„Znalezione nie kradzione” Stephen King – recenzja

Bombla_ZnalezioneNieKradzione

Wydaje się, że od czasu Annie Wilkes i jej obsesji na punkcie Misery Chastain, jedną z najstraszniejszych i najbardziej mrocznych wypowiedzi, jakie może usłyszeć pisarz to „Jestem twoją największą fanką”, albo „Mam obsesję na punkcie twojej twórczości”, albo „Twoje książki są całym moim życiem”. Niby to tylko słowa, niby powinno zrobić się na sercu miło takiemu autorowi, do którego te słowa są skierowane, bo przecież to w końcu komplement, a jednak ta miłość, to opętanie twórczością, ta fiksacja na punkcie literatury może wywołać dreszcze, jeśli wypowiada ją ktoś co najmniej niestabilny. Takie osoby, obsesyjnie żyjące tylko jednym bohaterem i ich życiem ciągle szukają potwierdzenia, że są dokładnie tacy sami, albo upodabniają się na siłę, tak by pasowało. Utożsamianie się bywa tak silne, że gdy pisarz postanowi chociażby zabić swoją postać (do czego ma pełne prawo), zranić ją, czy złamać, to „największy fan” w oka mgnieniu przeistacza się w największego i najzacieklejszego wroga. A wtedy, przy konfrontacji, może być już niebezpiecznie.

Czytaj dalej

Jesień na Wielkim Buku – lista TBR

Bombla_Jesien2015TBR

Moi Drodzy,

Czuć ją już w powietrzu, widać pośród drzew, słychać w coraz intensywniejszych powiewach wiatru. Jesień. Jesień nadchodzi wielkimi krokami. Babie lato nieuchronnie się kończy, a przyroda zaczyna przygotowywać się do snu. Zmiana kolorów, zmiana tonacji, aura ociepla się, a niebo okrywa filtr w odcieniach pomarańczy.

Dobrze wiecie, jak bardzo uwielbiam jesień i jak mnie te zmiany cieszą. W końcu to moja ukochana pora roku i przynosi ze sobą same wspaniałości. Tak moi Drodzy, czas na mój coroczny pean na rzecz jesieni. Jesień to dla mnie kolorowy wiatr, w którym czuć zapach palonych liści z oddali, subtelną wilgoć i coś jakby pierwszy powiew usypiających drzew. To także sezon dyni, a jako że uwielbiam gotować i szaleć w kuchni, to sezon dyni oznacza między innymi dyniową zupę z curry, ratatouille z dynią i moje ukochane ciasto dyniowe z cynamonem – przepis poniżej 🙂 A jak dynia, to oznaka nieuchronnie zbliżającego się święta horroru, grozy i duchów, czyli Wigilii Wszystkich Świętych, Dziadów, czy po prostu Halloween – do wyboru, do koloru. Jesień rozpoczyna sezon na ciepłe skarpety, na herbatę z imbirem i walanie się pod kocami z książką w ręku.

Czytaj dalej

„Między światami. Moje życie i niewola w Iranie” Roxana Saberi – recenzja

Bombla_MiedzySwiatami

Albert Camus napisał kiedyś, że Być wolnym – to móc nie kłamać. Jednak jeśli to właśnie kłamstwo jest pierwszym krokiem ku wyzwoleniu? Jeśli nieprawda i fałsz pozwalają nabrać odwagi, by w końcu odnaleźć siłę i zawalczyć o szczerą prawdę? Reżimy totalitarne oparte są na kłamstwach. Na propagandzie, na manipulacji emocjami, na cenzurze wszystkiego i wszystkich, którzy nie zgadzają się z jedynym, prawidłowym schematem wykreowanym przez władze. Kłamstwo karmi ustrój i niszczy obywateli. Jedni poddają się temu bezwolnie, złamani psychicznie, często fizycznie, zastraszeni tak, że nic ich nie przekona do buntu. Natomiast inni będą próbowali wybić się ponad tym jednostajnym głosem opresji i wyjawić fakty, nawet jeśli bitwę zaczną od kłamstwa. Taki ruch wymaga niesamowitych poświęceń. To walka o godność, o sprawiedliwość, a nawet o życie.

