Kryminalnie Bezsenne Środy: „NIE WSZYSTKO ZOSTAŁO ZAPOMNIANE” Wendy Walker – recenzja & KONKURS

Czasami przytrafia się w życiu coś, co sprawia, że niemal natychmiast pojawia się pragnienie, by zapomnieć. Coś strasznego, coś traumatycznego, coś, co bezlitośnie obezwładnia umysł i ciało, co zmienia bieg losu i od tej chwili już nic nie będzie takie jak przedtem. Chciałoby się takie momenty wymazać z pamięci. Pozbyć się traumy, czasami za wszelką cenę. Cierpienie jest zbyt wielkie, a powracające doświadczenie i lęk z nim związany paraliżuje codzienność.

A gdyby można było o wszystkim zapomnieć? Gdyby istniał lek, rodzaj terapii, które wymazywałyby wszystko z mózgu, resetowałby pamięć emocjonalną do chwili sprzed dramatycznych wydarzeń? Gdyby można było zacząć od nowa, jako szczęśliwy człowiek, bez blizn, bez skazy?

Amerykańska pisarka Wendy Walker podjęła próbę odpowiedzi na to pytanie w fascynującym thrillerze o zbrodni, o rozpaczy i nowym życiu – „Nie wszystko zostało zapomniane”.

Czytaj dalej

„Mala vita” Claudio Michele Mancini – recenzja & PATRONAT

Kiedy w 1969 roku pisarz Mario Puzo opublikował „Ojca Chrzestnego” świat popkultury oszalał na punkcie włoskiej Mafii. Losy fikcyjnej rodziny Corleone zawładnęły zbiorową wyobraźnią, a po kultowej ekranizacji w reżyserii Francisa Forda Coppoli nawet prawdziwi członkowie gangsterskiego półświatka zaczęli dopasowywać filmowy wizerunek do swojej  rzeczywistości, stylizując się na ulubionych bohaterów fikcyjnej Rodziny. Od tamtego czasu, kiedy pojawia się jakakolwiek wzmianka o Mafii, to od razu rysuje się przed oczami obraz statecznego Vito, Capo di Tuttu Capi, w eleganckim garniturze, jego wystudiowane ruchy, pierścień na palcu i apatyczny sposób bycia. Nagle Mafia z cienia trafiła na piedestał, a do języka codziennego trafiły wyrażenia do tej pory zarezerwowane jedynie dla wtajemniczonych członków, jak Cosa Nostra, sekretny kodeks zwany omertà, czy consigliere.

Fascynacja włoską Mafią nie ustaje, trwa niezmiennie, a jej ciemne interesy, zarówno te jawne, jak i skrzętnie ukrywane, inspirują twórców do kreowania nowych opowieści, tak jak włoskiego pisarza Claudio Michele Mancini i jego powieść „Mala vita”.

Czytaj dalej

„Kobiety ciężkich obyczajów” Natasza Socha – recenzja

Niedaleko pada jabłko od jabłoni. Ten truizm nie przez przypadek powtarzany jest z pokolenia na pokolenie. Trudno jest uciec przed swoim dziedzictwem, uniknąć pewnych rodzinnych klisz, zaskakującego powielania się losu, nawet bez naszej wiedzy. W końcu krew to krew, wspólna historia to wspólna historia, a opowieść pisze się sama przez kolejne generacje. Czasami to nie musi być podobieństwo między matką a córką, czy ojcem a synem. Równie dobrze przeznaczenie może dogonić nas po wielu dekadach, wracając do czasów, które niewielu już pamięta, po których zostały jedynie zakurzone rodzinne pamiątki, zdjęcia ludzi, których imiona zacierają się w pamięci współczesnych.

Z przeznaczeniem ścigają się kolejne pokolenia kobiet w trzecim tomie cyklu Matki czyli Córki Nataszy Sochy zatytułowanym „Kobiety ciężkich obyczajów”.

Czytaj dalej

„Cząstka ciebie i mnie” Vanessa Greene – recenzja

Każdy kolejny dzień zwykłego życia mija w zasadzie podobnie. Nic specjalnego, ot, trochę rutyny, szczypta marzeń, kilka miłych chwil. Czasami szczęśliwie, czasami rozpaczliwie, z kilkoma wyjątkami, kiedy wyjeżdżamy na wakacje, bierzemy oddech, a potem powrót, zazwyczaj bez większych wzlotów, czy upadków. Jednak bywają takie dni, które obracają wszystko do góry nogami. Rano budzimy się sobą, by przed snem okazać się już kimś zupełnie innym. Bum! Wykolejona codzienność, nowy rozdział, czasami niekoniecznie radosnej historii. Zawsze pamiętaj, że taki dzień, który zmieni twoje życie, może nadejść zupełnie niespodziewanie.

