Kryminalnie Bezsenne Środy: „KAMFORA” Małgorzata Łatka – recenzja

bombla_kamfora

Chyba każdy z nas miewał w życiu takie momenty, że marzyła mu się umiejętność tzw. pokerowej twarzy. Całkowitego stłumienia wszelkich objawów emocji, w taki sposób, by nic nie było po nas widać. Wstyd, stres, nerwy, nawet ból – istnieją ludzie, którzy potrafią przybrać maskę i ukryć wszystko w środku. Pewnie niejeden seryjny morderca lub inny złoczyńca dąży do takiej umiejętności… A tak może wydać go wszystko, począwszy od pojedynczych tików, nerwowych gestów, nawet postawy, na ekspresji, czy na zapachu kończąc. Nic dziwnego, że coraz więcej specjalistów w dziedzinie komunikacji niewerbalnej, w tym mowy ciała, współpracuje ze służbami, a sami policjanci szkoleni są w jej podstawach. Bo może się zdarzyć, że od umiejętności szybkiego wychwycenia subtelnych zmian w zachowaniu potencjalny sprawca zostanie głównym podejrzanym.

Wokół tematu komunikacji niewerbalnej, mowy ciała i śledztwa, którego wynik zależy właśnie od umiejętności ‘czytania z człowieka’ toczy się fabuła doskonałej powieści kryminalnej autorstwa Małgorzaty Łatki, czyli „Kamfora”.

Czytaj dalej

„Dziedzictwo Orchana” Aline Ohanesian – lektura obowiązkowa!

bombla_dziedzictwo

Kłamstwa. Tuszowanie faktów historycznych. Ukrywanie prawdy. Udawanie, że nic takiego nigdy się nie przytrafiło. A wokół dramat niewinnych, prowadzonych na rzeź za czyjeś poglądy, za cudzą sprawę, w imię bogów o różnych intencjach, którzy bez względu na wyznanie tak samo obojętnie spoglądają z góry. Liczby ofiar tak wielkie, że w zasadzie niepoliczalne, niezrozumiałe dla zdrowego umysłu. Jak mogło do tego dojść? Kto zadecydował, że jedni są gorsi od drugich? Czyje sumienie obciążone jest morderczą ideą? Ludobójstwo Ormian, zwane przez nich samych Wielkim Nieszczęściem to pierwsza rzeź ludzi w XX wieku, pierwsza zbrodnia ludobójstwa i druga największa czystka etniczna po Holokauście II Wojny Światowej. Kolejna skaza na nowożytnej historii, kolejny powód do wstydu, do krzyku przerażenia. A mimo to, tak wielu udaje wciąż, że nic się nie stało. Milczą oskarżani o mord na innych ludziach.

Czytaj dalej

#JESIENNY Book TAG + KONKURS!

bombla_jesiennybooktag

Moi Drodzy,

Jesienne szaleństwo trwa na Wielkim Buku! Aż ciężko mi uwierzyć, że mija ostatni dzień września i niebawem rozkręci się prawdziwa październikowa aura. W takich chwilach myślę od razu o niezastąpionym Rayu Bradburym i jego październikowych opowieściach i ostrzeżeniu jakie rzuca w „Jakiś potwór tu nadchodzi”: Strzeż się jesiennych ludzi… Brrrr… Ciarki od razu mnie przechodzą.

Jednak jesieni nie sposób nie kochać i wie o tym także Książkopatia, która z miłości do jesiennej aury na swoim blogu (link TUTAJ) stworzyła kiedyś specjalny TAG, którym dzisiaj z przyjemnością dzielę się z Wami.

Zapraszam na:

JESIENNY BOOK TAG!

Czytaj dalej

Bezsenne Środy: „NIE MA WĘDROWCA” Wojciech Gunia – recenzja

bombla_niemawedrowca

Dobra opowieść grozy to nie tylko strach wychylający się z każdej strony, czyhający w cieniach, ukryty w najmniej spodziewanych miejscach, szepczący po kątach, wyzwalający ból brzucha i tętniący puls w żyłach. To także siła naprawdę mocnego kontrastu, sztuka najmocniejszych przeciwieństw. Zło przeciw dobru. Natura przeciw cywilizacji. Siły piekielne przeciw aniołom nieba. Lodowata obojętność śmierci przeciw rozpalonym żywiołom życia, miotającym się wokół. Chaotyczny świat martwych cieni przeciw pozornemu porządkowi żywych. Przenikliwy chłód śnieżnej pustki przeciw rozpalonym industrialnym piecom tartaku. I w końcu dojmująca samotność, największy pierwotny lęk przed odosobnieniem przeciw ścisłej, pełnej tajemnic zbiorowości – ‘ja’ przeciw ‘my’, istnienie przeciw nieobecności.

