Bezsenne Środy: „CIEMNA STRONA. MUD VEIN” Tarryn Fisher recenzja & patronat

Niewola. To największy koszmar jednostki. Zniewolenie. Więzienie. Pozbawienie możliwości decydowania o sobie. Kraty, barykady, mury i druty kiedy jesteś i żyjesz, ale nie możesz wyjść, nie możesz ruszyć przed siebie, kiedy ktoś bacznie obserwuje, śledzi twój ruch, ogranicza twoją przestrzeń. A ty jesteś bezbronny, bezwolny Najpierw przychodzi bunt, wściekłość, agresja, potem apatia, na koniec swoiste otępienie i pogodzenie się z losem. Jak u tego szpaka w opowieści Laurencea Sternea nie możesz wyjść i nic na to nie poradzisz Kiedy człowiek zostanie porwany wszystko traci sens. Pozostaje walka o wolność, o oddech, o życie pozbawione więzów. Ale co zrobić, kiedy te więzy tworzymy sobie sami?

Tarryn Fisher to mistrzyni thrillerów psychologicznych i wędrówek w głąb samego siebie. Nie inaczej jest z powieścią Mud Vein. Ciemna strona. Czytaj dalej

„Wróżka mimo woli” Ewa Zdunek – recenzja

Chyba niemal każdy, kogo zapytać, chciałby poznać przyszłość. Być może nic zbyt drastycznego, więc zostawmy datę i przyczynę śmierci, zostawmy skrajne choroby, ale dla przykładu numery totolotka, czy imię przyszłego ukochanego, to już jak najbardziej, czemu nie? Nie pozostaje nic innego, jak w takim wypadku skierować swoje kroki ku wróżce, specjalistce od przepowiadania tego, co dopiero ma się wydarzyć. Tylko wróżka wróżce nierówna, bo czasami ta twoja ulubiona, która była twoja podporą i wsparciem nagle postanawia zamknąć biznes i wycofać się z rynku. No jak tak można, proszę państwa? Nie można, bo czasami na wróżbiarstwo jest się zwyczajnie skazanym.

Tak jak skazana jest bohaterka czarnej komedii spod pióra Ewy Zdunek Wróżka mimo woli. Czytaj dalej

„Problem” Non Pratt – recenzja

Na młodych ludzi, którzy dopiero poznają dorosłość i wchodzą powoli w życie czyha moc prawdziwych wyzwań. Szkoła i nauka to jedno. Burza hormonów i nieskoordynowane z umysłem ciała to drugie. Potrzeba akceptacji to trzecie. Jednak w tym wszystkim często pojawiają się przeszkody, które wychodzą poza typową, tradycyjną skalę dorastania. Uzależnienie od narkotyków, nadużywanie alkoholu, przypadkowe kontakty seksualne i wreszcie PROBLEM. Ten największy, ten, który wszystko zmienia. Nieplanowana ciąża i widmo zostania rodzicem A gdzie kariera? Gdzie studia i zabawy do białego rana? Gdzie świetlana przyszłość, wymarzona przez całą rodzinę?

O nieplanowanej ciąży, która potrafi zaskoczyć, o odpowiedzialności i zwyczajnej miłości opowiada powieść brytyjskiej pisarki Non Pratt. Poznajcie historię pewnego chłopaka, dziewczyny i ich Problemu. Czytaj dalej

„Drwale” Annie Proulx – recenzja

Wyobraźcie sobie wszechpotężną puszczę bezkresną w swoim ogromie. Połacie lasów, ciągnące się po horyzont, niezmierzone, onieśmielające, obezwładniające umysł. Pień przy pniu, drzewo przy drzewie, a wszystko to na ziemi należącej do wszystkich i do nikogo, ziemi, która kusiła, odkąd tylko po raz pierwszy postawiliśmy na niej stopę. Nowe, nieznane gatunki, powietrze rześkie, jakby inne, wciąż nieskażone, i te przestrzenie, od których nie można oderwać żarłocznego wzroku. Wszystko zielone, gotowe, wyczekujące. Niestraszny chłód, który tnie oddech, niestraszne rzesze spijających krew komarów, niestraszny tomahawk Indianina, bo błyska stal i ciach, łubudu, upada pierwsze drzewo…

