„Twoim śladem” i „Wróć za mną” A. Meredith Walters – recenzja

Początki zawsze wydają się niewinne. Darmowa próbka pod szkolnymi murami, a potem jeden przyjacielski „buch” w domu u koleżanki, „dymek” na poprawę nastroju na nudnej imprezie,   jeden joint wypalony na spółkę przed stresującym egzaminem. Od czasu do czasu magiczna tabletka, halucynogenny grzybek, coś niecoś dla zabicia życiowej nudy. Niektórym przechodzi, odpuszczają, dorastają i idą dalej, a inni wpadają coraz głębiej i głębiej. Dla krótkich chwil pozornego relaksu gotowi są naprawdę na wiele.  Brną głęboko, za głęboko, tracą godność i o ile staczają się w samotności, to można uznać to za ich indywidualny wybór. Jednak, jeśli czepiają się bliskich wokół, wykorzystują ich miłość, dobroć, oddanie, to w piekielną otchłań ciągną innych, a tego nie tak łatwo wybaczyć.

Przekonali się o tym bohaterowie dwutomowej serii new adult Twisted Love autorstwa A. Meredith Walters – „Twoim śladem” i „Wróć za mną”. Czytaj dalej

„Jak się zakochać w facecie, który mieszka w krzakach?” Emmy Abrahamson – recenzja

Pierwsza myśl zawsze zdaje się  być taka twórcza i piękna – „Zostanę pisarzem!” – niczym wybuch oświeceniowej prawdy. I na tym entuzjazm się zazwyczaj kończy. Bo nagle okazuje się, że aby zostać pisarzem, trzeba czegoś więcej niż oświadczenie woli. Trzeba naprawdę pisać, podążać za najprostszą mądrością rzymskiego filozofa Epikteta: : „Jeśli chcesz być pisarzem – pisz.” Na pustych marzeniach i nicnierobieniu w kierunku ich spełniania można zmarnować całe życie, a przecież nie o to chodzi. Potrzebny jest ten jeden, największy wysiłek, kop, który wywróci wszystko do góry nogami i pozwoli spojrzeć na siebie z dystansu. Na przykład uroczy kloszard, który pewnego dnia zawróci nam w głowach.

Nie wierzycie? Bohaterka przezabawnej powieści romantycznej Emmy Abrahamson raczej też nie spodziewała się, że przypadkowo napotkany bezdomny mężczyzna zmieni jej poukładany świat na zawsze, a ona zada sobie kiedyś pytanie – „Jak się zakochać w facecie, który mieszka w krzakach”?

Czytaj dalej

„Droga do ciebie” J.P. Monninger – recenzja

To taka zachodnia tradycja – wyruszyć w podróż, by odnaleźć siebie. Tuż po studiach, zanim to prawdziwe, dorosłe życie wciągnie w swoje szpony i odbierze szansę na realizację tych najbardziej wyrafinowanych marzeń. Zanim obowiązki przywiążą do jednego miejsca, praca przytłoczy swoją zwyczajnością i odrze z jakichkolwiek większych nadziei. Zanim szara rzeczywistość wciągnie w wir bez dna. I roją się sny o paryskich zaułkach, rodem z filmów z Audrey Hepburn, o pocałunkach we wschodzącym słońcu przejrzystych kanałów Wenecji, o magicznych uliczkach europejskich stolic, gdzie tradycja łączy się z nowoczesnością… I nieważne, że tej Europy już nie ma, bo na kartach romantycznych powieści wciąż rozkwita, jakby nic nigdy się nie zmieniło.

Taki amerykański sen o Europie snują bohaterowie wzruszającej opowieści miłosnej J.P. Monningera – „Droga do ciebie”.

