Najpiękniejsze książki o miłości

Blog_THUMBNAIL KSIAZKI O MILOSCI 1

Moi Drodzy,

Ach! Ach! Ach! Amorki, rubaszne minki, piórka, fiurfiurki, kwiatki i czekoladki, szczypta perwersyjnego Greya…  A to oznacza tylko jedno… WALENTYNKI! Dzień Zakochanych! Dzień Szaleńców! Bo zdarza się przecież, że jedno z drugim trudno od siebie odróżnić! Święto miłości, która jak ta miedź brzęcząca i jak cymbał brzmiący tętni wokół nas, chociaż tak naprawdę, słowami samego Shakespeare’a:

Miłość w swej prostej i nieśmiałej mowie
Powie najwięcej, kiedy najmniej powie.
Czytaj dalej

Wieczór z… „Dziwne losy Jane Eyre” Charlotte Brontë

DZIWNE LOSY JANE EYRE Charlotte Brontë

Spośród wszystkich XIX-wiecznych bohaterek powieści, które przeszły do kanonu literatury, spośród wszystkich Estelli, Elżbiet, Emm, spośród wszystkich salonowych piękności o arystokratycznych korzeniach to zwykła, prosta Jane była tą, która naprawdę przetarła wszystkie szlaki. Tą, która wyszła naprzeciw temu, co czekało na kobiety za kolejnym dziejowym zakrętem. Tą, która sprawiła, że „Dziwne losy Jane Eyre” umknęły standardom swojej epoki, a ich bohaterka niezmiennie inspiruje kolejne pokolenia kobiet.

Jane, tak świadoma swojej zwyczajności.

Jane tak pewna swojej pozycji w świecie.

Jane, tak pragnąca zachować swoją niezależność, bez względu na zdanie innych. Czytaj dalej

Wieczór z… „Rzeczy, których nie wyrzuciłem” Marcin Wicha

"Rzeczy, których nie wyrzuciłem" Marcin Wicha

„Wiele osób stawia to pytanie. Nie znikniemy bez śladu. A nawet jak znikniemy, to zostaną nasze rzeczy, zakurzone barykady.”

Opowieść o śmierci. Opowieść o tęsknocie. Opowieść o przedmiotach naznaczonych obecnością. Czytaj dalej

„Oskar i Pani Róża” Éric-Emmanuel Schmitt – recenzja [słuchowisko]

Kiedy umiera dorosły człowiek, człowiek u schyłku swojego życia, który przeżył kilkadziesiąt lat i odchodzi spokojnie otoczony kochającą rodziną, spełniony, zadowolony, to śmierć nie wydaje się aż tak straszna, aż tak przejmująca. Jest faktem. Jest częścią życia. Jednak kiedy odchodzi dziecko, dziecko, którego ostatnie miesiące życia były niekończącym się bólem i walką z chorobą, dziecko, które leży osamotnione w sterylnej, szpitalnej sali, to świat może zawalić się w posadach. Jak śmierć może być tak bezwzględna? Tak okrutna? Jak Bóg może na coś takiego pozwalać? Oskarżenia cisną się same… Kiedy wszystko wokół zdaje się być jedynie pyłem na wietrze, kiedy dojmująca tęsknota i strach zapierają dech, a rozpacz rozdziera od środka pozostaje jedynie wiara. Wiara, która pozwala stanąć prosto, spojrzeć śmierci w twarz i wykrzyczeć: Chociażbym chodził ciemną doliną, zła się nie ulęknę, bo Ty jesteś ze mną!

O chorobie, która niszczy w oka mgnieniu, o godzeniu się ze śmiercią,  i o niezachwianej sile dziecięcej wiary opowiada francuski twórca Éric-Emmanuel Schmitt, którego kultowa powiastka „Oskar i Pani Róża” obchodzi w tym roku piętnaście lat, a jej popularność wciąż niezmiennie rośnie. Czytaj dalej

Bezsenne Środy: „Dół” Pyun Hye-Young – recenzja

DÓŁ Pyun Hye-Young

Śpiączka. Paraliż. Niemoc wykonania ruchu. A umysł żyje, oczy patrzą, strach rodzi się w sercu. Ten motyw stanowi jeden z najmroczniejszych, najbardziej niepokojących motywów wykorzystywanych w horrorze i thrillerze. Jak bronić się przed przemocą, kiedy ciało odmawia posłuszeństwa? Kiedy człowiek uwięziony jest wewnątrz skołatanego umysłu i z rosnącym przerażeniem obserwuje powolny rozkład własnego ciała? Kiedy nie został już nikt, kto mógłby pomóc?

