„Zapadła dziura Bone Gap” Laura Ruby – recenzja

Dawno, dawno temu w mitologicznym świecie prawdy i baśni, bogini urodzaju Demeter spacerowała po łące u boku swojej pięknej córki Kory. Zbierały kwiaty w otoczeniu nimf, lecz jeden kwiat miał pozostać poza zasięgiem delikatnych rąk narcyz poświęcony bogu podziemnego świata. Nie kusić ciemności, nie zwracać uwagi mroku, który czeka i czyha. Ale Kora nie usłuchała matki, zerwała zakazany kwiat i wtem na czarnych rumakach sam Hades poniósł ją do swojego królestwa. Tam musiała go pokochać, musiała stać się Persefoną, królową u boku swojego władcy

Ten mit wykorzystała Laura Ruby w stworzeniu swojej realistyczno-magicznej opowieści dla młodzieży Zapadła dziura Bone Gap. Czytaj dalej

„Przyducha” Maciej Piotr Prus – PATRONAT

To przytrafiło się w wyimaginowanym Krakowie, ale pewnie mogłoby przytrafić się w każdym innym mieście. Chociaż to na pewno musi być Polska. I musi też być smog. Smog gryzący, otumaniający, hipnotyzujący. Taki smog niczym stan umysłu. I ta atmosfera specyficzna, takiej snobistycznej, artystycznej wioski w centrum miasta. Nie, to musi być w takim razie Kraków, nie ma innej opcji. Niech będzie. Kraków przyszłości bez przyszłości, portret topograficzno-społeczny, surrealistyczne odbicie z tej Drugiej Strony Lustra, który rozpoznają tak stali bywalcy, jak i zasiedziali mieszkańcy. Kraków, w którym pojawi się gang bez palców, gdzie epidemia wcale nie jest epidemią, a człowiek może zniknąć, jakby nigdy nie istniał.

Takie groteskowe, pokrywające się glonami miasto przytrute metaforycznie i całkiem dosłownie znajdziemy w dystopijnej powieści krakowskiego pisarza, dziennikarza i właściciela Pięknego Psa (który jeszcze się tutaj pojawi) Macieja Piotra Prusa Przyducha. Czytaj dalej

Bezsenne Środy: „Córka Króla Moczarów” Karen Dionne – recenzja

Dawno, dawno temu, za siedmioma górami, za siedmioma lasami, w dalekim północnym kraju para bocianów obserwowała mroczne trzęsawisko w środku leśnej głuszy. W jego pobliżu przysiadły trzy piękne łabędzie, które jak tylko zrzuciły pióra okazały się księżniczkami z południowych krain. Kiedy jedna z nich chciała zanurkować w mętnej wodzie, dwie pozostałe zabrały jej ptasie pióra i odleciały okrutnie się śmiejąc. Pozostawiona księżniczka nie zdawała sobie sprawy, że jej lamenty i łzy przyciągnęły władcę trzęsawiska Króla Moczarów. To on pociągnął ją w mroczną toń i już nigdy nie miała dojrzeć światła dnia Dziewczyna zniknęła bez wieści tak jak znika tysiące kobiet, dziewcząt i dziewczynek co roku, na całym świecie. Po niektórych urywa się wszelki ślad i już nikt nigdy ich nie odnajdzie, a inne wracają. Po dniach, miesiącach, latach

Tak jak wróciła do życia dziewczyna, której przeznaczeniem było zostać na moczarach, która nigdy nie zniknęła, więc nie musiała się odnaleźć, bohaterka zachwycającego thrillera Karen Dionne Córka Króla Moczarów. Czytaj dalej

Tydzień Blogowy #88 & DARMOWA KSIĄŻKA TYGODNIA

Moi Drodzy,

Rozciąga się przed nami październikowa kraina, pełna wyzwań, szaleństw zaczytania, wszystkiego, co najlepsze w jesieni! I już od pierwszego tygodnia szykują się same dobroci. <3

UWAGA! Jeśli jesteście z Gdyni lub do Gdyni przybywacie w najbliższych dniach, to już 5 października (w czwartek) o 17:30 zapraszam do Biblioteki Oksywie (ul. Podchorążych 10A) na kolejny odcinek serii spotkań PIERWSZE CZYTANIE i…

SPOTKANIE Z JOANNĄ BATOR!

I oczywiście zapraszam Was na TYDZIEŃ BLOGOWY, czyli pyszną porcję linków do czytania, oglądania i polubienia.

Bo warto czytać.

O.

Czytaj dalej

„Ostatni policjant” Ben H. Winters – recenzja

Gdyby świat stanął u progu zagłady, to czy dobro i zło miałyby jeszcze jakieś znaczenie? Gdyby rozpoczęło się odliczanie, szale zdawałyby się przesądzone, to czy moralność jako taka miałaby szansę przebić się przez strach, niemoc, ludzkie zwątpienie? Gdyby ostatni dzień nadchodził i nie byłoby odwrotu, to czy takie wartości jak współczucie, miłość, jak zwykła pomoc drugiemu człowiekowi potrafiłyby pokonać bezsilność i marazm? Gdyby wszystko zadawałoby się utracić swój sens, to czy mimo wszystko ktoś stanąłby po stronie sprawiedliwości?

