„Życie Sus” Jonas T. Bengtsson – recenzja

Sięgając po Serię Dzieł Pisarzy Skandynawskich nie sposób popełnić błędu, ale można dać się porządnie zaskoczyć! „Życie Sus” Jonasa T. Bengtssona to brutalna, ostra jak brzytwa, niemal przerysowana opowieść o pewnej dziewczynie i o zemście.

Czytaj dalej

„Pozdrawiam i przepraszam” Fredrik Backman – recenzja

Trudno jest rozmawiać o śmierci. Trudno pozwolić odejść tym, których kochamy. Kiedy umiera ktoś najbliższy, kiedy zdaje się, że jednocześnie zabiera ze sobą wszystkie kolory, powietrze i wodę, to ci, którzy kochali go najbardziej na świecie jeszcze długi czas stoją u progu krainy umarłych, wierząc, że to jedynie senna mara, koszmar, który zaraz przeminie. Ale on nigdy nie przemija. Ze stratą trzeba nauczyć się żyć, spróbować odetchnąć w pojedynkę. Od nowa. Z pustym miejscem w sercu. Kiedy umiera ktoś najbliższy nie ma słów, które mogą go przywrócić. Nie ma serdecznych uśmiechów, które mogą pocieszyć. Przez pewien czas nie ma nic.

Kiedy umiera ukochana babcia, świat dziecka może runąć w posadach. Strata jest tym, co siłą pozbawia go niewinności i przenosi do świata dorosłych. Czy jest na to przygotowane, czy też nie. Brutalny koniec dzieciństwa okraszony pozornym urokiem magii przedstawia Fredrik Backman w powieści, która tak naprawdę nie zostawia nadziei Pozdrawiam i przepraszam.

Czytaj dalej

Bezsenne Środy: „Enklawa” Ove Løgmansbø – recenzja

Bombla_BezsenneEnklawa

Już dawno temu małe miasteczka na uboczu cywilizacji, a wraz z nimi odizolowane społeczności straciły na swoim uroku. Kiedy to po raz pierwszy okazało się, że takie niewielkie miejsca, ograniczone w terytorium i w liczbę mieszkańców mogą skrywać niejedną, okrutną tajemnicę? Kiedy to bajeczny, malowniczy urok prowincji okazał się być co najmniej zwodniczy i to nie tylko dla przyjezdnych? Kiedy pozornie cichej, przyjaznej społeczności wyrosły kły i pazury? Pewnie od zawsze było wiadomo, że w takich miejscach daleko jest do romantycznej sielanki. Przeszłość jest tam obecna bardziej niż gdziekolwiek indziej, każdy zna swoją twarz, a sekrety jakoś nie potrafią siedzieć w ciemności zbyt długo. Zajadłe spory, spojrzenia spode łba, urazy pielęgnowane latami. Liczy się przynależność, liczy się rodzina i najbliższe otoczenie. I dla zachowania spokoju można być gotowym na wszystko, by zachować status quo.

Podobnie toczy się życie na Wyspach Owczych, jednym z najbezpieczniejszych miejsc na świecie, które stały się miejscem akcji powieści „Enklawa”, autora polsko-farerskiego pochodzenia, czyli Ove Løgmansbø.

Czytaj dalej