Tak, jak nadszedł dla bohaterek ciepłej, wzruszającej powieści o sile przyjaźni, poświęceniu i wielkiej zmianie autorstwa Vanessy Greene – „Cząstka ciebie i mnie”.

Czytaj dalej

Bezsenne Środy: „Miasteczko Salem” Stephen King

Od wampirów nie sposób się uwolnić. To jeden z tych motywów i wątków w kulturze popularnej, które powracają bez względu na epokę, bez względu na wiek, czy moment historii. Wampir jako legenda, jako przestroga,  jako cień, upiór i wilk, jako zalotnica i ostatni kochanek… To mit, symbol, to antychryst wcielony, ten, który zstąpił na ziemię z otchłani ciemności. Wreszcie anty-wampir, potwór ujarzmiony, ułagodzony, o stępiałych kłach, niczym książę z baśni. Wampiry wracają, czy tego chcemy, czy nie, pomimo tego, że ich dzisiejsze portrety są niestety bardziej śmieszne niż straszne, a legenda niezbyt przerażająca w obliczu wyzutej z pierwotnego lęku współczesności.

Dlatego kiedy te nowe wampiryczne motywy zawodzą, a klasykę znamy już na pamięć, to warto sięgnąć kilka lat wstecz po jedną z najlepszych powieści w tym temacie, czyli „Miasteczko Salem” z 1975 roku autorstwa Stephena Kinga, a na nowo poczujecie zew krwi.

Czytaj dalej

„Dwie sekundy przed cudem” Agnès Ledig – recenzja

„Nie poddawaj się. Ryzykujesz, że opuścisz ręce dwie sekundy przed cudem” – tak mówi arabskie przysłowie, które potrafi prowadzić przez życie w chwili największej rozpaczy. Kiedy już nadchodzi poczucie ostatecznej klęski, kiedy żal wydaje się obezwładniający, a ból tak wielki, że niemal nie do wytrzymania, potrzebny jest jeszcze jeden wysiłek. Jeden wysiłek na ostatniej prostej, a możliwe, że uda się człowiekowi przejść przez piekło, prosto do światła, zupełnie niezauważonym. W chwilach największego zwątpienia trudno uwierzyć, że będzie lepiej. Jednak czasami bywa tak, że to, co wydawało się być najgorszym doświadczeniem, najsmutniejszym wspomnieniem, ostatecznie doprowadziło do czegoś dobrego. Innego, może nie lepszego, ale wciąż dobrego.

Życie w okrutny sposób zaskoczyło francuską położną Agnès Ledig kilka lat temu, kiedy jej mały synek zachorował na białaczkę. Nic nie było takie jak przedtem. Jednak, aby w jakiś sposób oswoić chorobę, okiełznać myśli o niej, Ledig zaczęła prowadzić dziennik, w którym opisała swoje doświadczenia. I tak z przypadku została pisarką. Smutek i poczucie straty naznaczyło jej twórczość, także bestsellerową powieść sprzedaną w setkach tysięcy egzemplarzy, nagrodzoną prestiżową Prix des Maisons de la Presse – „Dwie sekundy przed cudem”.

Czytaj dalej

Bezsenne Środy: „Egzorcysta” William Peter Blatty – wydanie jubileuszowe!

„Egzorcysta” Williama Petera Blatty – jedna z najstraszniejszych powieści wszech czasów. Od publikacji „Egzorcysty” w 2017 roku mija już czterdzieści sześć lat. Czterdzieści sześć lat od pierwszego opętania małej Regan, od nawiedzenia przez demona Pazuzu, od egzorcyzmów dokonanych przez ojca Lankestera Merrina. W 2011 roku, z okazji czterdziestolecia publikacji powieści, pisarz zdecydował się raz jeszcze wydać „Egzorcystę”, tym razem w poprawionej, dopracowanej, doszlifowanej wersji, takiej, o której zawsze marzył. Ta edycja jubileuszowa, w której pojawia się nowy bohater, kilka nowych scen i rozwinięte zakończenie, dzisiaj trafia do rąk polskiego czytelnika.