Kryminalną zagadkę w klaustrofobicznej atmosferze nadchodzącego Armagedonu wykreował Ben H. Winters w pierwszym tomie nagradzanej, preapokaliptycznej trylogii Ostatni policjant. Czytaj dalej

„Idealny rok” Charlotte Lucas – recenzja

Często bywa tak, że z trudem udaje nam się docenić codzienność. Przemijające zbyt szybko, zwyczajne dni, które odchodzą w zapomnienie, bo tylko rutyna praca, dom, weekend, który przepada zanim na dobre się rozkręci. I znowu kierat, znowu obowiązki, dorosłość nie oszczędza. Dzień za dniem, miesiąc za miesiącem, rok za rokiem, robią się z tego lata i jakoś spoglądając wstecz nie jest łatwo przyjąć stoicką postawę. Szukamy straconego czasu, a to był ten czas, nasz czas, który mógł ni stąd, ni zowąd zostać przerwany Bo czasami po prostu coś się kończy, ktoś musi odejść, a wtedy dalibyśmy wszystko za te szarobure, niby nic nieznaczące przed laty momenty

Dlatego warto cieszyć się chwilą, doceniać każdy najmniejszy moment, by nawet czasie największej próby, zwątpienia, żałoby, odnaleźć siłę, by iść naprzód. Tak jak bohaterowie wzruszającej powieści Charlotte Lucas Idealny rok. Czytaj dalej

„Niepełnia” Anna Kańtoch – recenzja

Wszystko ma dwie strony, jak moneta orła i reszkę, jak twarz prawy i lewy profil, jak dusza dobre i złe intencje. Nic nie istnieje w próżni, a czysta możliwość, ta bezbarwność niezdecydowana to anomalia, zwyrodnienie przeczące prawom natury. Obok czerni ciemności, jasność dziewiczej bieli, obok dzikości siły, ujarzmiona delikatność, obok radości bezkresnej, rozpacz bezdenna. Kiedy ktoś się rodzi, inny umiera, a

Kiedy ktoś znika, ktoś inny się pojawia, takie jest prawo życia.

Ludzie giną i odnajdują się, odchodzą i pojawiają znikąd w intrygującej, nastrojowej opowieści Anny Kańtoch, w której nic nie jest pewne Niepełnia. Czytaj dalej

Kryminalnie Bezsenne Środy: „Martwy Błękit” Krzysztof Bochus – recenzja

Pewnie niejeden miłośnik gatunku przyzna mi rację w powieści kryminalnej, szczególnie w kryminalnej serii, zbrodnia jest niezwykle istotna, tajemnica, która jej towarzyszy jak najbardziej, niemniej to postać detektywa, któremu przyjdzie rozwikłać owe sekrety okazuje się mieć największe znaczenie przy lekturze. W końcu czytelnik towarzyszy mu na każdym kroku. Śledzimy kolejne zbrodnie mordercy, obserwujemy czujnie najmniejsze zmiany otoczenia, wyłapujemy piętrzące się tropy, by dotrzeć do jądra ciemności i powrócić w kierunku światła. A kiedy dorzucimy pasjonujący wątek historyczny w duchu retro, kiedy połączymy go z prawdziwą, gotującą się historią, to smakowita lektura gwarantowana.

A jeśli poszukujecie takiej doskonałej rozrywki ze zbrodnią, tajemnicą i historią w tle, to koniecznie sięgnijcie po serię Krzysztofa Bochusa prosto z Pomorza Czarny Manuskrypt oraz jego najnowszy Martwy błękit. Czytaj dalej

Trendy Literackie: JESIEŃ 2017

Moi Drodzy,

Jesienna aura zadomowiła się już na dobre, a wraz z nią jesienne zapowiedzi tytułów, które nadchodzą w nowym sezonie wydawniczym. Przed nami prestiżowe nagrody, targi książki, premiery, których nie można przegapić. A ja rozglądam się po katalogach, przyglądam z bliska, wyłapuję inspiracje, więc pewnie domyślacie się co to oznacza nowe dominujące tendencje, nowe gatunki i motywy literackie, czyli:

Czytaj dalej

Non Fiction #6: „TRUPIA FARMA” Dr William M. Bass

Popularne pirackie hasło rozbrzmiewa z głębin: martwi nie snują opowieści Pewnie byliby nie lada zaskoczeni informacją, że kto jak kto, ale nawet zmarli potrafią mówić, potrafią przekazywać wiedzę, dzielić się swoją historią. Brzmi nieco makabrycznie? Tajemniczo? Być może, jednak to dzięki tym głosom wydobytym ciężką pracą i skomplikowaną wiedzą niektóre z tych opowieści mają szansę uzyskać tak potrzebne zakończenie.

W snuciu historii pomaga zmarłym dr William M. Bass, specjalista antropologii sądowej i założyciel tzw. Trupiej Farmy, czyli pierwszej i najsłynniejszej placówki, w której podjęto badania nad rozkładem zwłok. Czytaj dalej