Site icon Wielki Buk

Książki pod kocyk


To już ten czas w roku! Mam dla Was książki pod kocyk. Przytulne i nieprzytulne – zapraszam do czytania!

„Listy do Poli” Marcin Mortka

Jeśli istnieje jedna książka, która w wyważonej harmonii łączy przytulne z nieprzytulnym, to jest to najnowsza, obyczajowo-sensacyjna powieść Marcina Mortki. Z jednej strony pełna czułości i próby wzajemnego porozumienia opowieść o rodzinie. Z drugiej strony pełna perypetii historia rodzeństwa, które plącze się w szalone i niebezpieczne sytuacje. Szczególnie Pola. Najbardziej Pola.

Senior rodziny Wrzaskowiczów zniknął. Ojciec, bezpieczna, daleka przystań, od której wszyscy odsunęli się jakoś po śmierci mamy – przepadł bez wieści. I nagle okazało się, że wszyscy go potrzebują. Jego dwie córki i dwóch synów zorientowało się, że czas się spotkać, czas porozmawiać, czas wszystko jakoś naprawić… Tylko najpierw muszą tego ojca odszukać i sami się porozumieć.

Jakiś enigmatyczny SMS, odcięte połączenia, ojciec przepadnięty… Bohaterów przygody mamy czworo. Czworo dorosłych już ludzi. Robert, tłumacz z Brukseli, któremu rozpada się związek. Grzegorz, czyli nerd bez emocjonalnych hamulców, którego właśnie wyrzucili z roboty. Najstarsza Ewa, która z małą córeczką i z mężem w wiecznej delegacji traci grunt pod nogami. I najmłodsza – Pola. Do niej trafia zbiór tytułowych listów. I do niej należy też pierwszy i ostatni ruch.

To jest taka urocza i ciepła powieść, a jednocześnie zwariowana w najlepszym tego słowa znaczeniu. Jak bowiem wyjaśnić przypadkowego Bolka? Albo jajecznicę u Wery czy Brachola? Jak to jednak w komedia u rodzinnych bywa – te wszystkie momenty niecodzienne, sytuacje zabawne i niebezpieczne – one mają przypomnieć naszym bohaterom o tym, co ważne, przypomnieć im o tym, kim naprawdę mogą się stać. Jeśli zawalczą o to jak rodzina.

Marcin Mortka ujął serca czytelników powieściami dla dorosłych i dla dzieciaków – powieściami z gatunku fantasy. Dał nam przygody Tippiego wikinga, dał nam drużyny druhów różnych ras, w przeróżnych krainach, z przygodami co się zowie. A w „Listach do Poli”? Stworzył przygodę, owszem, ale – przygodę rodzinną. I jest prawie jamnik szorstkowłosy. To mi wystarczy.

„Spuścizna” Nora Roberts

Pierwszy tom cyklu Zaginione Narzeczone, trylogii romansu gotyckiego. Dwie przyjaciółki, odziedziczona posiadłość i rodzinna klątwa. W tle zjawiskowe krajobrazy, urocze dialogi i duchy, które czasami bywają naprawdę niepokojące. Ale to Noreczka, więc happy end, miłość i dobre emocje gwarantowane!

„Coś się dzieje w naszym domu” Josh Malerman

Jeśli ktoś chce się pod tym kocem posikać ze strachu i tak leżeć posikanym, to polecam. Horror demoniczny z demonem, który jedyne co chce, to wejść do serduszka małej dziewczynki. Umarłam kilkukrotnie podczas lektury i spałam przy zapalonym świetle. Nadchodzi ekranizacja.

„Rodzina Delaneyów” Daphne du Maurier

Jedna z najpiękniejszych opowieści o rodzinnych tajemnicach. Błyskotliwa, miejscami zabawna, słodko-gorzka w wydźwięku. O rodzeństwie, dzieciach pary artystów, które wspomina dzieciństwo, dorastanie i ten jeden moment, który wszystko odmienił. Piękna, jak to u Daphne.

„Gołoborze” Maciej Siembieda

Najlepsza powieść minionego roku. Najlepsza powieść Macieja Siembiedy. Historia dwóch zwaśnionych klanów – Kończaków i Cebrzynów, których krwawe i okrutne dzieje toczą się przez kolejne dziesięciolecia. Powieść piękna, powieść straszna, obowiązkowa! Kocyk można zagryźć z nerwów.

„Korespondentka” Virginia Evans

To jest pełne uroku zaskoczenie. Powieść epistolarna, bo w końcu wokół listów i prywatnej korespondencji kręci się fabuła. I wokół życia, tajemnic i żali naszej bohaterki, która słowami próbuje uporządkować swój świat. Piękna historia dla wrażliwców i miłośników cudzych sekretów.

„Król Smutek” Joe Hill

Historia tego jednego ludzkiego marzenia: jak przywołać diabła, podpisać pakt, a potem jakoś się z niego wymigać. Połączenie grozy i fantastyki, w której postać diabła reprezentuje… Smok. Smok, który śni o piekielnej otchłani i ogniu, którym spali dusze kolejnej grupy cwaniaków. Piękna opowieść o poświęceniu, przyjaźni i odpowiedzialności z motywem grozy.

Bo warto czytać.

O.

*We współpracy z Wydawnictwem SQN.

Exit mobile version