Tak było i tak musi być, bo oto historia nas, ludzi, wiecznych „Drwali” jak nazwała nas Annie Proulx w swojej nowej, epickiej powieści, w której człowiek jest twórcą własnej zagłady. Czytaj dalej

„Sekrety Zwierząt” Fleur Daugey – recenzja

Czy wiedzieliście, że na stoły co większych smakoszy trafia pewna oceaniczna ryba, której zjedzenie do dzisiaj to istny ryzyk-fizyk i może zakończyć się śmiercią, jak dla pewnego japońskiego żarłocznego aktora? A czy domyślaliście się, że krowy przepadają za muzyką klasyczną? A czy słyszeliście o tym, że w Średniowieczu zwierzęta stawały przed sądem, tak jak ludzie? Kto od dziecka podziwiał cierpliwość Davida Attenbourough, kto chciał łapać krokodyle jak Steve Irwin, albo wraz z Adamem Wajrakiem podglądać wilcze tropy, temu z pewnością nigdy za wiele ciekawostek, anegdotek, czy opowiastek o zwierzętach. Mam rację?

Poczujcie zew świata przyrody dzięki publikacji francuskiej etolog Fleur Daugey – „Sekrety zwierząt”. Czytaj dalej

„Lśnienie” Stephen King – recenzja [Bezsenne Dni]

Symptomy potrafią nieznacznie różnić się od siebie. Niektórzy mają jedynie przeczucia, odczuwalne jako delikatny stan poddenerwowania, swoisty impuls, instynkt. Jak trzecie oko, jak szósty zmysł, wiedza głęboko w środku, która pojawia się niemal znikąd. Inni mogą słyszeć głosy, czasami szepty, czasami krzyki, czasami tak wyraźnie, niczym rozkazy, konkretne polecenia, jak z innego świata. Jeszcze inni widzą poświaty, aury, kolorowe obwódki wokół ciała. Inni czują wibracje, wrażenia dotykowe i smakowe. A jeszcze inni widzą i czują to wszystko naraz. I jeszcze więcej.

Lśnienie. Tak Stephen King nazwał tę niezwykłą umiejętność, przypadłość, która może dopaść każdego, która może obudzić się zarówno w małym chłopcu, jak trafić dojrzałego mężczyznę w kwiecie wieku. Czytaj dalej

„Mindhunter” John E. Douglas – recenzja

Czarne samochody z przyciemnionymi szybami. Nieskazitelnie czyste, odprasowane garnitury, okulary przeciwsłoneczne i broń za pasem. Nonszalanccy, bezlitośni, zawsze tam, gdzie są potrzebni. W strugach deszczu nad kolejnym zmasakrowanym ciałem, w charakterystycznych pelerynach przeczesujący las. Podczas miejskiego pościgu, w rozchełstanych marynarkach, szybcy, niedościgli i diabelnie skuteczni. W biurze po godzinach, nad wielkimi tablicami pełnymi zdjęć, map i wskazówek. Hektolitry kawy, naręcza teczek i satysfakcja na koniec skomplikowanego śledztwa. Agenci FBI. Tak przynajmniej możemy ich sobie wyobrazić na poczekaniu. Tak popkultura kreuje ich wizerunek. Tak po części może wyglądać ich praca, tak może wyglądać ich życie. Fascynujące, niebezpieczne, pełne wrażeń, prawda?

