Bezsenne Środy: „Miasteczko kłamców” Megan Miranda – recenzja

Nie można uciec własnej przeszłości. Nie można uciec przed własnym sumieniem. To, co minęło, nawet bezpowrotnie, żyje w nas i zostawia swój ślad na zawsze. Można udawać, że wszystko się zmieniło, można udawać, że już po wszystkim, ale wystarczy spojrzeć w lustro. Ta przeszłość, od której tak bardzo próbujemy się odwrócić, odbija się w naszych oczach, zasłania światło, wybija wewnętrzną ciemność na powierzchnię. Niektórzy mówią, że każdy ma tę drugą twarz. Tę, o której chciałby zapomnieć, ale od której nigdy nie można się uwolnić.

Przed bezwzględnymi szponami przeszłości próbuje uciec także bohaterka trzymającego w napięciu dreszczowca autorstwa Megan Mirandy powrót do domu już dawno nie był tak złowieszczy. Witamy w Miasteczku kłamców!

Czytaj dalej

„Misja: Encyklopedia” Arturo Pérez-Reverte – recenzja

Epoka Oświecenia, czyli Wiek Świateł, jak pięknie nazywają ten czas Francuzi, jawi się jako epoka triumfu nauki nad zabobonem. To przecież wiek rozumu, kiedy wszelka wiedza była na wagę złota i każdy chciał dodać cegiełkę do tego wielkiego intelektualnego kotła. Co jednak interesujące, to wcale nie było tak, że wszyscy jak jeden mąż, na całym świecie postanowili poszerzać swoje horyzonty. W końcu szkiełko i oko wymagało chociaż tymczasowego porzucenia tego, czym największe umysły Oświecenia gardziły religii we wszelkiej formie oraz związanej z nią duchowej tradycji, która hamowała rozwój intelektualny. A mimo to, niektóre kraje pozwoliły sobie na nieco odmienną formę podążania za falą idei, a jednym z nich była m.in. Hiszpania, w której dominowało Oświecenie Katolickie. Ilustradores, jak nazywano tam Oświeconych, byli ludźmi, dla których religia wcale nie stanowiła hamulca do poszerzania świadomości, ale napędzała pragnienie samorozwoju.

To właśnie ta grupa naukowców i intelektualistów stała się wdzięczną inspiracją dla hiszpańskiego pisarza znanego ze swojego zamiłowania do bibliofilskich opowieści, czyli dla Arturo Pérez-Reverte w Misji: Encyklopedia.

Czytaj dalej

„Piękna i odważna. Ulubiona agentka Churchilla” Tania Szabó PATRONAT

Odkąd tylko istniały konflikty, bohaterowie rodzili się i umierali na wspólnych polach bitew. Jednak to dopiero wojny światowe, wojny globalne zrodziły bohaterów nie tylko z żołnierskiej braci, nie tylko z okopów i koszar, ale ze zwykłych obywateli. Był to czas, kiedy każdy człowiek mógł być żołnierzem. Każdy mógł walczyć, bronić swego kraju, swoich idei, swoich wartości. Każdy mógł dać coś od siebie, wyciągnąć pomocną dłoń, stawić opór nadciągającym siłom zła. Ta zbiorowa mobilizacja wszelkich możliwych sił najlepiej uwidoczniła się wraz z rozpoczęciem II Wojny Światowej. Mężczyźni i kobiety powracali z całego świata w rodzinne strony, by stanąć na barykadzie. Jedni, dosłownie złapali karabiny i ruszali na front. Inni zostawali w domach, by zastąpić tych, którzy musieli wyruszyć w bój. A jeszcze inni zdecydowali się dołączyć do tajnej sieci agentów i szpiegów, by podstępem pokonać wroga i zniszczyć struktury jego władzy.

Czytaj dalej

„BANG BANG! Wystrzałowy samochód” Ian Fleming – recenzja

Bond. James Bond. Agent MI6. Kryptonim 007. Martini. Wstrząśnięte, nie zmieszane. Piękne kobiety. Najgorsi złoczyńcy. Globalne spiski. Szalone technologiczne gadżety. Szybkie samochody, w tym kultowy już Aston Martin. I oczywiście Ian Fleming ojciec najsłynniejszego agenta brytyjskiego wywiadu. Kto by pomyślał, że ten twórca całej bondowskiej serii, która podbiła świat literatury i filmu pisał również opowiadania dla dzieci! Z myślą o swoim synku Casparze, autor stworzył pysznie rodzinną opowieść, w której główną rolę odgrywa nie co innego, jak szybki jak błyskawica, legendarny już samochód.