O wypadku, który odbiera ciało, o samotności i prawdzie, przed którą nie ma odwrotu opowiada poruszający thriller psychologiczny prosto z Korei Południowej, od pisarki, która zdążyła już porazić nas „Popiołem i czerwienią”. Teraz nadszedł czas na „Dół” Pyun Hye-Young. Czytaj dalej

Bezsenne Środy: „STRACH” Jozef Karika 🖤 PATRONAT

Las. Las spowity śniegiem. Uśpiony i tajemniczy. Wirujące płatki śniegu, uginające się pod białym ciężarem gałęzie, cisza tak przejmująca, że aż dudni w uszach. W pełnym słońcu skrzy się, niczym pokryty milionami maleńkich diamentów, ciemną nocą wydaje się być skomplikowanym labiryntem, który wciąga w swoje głębiny. Czasami coś odezwie w  tej zimowej głuszy, przetnie ten cichy zakątek. Ptak stęskniony wiosny, samotne wycie wilka, jeleni krzyk… A czasami usłyszeć można śpiew. Odległy, kuszący, przejmujący. Dziecięcy głos, który niesie się pośród leśnej ściany. W takich chwilach las nie jest już tajemniczy, ale potworny, nie ma już urokliwego, migotliwego labiryntu, ale pułapka i rozdziawiona paszcza, która tylko czeka na swoje ofiary. Do takiego lasu nie można wchodzić, nigdy, za wszelką cenę.

W taką zasadzkę, niczym w sieci leśnego Szczurołapa, wpadają bohaterowie powieści grozy, która potrafi spędzić sen z powiek, która przenika do podświadomości, która hipnotyzuje przerażeniem – „Strach” Jozefa Karika. Czytaj dalej

„Jak zawsze” Zygmunt Miłoszewski – recenzja

Historia alternatywna to nieskończony ocean możliwości. Można wymazać przeszłość, wygumkować, napisać dzieje świata zupełnie od nowa. Wykreować inne układy sił, odmienne koleje losu, obrócić wszystko do góry nogami, a ludzi, którzy istnieli posłać w nicość. Może z tego wyjść horror klasy B, może wyjść tania sensacja albo całkiem niezły thriller, a może wyjść niecodzienna komedia – komedia ironiczna, romantyczna, przenikliwa, słodka i gorzka jednocześnie, taka, która obnaży bolączki współczesności, ale też powróci do tego co ważne.

O Polsce dawniej i dziś, o jej alternatywnej wersji z dawnych lat, która wcale nie odbiega od tego, co widzimy dzisiaj snuje z humorem i przymrużeniem oka opowieść Zygmunt Miłoszewski w swoim „Jak zawsze”. Czytaj dalej

„Exodus” Łukasz Orbitowski 🖤 PATRONAT & recenzja

Czasami jest to impuls. Czasami zachłanna myśl. Czasami rodzaj wewnętrznej konieczności, potrzeby, by się ulotnić, by zniknąć, by uciec. Ruszyć w drogę, pobiec przed siebie, zostawić za sobą wszystko, co dotychczas znaliśmy. Podjąć podróż w nieznane, tam, gdzie jesteśmy nikim, a możemy być każdym, gdzie chroni nas anonimowość, inna kultura, obcy nam ludzie. To wyprawa bez skonkretyzowanego celu, chociaż cel czyha w naszej podświadomości. Na razie pozostaje strach. Pozostaje gonitwa myśli. Tutaj nie wystarczy jeden uśmiech, potrzeba morza przelanych łez.

Podróż, która pozwoli wreszcie powrócić, podejmuje bohater mocnej, niepokojącej opowieści Łukasza Orbitowskiego – „Exodus”. Czytaj dalej

„Drwale” Annie Proulx – recenzja

Wyobraźcie sobie wszechpotężną puszczę bezkresną w swoim ogromie. Połacie lasów, ciągnące się po horyzont, niezmierzone, onieśmielające, obezwładniające umysł. Pień przy pniu, drzewo przy drzewie, a wszystko to na ziemi należącej do wszystkich i do nikogo, ziemi, która kusiła, odkąd tylko po raz pierwszy postawiliśmy na niej stopę. Nowe, nieznane gatunki, powietrze rześkie, jakby inne, wciąż nieskażone, i te przestrzenie, od których nie można oderwać żarłocznego wzroku. Wszystko zielone, gotowe, wyczekujące. Niestraszny chłód, który tnie oddech, niestraszne rzesze spijających krew komarów, niestraszny tomahawk Indianina, bo błyska stal i ciach, łubudu, upada pierwsze drzewo…

Tak było i tak musi być, bo oto historia nas, ludzi, wiecznych „Drwali” jak nazwała nas Annie Proulx w swojej nowej, epickiej powieści, w której człowiek jest twórcą własnej zagłady. Czytaj dalej

„Swing Time” Zadie Smith – recenzja

Zaczyna się jak każde zwykłe spotkanie. Nieśmiały uśmiech, ciekawski wzrok, baczna obserwacja. Na razie nic nie zwiastuje tego, co ma dopiero nadejść, ale to już się zbliża. Czuć zmianę w powietrzu. Następnym razem wzrok zawiesza się na dłużej, kilka niewinnych słów zbliża coraz bardziej. Wkrótce uśmiechy zamieniają się w chichot, słowa wpadają do ust w tej samej chwili, chcemy być sobą i tą drugą też, żeby nie stracić nawet drobinki. Tak rodzi się pierwsza prawdziwa, ta wielka przyjaźń. Być może nie przetrwa ona próby dorosłości, ale na zawsze wyryje się w pamięci i w sercu. Nie będzie można już o niej zapomnieć.

O przyjaźni, o dorastaniu i kształtowaniu się wspólnych marzeń opowiada najnowsza powieść brytyjskiej pisarki Zadie Smith w klasycznej konwencji bildungsroman – roztańczona, rozbujana „Swing Time”. Czytaj dalej