Bezsenne Środy: „Kapitan Gwiazdy Polarnej” Sir Arthur Conan Doyle

Bombla_BezsenneKapitanGwiazdy

Białe połacie lodowych brył, nieskończony, zimny horyzont, ciągnący się całymi kilometrami, ma w sobie coś niepokojącego. A jednak zdobycie biegunów, dotarcie do najzimniejszych punktów ziemskiego globu, pokonanie ludzkiej słabości i przedarcie się przez skostniałe śniegu było od zawsze marzeniem najodważniejszych z podróżników. Kiedy tylko pojawiła się techniczna możliwość przebicia się przez lodowe połacie, niejeden śmiałek brnął na północ i na zatracenie. Najpierw, próbnie, niemal delikatnie wielorybnicze jednostki krążyły po obrzeżach, potem, pomimo narastającego zagrożenia, niestałej płaszczyzny i zdradliwej pogody, przebijali się coraz dalej, wyżej na mapach, w poszukiwaniu nieuchwytnego szczęścia, tej krótkiej chwili radości, spełnienia.

Czytaj dalej

„Siekiera” Ludvík Vaculík – recenzja

Bombla_Siekiera

Konflikt pokoleń to rzecz naturalna. Co prawda powiedzenia ludowe powtarzają niczym mantrę: jaki ojciec – taki syn, jaka matka – taka córka, jednak zanim dziecko upodobni się do rodzica, zanim na nowo odezwą się w nim geny przodków, to musi zbuntować się, musi stanąć naprzeciw, by dowieść swojej wyjątkowości i indywidualizmu. Ta konfrontacja trwa tak naprawdę całe życie, a swoje ujście odnajduje gdzieś w dalekiej przyszłości, gdy czas zaczyna przyspieszać, a wspomnienia mieszają się i ukrywają za emocjonalną mgłą przeszłości. Człowiek powraca do lat młodzieńczych, by już z perspektywy dostrzec swoich rodziców i to spojrzenie dopiero nadaje na nowo wszystkiemu sens – łączy pokolenia, pozwala zrozumieć i zamknąć pewne rozdziały i nadać kierunek dalszej egzystencji.

Czytaj dalej

Podsumowanie miesiąca: WRZESIEŃ 2015

Bombla_PodsumowanieWrześnia2015

Moi Drodzy,

Wrzesień przeminął pośród babiego lata za oknem, pierwszych prawdziwie chłodnych wieczorów i powrotu do ulubionych jesiennych smaków. Nowy miesiąc zaczął się dla mnie cudownie! Olbrzymią niespodzianką, która idealnie nastroiła mnie na resztę tygodni. Wrzesień to także był dla mnie ogrom pracy, moc czasowych wyzwań i absolutne zaczytanie 🙂

Na blogu pojawiły się dwadzieścia trzy wpisy, w tym BUKOWA JESIEŃ 2015, JESIENNY TBR, TOP 5 KSIĄŻKOWYCH SZWARCCHARAKTERÓW, WIELKOBUKOWE INSPIRACJE LATO 2015.

Za mną 11 przeczytanych powieści i dwa opowiadania – jest to cudowny wynik, biorąc pod uwagę zapracowanie w tym miesiącu. Na dokładkę sporo znalazło się kryminałów, bo w blogosferze zapanował KRYMINALNY WRZESIEŃ 🙂

Czytaj dalej

Tydzien Blogowy #22

Bombla_TydzienBlogowy22

Moi Drodzy!

Nagle przytrafiła się jesień i śmignęły mi dwa tygodnie gdzieś, a ja nawet nie zauważyłam, bo tyle miałam pomysłów. Dlatego też przybywam z takim leciutkim opóźnieniem, ale za to z prawdziwą ucztą blogowo-vlogową, chociaż muszę Wam przyznać, że w ostatnich tygodniach natrafiłam na TYLE cudownych tekstów, że ogromnie żałuję, że nie dam rady zamieścić wszystkich – okopałabym się na cały weekend 😀

Specjalnie dla Was TYDZIEŃ BLOGOWY na Wielkim Buku!

Do poczytania, do oglądania i do polubienia 🙂

Bo warto czytać.

Czytaj dalej

„Pani Bovary” Gustave Flaubert – recenzja

Bombla_PaniBovary

Najsmaczniejsze kąski literatury to takie, do których można powracać co kilka lat, delektować się nimi od nowa i zagłębiać w lekturze niczym za pierwszym razem. Dzieła, które dojrzewają wraz z samym czytelnikiem, a ponowne zaczytanie odsłania nowe znaczenia i niezauważalne dotąd symbole. Takie smakołyki można interpretować wciąż od nowa, odkrywać w nich samego siebie i poprzez pryzmat własnych doświadczeń przeżywać rozterki bohaterów – oceniać ich, wspierać bądź odrzucać, a często może zdarzyć się tak, że postać śmieszna nagle okazuje się być tragiczna, lub na odwrót – poprzedni dramat zamienia się z czasem w farsę. Taka literatura to klasa sama w sobie, bo jest uniwersalna, ponadczasowa, potrafi wypełnić myślą tak samo umysł młodszego, czy starszego czytelnika, zachwycić, oburzyć, czy wzruszyć i nigdy nie może się znudzić.

