Kryminalnie Bezsenne Środy: „W CIENIU PRAWA” Remigiusz Mróz – recenzja

Bombla_WcieniuPrawa

„Kto zabił?!” To wykrzyknienie, to pytanie to podstawowa idea kryminalnych opowieści. Dochodzi do zabójstwa, pojawia się trup i maszyna podejrzeń rusza z kopyta. Śledztwo meandruje od świadka do świadka, od podejrzanego do podejrzanego, alibi za alibi, niejasne próby oszukiwania samych siebie. Dobry kryminał ma w sobie to coś, co nie pozwala się od niego oderwać, bo wiadomo – trup to dopiero początek historii, a sztuka polega na tym, by w umiejętny sposób przedłużyć te emocje doświadczenia śmierci.

Kryminałów pisze się teraz wiele, bo przecież krwawa plotka to zawsze jest wdzięczny temat, jednak w natłoku serii, cykli, mniej i bardziej do siebie podobnych książek można się nieco znudzić. Kryminał to nie tylko detektywi, to nie tylko pieczołowite śledztwa, nie tylko współczesna, miejska otoczka i nie tylko wielotomowe serie! Bywają jeszcze powieści dopracowane od początku do samego końca, doskonale utrzymane w konwencji retro, tak jak rewelacyjny kryminał historyczny Remigiusza Mroza, czyli „W cieniu prawa”.

Czytaj dalej

Pod Sztandarem Dzikiego Kwiatu #1: „Królowie Dary” Ken Liu – recenzja

Bombla_KrólowieDary

Rewolucja stanowi jeden z najpopularniejszych współczesnych tematów w literaturze fantastycznej, zarówno w odmianie lżejszej, młodzieżowej, jak w ambitniejszej, nawiązującej do epickich tytułów  historii. To taki temat-rzeka, idealny punkt wyjścia, z którego zawsze można coś wycisnąć, można wykorzystać i nawet we wtórnej formie ma szansę zadowolić często wybrednych czytelników oraz fantastycznych wyjadaczy. Tyrania, reżim totalitarny we wszystkich możliwych odsłonach, podbite królestwo, którego mieszkańcy szukają wyzwolenia na wszelkie możliwe sposoby. Rodzi się bunt, powstaje jeden wybraniec lub grupa podżegaczy, rodzi się symbol i zaczyna się walka.

O upadku tyrana, o powstaniu i rewolucji, która przynosi ze sobą wyczekiwane zmiany oraz skomplikowane wyzwania opowiada epicka powieść Kena Liu, pierwszy tom wielowątkowej opowieści przepełnionej orientalnym duchem Dalekiego Wschodu, czyli „Królowie Dary” z cyklu Pod Sztandarem Dzikiego Kwiatu. To historia Chin opowiedziana na nowo, tak jak pragnął tego Ken Liu, tak jak wyobraził sobie wydarzenia, które mogły wydarzyć się w zamian.

Czytaj dalej

„Pasjans” Alice Oseman – recenzja

Bombla_Pasjans

Powracając myślami w przeszłość, z łatwością można koloryzować wspomnienia i nieświadomie wymazywać te gorzkie, smutne chwile, które towarzyszyły nam w okresie dorastania. Z perspektywy czasu tamte nastoletnie lata mogą nawet wydawać się ekscytujące i barwne, takie naturalne i naiwne w swojej wierze oraz oczekiwaniu na nadchodzącą dorosłość. Bywa, że zapominamy, ile młody człowiek musi najpierw przejść, by stanąć u progu dorosłości. Umykają te wszystkie problemy, jakim trzeba było stawić czoła, pytania, które wielokrotnie pozostawały bez odpowiedzi, momenty całkowitego załamania, gdy wszystko wydawało się „bez sensu”, a całego świata chciało się po prostu nienawidzić. Dojrzewanie to ciężki orzech do zgryzienia, ale także idealny temat dla współczesnej literatury. Bo w końcu kiedy emocje były tak intensywne, jak nie wtedy?

Młodziutka pisarka Alice Oseman sama dopiero co opuściła progi liceum, a już postanowiła podzielić się swoim doświadczeniem z innymi i po części opisać je w ciekawym debiucie o buncie oraz poszukiwaniu siebie, czyli młodzieżowej powieści obyczajowej zatytułowanej „Pasjans”.

