„Jednostka” Ninni Holmqvist – recenzja

Przerażająca na ten swój zimny, spokojny, skandynawski sposób wizja dystopijnej przyszłości, w której każdy może stać się zbędny – „Jednostka” Ninni Holmqvist.

Wyobraź sobie świat, w którym rządzą zimne liczby, a człowiek zredukowany jest do ciała. Społeczeństwo, które nie potrafi odmówić, nie potrafi wyrazić sprzeciwu, ale biernie poddaje się woli wszechobecnego państwa. Wyobraź sobie placówkę, do której może trafić każdy, który już nie jest potrzebny, z kogo, według ustalonych kryteriów, nie będzie już pożytku. Ostatnie pożegnania, porzucone domy, spakowany dorobek życia w walizce, sztuczny uśmiech na twarzy. A potem kilka dni pięknej iluzji, państwowej fatamorgany, który prowadzi ku jednemu – ku śmierci.

Czytaj dalej

„Śmierć wisi w powietrzu” Kate Winkler Dawson – recenzja PATRONACKA

"Śmierć wisi w powietrzu" Kate Winkler Dawson

Dwóch seryjnych morderców przyczajonych pośród londyńskiej mgły w przejmującym reportażu Kate Winkler Dawson – „Śmierć wisi w powietrzu”.

Mgła jawi się już niemal jako symbol brytyjskich miast. Gęsta, przytłaczająca, mlecznobiała stała się nieodłączną częścią brytyjskiej codzienności. Sunąca po brukowanych ulicach, obłapiająca kamieniczki, otulająca mieszkańców… Wszechobecna. Ale tamta mgła była inna. Mordercza. Nieujarzmiona. Pięć grudniowych dni 1952 roku. Pięć dni wystarczyło, by zabić ponad dwanaście tysięcy osób. Pięć dni i zabójcza mgła, która w tamtym roku osaczyła Londyn.

Czytaj dalej

„Mroczni ludzie” Jens Henrik Jensen – recenzja

"Mroczni ludzie" Jens Henrik Jensen, przeł. Edyta Stępkowska

Były żołnierz duńskich sił specjalnych Niels Oxen powraca w kontynuacji fenomenalnej sensacyjnej trylogii rodem ze Skandynawii pióra Jensa Henrika Jensena – „Mroczni Ludzie”.

Czytaj dalej

Bezsenne Środy: „Letnia noc” Dan Simmons – recenzja

Garstka dzieciaków stawia czoło siłom ciemności w przygodowej powieści grozy, która podobno zainspirowała twórców serialu Stranger Things – „Letnia noc” Dana Simmonsa.

Kusi mnie, żeby napisać – a miało być tak pięknie. Bo mogło być pięknie. Naprawdę…

Czytaj dalej

„Syrena i Pani Hancock” Imogen Hermes Gowar – recenzja PATRONACKA

Syrena i pani Hancock - recenzja książki

Tętniący życiem XVIII-wieczny Londyn, legendarne stwory i bolesna rzeczywistość w porywającej powieści historycznej w iście dickensowskim stylu autorstwa Imogen Hermes Gowar „Syrena i Pani Hancock”.

Od tysiącleci rybacy, podróżnicy, żeglarze i marynarze snują o nich opowieści. O tajemniczych istotach widzianych pośród głębin, pięknościach o ciele kobiety i ryby, dziewczętach migających pośród morskiej piany. Ich kuszące pieśni śpiewane pełnym zmysłowości głosem przyciągały straceńców na mielizny, ściągały statki na rafy i skały ku pewnej śmierci. Nie oszczędzały nikogo – nawet taki mędrzec jak Odyseusz nie potrafił okiełznać swojej żądzy i gotowy był płynąć ku zatraceniu. Syreny, bo o tych mitologicznych istotach mowa, były niezwykle przebiegłymi i niebezpiecznymi stworzeniami, które za nic miały sobie miłość, za nic sobie miały ludzkie uczucia – w ich myślach tylko morska piana, tylko odmęty oceanów. O takich syrenach marzył niejeden poszukiwacz żywych skarbów, niejeden rybak wystawiał na nie sieci, niejeden kupiec czekał na swój łup.