Czytaj dalej

Bezsenne Środy: „Demon Ruchu” Stefan Grabiński

Bombla_Demonruchu

Jest coś majestatycznego w pociągach. Coś gigantycznego. Pociąg to symbol ludzkiej potęgi, siły intelektu i technicznych możliwości. Dzisiaj pociągi, tak jak wszystko, wygładziły się, przypominają bardziej kosmiczne kapsuły, metalowe węże, smukłe i szybkie. Ale dawniej… dawniej pociąg przypominał monstrum, parujące, dymiące, syczące i huczące, rozgrzane do czerwoności – spragnione pędu i ruchu. Pociąg był niczym tytan obudzony do życia, posiadający niezwykłą moc. Olbrzym, który łapczywie pożerał ludzi i wypluwał na kolejnych stacjach, wiecznie nienasycony, wiecznie zgłodniały szybkości rozżarzonych torów.

Horror opętanych pociągów, pędzących wagonów i metalowych szyn był znakiem rozpoznawczym jednego z najwybitniejszych twórców polskiej grozy początku XX wieku, czyli Stefana Grabińskiego. Ten obraz tajemniczego pociągu i przedziału, w którym drzemie jeden niby zwyczajny, a wcale niekoniecznie pasażer, opisał w jednym ze swoich najbardziej znanych opowiadań zatytułowanym „Demon Ruchu”.

Czytaj dalej

„Okularnik” Katarzyna Bonda – recenzja

Bombla_Okularnik

Nie sposób uciec przed cieniem historii. Wydarzenia zapisane w dziejach ludzkości potrafią wrócić do człowieka niespodziewanie, na nowo naznaczając go i zostawiając piętno, którego nie można wymazać. Historia to dziedzictwo kulturowe, to pamięć o tych, których już nie ma – o rodzinie, o przodkach, ale i o wrogach, przekazana we krwi, pochodzeniu i wychowaniu. Historia jest wieczna i nawet jeśli coś znika niby w mrokach dziejów, to można być pewnym, że pewnego dnia prawda wyjdzie na światło dzienne. Może będzie to jakaś teczka z IPN, może będzie to zdjęcie z prywatnego archiwum jednego z sąsiadów, a może czaszka, która ni stąd, ni zowąd wyłoni się z czarnej ziemi…

Czytaj dalej

Bukowa JESIEŃ 2015 – TOP 15 KSIĄŻEK DO CZYTANIA JESIENIĄ

Bombla_BukowaJesień2015

Moi Drodzy,

Moja ukochana jesień już pysznie się rozkręciła, ochłodziło się przyjemnie, a nawet te pomniejsze przebłyski babiego tylko podkreślają uroczą zmianę pór roku i przygotowanie natury do snu.

Nie będę powtarzać się z moim peanem na cześć jesieni, bo tym, już tradycyjnie, jak co roku, podzieliłam się z Wami ostatnio. Podobnie jak lekturami, które sama wybrałam na jesienne dni. Koniecznie zajrzyjcie TUTAJ, bo czeka tam na Was także przepis na ciasto z dyni. J

Również jak co roku – EDYCJA 2013 i EDYCJA 2014 – na te najpiękniejsze miesiące w roku, czas ciepłych skarpet, koca i dyniowego ciasta, specjalnie dla Was wybrałam piętnaście lektur idealnych na pierwsze wichry, deszcze i chłody.

Czyli TOP 15 buków na jesienny sezon!

Czytaj dalej

„Podwójne życie Pat” Jo Walton – recenzja

Bombla_PodwójneZyciePat

Gdzieś na europejskiej polanie mały motyl pierwszy raz uderza skrzydełkami i wzlatuje pośród kwiatów. W kilka dni później wielka fala wzbiera u wybrzeży Japonii, by wkrótce rozbić się o brzeg, powodując niezliczone szkody i straty. Dynamika sił, dynamika układów, niewidzialne powiązania zwane popularnie efektem motyla, kiedy małe, niby wcale nieistotne wydarzenie, mała różnica w zachowaniu, może spowodować z czasem całkowitą rozbieżność wydarzeń. Wyobraźcie teraz sobie całą gamę możliwości, tysiące milionów powiązań, niby nic nieznaczących wyborów, których dokonaliście kiedyś w swoim życiu, i które oczywiście wciąż podejmujecie. Czy jedno „tak”, lub jedno „nie” mogło zmienić dosłownie wszystko? Jakże fascynująca byłaby możliwość przeżycia, a może nawet zerknięcia w tę drugą linię życia, w innego siebie – czy bylibyśmy tymi samymi osobami? Jak ukształtowałby się świat po naszym wyborze?

Czytaj dalej

Bezsenne Środy: „The Whisperers” Algernon Blackwood

Bombla_TheWhisperers

Życie pisarza nigdy nie jest tak usłane różami, jak mogłoby się wydawać postronnym obserwatorom, nieobeznanym z kulisami pisarskiej codzienności. Wena to kapryśna dzikuska, raz pojawia się tak po prostu, łasi się i przymila, by uciec w najmniej oczekiwanym momencie wraz z całym zapasem fabularno-konstrukcyjnych pomysłów. Pisarze bywają impulsywni, łapią inspirację za ogon i cisną do utraty tchu, gonią, gdy ucieka, a są tacy, którzy cierpliwie czekają. Oswajanie weny staje się ich rutyną. Wyczekują obrazów, małych elementów do sklejenia w całość w przyszłości. Czasami ta cierpliwość zostaje nagrodzona w bardzo niecodzienny sposób…

O pisarskich inspiracjach, o kapryśnej wenie, o pomysłach, które przychodzą ni stąd, ni zowąd napisał Algernon Blackwood w swoim krótkim opowiadaniu “The Whisperers” (dosł. „Szepczący”).

Czytaj dalej