Czytaj dalej

„Patyk” Hanna Samson – recenzja

Bombla_Patyk

Podczas lektury „Patyka” Hanny Samson miałam mocno doprecyzowane wrażenie – dokładnie wiedziałam co chcę napisać i jaki temat poruszyć. Jednak w pewnej chwili wszystko to, co było takie pewne zniknęło, nastąpił nieprzewidywalny przełom i nadeszło czyste, obezwładniające przerażenie. Hanna Samson jednym ciosem zburzyła całą koncepcję, by wywołać paniczny lęk  i udowodniła, że nie można niczego być pewnym, a los każdego człowieka nie zawsze jest wyłącznie w jego rękach.

Czytaj dalej

Bezsenne Środy: „American Psycho” Bret Easton Ellis – recenzja

Bombla_AmericanPsycho

Wszyscy mamy w sobie coś z Patricka Batemana. To właśnie przyszło mi na myśl po lekturze „American Psycho” –  kultowej amerykańskiej powieści autorstwa Breta Eastona Ellisa z początku lat dziewięćdziesiątych.

Od jej publikacji minęło w tym roku dwadzieścia pięć lat i o ile wtedy chodziło o kulturę yuppies, nadgorliwych garniturków z Wall Street, to dzisiaj takie Patricki, a raczej ich neo uwspółcześnione klony, kręcą się po ulicach pod przykrywką hipsterów, „drwali”, czy inni neo-, retro-, a nawet księcio-seksualnych. Wymuskani, wypomadowani, wgapieni w tysiące mniejszych i większych ekraników, ze słuchawkami w uszach i sztucznym, modelowym uśmiechem przytwierdzonym do twarzy. Obok nich neo-perfekcyjne kobiety, upięknione na wszelkie możliwe sposoby, wieczne dziewczynki obwieszone gadżetami. Wszyscy identyczni, jak z billboardu, jak z witryny każdej sieciówki, jak z reklamy, gdzie paczka bliźniaczych par zbiera się w barze na planecie „kupuj i żryj”, strzelając sobie co rusz selfies.

Czytaj dalej

„Listy niezapomniane. Tom 2” Shaun Usher – recenzja

Bombla_Listy2

Świat nieubłaganie pędzi naprzód. Codziennie jesteśmy przytłaczani olbrzymią porcją informacji, tych potrzebnych i bardziej lub istotnych, absorbowani wciąż napędzającą się plotką, czy wiecznie zmiennym newsem. Interakcje pomiędzy ludźmi zyskały nowe znaczenie i uprościły się do granic możliwości: wystarczy ćwierknięcie, krótki okrzyk, symbol przerysowanej emocjonalnie buźki i wiadomo wszystko. Nie trzeba już dzwonić, wystarczy snap, sms, mms i wszystko jasne. Komunikacja jest tak chwilowa, jak wszystko wokół – nic nie trwa wiecznie, literki znikają, wskakują na miejsce, wymazują się automatycznie i tak samo odbiorca i nadawca, jak automaton klika i zapomina, co przed chwilą wysłał w eter. Czas listów przeminął bezpowrotnie, zastąpiony chaotyczną myślą, ulotnym momentem bez większego znaczenia.

Jednak o listach nie zapominają pasjonaci, tradycjonaliści, dla których sięganie po papier, pióro, piękny papier to wciąż rytuał, poświęcenie części siebie dla innych, by zostać wysłuchanym.  Takim pasjonatem epistolografii jest Shaun Usher, twórca niezwykłego internetowego projektu Letters of Note, badacz i kolekcjoner historycznej korespondencji.  W zeszłym roku polski czytelnik miał szansę poznać pierwszy tom „Listów niezapomnianych”, a teraz do naszych rąk trafia tom drugi tej niezwykle ciekawej publikacji.

Czytaj dalej

Kryminalnie Bezsenne Środy: „Śnieżka musi umrzeć” Nele Neuhaus – recenzja

Bombla_KrymNeleHeuhays

Dawno, dawno temu, w małym, odległym miasteczku dokonano okrutnej zbrodni. Niby wszyscy wiedzą co się wydarzyło, ale każdy milczy, bo tak lepiej dla wszystkich. Łatwiej skazać jednego, odrzucić go jako najsłabszego z miotu i powrócić do swojego idyllicznego życia w kłamstwie i moralnej zgniliźnie. Ile kryminałów zaczęło się właśnie w taki sposób? Ile miasteczek pojawiło się na kartach kolejnych powieści? Ile trupów zaścieliło kolejne strony? Zbrodnia z przeszłości to zawsze idealny początek – to wszystko to, co łączy stare trupy z nowymi, motywy, ślady, dawne śledztwa. Niekończący się korowód zbrodni.

