„Handlarz ksiąg przeklętych” Marcello Simoni (przedpremierowo!)*

Bombla_HandlarzKsiągPrzeklętych

 

„Dotychczas myślałem, że wszelka księga mówi o rzeczach, ludzkich albo Boskich, które są poza księgami. Teraz zdałem sobie sprawę, że nierzadko księgi mówią o księgach albo jakby ze sobą rozmawiają. W świetle tej refleksji biblioteka wydała mi się jeszcze bardziej niepokojąca. Była więc miejscem długiego i wiekowego szeptania, niedostrzegalnego dialogu między pergaminami, czymś żywym, schronieniem sił, których ludzki umysł nie mógł opanować, skarbcem tajemnic pochodzących z mnóstwa umysłów i żyjących po śmierci tych, którzy je wytworzyli albo uczynili się ich pośrednikami.”

Imię Róży Umberto Eco

Księgi szepczące o księgach, nawiązujące do innych dzieł literatury, intrygujące odniesieniami do tekstów zapomnianych. Wciągające w niekończące się poszukiwania. Snujące opowieści z pogranicza prawdy i starożytnych legend. Księgi, które obiecują historie przeklęte, skrywające sekrety ludzkości, ze wszelkich możliwych dziedzin. Dające nadzieję na zdradzenie tajemnic życia wiecznego, wielkiego bogactwa i na zdobycie wpływów, o których nikomu się jeszcze nie śniło. Na podzielenie się wiedzą, której gruntowne zbadanie zajęłoby niejeden żywot mędrca. Historie o księgach, które stanowią największą pożywkę dla wyobraźni wygłodniałego czytelnika, spragnionego pochłonięcia opowieści, zagłębienia się w nią i rozwiązania zagadek, jakie w sobie kryje.

Opowieść o mitycznej księdze snuje Marcello Simoni w swojej powieści „Handlarz Ksiąg Przeklętych”, pierwszym tomie serii o Ignaciu z Toledo, handlarzu relikwiami i poszukiwaczu sekretnych manuskryptów. Ten wielokrotnie nagradzany autor, były archeolog, mediewista z zamiłowania i znawca Nowego Testamentu, stworzył wyjątkowy historyczny thriller, łączący w sobie zarówno prawdziwe historyczne wydarzenia, jak i niesamowitą opowieść o tajemnej księdze Uter Ventorum, której rozszyfrowanie jakoby pozwala na przywołanie jednego z aniołów. Na poszukiwanie manuskryptu wyrusza wspomniany wyżej Ignacio z Toledo, tytułowy handlarz ksiąg (nie tylko przeklętych) i relikwii, które zdobywa podróżując po wciągniętej w krucjaty Europie i Azji Mniejszej. To właśnie relikwie, szczątki świętych i pozostałości po nich, bijące rekordy popularności w Średniowieczu, są głównym źródłem zarobku i celem bohatera. Jednak od czasu do czasu, dostaje on zlecenie na wyśledzenie jednej z ksiąg zakazanych, mitycznych lub zapomnianych, których miejsce ukrycia pozostaje tajemnicą. Taką właśnie księgą jest Uter Ventorum. Kluczem do niebios i początków wiedzy człowieka, którą jakoby podzielili się aniołowie z legendarnymi magami ze wschodu.

Znalezienie księgi zleca Ignaciowi jeden z weneckich możnych, który pragnie posiąść niebiańską wiedzę dla siebie, nie zdając sobie sprawy, że anielskie sekrety przydałyby się również pewnemu tajnemu stowarzyszeniu, które próbuje skorzystać z okazji politycznych zawirowań i pozyskać sobie nieskończone wpływy w Europie, szczególnie we Włoszech, Francji i Hiszpanii. Należący do niego ludzie to wojownicy, politycy, szlachta, z różnych części świata, połączeni jedną wspólną misją. Są w stanie poświęcić wszystko dla władzy, nie zważając na ofiary i zniszczenia, jakie za sobą zostawiają.  To właśnie oni, okutani w czarne płaszcze i skrywający twarze za potwornymi maskami w kolorze krwi, stają się przekleństwem Ignacia, zagrażając nie tylko jego życiu, ale także jego rodzinie i przyjaciołom. Handlarz relikwiami musi wciąż uciekać, ukrywać się i znikać, gdy tylko podejrzewa, że stowarzyszenie wpadło na jego trop. A trzeba dodać, że swoich szpiegów mają wszędzie, tak na najwyższych stanowiskach kościelnych, jak i politycznych, nie wspominając nawet o podrzędnych wojownikach, tylko czekających na rozkaz.