Czytaj dalej

„Nigdy nie zapomnę” Kerry Lonsdale – recenzja w Międzynarodowy Dzień Przyjaźni

Czasami wydaje się, że znamy kogoś na wylot. Znamy kogoś tak dobrze, że już nic nie może nas zaskoczyć. Jak te dwa przysłowiowe łyse konie. Nie ma tajemnic. Nie ma sekretów. Nie ma nic, czego byśmy się po kimś nie spodziewali. Pokrewna dusza, druga połówka, miłość na całe życie. I nagle pewnego dnia ta idealna bańka tęczowej rzeczywistości pęka. Puf! Na jaw wychodzi prawda, która zmienia wszystko. To może być dopiero pierwsza rysa na tafli lodu, a może być cios, który rozkruszy w pył nawet największe uczucie. Albo rozszarpie dawno zaleczone rany…

Niewygodną prawdę poznaje bohaterka bestsellerowej powieści obyczajowej, która łączy w sobie dreszczowiec z sensacją, a która zachwyciła czytelniczki zza oceanu – „Nigdy nie zapomnę” Kerry Lonsdale. Czytaj dalej

„Miłość, która przełamała świat” Emily Henry – recenzja

Wyobraźcie sobie wiele możliwych, równoległych światów. Niemal identycznych jak nasz, prawie, z niemal matematyczną dokładnością. Różnią się jednak szczegółami, podobnie jak przeszłością i tym, co dopiero nadejdzie. W jednym świecie pada deszcz, w innym świeci słońce. W jednym dom pomalowany jest na niebiesko, a w innym na miejscu owego domu stoi sklep. Ktoś zginie w jednym świecie, a w drugim będzie żył jeszcze przez wiele lat… Według teorii naukowych mechaniki kwantowej równoległe światy są realizacją wszystkich możliwych alternatyw, jakie mogą powstać w przeszłości oraz przyszłości.* Takich światów może być nieskończenie wiele, tuż obok, za zasłoną naszej rzeczywistości. Ale tylko nieliczni mają do nich dostęp…

O wieloświatach wiedzą i próbują je połączyć nastoletni bohaterowie wzruszającej opowieści Emily Henry – „Miłość, która przełamała świat”.

Czytaj dalej

„Dziennik Nicka Twispa. Buntownicza młodość” C.D. Payne – recenzja & PATRONAT

Nastoletnie lata stanowią jedno z największych wyzwań w życiu człowieka. Jakkolwiek byśmy się nie starali, trudno jest zachować godność będąc nastolatkiem. Ciało jakby odmawia posłuszeństwa. Niemrawe, ciamajdowate, rozrastające się nieproporcjonalnie do całej reszty. Burza hormonów nie ułatwia sprawy – pryszcze atakują i nagle cały świat wydaje się nabierać seksualnych znaczeń czy podtekstów i nic nie jest w stanie zatrzymać pędzących na oślep myśli. Nic się nie podoba, a bunt rodzi się jakby naturalnie i nawet najmniejsza propozycja rodziców spotyka się z  odmową.  Najmniejszy problem rośnie do rangi tragedii tysiąclecia, a myśli o samobójstwie to chleb powszedni, bo „nikt mnie nie rozumie”. Ot, stereotypowe nastoletnie lata.

Ten czas przemian, metamorfoz i buzujących uczuć wykorzystał humorysta amerykański C.D. Payne, tworząc serię „Dzienników Nicka Twispa”, zbolałego nastolatka i jego „Buntowniczej młodości”.

Czytaj dalej

„Pozdrawiam i przepraszam” Fredrik Backman – recenzja

Trudno jest rozmawiać o śmierci. Trudno pozwolić odejść tym, których kochamy. Kiedy umiera ktoś najbliższy, kiedy zdaje się, że jednocześnie zabiera ze sobą wszystkie kolory, powietrze i wodę, to ci, którzy kochali go najbardziej na świecie jeszcze długi czas stoją u progu krainy umarłych, wierząc, że to jedynie senna mara, koszmar, który zaraz przeminie. Ale on nigdy nie przemija. Ze stratą trzeba nauczyć się żyć,  spróbować odetchnąć w pojedynkę. Od nowa. Z pustym miejscem w sercu. Kiedy umiera ktoś najbliższy nie ma słów, które mogą go przywrócić. Nie ma serdecznych uśmiechów, które mogą pocieszyć. Przez pewien czas nie ma nic.

Kiedy umiera ukochana babcia, świat dziecka może runąć w posadach. Strata jest tym, co siłą pozbawia go niewinności i przenosi do świata dorosłych. Czy jest na to przygotowane, czy też nie. Brutalny koniec dzieciństwa okraszony pozornym urokiem magii przedstawia Fredrik Backman w powieści, która tak naprawdę nie zostawia nadziei – „Pozdrawiam i przepraszam”.

