Site icon Wielki Buk

Seria postapokaliptyczna „U4”

bombla_u4

W opowieściach o upadku świata jest coś ekscytującego. Dystopie, antyutopie, postapokaliptyczne wizje przyszłości po wielkiej klęsce mają w sobie coś urzekającego, bo kuszą nowym początkiem. Dzień zero zawsze wzbudza emocje, przyciąga obietnicą odnowienia, wizją lepszej rzeczywistości. Sen o upadku status quo, o czystej karcie dla całej ludzkości A wszystko to, gdy zakończy się chaos, upadną ostatnie bastiony starego świata, cywilizacja podda się i zdecyduje na restart. Skąd to uwielbienie dla postapokalipsy? Czy to niepewność jutra? Polityczno-społeczne zaburzenia? Bombardujące z każdej strony wiadomości o nadchodzącej klęsce? Czającym się nieuchronnym końcu wszystkiego, bo przecież on musi nadejść, prawda?

Świat, który właśnie się skończył i rzeczywistość po apokalipsie opisuje wyjątkowa seria młodzieżowa, która młodzieżową może się jedynie wydawać. Prawdziwy fenomen wydawniczy znad Sekwany, czyli U4, na który składają się cztery tomy, cztery uzupełniające się historie autorstwa czterech francuskich pisarzy Kordiwen Yves Grevet, Jules Carole Trébor, Stéphane Vincent Villeminot i Yannis Florence Hinckel.

Krwotoczny wirus U4 atakuje opony mózgowe i zabija w ciągu niespełna dwóch dni. W krótkim czasie rozprzestrzenił się na cały świat. Niemal dziewięćdziesiąt procent populacji umarło w męczarniach. Złośliwy, niepokonany, ale mimo to miłosierny, bo przy życiu pozostał niewielki odsetek ludzi. To nastolatki, dzieciaki między 15 a 18 rokiem życia. Pozostawieni samym sobie, w krainie, która zamienia się powoli w bezlitosną dżunglę. W tej dżungli czwórka młodych ludzi Kordiwen, Jules, Stéphane i Yannis, powiązani popularną grą komputerową Warriors of Time. Teraz, sterowani przez dawnego mistrza gry Khronosa zmierzają do Paryża, gdzie być może uda im się cofnąć czas i pokonać wirusa. U4 jest historią o nich.

Jeden wirus, jedna historia, czworo bohaterów i cztery opowieści, czyli świat po wirusowej zagładzie widziany oczami młodych ludzi, którzy wierzą, że mogą naprawić przeszłość. Każdy pochodzi z innego miasta, innego środowiska, tylko ich cel pozostaje ten sam. Ten koncept jest o tyle intrygujący, że czytelnik poznaje świat serii U4 z czterech różnych perspektyw, a każda z nich jest wyjątkowa, również pisana charakterystycznym dla danego autora stylem. Nawet sami bohaterowie zmieniają swoje oblicza, gdy raz poznajemy ich dzięki pierwszoosobowej narracji, siedzimy im w głowach, a potem, gdy widziani są oczami innych. Ich portrety uzupełniają się, tworząc fascynującą historię dojrzewania będąc świadkami narodzin nowej rzeczywistości.

Co więcej, jak to bywa w przypadku literatury francuskiej, mówiąc o powieściach dla młodzieży należy wziąć poprawkę na brutalny, okrutny świat po upadku, który rozkłada się na naszych oczach i nie szczędzi nikogo, co sprawia, że raczej dorosły czytelnik znajdzie tutaj więcej analogii, więcej treści dla siebie, niż wciąż jeszcze niedojrzały, rozwijający się umysł. Przemoc, zimna, nieprzyjazna wizja stanu wojennego bez samej wojny. Wszechobecna, okrutna w swojej sile śmierć, tęsknota za rodziną, bliskością i w końcu przebudzenie wiary, nadziei, gdzie zostaje tylko miłość.

Stworzenie wizji apokalipsy jest niby banalnie proste, ale wykreowanie świata po zagładzie, wiarygodnego, przejmującego obrazu ludzkości, która niczym feniks powoli wyłania się z popiołów, nie należy już do zadań najłatwiejszych. Twórcom serii U4 udało się taki obraz zbudować i sprawili, że pozornie młodzieżowa opowieść o końcu i początku przejmuje głębią, dotyka tego, co dla człowieka najważniejsze. Czytelnik otrzymuje cztery opowieści drogi, historie o dorastaniu, które można czytać oddzielnie lub wszystkie naraz, tak, by razem się uzupełniały. Wojownicy czasu, Kordiwen, Jules, Stéphane i Yannis, to jest historia o nich.

O.

FABUŁA:

TEMATYKA:

DLA KOGO?

*Recenzja powstała we współpracy z Wydawnictwem Polarny Lis. <3

Exit mobile version