Blogowy Tydzień #62 + zapowiedź BEZSENNEJ PROMOCJI!

bombla_tydzienblogowy62

Moi Drodzy,

Oj, już dawno dawno nie było porządnego Tygodnia Blogowego, a to wszystko dlatego, że październikowe dni mijają zaskakująco szybko, pędzą z liściastym wiatrem, szumiąc o zimowym śnie, który nadchodzi…

Dlatego dzisiaj nadrabiam zaległości – przed Wami porcja pysznych linków blogowo-vlogowych. <3

Do poczytania, do oglądania i do polubienia.

Bo warto czytać.

O.

Ale… na początek: ZAPOWIEDŹ!

Już jutro 19 października 2016 rusza specjalna:

 Bezsenna Promocja z Wielkim Bukiem w księgarni CZYTAM.PL! <3

Będzie to absolutne szaleństwo dla wszystkich czytelników, którzy uwielbiają: HORRORY, THIRLLERY & KRYMINAŁY, czyli iście Bezsenne tytuły!

bezsenna

Zasady promocji: specjalnie dla Was wybrałam 30 wyjątkowych tytułów z powyższych gatunków, powieści i historie, które znam, polecam, uwielbiam i chciałabym Was nimi zachwycić. Wszystkie wybrane przeze mnie tytuły będą w wyjątkowych NIŻSZYCH cenach, oznaczone znakiem BEZSENNEJ PROMOCJI!

Promocja trwa od 19 PAŹDZIERNIKA do 2 LISTOPADA!

Ale… to nie wszystko! Bo już jutro na kanale YouTube pojawi się specjalny UNBOXINGOWY FILMIK – książki z bezsennej paczuchy będą dla Was!

🙂

Czytaj dalej

Kryminalnie Bezsenne Środy: „KAMFORA” Małgorzata Łatka – recenzja

bombla_kamfora

Chyba każdy z nas miewał w życiu takie momenty, że marzyła mu się umiejętność tzw. pokerowej twarzy. Całkowitego stłumienia wszelkich objawów emocji, w taki sposób, by nic nie było po nas widać. Wstyd, stres, nerwy, nawet ból – istnieją ludzie, którzy potrafią przybrać maskę i ukryć wszystko w środku. Pewnie niejeden seryjny morderca lub inny złoczyńca dąży do takiej umiejętności… A tak może wydać go wszystko, począwszy od pojedynczych tików, nerwowych gestów, nawet postawy, na ekspresji, czy na zapachu kończąc. Nic dziwnego, że coraz więcej specjalistów w dziedzinie komunikacji niewerbalnej, w tym mowy ciała, współpracuje ze służbami, a sami policjanci szkoleni są w jej podstawach. Bo może się zdarzyć, że od umiejętności szybkiego wychwycenia subtelnych zmian w zachowaniu potencjalny sprawca zostanie głównym podejrzanym.

Wokół tematu komunikacji niewerbalnej, mowy ciała i śledztwa, którego wynik zależy właśnie od umiejętności ‘czytania z człowieka’ toczy się fabuła doskonałej powieści kryminalnej autorstwa Małgorzaty Łatki, czyli „Kamfora”.

Czytaj dalej

Bezsenne Środy: „NIE MA WĘDROWCA” Wojciech Gunia – recenzja

bombla_niemawedrowca

Dobra opowieść grozy to nie tylko strach wychylający się z każdej strony, czyhający w cieniach, ukryty w najmniej spodziewanych miejscach, szepczący po kątach, wyzwalający ból brzucha i tętniący puls w żyłach. To także siła naprawdę mocnego kontrastu, sztuka najmocniejszych przeciwieństw. Zło przeciw dobru. Natura przeciw cywilizacji. Siły piekielne przeciw aniołom nieba. Lodowata obojętność śmierci przeciw rozpalonym żywiołom życia, miotającym się wokół. Chaotyczny świat martwych cieni przeciw pozornemu porządkowi żywych. Przenikliwy chłód śnieżnej pustki przeciw rozpalonym industrialnym piecom tartaku. I w końcu dojmująca samotność, największy pierwotny lęk przed odosobnieniem przeciw ścisłej, pełnej tajemnic zbiorowości – ‘ja’ przeciw ‘my’, istnienie przeciw nieobecności.

Czytaj dalej

Bezsenne Środy: „MIASTO” Dean Koontz – recenzja

bombla_miasto

Czy pisarz może uchwycić duszę miasta? Zamknąć w słowach jego istotę, esencję, to, co je napędza, to, co oddaje energię jego mieszkańcom? Czy można pokazać czym miasto tak naprawdę jest? Wielu próbowało ubrać w słowa miejski koncept. Dla jednych miasto przypominało oddychający, żywy organizm, rodzaj skumulowanej siły, która jest w stanie tak tworzyć, jak i niszczyć. Dla innych dusza miasta przypominała brudną, prostytuującą się maszkarę, uwalaną tanim makijażem, próbującą ukryć swoje prawdziwe oblicze, makabryczne tajemnice i sekrety starsze niż świat. Ale miasto może przypominać także opiekuńczą istotę, swoistego anioła stróża, który rozpościera swoje skrzydła wtedy, gdy jego mieszkańcy najbardziej jej potrzebują.

Czytaj dalej

Kryminalnie Bezsenne Środy: „LODOWATA PUSTKA” Brian Freeman – recenzja

bombla_podstawa_pustka

Każdy wyróżniający się na literackim rynku autor poczytnych kryminałów i thrillerów ma swój znak rozpoznawczy. W końcu thriller to nie tylko zbrodnia, zwyrodniały morderca, czy rosnący stos ofiar.  Najważniejsza jest atmosfera, a tę zapewnić musi między innymi unikatowe miejsce akcji, prawdziwe lub zmyślone, na granicy rzeczywistości, które staje się nieodłącznym elementem fabuły, podkreśla atmosferę dreszczowca, perfekcyjnie uzupełniając samą akcję.

