Bezsenne Środy: „Istota zła” Luca D’Andrea – recenzja

bombla_istotazla

Ach, te małe, ukryte pośród górskich szczytów, rozległych leśnych połaci, czy piaszczystych wydm wioski. A w nich społeczności, których życie pozornie się zmienia z każdą nadchodzącą epoką, a które tak naprawdę gdzieś w środku pozostają takie jak dawniej. Ci mieszkańcy kryjący się przed wzrokiem obcych. Ludzie, którzy pielęgnując nawet najmniejsze urazy, walczą zaciekle aż do ostatniej krwi, a sekrety skrywają głęboko, nie zdradzając nic a nic nawet do samej śmierci. Pośród legend, pośród wspomnień, pośród nienawiści…

Bajeczne górskie szczyty, kotliny i doliny zamieniają się w mroczny teatr ludzkich tragedii, kłamstw i prehistorycznych potworów w świetnie skonstruowanym głośnym kryminale z nutą thrillera, czyli „Istocie zła” Luca D’Andrei, który został okrzyknięty literackim wydarzeniem mijającego roku.

Czytaj dalej

Tydzień blogowy #63

bombla_tydzienblogowy63

Moi Drodzy,

Dawno, oj dawno już nie było Blogowego Tygodnia, ale to wcale nie znaczy, że nie krążę w wolnych chwilach po sieci i nie wyławiam pysznych tekstów dla Was. 🙂 Nie ukrywam, że czasami nie mam czasu, by komentarz zostawić, łapek i polubiaczy u wszystkich nie znajduję, więc ta moja obecność niby jest niewidoczna, ale cóż – odwiedzam Was i czytam systematycznie. <3

Po dłuższej przerwie uzbierało mi się perełek, więc bez zbędnego wstępu zapraszam na TYDZIEŃ BLOGOWY!

Do poczytania, do oglądania i do polubienia.

Bo warto czytać.

O.

Czytaj dalej

Reportaż #3: „NIEBEZPIECZNE KOBIETY” Patryk Vega

bombla_reportaz3

„Muszę przyznać, że ostatnie lata były dobre dla kobiet w naszej firmie. I w nich zaczęto dostrzegać fachowość, wiedzę i dyspozycyjność, która w tej służbie jest jedną z najważniejszych cech. Zwróć uwagę, że coraz więcej jest kobiet na stanowiskach komendantów czy dyrektorów biur. To dobry prognostyk. Zatem życzę swoim koleżankom powodzenia i sukcesów. I żeby mężczyźni traktowali je jak partnerów zawodowych.”

Temat kobiet w służbach mundurowych wciąż wzbudza skrajne emocje. Kobiety od lat czynnie obecne w wojsku, straży, czy w policji, zajmujące miejsca na wszelkich możliwych stanowiskach to niby jest widok powszedni, niby opatrzony z logicznego punktu widzenia, a jednak, mimo to, w jakiś sposób odnoszący się do kulturowego tabu. No bo jak to, że niby kobieta, w mundurze, z gazem i giwerą u pasa biega i łapie przestępców? Że pałuje zwyrodnialców z siłą porównywalną jej męskim kolegom, że jest partnerem, potrafi być wsparciem, bez strachu rzucając się w wir niebezpieczeństwa? Że poświęca swoje prywatne życie, by pomagać innym, by dawać przykład wtedy, gdy jest najbardziej potrzebna, zamiast siedzieć w domu, nawiązując do stereotypów matki, żony i dobrej córki?