W ten oto sposób zaczyna się również fascynująca powieść Nele Neuhaus, pierwszy tom kryminalnej serii, czyli „Śnieżka musi umrzeć”. Tym razem wiadomo, że dokonano podwójnego morderstwa, ale ciał ofiar brak. Jednak po latach odsiadki powraca do domu morderca…

Czytaj dalej

Bezsenne Środy: „I NIE BYŁO JUŻ NIKOGO” Agatha Christie – recenzja

Bombla_10Murzynków

Wyspa, która wzbudza nie lada kontrowersje. Odosobnione miejsce, o którym krążą niewyraźne plotki w różnych sferach. Odizolowana rezydencja, o której huczą plotkarskie rubryki w codziennych gazetach. Raz należy do znanej filmowej gwiazdy, raz do mafijnego opryszka, a raz do ekscentrycznego milionera, który pragnął uciec i ukryć się przed światem. Nawet jej nazwa zmienia się w zależności od epoki, od świata, w której przyszło jej istnieć – Wyspa Murzynków na początku, potem zwana Wyspą Małych Indian i w końcu Wyspą Żołnierzyków. Czas płynie, nazwy się zmieniają, ale nie zmienia się natura wyspy. Jest tajemnicza, na swój sposób świadoma, miejsce, w którym czai się śmierć.

Ta właśnie wyspa ukryta gdzieś w hrabstwie Devon od 1939 roku przyciąga kolejnych czytelników jak magnes, wciąga w morderczą zagadkę i nakazuje rozstrzygać o losie dziesięciu zamkniętych na niej ludzi. Mowa oczywiście o intrydze wykreowanej przez Królową Kryminału, czyli Agathę Christie i jej kultowej w gatunku powieścci „I nie było już nikogo” znanej również pod tytułem „Dziesięć Murzynków”.

Czytaj dalej

„Miejsce dla dwojga” Richard Paul Evans – recenzja

Bombla_MiejsceDlaDwojga

„Wiara jest silą, dzięki której zburzony świat ponownie staje się całością.”
Helen Keller

Po książki sięgamy z różnych względów. Szukamy dobrej i wymagającej lektury, pragniemy dowiedzieć się czegoś o świecie, zgłębiamy interesujące nas tematy, albo po prostu czujemy potrzebę poznawania kolejnych opowieści. Literatura ma też działanie terapeutyczne – czasami to taki efekt uboczny, przypadkowe poruszenie struny serca czytelnika, a czasami książka powstaje właśnie po to, by wywołać efekt katharsis. Bywa, że robi to w sposób naiwny, bywa, że robi to w sposób stereotypowy, ale bywa też, że robi to po prostu tak, by zadziałać kojąco, bez względu na swoje wady.

O stracie i rozpaczy, o drodze przez żałobę i próbie odzyskania swojego życia opowiada czwarty tom bestsellerowego cyklu Richarda Paula Evansa, czyli Dzienników Pisanych w Drodze, zatytułowany „Miejsce dla dwojga”. Pomimo iż jest to kolejny z tomów serii, to Evans od razu wprowadza czytelnika w opowieść – możemy wskoczyć na drogę tuż za bohaterem i w pełni zrozumieć jego motywacje, nie tracąc radości z lektury.

Czytaj dalej

Reportaż #2: „Ludzie, którzy jedzą ciemność” Richard Lloyd Parry

Bombla_Reportaż2

„Jak większość ludzi dałem sobie wmówić, że Japonia to jedno z najbezpieczniejszych miejsc na świecie, że kobieta może tam chodzić po ulicach o godzinie drugiej w nocy i nic jej nie grozi.”

Kraj Kwitnących Wiśni. Kraina honorowych, walecznych samurajów i delikatnych, tajemniczych gejsz. Miejsce, w którym tradycja spotyka szaleństwo globalizacji. Przepełnione ulice i ukryte w zakamarkach ogrody zen. Gdzie sushi jest tak świeże, że jeszcze tańczy na talerzu, a wieczory spędza się zdzierając gardło na karaoke. Państwo słonecznego cesarza, grzecznych uśmiechów i wyćwiczonych ukłonów. Nippon dla laika jawi się jako miejsce spokoju, wyuczonej uprzejmości, gdzie gaijin, czyli człowiek zachodu, może czuć się komfortowo i bezpiecznie. Z łatwością można ulec złudzeniu, a w gruncie rzeczy zapomnieć, że Japonia jest tak naprawdę miejscem jak wszystkie – gdzie współistnieje dobro i zło, bez wyjątku.

Czytaj dalej