Czytaj dalej

„Właściwy wybór” P.Z. Reizin – recenzja PATRONACKA

„Właściwy wybór” P.Z. Reizin to zaskakujące połączenie powieści romantycznej i niepokojącej dystopii, jak futurystyczny „Dziennik Bridget Jones” w odcinku serialu „Czarne Lustro”.

Brytyjska komedia romantyczna ma swoją tradycję głęboko zakorzenioną we współczesnej popkulturze. Wielu z czytelników kojarzy zapewne urocze filmowe dzieła, jak „Notting Hill”, „Cztery wesela i pogrzeb”, „To właśnie miłość”, czy ich książkowe odpowiedniki jak powieści Helen Fielding albo Jojo Moyes. To historie niczym opowieści Jane Austen przeniesione w czasie – pełne specyficznego humoru, zabawnych perypetii, wzruszających momentów, które rozczulają serca widzów i czytelników. Jednak to również z Wielkiej Brytanii pochodzi „Czarne Lustro” („Black Mirror”), czyli serial dystopijny, futurystyczny, demaskujący niejako mroczną przyszłość, w której człowiek podległy będzie rozwijającej się w nieludzkim tempie, uzależniającej technologii.

Czytaj dalej

„Nasze dusze nocą” Kent Haruf – recenzja PRZEDPREMIEROWA

Nasze dusze nocą - Kent Haruf (Recenzja książki)

Wzruszająca powieść, która urzeka swoją prostotą i szczerością uczuć – „Nasze dusze nocą” Kenta Harufa.

Pisać o miłości, o śmierci, o życiu w taki sposób, by nie otrzeć się ani o banał, ani o tandetę, to prawdziwa sztuka. Pisarz powinien umieć sączyć delikatnie słowa, dozować je w odpowiedniej ilości, bez zbędnych fraz, bez zbędnych zwrotów. Kentowi Harufowi udało się wykreować taką właśnie historię i aż szkoda, że nie dożył sukcesu, jaki przyniosła mu ta opowieść o starzejącej się parze, szukającej remedium na swoją samotność.

Czytaj dalej

„Saharyjskie dni” Sanmao – PATRONAT podróżniczy

"Saharyjskie dni" Sanmao (Książka podróżnicza)

Sanmao, bestsellerowa tajwańska pisarka, serwuje nam czytelnikom autobiograficzną, wypełnioną ciekawostkami podróż na odległą pustynię, do krainy ludu Sahrawi w swoich „Saharyjskich dniach”, po raz pierwszy wydanych w Polsce!

Czytaj dalej

„Magnes” Lars Saabye Christensen – recenzja

"Magnes" Lars Saabye Christensen

Monumentalny „Magnes” Larsa Saabye Christensena to opowieść o miłości, skomplikowanych relacjach międzyludzkich, o sztuce i jej związkach ze światem biznesu. Być czy mieć? – to pytanie, które przewija się przez cały utwór i prowadzi jej bohaterów przez meandry życia.

Czytaj dalej

„Rani z Sigiriji” Dorota Sumińska – recenzja

Specjalistka od zwierzaków mniejszych i większych, lekarz weterynarii i pisarka Dorota Sumińska zabiera nas na Sri Lankę sprzed wieków, by snuć tajemniczą legendę „Rani z Sigiriji”.

Sigiriyę dojrzeć można z wielu kilometrów jak góruje ponad kwitnącą, rozbestwioną dżunglą. Olbrzymia magmowa skała, która jest pozostałością po wulkanicznej aktywności na wyspie Sri Lanka, a na niej jedno z najciekawszych archeologicznych stanowisk swojej epoki wpisane na listę światowego dziedzictwa kulturowego i przyrodniczego UNESCO. Lwia Skała, bo tak można tłumaczyć jej nazwę, dzisiaj jest już pozostałością po niebywałym pałacu i towarzyszącej mu monumentalnej twierdzy wzniesionej, by chronić jego mieszkańców w V wieku n.e. za panowania króla Dhatusena. To z nim i jego synami związana jest przygnębiająca legenda, którą na nowo opowiada Dorota Sumińska na swój własny, wyjątkowy sposób.

Czytaj dalej