Czytaj dalej

„Kroniki Cliftontów” Jeffrey Archer – recenzja

bombla_kroniki

W dobie, gdy niemal każdy może wydać własną książkę, gdy co druga osoba sięgająca po popularną powieść pragnie zaistnieć w literaturze, a półki w księgarniach stacjonarnych i wirtualnych uginają się pod ciężarem setek tytułów, niezwykle trudno o naprawdę wyjątkową, pięknie napisaną opowieść. Być może bierze się to z kolektywnego poczucia, że historie może snuć każdy, bez względu na umiejętności, bo wystarczą wyłącznie dobre chęci. A to niestety nie do końca prawda. To wszystko sprawia, że rynek jest tak nasycony, że aż przesycony książkami, których fabuł nikt nie pamięta po miesiącu od hucznej premiery. Jedynie nieliczne publikacje zachwycają, udowadniając, że pisać co prawda może każdy, ale już nie każda opowieść przeniknie chyłkiem do naszego serca, odciskając na nim niezmywalne piętno.

Snucie opowieści, które zostaną z czytelnikiem na długo to prawdziwa i niezwykła sztuka, którą opanowali nieliczni, w tym brytyjski mistrz Jeffrey Archer, co udowadnia w swojej pasjonującej sadze Kroniki Cliftonów, na którą składa się sześć tomów tej rodzinnej opowieści – „Czas pokaże”, „Za grzechy ojca”, „Sekret najpilniej strzeżony”, „Ostrożnie z marzeniami”, „Potężniejszy od miecza” i wydany niedawno w Polsce „W godzinie próby”, oraz siódmy tom, którego oryginalny tytuł brzmi „This was a man”, a który nadciąga niebawem.

Czytaj dalej

„Mnich” Matthew Gregory Lewis – recenzja

bombla_mnich

Pycha. Jeden z siedmiu grzechów głównych. Obraza Boga, obraza jego łaski. Pycha popycha do występku, kusi transgresją pragnień. Można chcieć więcej, można sięgać dalej, próżność nie zna granic, a wszelka niegodziwość jawi się bardziej podniecającą niż kiedykolwiek. To pycha rodzi tyranów, składając niemoralne obietnice, tworząc iluzję ostatecznego spełnienia. Niczym oręż w ręku szatańskich sił, szukających słabych dusz  na pokuszenie.

Jedną z tych dusz był Ambrosio, czyli tytułowy „Mnich” jednej z najznamienitszych XVIII-wiecznych gotyckich powieści grozy spod pióra Matthew Gregory Lewisa.

Czytaj dalej

„Zabij mnie znów” Rachel Abbott – recenzja

bombla_zabijmnie

Nie sposób jest przeniknąć do sedna drugiej osoby. Nigdy nie dowiemy się, co komu tak naprawdę w duszy gra. Każdy ma jakąś przeszłość. Każdy ma jakiś sekret. Może nawet skrywaną w sercu tajemnicę. Podobno można żyć razem całymi latami, dzielić radości i smutki, chwile wielkiego szczęścia i niemożliwej rozpaczy… Spać w jednym łóżku, wstawać rano i snuć plany na przyszłość. Można spoglądać w oczy tej najbliższej naszemu sercu istocie i nigdy się nie zorientować, że gdzieś za kotarą niebieskich oczu skrywa się ktoś zupełnie inny, ktoś, kogo wcale nie chcielibyśmy znać.

Przekonają się o tym bohaterowie doskonałej powieści kryminalnej w duchu thrillera, czyli „Zabij mnie znów” spod pióra Rachel Abbott.

Czytaj dalej

TOP 15 POWIEŚCI GROZY

bombla_top15groza

Moi Drodzy,

To już na Wielkim Buku coroczna tradycja! Kiedy za oknem coraz szybciej zapada zmrok, gdy wicher rwie pożółkłe liście z drzew, a deszcz bębni nocami o szyby to znaczy, że zbliża się jedyna taka noc w roku, noc, kiedy przesłona pomiędzy światem żywych i umarłych jest najcieńsza. Noc, podczas której każda godzina jest godziną wilka, a cienie na ścianie mogą przybierać najdziwniejsze kształty. W tę właśnie noc lepiej nie zaglądać pod łóżko, w oknie zapalić latarenkę, może nawet wydrążyć prześmiewczą dynię, by wszystko to, co krąży wokół wiedziało, że są dla nich miejsca niedostępne. Wigilia Wszystkich Świętych, czyli HALLOWEEN!

