„Warkocz” Laetitia Colombani – recenzja

Niepojęte bywają ścieżki przeznaczenia. Zaskakujące, pełne wzlotów i upadków, radości i tragedii, odbierające i dające nadzieję. Czasami wydaje się, że nie da się przerwać tego ciągu wydarzeń, nie da się zejść z wytyczonej dawno ścieżki. Pozostaje jedynie spoglądać w niebo i szeptać szekspirowskie słowa: to gwiazd naszych wina. A jednak, czasami droga rozwidla się, łączy z inną, horyzont zdaje się jaśnieć, obiecywać lepsze jutro. To jest możliwe, nie można się poddawać.

O przeznaczeniu i trzech kobietach z trzech różnych światów opowiada bestsellerowy debiut powieściowy francuskiej aktorki, scenarzystki i reżyserki Laeticii Colombani – „Warkocz”.

Mieszkająca w Indiach Smita należy do kasty niedotykalnych, do dzieci Boga, jak nazywał ich Gandhi, tych, których nie można dotknąć, którzy nie mają przyszłości, dla których nie ma miejsca w społeczeństwie. Marzy jedynie o tym, by jej córeczka nie podzieliła jej losu i mogła uczęszczać do szkoły. Sycylijka Giulia pracuje w rodzinnym zakładzie perukarskim, nie spodziewając się, że los firmy spocznie niebawem w jej rękach. A pozornie idealny świat kanadyjskiej prawniczki Sary rozsypuje się w proch, kiedy dowiaduje się o swojej chorobie. Trzy kobiety, które nigdy się nie spotkały i nigdy się nie spotkają, ale połączy je coś, czego nie da się zniszczyć.

Laetitia Colombani z niezwykłą delikatnością rysuje portrety trzech zdeterminowanych, silnych, nieprzejednanych kobiet, które zmagają się ze zmiennością losu. Losu, który być może rzucił je w różne strony świata, na trzy różne kontynenty, ale zdołał połączyć w niezwykły, niemal nieprawdopodobny sposób. „Warkocz” dotyka trudnej i bolesnej tematyki roli kobiety w społeczeństwie, a także sytuacji kobiet w różnych kulturach, czy w odmiennych społecznościach. Prawniczka rozdarta między macierzyństwem, sukcesem a chorobą, pogrążona w smutku młoda kobieta, która musi uratować rodzinną tradycję i zniszczona niedotykalna, która marzy jedynie o lepszej przyszłości dla własnego dziecka. W tym wszystkim niewidzialna więź, warkocz powiązań, a w nim trzy symboliczne pasma, które przetrwają pomimo wątpliwości, pomimo trudności, którym muszą stawić czoła.

Nie sposób nie zauważyć, że w powieści Laeticii Colombanii jest coś banalnego. Jednocześnie, ta historia trzech kobiet splecionych niezwykłością losu, urzeka swoją prostotą i mocą przesłania. Ta prostota połączona z nieskomplikowaną, uniwersalną głębią to najmocniejsze strony „Warkocza”, dzięki którym bez trudu można zrozumieć, na czym polega fenomen tej opowieści.  Jak na światowy bestseller przystało, Laetitia Colombani nie komplikuje fabuły, nie ucieka się do wyrafinowanych metafor – dotyka czytelnika cierpieniem, zagubieniem i kobiecą solidarnością, którą odnajdują jej bohaterki.  Wreszcie, zostawia otwarte zakończenie, by podkreślić, że nic do końca nie jest pewne, ale pozostaje nadzieja – na lepsze jutro, na spełnienie marzeń, na życie być może na niedoskonałych, ale swoich zasadach. To lektura, która pozostawia po sobie ślad.

O.

*Recenzja powstała we współpracy z Wydawnictwem Literackim. ❤

**Zapraszam na filmik!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s