„Syrena i Pani Hancock” Imogen Hermes Gowar – recenzja PATRONACKA

Syrena i pani Hancock - recenzja książki

Tętniący życiem XVIII-wieczny Londyn, legendarne stwory i bolesna rzeczywistość w porywającej powieści historycznej w iście dickensowskim stylu autorstwa Imogen Hermes Gowar „Syrena i Pani Hancock”.

Od tysiącleci rybacy, podróżnicy, żeglarze i marynarze snują o nich opowieści. O tajemniczych istotach widzianych pośród głębin, pięknościach o ciele kobiety i ryby, dziewczętach migających pośród morskiej piany. Ich kuszące pieśni śpiewane pełnym zmysłowości głosem przyciągały straceńców na mielizny, ściągały statki na rafy i skały ku pewnej śmierci. Nie oszczędzały nikogo – nawet taki mędrzec jak Odyseusz nie potrafił okiełznać swojej żądzy i gotowy był płynąć ku zatraceniu. Syreny, bo o tych mitologicznych istotach mowa, były niezwykle przebiegłymi i niebezpiecznymi stworzeniami, które za nic miały sobie miłość, za nic sobie miały ludzkie uczucia – w ich myślach tylko morska piana, tylko odmęty oceanów. O takich syrenach marzył niejeden poszukiwacz żywych skarbów, niejeden rybak wystawiał na nie sieci, niejeden kupiec czekał na swój łup.

Czytaj dalej