„Zostałam zapakowana do samochodu; tym razem strażnik zakuł mnie w kajdanki. Nigdy wcześniej nie miałam skutych rąk. Patrzyłam na klucz przekręcany w zamku i miałam wrażenie, jakby to nie były moje ręce.”

Czytaj dalej

Bezsenne Środy: „Beczka Amontillada” Edgar Allan Poe

Bombla_BezsenneAmontillado

Amontillado, jak pewnie wiedzą wszyscy znawcy dobrych trunków i wyrafinowanych alkoholi, to bardzo cenny rodzaj hiszpańskiej sherry. Natomiast sherry to inaczej wzmocnione wino, pochodzące oryginalnie z Andaluzji, uwielbiane przez Brytyjczyków i sprowadzone przez Krzysztofa Kolumba do Nowego Świata. Co jednak jest tak wyjątkowe jeśli chodzi właśnie o Amontillado, to fakt, że mogli o nim słyszeć nie tylko koneserzy win, smakosze, czy degustatorzy, ale także czytelnicy i wielbiciele horroru, klasycznej, dobrej grozy. W kontekście nie lada mrocznym, w zasadzie to naprawdę nieprzyjemnym i śmiertelnie tajemniczym, bo Amontillado to trunek, który należy cenić, trzeba o niego dbać, przechowywać w chłodnym, suchym miejscu, na przykład w podziemiach…

O tym wyjątkowym gatunku sherry, o umiłowaniu do rzadkich alkoholi, ale przede wszystkim o strasznej zemście opowiada historia Edgara Allana Poe zatytułowana… „Beczka Amontillada”.

Czytaj dalej

„Czarne Skrzydła” Sue Monk Kidd – recenzja

Bombla_CzarneSkrzydła

Deklaracja Niepodległości Stanów Zjednoczonych zrodziła się w wielkich bólach – sytuacja polityczna była tak niepewna, zagrożenie ze strony Korony Brytyjskiej z Królem Jerzym na czele wciąż tak realne, że połączenie trzynastu kolonii w jedną, niepodległą i wolną wydawało się jeszcze nie do końca rzeczywistym konceptem. Thomas Jefferson, jeden z ojców założycieli i sygnatariuszy dokumentu, zgodnie z własnymi przekonaniami, zgodnie z pragnieniem stworzenia nowego państwa, wolnego od ucisku i niesprawiedliwości napisał w oryginalnej wersji:

„Uważamy następujące prawdy za oczywiste: że wszyscy ludzie stworzeni są równymi, że Stwórca obdarzył ich pewnymi nienaruszalnymi prawami, że w skład tych praw wchodzi życie, wolność i swoboda ubiegania się o szczęście (…)”

W swojej naiwnej wierze w człowieka i dobro poruszył również temat niewolnictwa, które nazwał

„okrutną wojną przeciw samej naturze ludzkiej”.

Jeśli nie jest Wam znamy ten ustęp Deklaracji Niepodległości, to musicie wiedzieć, iż po burzliwej debacie jaka nastała podczas kongresu, fragment ten został wykreślony na rzecz reprezentantów dwóch stanów Południa: Georgii i… Karoliny Południowej.

Czytaj dalej

TOP 5 KSIĄŻKOWYCH SZWARCCHARAKTERÓW

Bombla_TOP5Szwarc

Moi Drodzy,

Na swojej literackiej drodze każdy czytelnik ma szansę spotkać taką postać – inną, tajemniczą, kryjącą w sercu niecne sekrety. Kogoś przesiąkniętego złem, nikczemnością, czy nienawiścią. Postać, która na co dzień nosi maskę, udaje dobrego człowieka, uśmiecha się nawet i wydaje się, że nie ma złych zamiarów, jednak głęboko w środku to potwór, to nikczemnik i okrutnik. Czasami takie postacie są ewidentnie złe – od samego początku znamy ich pobudki, wiemy do czego są zdolne. Ale jak nas fascynują! Bo nie ma nic bardziej przyciągającego od zła, które kusi, które mami i udaje dobro.