Czytaj dalej

„Ślady” Jakub Małecki – recenzja

bombla_slady

Koniec świata nadchodzi każdego dnia i zawsze wygląda inaczej. Gdzieś. Dla kogoś. Czasami dla nas. Gdyby zebrać te codzienne ponure doświadczenia odchodzenia, nadciągającej pustki i permanentnego zdziwienia, że to już, to wcale nie jest powiedziane, że jakiś element życiodajnej energii wszechświata nie zostałby zaburzony i faktycznie mogłaby nastąpić anihilacja, całkowite i pełne zniszczenie wszystkiego i wszystkich. Śmierć, bo ona wyznacza ten symboliczny koniec, siedzi sobie cicho w cieniu i zbiera swoje żniwo, gdy tylko nadejdzie pora, a ta pora trwa nieprzerwanie, bo zawsze coś się kończy i dopiero wtedy coś zaczyna. Cykl narodzin i umierania to przecież samo życie, to zamknięte w dwóch słowach lata każdej istoty na ziemi. To zrywy i upadki, to chwile szczęścia i wielkich rozpaczy, to tylko moment, uchwycony jak w wielkiej kropli bursztynu.

O tych chwilach zaklętych piszą wszyscy, ale niewielu potrafi robić to w tak przejmujący i wrażliwy sposób jak Jakub Małecki, który zdążył podbić serca czytelników i krytyki niezrównanym „Dygotem” (recenzja TUTAJ), a który powraca ze zbiorem opowiadań, niewielkich etiud, połączonych jedną niespokojną myślą. „Ślady” budzą do życia niby jedną rodzinę, a tak jakby obudziły wszystkich wokół. Snują, opowiadają, czarują i nie pozwalają zapomnieć.

Czytaj dalej

Tydzień Blogowy #61

bombla_tydzienblogowy61

Moi Drodzy,

Pierwszy jesienny Tydzień Blogowy czas rozpocząć! Jesień opanowała Wielkiego Buka całkowicie, jak pewnie zdążyliście już zauważyć, a to wszystko dlatego, że to moja ukochana pora roku i nie umiem powstrzymać radości! <3 Ostatnie dni to moc REWELACYJNYCH lektur, aż jestem tym zaskoczona, bo każdy z kolejnych tytułów zasługuje na zachwyt i uwagę. Dla przykładu, wczoraj w nocy zaczęłam powieść grozy „Nie ma wędrowca” Wojtka Guni i jest to moje wielkie odkrycie – atmosfera jak u Algernona Blackwooda, a przecież KOCHAMY Algernona! <3 W Bezsenną Środę zawita recenzja – będzie zachwyt!

A teraz coś dla Was, czyli TYDZIEŃ BLOGOWY! Dzisiaj garstka pyszności, idealna na przekąskę w przerwie od pracy, czy szkoły.

Do poczytania, do oglądania i do polubienia.

Bo warto czytać.

O.

Czytaj dalej

„Dziewczyny” Emma Cline – recenzja

bombla_dziewczyny

Jednym z najbardziej inspirujących współczesnych pisarzy tematów są tajemnice z przeszłości, sekrety i zbrodnie. Nie ma chyba nic bardziej pasjonującego ponad wywoływanie demonów historii, grzebanie w faktach, manipulowanie prawdą i obudowywanie jej fikcyjnym zwojem własnej narracji. Tym bardziej, gdy piszemy o sektach, o kultach, o tych, którzy przeszli do historii, jak chociażby charyzmatyczny Charles Manson i jego demoniczna świta, którzy fascynują nawet po latach, także dzisiaj kiedy ich życie za kratami powoli dobiega końca. Byli tylko ludźmi, ale udało im się zburzyć pozorny spokój Stanów Zjednoczonych, skąpanych w piosenkach o wiecznej miłości, o pokoju i dobrych wibracjach. Upadły mity, telewizyjne sny o idealnych rodzinach i radosnych świecie pogrążonym w wiecznym haju. Wystarczyło jedno lato skąpane we krwi.

Czytaj dalej

TOP 15 KSIĄŻEK NA JESIEŃ 2016

bombla_jesien2016

Moi Drodzy,

Jesiennej pory nadszedł czas! Babie lato odlatuje w porywach chłodnego wiatru, w powietrzu snuje się zapach palonych liści, czuć już w kościach i w pierwszym lodowatym deszczu, że przyroda szykuje się do snu. Za chwilkę moment jak co roku zaskoczy na feeria bajecznych kolorów. Krwawić będą czerwienie jarzębin, liście zażółcą się soczyście, kasztany odbiją w swym czekoladowym lśnieniu ostatnie ciepłe promienie słońca…

Czytaj dalej

Bezsenne Środy: „MIASTO” Dean Koontz – recenzja

bombla_miasto

Czy pisarz może uchwycić duszę miasta? Zamknąć w słowach jego istotę, esencję, to, co je napędza, to, co oddaje energię jego mieszkańcom? Czy można pokazać czym miasto tak naprawdę jest? Wielu próbowało ubrać w słowa miejski koncept. Dla jednych miasto przypominało oddychający, żywy organizm, rodzaj skumulowanej siły, która jest w stanie tak tworzyć, jak i niszczyć. Dla innych dusza miasta przypominała brudną, prostytuującą się maszkarę, uwalaną tanim makijażem, próbującą ukryć swoje prawdziwe oblicze, makabryczne tajemnice i sekrety starsze niż świat. Ale miasto może przypominać także opiekuńczą istotę, swoistego anioła stróża, który rozpościera swoje skrzydła wtedy, gdy jego mieszkańcy najbardziej jej potrzebują.

Czytaj dalej