Zbliża się wielkimi krokami, ale zanim w świętym oburzeniu zakrzykniecie, że to pogaństwo, hołota, strachy na lachy, to mam dla Was kilka słów, które może zaskoczą niejednego z Was:

Czytaj dalej

„Inferno” Dan Brown – recenzja

bombla_inferno

Znanych i popularnych pisarzy można podzielić na trzy podstawowe kategorie. Po pierwsze na pisarzy niedzielnych, którzy poza pisarstwem mają w ręku inny fach, przynoszący im stały dochód. W taki sposób zarabiał na siebie Charles Dickens, Franz Kafka, czy J.R.R. Tolkien. Po drugie, na pisarzy-utrzymanków, którym w rozwoju pomaga rodzina, lub inne bliskie osoby. Dobrym przykładem jest tutaj francuski i kultowy już twórca „W poszukiwaniu straconego czasu”, czyli Marcel Proust, którego pisarskie ekscesy wspierała m.in. matka. W końcu, istnieje również podział na pisarzy-rzemieślników, czego najlepszymi przykładami są James Patterson, który posiada swoją własną grupę pisarzy-duchów, Stephen King, który musi pisać, bo nie może poradzić sobie z opowieściami rozsadzającymi czaszkę, Remigiusz Mróz, którego tajemnicza szuflada pełna rękopisów pozwala mu wydawać kilka powieści rocznie, oraz pisarz, który podbił światowe rynki wydawnicze swoim przygodowym bestsellerem o masonach i templariuszach, czyli Dan Brown.

Jego przypadek jest nieco odmienny, bo rzemieślnictwo w tym przypadku nie polega na ilości, ani na jakości, tylko na schematyczności opowieści. Schemat wykreowany przez tego amerykańskiego twórcę jednej z najpopularniejszych powieści świata, czyli „Kodu Leonarda da Vinci” jest zaskakująco prosty, chwytliwy i sprawdza się idealnie, za każdym razem. Nie inaczej jest w przypadku „Inferno”, czyli czwartej powieści z serii o symboliście i profesorze ikonografii Robercie Langdonie.

Czytaj dalej

Przewodnik zakupowy: ANTYKWARIATY

bombla_antykwariaty

Moi Drodzy,

Kiedyś wydawało mi się, że antykwariaty to takie nieco zapomniane miejsca, które raczej znikają z miejskich map, ale… wkrótce okazało się, że tzw. wtórny rynek książki ożył dzięki internetowi!

Wielu sprzedawców przeniosło się, bądź rozszerzyło swoją działalność o zakupy w sieci. Dla osób takich jak ja, dla których zakupy w księgarniach/antykwariatach stacjonarnych zazwyczaj kończą się bankructwem, otępieniem (nie pamiętam po co weszłam i kupuję cokolwiek) i/lub możliwym zakupieniem książki, którą już mam, a o której zapomniałam w natłoku wrażeń (naprawdę to się zdarza w mojej rodzinie), zakupy przez internet to najlepsza, najwygodniejsza i najprzyjemniejsza opcja.

A co tu dużo mówić – ANTYKWARIATY UWIELBIAM od zawsze! Miłością do nich zaraziła mnie moja Mama, która z buszowania pomiędzy zakurzonymi półkami stworzyła sztukę i potrafi zdobyć poszukiwaną książkę w naprawdę godnej cenie. <3

Z dumą przejęłam rodzinną pałeczkę i teraz sama zarażam miłością do antykwariatów, w moim przypadku INTERNETOWYCH, oraz do używanych książek.

Właśnie dlatego przygotowałam dla Was mały:

 PRZEWODNIK zakupowy PO ANTYKWARIATACH

dla wszystkich, którzy obawiają się używanych książek, nie wiedzą od czego zacząć, lub jeszcze nie przekonali się do zakupów w sieci.

Czytaj dalej