Lektura dla dzieciaków młodszych i starszych, oraz dla ich rodziców też, czyli Ian Fleming przedstawia Chitty Chitty BANG BANG! Wystrzałowy samochód, który zapoczątkował serię kontynuowaną przez Franka Cottrella Boycea.

Czytaj dalej

Bezsenne Środy: „CZARNA MADONNA” Remigiusz Mróz – PRZEDPREMIEROWO!

But when you cross over… time stops. Take it from me, two minutes in hell is a lifetime. When I came back… I knew… all the things I could see were real. Heaven and hell are right here. Behind every wall, every window. The world behind the world, and we’re smack in the middle.

John Constantine z Constantine

Nic w przyrodzie nie ginie. Samoloty nie znikają ot tak, z radarów. Nie gubią się w czasoprzestrzeni. Po prostu muszą się kiedyś odnaleźć. Na zboczach bezlitosnych górskich szczytów, w środku leniwie pożerającej metal dżungli, w niepojętych głębinach oceanu. Krążą plotki, z ust do ust przekazywane są kolejne domysły, tworzą się niestworzone legendy. Mija czas. Rozpłynięcie w powietrzu maszyny, która na pokładzie wiezie kilkaset istnień jest zwyczajnie nie do przyjęcia. Śmierć w przestworzach, bez szansy na ratunek to zbyt przerażające, zbyt trudne do zrozumienia. Łatwiej trzymać się nadziei, dodawać teorie Jednak fikcja pozwala nam wierzyć, że czasami, tylko czasami, takie samoloty, o których zaginął wszelki słuch wracają. Pojawiają się nagle, ni stąd, ni zowąd, jakby nic i nikt nie przerwało ich lotu

Tak jak znika i powraca maszyna z najnowszej powieści Remigiusza Mroza Czarna Madonna.

Czytaj dalej

„Dziennik Nicka Twispa. Buntownicza młodość” C.D. Payne – recenzja & PATRONAT

Nastoletnie lata stanowią jedno z największych wyzwań w życiu człowieka. Jakkolwiek byśmy się nie starali, trudno jest zachować godność będąc nastolatkiem. Ciało jakby odmawia posłuszeństwa. Niemrawe, ciamajdowate, rozrastające się nieproporcjonalnie do całej reszty. Burza hormonów nie ułatwia sprawy pryszcze atakują i nagle cały świat wydaje się nabierać seksualnych znaczeń czy podtekstów i nic nie jest w stanie zatrzymać pędzących na oślep myśli. Nic się nie podoba, a bunt rodzi się jakby naturalnie i nawet najmniejsza propozycja rodziców spotyka się z odmową. Najmniejszy problem rośnie do rangi tragedii tysiąclecia, a myśli o samobójstwie to chleb powszedni, bo nikt mnie nie rozumie. Ot, stereotypowe nastoletnie lata.

Ten czas przemian, metamorfoz i buzujących uczuć wykorzystał humorysta amerykański C.D. Payne, tworząc serię Dzienników Nicka Twispa, zbolałego nastolatka i jego Buntowniczej młodości.

Czytaj dalej

„Pozdrawiam i przepraszam” Fredrik Backman – recenzja

Trudno jest rozmawiać o śmierci. Trudno pozwolić odejść tym, których kochamy. Kiedy umiera ktoś najbliższy, kiedy zdaje się, że jednocześnie zabiera ze sobą wszystkie kolory, powietrze i wodę, to ci, którzy kochali go najbardziej na świecie jeszcze długi czas stoją u progu krainy umarłych, wierząc, że to jedynie senna mara, koszmar, który zaraz przeminie. Ale on nigdy nie przemija. Ze stratą trzeba nauczyć się żyć, spróbować odetchnąć w pojedynkę. Od nowa. Z pustym miejscem w sercu. Kiedy umiera ktoś najbliższy nie ma słów, które mogą go przywrócić. Nie ma serdecznych uśmiechów, które mogą pocieszyć. Przez pewien czas nie ma nic.

