Site icon Wielki Buk

Przytulne książki, książki pod kocyk

Książki do czytania pod kocykiem, na te dni, kiedy za oknem śnieg wiruje, wiatr zawiewa, więc nic tylko ciepłe skarpety.

„Cuda za rogiem” Keigo Higashino

Zaskoczyła mnie ta powieść – to mało powiedziane! Keigo Higashino to jeden z japońskich mistrzów kryminałów, a tu wyskoczył z książką jak Michiko Aoyama. Ciepłą, kojącą, z której płynie nauka taka, że kiedy pomagamy komuś w potrzebie, to sami też zaczynamy się zmieniać. Na lepsze.

Trzech młodocianych przestępców ucieka po nocy występku i ukrywa się w dawno opuszczonym sklepiku za rogiem. I dzieje się coś dziwnego. Do skrzynki wpada list z prośbą o pomoc. List, który jak się okazuje – napisany został w latach 70., czyli dawno dawno temu. Chłopaki odpisują, a kolejna odpowiedź wpada po kilku minutach. Korespondencja trwa, a oni zdają sobie sprawę, że w tym sklepie przeszłość i przyszłość łączą się w najdziwniejszy sposób.

To niby nie jest typowy Keigo Higashino, a jednak jest! Trop pierwszy: mamy przestępstwo, od którego wszystko się zaczyna. Trop drugi: mamy postacie, które są ze sobą powiązane. Trop trzeci: zawracamy do przeszłości, żeby rozwiązać tajemnicę z teraźniejszości. To, co jest inne, to lekcja, która płynie z lektury. O zmianie, która pojawia się w człowieku, gdy wystawi rękę do drugiego człowieka. Jest w tym coś krzepiącego, coś radosnego, co sprawia, że jesteśmy w stanie uwierzyć, że każdy może się zmienić.

„Cuda za rogiem” to w gruncie rzeczy bardzo prosta historia, ale! Z drugim dnem. Zostawia po sobie posmak dobroci, dobrego uczynku i możliwej metamorfozy. Cieszę się, że przeczytałam ją tuż na początku nowego roku, bo ustawiła mi pewną ścieżkę w głowie, pewien stan umysłu, który z pewnością przyda się na przyszłość. Jeśli wahacie się przed tą nietuzinkową przygodą ze strony Keigo Higashino, to zróbcie sobie tę przyjemność. Przekonacie się, że było warto!

„Rozczarowane” Marie Vareille

Moja nowa francuska miłość! Zaginięcie nastolatki w małym francuskim miasteczku powraca po latach do kilku kobiet, które wtedy znały zaginioną. Niezwykłe śledztwo, okrutne tajemnice, siła kobiecej przyjaźni. Wciąga jak kryminał, a zostawia posmak wiśniowego błyszczyku w powietrzu.

„Poniedziałek z matchą” Michiko Aoyama

Były czwartki z kakao, teraz czas na poniedziałki z matchą! Czyli raz w miesiącu ten niezwykły napój w jednej z malutkich tokijskich kawiarni sprawia, że wszystko może się zmienić. Czyli Aoyama znów czaruje i łączy swoich bohaterów w najniezwyklejszy sposób.

„Zapomniane niedziele” Valérie Perrin

Francuska proza pełną parą, w której znajdzie się miejsce na rodzinny dramat, historyczny zamęt i zagadkę kryminalną na dokładkę. A wszystko to pełne ciepłych detali, które przypominają mi francuskie piosenki z lat 60. Taka w ogóle jest proza Perrin. Chciałoby się złapać bagietkę i pobiec przed siebie.

„Lady Susan” Jane Austen

Najbardziej płotkarka opowieść jaką czytałam! Tytułową Lady Susan i jej kontrowersyjne poczynania obserwujemy od początku do końca w serii korespondencji ludzi, z którymi ma styczność. Boska Jane w tej cudnej noweli pokazuje swój pazur i niezwykłe, satyryczne pióro. Śmiałam się do samego końca. I stoję po stronie Lady Susan.

„Powrót” Nicholas Sparks

Pełna ciepła i uroku opowieść, której bohaterowie walczą z przeciwnościami losu i próbują odnaleźć się pośród kolejnych wyzwań, jakie napotykają na swojej drodze. Do Sparksa powracam zawsze po dobre emocje i po porządną dawkę wzruszeń, po dobre zakończenie, które niesie katharsis. I po bohaterów, do których przywiązuję się, których rozumiem, którzy stają się bliscy. Ta do tej pory była mi najbliższa.

„W księżycowym lesie” Michiko Aoyama

Podkast o… księżycu, którego autor zmienia życie tych, którzy go słuchają. Również w cichy sposób inspiruje do małych kroków, które mogą mieć wielkie znaczenie. Ale jego podkast ma też swoją wzruszającą tajemnicę, która łączy niewidzialną nicią kilkoro słuchaczy.

„Gwiazdozbiór psa” Peter Heller

Koniec świata. Zagłada ludzkości. Trójka naszych bohaterów – Bangley, Duży Hig i jego pies – z małego, opuszczonego lotniska uczyniła swą ostatnią redutę. Ale w sercu Higa rodzą się pytania, rodzą się nadzieje. Uznaje on, że samo przetrwanie to po prostu za mało… coś wspaniałego! A nadchodzi ekranizacja na dokładkę!

Bo warto czytać.

O.

*We współpracy z Wydawnictwem Relacja.

Exit mobile version