Site icon Wielki Buk

„Magonia” Maria Dahvana Headley – recenzja

Bombla_Magonia

Według podań i legend sięgających już IX wieku n.e. Magonia to podniebne królestwo pośród chmur, gdzie podobno piraci nieba płyną na swoich okrętach. Według traktatu biskupa Agobarda z Lionu ci podstępni żeglarze podobno współpracowali z twórcami burz, magami pogody, by wskrzeszać wichury i kraść ziemskie plony. Dziwne to opowieści i łączą się z historiami rzekomych wielkich kotwic, które miały spadać z nieba i łączyć ziemię ze statkami pośród chmur, o których szeptano poprzez wieki.

I to właśnie te legendy, podniebne opowieści i szalone wizje wykorzystała Maria Dahvana Headley w dziwnej, innej, absolutnie odlotowej powieści młodzieżowej „Magonia”.

Aza Ray Boyle cierpi na niezwykłą, nieuleczalną chorobę płuc i po prostu bywają dni, że nie może zaczerpnąć tchu. Jej życie to nieustanna wędrówka po szpitalach – to ból, to utrata przytomności, to eksperymentalne leki, które mają jedynie odłożyć w czasie to, co nadchodzi. To także kochająca rodzina i najbliższy przyjaciel Jason, z którym Azę łączy dosłownie wszystko. Od dziecka Aza czeka na nieuchronną śmierć i wbrew przewidywaniom lekarzy pokonuje rok za rokiem. Jest nadzwyczajnie inteligentna, ma bujną wyobraźnię i potrafi zbić z tropu niejednego wyjadacza opowieści. Jednak tuż przed szesnastymi urodzinami przytrafia się dziewczynie coś strasznego i teraz już nikt nie potrafi jej pomóc. Aza odchodzi, odlatuje do krainy pośród chmur, do mitycznej Magonii, którą widziała w swoich wizjach.

Sam temat Magonii jako krainy lepiej pozostawić do odkrycia samym czytelnikom, by nie odebrać nikomu przyjemności z lektury. Ten świat to osobna mitologia, historia, a także wyjątkowi mieszkańcy o specyficznej fizjonomii, o których samemu można tworzyć własne historie. To co w powieści Marii Dahvany Headley robi największe wrażenie poza samą konstrukcją świata, to główna para bohaterów i uczucie, jakie ich łączy. Tutaj miłość to nie prosty trójkąt i dwóch walczących ze sobą przystojniaków, ale po prostu chłopak i dziewczyna, dwójka najlepszych przyjaciół. Aza i Jason są nad wyraz dojrzali – inni, wyrafinowani, diabelnie inteligentni tworzą piękny duet, który aż prosi się o zwieńczenie w postaci happy endu. Zachwyca w jaki sposób autorka przedstawiła ich związek i jak rozwijał się on pomimo ich rozdzielenia. Tak poprowadzony wątek miłosny dwojga nastolatków to majstersztyk, a rozdziały, w których dzielą się swoimi uczuciami nie pozostawiają czytelnika obojętnym.

„Może wiecie, a może nie, że ludzie wciąż poszukują kolejnych cyfr tej liczby. Chciałem dać Azie wszystkie te cyfry. Próbowałem przy naszym pierwszym spotkaniu. Później dowiedziałem się, że ona znała ich więcej niż ja. Próbowałem podarować jej coś, co by się nigdy nie skończyło.”

Aby w pełni docenić „Magonię” czytelnik musi wykazać się naprawdę bujną wyobraźnią i umysłem otwartym na niestandardowe kreacje światów fantastycznych. Jako że Maria Dahvana Headley oparła swój pomysł na źródłach historycznych, na legendach i podaniach, to gdzieś w tle słychać te głosy z przeszłości. Przypomina to absurdalne światy Guliwera Jonathana Swifta, wyczuć można też pewne elementy niczym z „Gargantuy i Pantagruela” François Rabelais’go, niemniej wyzute z satyry i potraktowane na poważnie. Wizje Magonii przypominają szalone ryciny sprzed stuleci przywrócone do życia, gdzie olbrzymie ssakopodobne istoty płyną poprzez chmury, a pełne dziwacznych ornamentów okręty przemierzają nieboskłon niosąc burze, wichury i deszcze. Ta powieść to przede wszystkim wyjątkowy, wizualny koncept i odwrót ode realizmu.

Maria Dahvana Headley pokazała, że nie wszystko jeszcze powiedziano w literaturze młodzieżowej – znajdzie się w tym gatunku miejsce na unikatowe kreacje i dziwne, nietypowe światy. Niemniej sam szkielet fabularny miejscami bywa zbyt schematyczny, bo autorka zdecydowała się na najprostszą opowieść z możliwych i wykorzystała dobrze znane motywy prozy young adult. „Magonia” to historia o wybrance losu, o ratowaniu swojego świata i o poszukiwaniu tożsamości, jednocześnie walcząc o przetrwanie i o próbę zachowania swojego dawnego „ja”. To także historia o miłości, która potrafi pokonać śmierć i ten właśnie wątek jest najlepiej poprowadzonym w całej powieści, bo odchodzi od schematu młodzieżowego trójkąta. Emocje bohaterów nie są przerysowane, ale szczere i trafiające w sedno. Głębokie i przejmujące wzruszają czytelnika i nie ma w nich nic nienaturalnego. Miejscami jednak piękno uczuć i dojrzałość przekazu nikną w wygórowanym wizualnym koncepcie i w szaleństwie wyobraźni.

W „Magonii” warto docenić niezwykły pomysł, bo to on w zasadzie stanowi podstawę całości. Powieść zachwyci nastoletnich marzycieli, z głowami pośród chmur, którym niestraszne dziwności fabularnych wizji, oraz starszych czytelników, którzy w literaturze młodzieżowej poszukują świeżych tropów, odchodzących od tak powszechnej dystopii. Opowieści nietuzinkowych pomimo oczywistych tropów fabularnych. A może nawet fascynatów ornitologii?

O.

FABUŁA

TEMATYKA

DLA KOGO?

*Recenzja powstała we współpracy z Wydawnictwem Galeria Książki 🙂

**Po więcej odlotowej „Magonii” koniecznie zajrzyjcie na vloga!

Exit mobile version