Specjalnie dla Was przygotowałam to niewielkie zestawienie moich najukochańszych, najwspanialszych, a w zasadzie najgorszych SZWARCCHARAKTERÓW LITERACKICH. Przed Wami TOP 5 złoczyńców, łotrów i nikczemników spod ciemnej gwiazdy.

Czekam niecierpliwie na Wasze typy! 🙂

O.

Tydzień Blogowy #20

Bombla_TydzienBlogowy20

Moi Drodzy,

Kolejny tydzień śmignął nam przed nosem! To zawsze takie zaskakujące, kiedy siedzi się okopanym w pracy, a czas fruwa wokół nas i ledwo człowiek zauważa, że kolejne dni za nim.

Jednak, w taką sobotę jak dziś, warto sobie usiąść, znaleźć moment oddechu i zabrać sie za przepyszną blogowo-vlogową ucztę linkową, jaką dla Was przygotowałam, czyli Tydzień Blogowy!

Do poczytania, do oglądania i do polubienia 🙂

Bo warto czytać.

O.

Czytaj dalej

„Z Mgły Zrodzony” Brandon Sanderson – recenzja

Bombla_ZMgłyZrodzony

Wszelkie rewolucje, rebelie, czy bunty to bardzo widowiskowy sposób na prowadzenie fabuły. Sposób dość prosty i zrozumiały dla wszystkich, w końcu tyran, nawet o dwóch twarzach, zawsze pozostaje tyranem, a lud, ciemiężony, biedny i zgnieciony do samej ziemi zasługuje na zrzucenie jarzma strachu i rozpaczy. Terror zawsze niesie za sobą biedę, cierpienie tysięcy i głodujące dzieci. Śmierć najsłabszych, żebrzącą gawiedź i jęk choroby, pośród skropionych ludzką krwią pól.  Na ich owocach pasą się arystokracja, bogacze wszelkiej maści i sam pan i władca, uznawany za boga, nawet jeśli bogiem nie jest, zawsze niepokonany, nieśmiertelny, najgroźniejszy spośród wszystkich. Oczywiście jego rządy to przede wszystkim dymy i lustra, oblicze wykreowane na miarę Czarnoksiężnika z Oz, pełne tajemnic z przeszłości, które zazwyczaj okazują się prowadzić do tych samych korzeni.

Czytaj dalej

Bezsenne Środy: „Ring” Koji Suzuki

Bombla_BezsennaRING

Jest prawdą powszechnie znaną, że nie ma horroru straszniejszego ponad horror rodem z Japonii. Tak jakoś się złożyło w zachodnim świecie, że gdy oglądamy, czytamy, bądź gramy w grozę z Kraju Kwitnącej Wiśni, to poziom dziwności, narastającego strachu i niepokoju rośnie z każdą chwilą, niebezpiecznie oscylując na granicach szaleństwa. Chciałabym napisać, że to przesadzona opinia, jednak za każdym razem, gdy przychodzi mi zmierzyć się z horrorem japońskim, to kończy się to w moim przypadku dokładnie tak samo – traumą na najbliższe lata. W przypadku „The Grudge” nerwowo rozglądałam się po kątach sufitu. Po „Dark Water” bałam się chodzić po korytarzach w bloku. Jednak największą panikę przeżyłam po obejrzeniu ekranizacji powieści Koji Suzukiego. Bo któż nie zna Sadako, dziewczynki, która mieszka w studni? Dziewczynki, a tak naprawdę kobiety, wyjątkowej, o dość niesamowitych zdolnościach?

Czytaj dalej