W chwili otrzymania zlecenia, dla bohaterów rozpoczyna się wyścig z czasem. Uter Ventorum na swych kartach skrywa zbyt cenne tajemnice, by móc tak po prostu być odnalezioną, a człowiek, który ją posiada, podzielił księgę na części i ukrył w różnych częściach Europy. Odnaleźć można ją jedynie rozwiązując zagadki za pomocą specjalnego klucza, opartego na starożytnej wiedzy astronomicznej, matematycznej i kulturowej. Tak się składa, że tylko nieliczni potrafią ten klucz odczytać. Akcja pędzi, Ignacio z Toledo wraz ze swoimi współtowarzyszami wędruje i wciąż się przemieszcza, a w tle wojujące średniowieczne miasta, benedyktyńskie opactwa, zakon templariuszy i walka o jedną prawdziwą wiarę, na wszystkich frontach.

„Handlarz Ksiąg Przeklętych” jest doskonałą lekturą dla wszystkich miłośników książek o książkach. Miłośników opowieści, w których główny wątek opiera się na tajemniczych manuskryptach, księgach legendarnych, mitycznych, takich, których istnienie można dzisiaj jedynie podejrzewać, a na wzmianki o których natykamy się od czasu do czasu, całkiem przypadkiem. Bohaterowie odnajdują na zakurzonych półkach zaginione teksty, od dawien dawna uznane za stracone w mrokach czasu, zarówno te istniejące w rzeczywistości manuskrypty historyczne, jak i te całkiem zmyślone. Doskonałym przykładem jest odnalezienie przez Ignacia na jednej półce jak najbardziej prawdziwej „Libri Mysteriorum” Abu Masara i kultowego już „Necronomiconu” autorstwa szalonego Araba Abdul al-Hazreda, czyli fikcyjnej mrocznej księgi wymyślonej na potrzeby mitologii Cthulhu przez nie kogo innego jak H.P. Lovecrafta. „Handlarz Ksiąg Przeklętych” skrywa także wiele pomniejszych elementów zaczerpniętych ze znanych już opowieści o tajemniczych manuskryptach. Uważny czytelnik u Simoniego odnajdzie nawiązania do klasycznego „Imienia Róży” Umberto Eco, do przebojowego „Kodu Leonarda Da Vinci” Dana Browna, czy „Klubu Dumasa” Arturo Pérez-Reverte.

Międzynarodowe stowarzyszenia, zamaskowani wrogowie, sekrety od pokoleń strzeżone przed wzrokiem niewiernych i przekazywane następcom w największej dyskrecji, tylko dla wtajemniczonych. Alchemiczne nauki, legendarne biblioteki, sekretne przejścia, a także korytarze starych świątyń i europejskich opactw. Do tego świetnie dobrane historyczne tło – brutalny czas krucjat i wojujących po średniowiecznych krainach armii, gdzie dramaty maluczkich mieszają się ze zmianami na światową skalę. A na dokładkę sensacyjny wątek i to poczucie obcowania z utajnioną wiedzą, której trzeba strzec za wszelką cenę. Obiecująco brzmi fakt, że „Handlarz Ksiąg Przeklętych” to pierwsza część trylogii „Handlarza Relikwiami” autorstwa Simoniego, której dwie kolejne książki „La biblioteca perduta dell’alchimista” i „Il labirinto ai confini del mondo” kontynuują dzieje Ignacia z Toledo i wprowadzają nas głębiej w podziemne życie średniowiecznych myślicieli, obiecując więcej historii, jeszcze więcej przygód, a przede wszystkim – więcej ksiąg, pilnie strzegących swych mrocznych tajemnic.

O.

*Za przedpremierowe udostępnienie powieści dziękuję wydawnictwu Sonia Draga. „Handlarz Ksiąg Przeklętych” pojawi się w księgarniach już na dniach, bo 19 lutego 2014.

5 thoughts on “„Handlarz ksiąg przeklętych” Marcello Simoni (przedpremierowo!)*

  1. takitutaki pisze:

    a ja już też mam, ale wersje na czytniku 🙂 póki co jeszcze się nie zabrałem ale usilnie myślę o niej, bo dawno takich klimatów nie przerabiałem, fakt nie wiem czy jestem miłośnikiem książek o książkach, ale tutaj właśnie mi się skojarzyła książka z jakimś Brownem czy innym takim autorem.. więc niedługo też poczytam 🙂

    • Bombeletta pisze:

      Jest godnie – pędzi się przez powieść jak wicher, bo ciągle coś się dzieje i ciekawa tajemnica i fajne, historyczne tło 🙂
      *Ja też dostałam wersję na czytnik od wydawcy 🙂

  2. Pingback: Wielki Buk

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s