
Rumuńskie ostępy Transylwanii, samotna twierdza na zboczach gór i odwieczna walka dobra ze złem – nie sposób oprzeć się takiej historii, tym bardziej w tak wspaniałym wznowieniu. Zapraszam za próg „Twierdzy” F. Paula Wilsona.
Czytaj dalej
Rumuńskie ostępy Transylwanii, samotna twierdza na zboczach gór i odwieczna walka dobra ze złem – nie sposób oprzeć się takiej historii, tym bardziej w tak wspaniałym wznowieniu. Zapraszam za próg „Twierdzy” F. Paula Wilsona.
Czytaj dalej
Nowa książka od Króla Horroru to wydarzenie każdego roku. Raz czekają nas zachwyty, raz zawód, a jak jest w przypadku nowego zbioru „Jest krew” Stephena Kinga? I od razu zaznaczę: kto nie czytał trylogii Pana Mercedesa ani „Outsidera”, ten nie powinien czytać tego tomu, bo czeka go spoiler za spoilerem!
Czytaj dalej
Jeśli szukacie horroru na miarę „Nawiedzonego Dom na Wzgórzu” Shirley Jackson, „Hell House” Richarda Mathesona czy „Lśnienia” albo „Ręki mistrza” Stephena Kinga – czytajcie „Całopalenie” Roberta Marasco. Cudownie bezsenna lektura!
Czytaj dalej
Paul Tremblay już w „Głowie pełnej duchów” pokazał polskiemu czytelnikowi, że groza w jego wydaniu nigdy nie jest tym, czym może się wydawać. Nie inaczej jest w przypadku „Chaty na krańcu świata”, która snuje jeden z największych możliwych koszmarów.
Czytaj dalej
Na przekór wiosennej aurze za oknem, tę Bezsenną Środę spędzimy na ośnieżonych górskich szczytach. Czas przeżyć „Zamieć” Gabriela Dylana. –
Czytaj dalej
Przed Wami jedna z najbardziej melancholijnych lektur Bezsennych Śród – zbiór opowiadań „Wiesz, kiedy umrzesz” Morta Castle.
Czytaj dalej
Morska toń, morskie otchłanie, oceaniczne niepojąte głębiny. Jak zabija morze? Jak zabija ocean? Twórcy grozy i horrorów niejednokrotnie odpowiedzieli na to pytanie.
Czytaj dalej
Mistrz słowackiego horroru powraca i znów przeraża, znów zachwyca. Był „Strach”, była „Szczelina”, a teraz nadchodzi „Ciemność” Jozefa Kariki.
Czytaj dalej
Są takie książki, do których bardzo lubię wracać. Historie mniej i bardziej straszne, które zaskoczyły mnie na tyle, że sięgam po nie raz za razem. Po co? Odpowiedź jest prosta. Po dobrą opowieść. Po prostu. Taką książką jest zbiór opowiadań Stephena Kinga „Cztery Pory Roku – mój ulubiony zbiór spod pióra Króla Horroru, który z grozą nie ma za wiele wspólnego, chociaż trochę ma, jak zawsze. Zimową porą Zimowa Opowieść prosto z tego tomu, czyli „Metoda oddychania”.
Czytaj dalej
Jedni piszą, że to horror, inni, że to zwykły dreszczowiec. To jak to jest z tym „Szeptaczem” Alexa Northa?
Czytaj dalej