Czytaj dalej

„Dzielnym będzie przebaczone” Chris Cleave – recenzja

Miłość w czasach zarazy. Miłość w czasach prosperity. Miłość w czasach kryzysu. Miłość w czasach zagłady. Miłość w czasach wojennej zawieruchy… Tak, miłość i wojna to wdzięczny temat – bolesny, dramatyczny, ale porywający, fascynujący, nieskończenie inspirujący dla wszystkich twórców kultury popularnej. To z jednej strony hołd złożony naszej przeszłości, wspólnej każdemu z nas, a jednocześnie nowa wizja historii i próba okiełznania najtragiczniejszych momentów dla ludzkości. Literackie przebłyski człowieczeństwa, fikcyjne i prawdziwe obrazy  chwilowych odruchów, których wojna tak nienawidzi. Miłość zaprzecza nienawiści, staje jej naprzeciw i trzyma przy życiu, nawet kiedy wszelka nadzieja zdaje się zniknąć w oparach dymu, w huku bomb, w odorze porażającego strachu.

W miłości kotwicę odnajdą bohaterowie poruszającej powieści wojennej inspirowanej prawdziwymi wspomnieniami rodzinnymi – „Dzielnym będzie przebaczone” Chrisa Cleave’a.

Czytaj dalej

„Kroniki Jaaru. Księga Luster” Adam Faber ♥ MAGICZNY PATRONAT

Mija dwadzieścia lat od chwili wydania pierwszego tomu serii o ukochanym czarodzieju świata literatury, czyli Harrym Potterze, co nastraja nie lada magicznie także starszych czytelników fantastyki. J.K. Rowling obudziła w sercach magiczne ciągoty, przywróciła niejako fascynację klasycznym światem baśni, legend i czarodziejstwem wszelakim. Za jej przykładem ruszył tłum twórców popkultury zaoferowany możliwością korzystania z okazji, zahipnotyzowany dzikim niemalże sukcesem, nierealnym już do powtórzenia w tak globalnej skali. I chociaż historia Harry’ego wciąż swoiście trwa, a jego uniwersum poszerza się i rozpęcznia, to potrzeba magii także w tej nieco odmiennej, bardziej klasycznej i tradycyjnej odsłonie istnieje niezmiennie i przyciąga rzesze kolejnych spragnionych czarów czytelników.

Taki magiczny czar rzuca wyjątkowa powieść, która może olśnić młodszych, polskich czytelników, a która rozpoczyna magiczny cykl „Kroniki Jaaru” Adama Fabera, czyli „Księga Luster”.

Czytaj dalej

Afgańskie Kobiety: „Kiedy księżyc jest nisko” Nadia Hashimi – recenzja

Dzisiaj ich życie i przyszłość to temat niczym ogień. Zapalnik bojowych dyskusji na tle kulturowym i religijnym, rasowych nienawiści, odruchów ludzkich i nieludzkich. Emocjonalny koktajl Mołotowa na arenie politycznej, wrzask podniesiony na ulicach miast Unii Europejskiej. To protesty i ruchy poparcia, to setki tysięcy zaangażowanych osób, to rzeka pieniędzy, która nie zna dna. Ale ich życie i przyszłość to także zwyczajny strach, dramat jednostek i całych rodzin, zbiorowa żałoba po krajach, które utracili, którym pozwolili wyślizgnąć się z rąk.  To nie tylko kaprys współczesności, chwila w skomplikowanych czasach, bo ten exodus trwa od wieków i trwać będzie pewnie jeszcze długo po naszym odejściu. Wiecie o kim mówię, prawda? O milionach uchodźców, którzy od lat przemierzają wschodnie ziemie, by siłą przeprawiać się przez Morze Śródziemne, do Europy. Koszt nie ma znaczenia, bo na szali postawili już wszystko, co mieli najdroższego. Pozostała desperacka wiara i obietnica jakiegoś lepszego jutra.

Dzisiaj to mieszkańcy krajów Maghrebu, subsaharyjskiej Afryki i przede wszystkim Syrii zmierzają korowodem do naszych granic, ale jeszcze nie tak dawno temu to mieszkańcy Afganistanu szukali nowego domu, uciekając przed śmiercią i opresją władzy talibanu. Nadia Hashimi wyobraziła sobie taką ucieczkę i opisała jedną z setek tysięcy podobnych historii, która mogła wydarzyć się naprawdę – „Kiedy księżyc jest nisko”.

Czytaj dalej