O tym, co oznacza bycie agentem w jednej z najbardziej prestiżowych jednostek Federalnego Biura Śledczego opowiada człowiek-legenda, największy specjalista w swoim fachu, profiler i behawiorysta, prawdziwy „Mindhunter”, czyli John Edward Douglas. Czytaj dalej

„Dożywocie” i „Szaławiła” Marta Kisiel – recenzja

Ach! A gdyby tak wynieść się na całkowite odludzie! Wynaleźć (a najlepiej odziedziczyć) piękny (a nawet niepiękny też wystarczy), stareńki dom w środku lasu! A w domu pełne wyposażenie i inwentarz również obecny, wszystko gotowe do wzięcia, do zamieszkania, cud, miód, malina! To spełnienie marzeń! Tak, niektórym to się powodzi, niektórym trafia się taka okazja, ale powiem Wam, że lepiej uważać na to, czego się pragnie, lepiej nie wypowiadać głośno, bo Siła Wyższa może zarechotać, zachichotać i łubudubu dziedziczymy taką Lichotkę. Z dożywociem. I Lichem też!

A takie dożywocie może być nie lada skomplikowanych dziedzictwem dla twardo stąpających po ziemi obywateli, którym w głowie żadne fiu bdździu, tylko powaga sytuacji, jak udowodniła Ałtorka Marta Kisiel, mistrzyni słowa i różowej groteski w nomen omen powieści zatytułowanej nie inaczej jak „Dożywocie” właśnie.

Czytaj dalej

Bezsenne Środy: FLAWIA DE LUCE Alan Bradley

Wyobraźcie sobie piękną, sielską, anielską angielską wieś, niczym z obrazka. Urocze domki, niemal bliźniaki, jeden podobny do drugiego. W oknach bielutkie, koronkowe firanki, kwiaty jak malowanie, wokół ogródki zadbane, dopieszczone, idealnie wypielęgnowane. Mamy mniej więcej lata 50., więc na ulicach chodzą elegancko ubrane kobiety w garsonki, bluzeczki, spódniczki. Mili panowie kłaniają się w pas, uśmiech goni uśmiech, wszyscy się znają oczywiście. Nikt by nie pomyślał, że za tymi słodkimi minkami, za urokliwymi spojrzeniami, za drzwiami tych wymuskanych domków czają się uczucia dalekie od idyllicznych, bukolicznych emocji, jakich byśmy oczekiwali. Zawiść, nienawiść, wrogość… Każdy wściubia nos w nie swoje sprawy, każdy chce być sędzią, każdy chce być katem…

Bo na takiej sielskiej anielskiej angielskiej prowincji z przeszłości również potrafi przyczaić się zbrodnia, również potrafią się ukryć tajemnice i czasami potrzeba rezolutnej dziewczynki, by dotrzeć do ich sedna. A taką dziewczynką może być bohaterka serii bestsellerowych kryminałów młodzieżowych retro autorstwa Alana Bradleya. Poznajcie Flawię de Luce! Czytaj dalej

„Perfekcyjna Dziewczyna” Gilly MacMillan – recenzja

Ideał nie istnieje. Możemy zakrywać uszy, odwracać wzrok, możemy próbować wierzyć, że to wcale nieprawda, ale w końcu przyjdzie ten moment oświecenia nikt i nic nie jest doskonałe. Koniec i kropka. Można podnosić poprzeczkę wysoko, coraz wyżej. Można próbować kreować się od zera, tworzyć na nowo, przybierając kolejne maski, ale ile można wytrzymać na piedestale? Ile kosztuje perfekcja? W końcu coś nie pójdzie po naszej myśli, powinie się noga, wyjdzie na jaw skaza, ukrywany głęboko defekt. Bo taki defekt istnieje, prawda? Coś, od czego próbujemy uciec wyżej i wyżej, wspinając się ponad samych siebie, udając że zawsze tam zdążaliśmy. Pozory mogą mylić, można oszukiwać wszystkich wokół, ale życia nie oszukamy. I patrząc w lustro dojrzymy prawdę o sobie.

Prawdziwą siebie ukrywają skrzętnie bohaterowie kameralnego thrillera psychologicznego autorstwa Gilly McMillan „Perfekcyjna Dziewczyna”. Czytaj dalej