Francisa Spufforda!

Wyobraźcie sobie osiemnastowieczny Nowy Jork! Miasto niemal dziewicze, nieskażone, zupełnie odmienne od tej buńczucznej, potężnej metropolii, którą jest dzisiaj. Zaledwie zarys miasta, szkic i wstęp do tego tytana, jakim Wielkie Jabłko stanie się w przyszłości. To miejsce przejściowe, brama do Nowego Świata, port, w którym zatrzymują się statki starego kontynentu, by wypuścić na ląd śmiałków gotowych stawić wyzwanie koloniom po drugiej stronie oceanu. Wszyscy się znają i mijają, bo zaledwie siedem tysięcy stałych mieszkańców krząta się po kilku prostych ulicach, tu kawiarnia, tam kilka tawern, hotelik tu i tam, idealne miejsce dla kogoś, kto ma sporo pieniędzy i pomysł jak je zainwestować… Czytaj dalej

Zapowiedzi książkowe: MAJ 2018

Moi Drodzy,

Nie ma co ukrywać – maj zapowiada się szalony! Totalnie obłąkany! Książkowo niepoprawny i niemoralny na dokładkę!

Wydawnictwa postanowiły zasypać nas TAKĄ ILOŚCIĄ PRZEPYSZNYCH PREMIER, że powiedzmy sobie szczerze – każdy bukoholik powinien wziąć nogi za pas, zabunkrować się w domu i przeczekać z zapasami do czerwca, żeby uniknąć bankructwa. Innej rady nie ma.

Przeglądacie na własną odpowiedzialność! Czytaj dalej