Kiedy umiera ukochana babcia, świat dziecka może runąć w posadach. Strata jest tym, co siłą pozbawia go niewinności i przenosi do świata dorosłych. Czy jest na to przygotowane, czy też nie. Brutalny koniec dzieciństwa okraszony pozornym urokiem magii przedstawia Fredrik Backman w powieści, która tak naprawdę nie zostawia nadziei Pozdrawiam i przepraszam.

Czytaj dalej

Bezsenne Środy: „Lokatorka” J.P. Delaney – recenzja

Ludzie lubią mówić o rozpoczynaniu czegoś z czystym kontem. Jedyne prawdziwie czyste konto to zupełnie nowe konto. Na starym zawsze pozostają ślady przeszłości. Uciec przed przeszłością taka obietnica może skusić każdego. Odciąć się, wyzerować, przekreślić to, co było i zacząć zupełnie od nowa. Wyrzucić, pogrzebać, zapomnieć! Świeżość początków, oddech, jak Nowy Rok, jak obietnica wielkiego szczęścia. Gdyby to było takie proste! Gdyby rozwiązanie było na wyciągnięcie ręki! Mówią, że odpowiednia aranżacja przestrzeni może uporządkować bałagan w głowie. Być może, ale czy uporządkuje rozgardiasz całego życia?

Czystość, biel, opresyjna przestrzeń i historia, która lubi się powtarzać w Lokatorce J.P. Delaneya prawdziwy koszmar budzi się, kiedy umysł poddaje się myślom o nieosiągalnej doskonałości.

Czytaj dalej

„Akademia Pennyroyal. Cienie Kadetek” M. A. Larson PATRONAT

To wcale nie jest taka prosta sprawa być księżniczką. Być może wydaje Wam się, że to żadna praca, ot, pokazać się to tu, to tam, pomachać do tłumów, przymierzać niezliczone ilości pięknych sukien, uśmiechać się w nieskończoność, a po wszystkim wyczekiwać swojego księcia z bajki. Tylko musicie wiedzieć, że takie rozkapryszone, rozpieszczone dziewuszki, wcinające rarytasy, z dzwoneczkiem na służbę w rączkach są już niemodne, totalnie passé. Każda dziewczynka, która marzy, by zostać pewnego dnia księżniczką dobrze wie, że prawdziwa księżniczka, ta z krwi i kości, to wojowniczka, pocieszycielka uciśnionych, wcielenie dobra i czystej jak łza siły. Walczy o sprawiedliwość do utraty tchu i nie poddaje się nawet w obliczu największego zła. I nie dajcie sobie wmówić, że jest inaczej!

A jeśli jeszcze mi nie wierzycie, to koniecznie odwiedźcie Akademię Pennyroyal M. A. Larsona i poznajcie kontynuację przygód bohaterskiej Evie i jej przyjaciół w drugim tomie baśniowo-przygodowej serii dla młodszych i starszych wojowniczek i szlachetnych ryceszy zatytułowanym Cienie Kadetek. Ach! Czego tu nie znajdziemy! Smoki? Są! Wiedźmy? A jakże! Wspaniała przygoda? Tak! Tak! Tak! Bo w świecie Akademii Pennyroyal nie ma miejsca na nudę.

Czytaj dalej

„Dzielnym będzie przebaczone” Chris Cleave – recenzja

Miłość w czasach zarazy. Miłość w czasach prosperity. Miłość w czasach kryzysu. Miłość w czasach zagłady. Miłość w czasach wojennej zawieruchy Tak, miłość i wojna to wdzięczny temat bolesny, dramatyczny, ale porywający, fascynujący, nieskończenie inspirujący dla wszystkich twórców kultury popularnej. To z jednej strony hołd złożony naszej przeszłości, wspólnej każdemu z nas, a jednocześnie nowa wizja historii i próba okiełznania najtragiczniejszych momentów dla ludzkości. Literackie przebłyski człowieczeństwa, fikcyjne i prawdziwe obrazy chwilowych odruchów, których wojna tak nienawidzi. Miłość zaprzecza nienawiści, staje jej naprzeciw i trzyma przy życiu, nawet kiedy wszelka nadzieja zdaje się zniknąć w oparach dymu, w huku bomb, w odorze porażającego strachu.

W miłości kotwicę odnajdą bohaterowie poruszającej powieści wojennej inspirowanej prawdziwymi wspomnieniami rodzinnymi Dzielnym będzie przebaczone Chrisa Cleavea.

Czytaj dalej