„Problem” Non Pratt – recenzja

Na młodych ludzi, którzy dopiero poznają dorosłość i wchodzą powoli w życie czyha moc prawdziwych wyzwań. Szkoła i nauka to jedno. Burza hormonów i nieskoordynowane z umysłem ciała to drugie. Potrzeba akceptacji to trzecie. Jednak w tym wszystkim często pojawiają się przeszkody, które wychodzą poza typową, tradycyjną skalę dorastania. Uzależnienie od narkotyków, nadużywanie alkoholu, przypadkowe kontakty seksualne i wreszcie… PROBLEM. Ten największy, ten, który wszystko zmienia. Nieplanowana ciąża i widmo zostania rodzicem… A gdzie kariera? Gdzie studia i zabawy do białego rana? Gdzie świetlana przyszłość, wymarzona przez całą rodzinę?

O nieplanowanej ciąży, która potrafi zaskoczyć, o odpowiedzialności i zwyczajnej miłości opowiada powieść brytyjskiej pisarki Non Pratt. Poznajcie historię pewnego chłopaka, dziewczyny i… ich „Problemu”.

Hannah Shepard ma piętnaście lat i już doczekała się reputacji puszczalskiej. Jest przebojowa, wygadana, ale jednocześnie mocno zagubiona w swojej hormonalnej burzy. Aaron jest nowym chłopakiem w jej towarzystwie, nieco wycofanym, nieco tajemniczym, ale innym od wszystkich. Kiedy w życiu Hannah nieoczekiwanie pojawia się problem, a jej najbliższe otoczenie odwraca się od niej plecami, to Aaron staje na wysokości zadania. Postanawia stanąć u boku Hannah i udawać, że to on jest ojcem jej nienarodzonego dziecka. Czy ma ku temu jakiś ukryty powód?

„Babcia wie, że jestem w ciąży i że nie powiedziałam o tym mamie. Nie rozumie, co mnie jeszcze powstrzymuje, skoro podjęłam decyzję, ale ona jest już stara, nie pamięta jak się patrzy w przyszłość w wieku piętnastu lat. Ona jest tym, kim się stała. Ja jeszcze nie jestem tym, kim będę. To, czego oczekiwałam od życia, nagle zniknęło i bez tych wszystkich rzeczy nie do końca wiem, kim teraz jestem.”

„Problem” to opowieść o budującej się odpowiedzialności, o dorastaniu do niełatwej roli rodzica i dojrzewaniu wymuszonym przez okoliczności. Bohaterowie Non Pratt wystawieni są na niełatwe próby, a mimo wszystko potrafią sprostać temu, co na nich czeka, potrafią stawić czoła rzeczywistości, która potrafi zaskoczyć. To kolejna powieść młodzieżowa „z życia wzięta”, w której tytułowy problem nie jest wymyśloną bajeczką na potrzeby ckliwej fabuły, ale realnym wydarzeniem, w jak najbardziej prawdziwym życiu, które potrafi przytrafić się niejednej nastolatce. Niemniej warto zwrócić uwagę, że Non Pratt na potrzeby fabuły niejako wykluczyła w pewien sposób osoby dorosłe z otoczenia swoich bohaterów. Czy istnieją rodzice, którzy pozwoliliby podjąć swojemu dziecku odpowiedzialność za… cudze dziecko? Tym bardziej w takim stanie w jakim faktycznie jest Aaron? Być może, niemniej ten aspekt historii pozostaje nieco odrealniony i warto przymrużyć na niego oko.

Po „Problem” powinny sięgnąć nastolatki, które wchodzą w dorosłe życie. Wiadomo, alkohol, nieskończone imprezy, w końcu seks, to ten aspekt dorastania, od którego trudno się odciąć całkowicie, trudno odpuścić, tym bardziej w takim środowisku, jakie przedstawiono w książce. W tej powieści jest humor, jest dystans, ale przede wszystkim przedstawione są rozterki, które dławią niejedną nastolatkę. Non Pratt nie ocenia, nie podaje rozwiązań gotowych na talerzu, ale pokazuje jak można pozostać wiernym samemu sobie i wreszcie zostać tym, kim trzeba było się stać. Być może zbyt szybko, zbyt pewnie, ale wciąż z pewnością, że nie było innej drogi.

O.

*Recenzja powstała we współpracy z Wydawnictwem Zielona Sowa. ❤

**Klub Marudnych Zaczytanych Ciotek zaprasza na filmik!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s