Dla bestsellerowego pisarza Briana Freemana to zgorzkniały, lodowaty obraz miasta Duluth w stanie Minnesota, które stało się świadkiem jego przejmujących opowieści o detektywie Jonathanie Stride. Stride i Duluth powracają w zimowej odsłonie w najnowszym, szóstym tomie serii, czyli „Lodowatej pustce”.

Czytaj dalej

Kryminalnie Bezsenne Środy: „Przewieszenie” & „Trawers” Remigiusz Mróz – recenzja + KONKURS!

bombla_podstawa_przewieszenie

Jest coś takiego w majestatycznym obrazie naszych polskich Tatr, że od razu nasuwa się na myśl błogi spokój. Bystro płynące potoki, krystalicznie czysta woda, porażająca świeżością zieleń, która omamia bogactwem zapachów, czy przejrzystością czystego powietrza. W ustach smak miejscowych owczych oscypków, wieczory przy ognisku, spotkania na szlaku, czy schroniskowe legendy, które rodzą się każdej nocy. Tatry inspirują, pomimo że stały się kolejnym popularnym miejscem turystycznego szaleństwa – to wciąż połacie dziewiczej przyrody, to legenda o Śpiących Rycerzach, to miejsce hipnotyzujące swoim naturalnym pięknem.

Czytaj dalej

Bezsenne Środy: „SPLĄTANIE” Maciej Lewandowski – recenzja

Bombla_Splatanie

Twórczość H.P. Lovecrafta, podobnie jak dzieła pozostałych największych twórców obracających się w kręgach szeroko pojętej grozy, stanowi niezrównane i niemal odwieczne źródło inspiracji. Współczesna popkultura czerpie od klasyków garściami, co pozwala z łatwością odbiorcom odnaleźć powiązania, odnieść się do ulubionych tekstów, czy ukochanych postaci, ich historii oraz mitologii.  W tych opowieściach wracają Wielcy Przedwieczni, powraca poczucie osaczenia przez coś większego i niepojętego dla ludzkiego umysłu, a ciemność podstępnie zacieśnia swoje macki, budząc obłęd i obrzydzenie.

Czytaj dalej

Bezsenne środy: „SERCE OSKARŻYCIELEM” Edgar Allan Poe – recenzja

Bombla_SerceOskarżycielem

Bez wątpienia — jestem zbyt nerwowy, strasznie nerwowy, zawszem był taki…

Nerwy, fobie i obsesje to sprawa jak najbardziej osobista, prywatna, głęboko cielesna, a tak naprawdę psychiczna. Niekoniecznie dla oczu postronnych, przypadkowych ludzi, tych, co z łatwością oceniają, co potrafią przypiąć łatkę dziwaka, albo nie daj Boże szaleńca. Bo z szaleństwem to już nie ma żartów. To choroba, a choroby, wiadomo powszechnie, trzeba leczyć, żeby nie pogrążyć się w odmętach obłędu. Tak lepiej dla samego poszkodowanego, jak i dla otoczenia. Przecież nigdy nie wiadomo, kiedy wewnętrzny nadwrażliwiec uruchomi swoje zmysły, zbudzi się z chwilowej drzemki i zaatakuje znienacka. Wtedy wszystko może zostać wrogiem – dziecko sąsiadów, młoda kobieta śląca przypadkowy uśmiech,  albo… zasnute bielmem oko starszego człowieka.

Czytaj dalej

Bezsenne Środy: „GAŁĘZISTE” Artur Urbanowicz – recenzja

Bombla_Gałęziste

„Słyszeć o wielkich, pierwotnych rzeczach to jedno, ale widzieć je na własne oczy, to coś całkiem innego. Życie w nich i poznanie natury przyrody wymagało inicjacji, której żaden inteligentny człowiek nie był w stanie odbyć bez uprzedniego przewartościowania wszystkiego, co dotąd uważał za trwałe, niezmienne i święte.”

Algernon Blackwood

Las. Pierwszy, pierwotny władca Ziemi, którą przez wieki dzielił niezmiennie i jedynie z połaciami wód, piasku i lodu. Las, w którym nie istnieją jeszcze udeptane ludzką stopą ścieżki. Nie ma szlaków, nie ma dróg, tylko drzewa. Bezkresny, falujący ocean zieleni, który ciągnie się w nieskończoność. Taki las ciągle jeszcze istnieje, jego ostatnie oazy, ciche i zaklęte w czasie. W takim lesie wszystko jest możliwe i niczego nie można być pewnym. Dźwięki niosą się niepokojąco, albo ucinają już po chwili, echo raz dźwięczy po jednej stronie, by zaraz odezwać się tuż za plecami. Czasami słychać szepty, ale to tylko podobno wiatr wiruje między liści. Po chwili każde kolejne drzewo wydaje się być takie same, a nadchodzące z czasem cienie dezorientują. Wyjście miało być tuż, za zakrętem, ale… wyjścia już nie ma.

Taka jest wszechwładna potęga lasu, drzew i tych, którzy w nim mieszkają. Taka jest potęga przyrody, której nie sposób ujarzmić. Taka jest siła najczystszej, pierwotnej Natury. I o takiej potędze opowiada debiutancka, fascynująca powieść grozy autorstwa Artura Urbanowicza, czyli „Gałęziste”.

Czytaj dalej