Poniższy tekst to również powrót „Egzorcysty” na Wielkiego Buka. I ostrzegam tych, którzy czytają ten tekst po raz pierwszy – nie jest to typowa recenzja (tę znajdziecie w filmiku na kanale YouTube), ale raczej próba wyjaśnienia tego, co przytrafiło się Regan, czyli moja interpretacyjna zabawa z tekstem, nie tylko dla zaawansowanych w temacie.


Czytaj dalej

„Arkadia” Lauren Groff – PREMIEROWA recenzja

„Umysł jest swoim własnym panem i sam potrafi Niebem uczynić Piekło i Piekłem Niebo.”
Raj Utracony John Milton

Wyobrażenie o lepszym świecie, o krainie szczęśliwości, o raju gdzieś tam, gdzie trawa jest zieleńsza, a promienie słońca cieplejsze towarzyszy ludzkości od samego początku istnienia. To marzenie, które napędza ambicje, indywidualne i zbiorowe, które pobudza religijne zapędy. Symboliczne raje opisywało już wielu, a wprowadzać w życie próbowało jeszcze więcej wiecznych marzycieli, spragnionych wolności, sprawiedliwości, braterstwa. Ale wie o tym każdy twardo stąpający pragmatyk – piekło to drugi człowiek i często idee jednych z czasem stają się przekleństwem innych.

O utopii, która musiała upaść i dystopii, która mogła stać się rajem opowiada Lauren Groff w powieści „Arkadia”, w której ziemia obiecana podąża za hasłem:

„Żyć w jedności z ziemią, nie na niej. Żyć poza złem komercji i rozpocząć wszystko od nowa. Niech miłość rozświetli świat.”

Czytaj dalej

„Pieśń dla Elli Grey” David Almond – recenzja

Byli młodzi. Byli niewinni. On, piękny król Tracji. Kiedy trącał struny swojej liry wszystko wkoło mu wtórowało. W muzyce zatracały się ptaki, drzewa, cała natura… Ona, urocza nimfa drzewna hamadriada, towarzysząca mu w jego wędrówce. On i Ona. Orfeusz i Eurydyka. Zakochani do nieprzytomności. Szczęśliwi, aż do chwili, gdy ktoś inny dostrzegł jej piękno i postanowił zdobyć dziewczynę za wszelką cenę. Ona umiera, On myśli, że traci ją na wieki, ale bogowie dają mu ostatnią szansę – może ją odzyskać. Jest tylko jeden warunek…

Tylko jej miłość ogrzewała go, uczłowieczała.
Kiedy był z nią, inaczej też myślał o sobie.
Nie mógł jej zawieść teraz, kiedy umarła.

„Orfeusz i Eurydyka” Czesław Miłosz

Czytaj dalej

Reportaż #5: „W kraju Putina. Życie w prawdziwej Rosji” Anne Garrels

Reporterka Anne Garrels poświęciła Rosji niemal czterdzieści lat swojego życia. W międzyczasie donosiła dla rozgłośni radiowej NPR o konfliktach z Czeczenii, Bośni, z Kosova, Afganistanu, Pakistanu i Izraela. Była jednym z kilkunastu korespondentów, którzy zostali na czas wojny w Iraku w 2003 roku. Za swoją pracę i odwagę została uhonorowana nagrodą Courage in Journalism, którą przyznała jej International Women’s Media Foundation, oraz Nagrodą im. George’a Polka za reportaż radiowy z Iraku. Konflikty gasły, wojny cichły, a ona wracała dzieląc swój czas między Stany Zjednoczone a ZSRR, potem już Rosję po upadku Związku Radzieckiego. Niemal czterdzieści lat spotkań, rozmów, badań… Czterdzieści lat przyjaźni, wywiadów, obserwacji…

Dla Anne Garrels Rosja stała się niczym drugi dom, miejsce, do którego powrót zawsze zwiastował nowe doświadczenia, nowe wrażenia. W 2016 roku wreszcie nadszedł czas na zebranie wspomnień i tak powstał reportaż „W kraju Putina. Życie w prawdziwej Rosji”, który pokazuje nie tylko to, o czym perorują gadające głowy, znające Rosję wyłącznie z  opisów innych, ale realia życia prawdziwych Rosjan, poza stolicą i głównymi aglomeracjami.

Czytaj dalej