Trylogia „Miecz i kwiaty” Marcin Mortka – recenzja

bombla_mieczkwiaty

Wyprawy krzyżowe naznaczyły średniowieczną historię Europy. Zdobycie Jerozolimy przez muzułmańskich władców wzburzyło krew chrześcijańskiego świata, zjednoczyło wiecznie walczące mocarstwa i państewka, których misją stało się wyzwolenie Ziemi Świętej. Na gorące piaski pustyni, za morze, do obcych krain ruszyli znudzeni mrokiem zamczysk rycerze, ruszyli napędzani gniewem i żądzą Templariusze, ruszyli spragnieni nowych ziem władcy pomniejszych prowincji i królowie spragnieni nowych wyzwań. Misja? Odebranie Jerozolimy z rąk innowierców, propagowanie chrześcijaństwa i ekspansja idei zachodu na wschodzie. Siedem oficjalnych krucjat w imię wiary, czyli dwieście lat męczarni, setki tysięcy trupów po obu stronach barykady i nowy świat, który po części trwa do dziś.

Ten fascynujący, niesamowity okres historyczny zainspirował Marcina Mortkę do napisania epickiej trylogii z krzyżowcami w tle, czyli „Miecza i kwiatów”.

Czytaj dalej

„Piąta pora roku” N.K. Jemisin – recenzja

bombla_piata-pora

Podobno najczęściej czytaną księgą Pisma Świętego jest Apokalipsa św. Jana. Wydaje się być to faktem nieprzypadkowym, gdyż już od zarania dziejów ludzkość zdaje się być zafascynowana myślą o końcu świata, o wielkim „bum”, które ma zakończyć wszystko co znamy, wszystko to, co widzimy aż po horyzont i za nim. Gotujące się rzeki, eksplodujące góry, deszcz kamieni, nierealny kolor nieba… Świat, który znamy musi zostać obrócony do góry nogami, jego prawa zakwestionowane lub obalone, zanim nastąpi koniec. Albo początek.

Tak jak w przypadku opowieści, która zaczyna się od końca, historii umierającej Ziemi i ludzi, którzy nauczyli się żyć na pękniętej planecie – „Piąta pora roku” N.K. Jemisin dystopijnego cyklu fantasy Broken Earth.

Czytaj dalej

25 KSIĄŻKOWYCH FAKTÓW O MNIE

bombla_25faktow

Moi Drodzy,

To właśnie dzisiaj, 25 listopada 2016 roku, mijają cztery lata od powstania bloga! <3

Pamiętam te emocje przy publikacji powitania, przy pierwszej recenzji, ten ból brzucha i to pytanie w głowie – „czy ktoś kiedykolwiek będzie czytał te moje teksty o książkach?”. Pamiętam odkrycie blogosfery, pamiętam pierwsze komentarze i polubienia… Nigdy bym się nie spodziewała. Nigdy. Wielki Buk to moja wielka radość. Każdy komentarz, każde polubienie dzisiaj przeżywam tak jak cztery lata temu. Dziwne? Może trochę tak, ale cóż ja poradzę na to, że to wszystko tyle dla mnie znaczy? Że Wy, Kochani, tyle dla mnie znaczycie? DZIĘKUJĘ Wam raz jeszcze za wszystko! <3

Czytaj dalej

SZALONY KONKURS na 4-te urodziny Wielkiego Buka!

bombla_4urodziny

Moi Drodzy! Moi Kochani!

Nadciągają czwarte urodziny Wielkiego Buka! CZWARTE URODZINY! <3

To już CZTERY lata razem! Cztery lata szalonego blogowania, dwa lata vlogowania, czyli za nami moc przepysznej literackiej zabawy! W tym czasie pojawiło się na blogu 720 wpisów, odwiedziło mnie 500 000 czytelników, a na kanale dołączyło do mnie 7 500 subskrybentów, a filmiki obejrzano 680 000 razy! Wielki Buk został nawet LITERACKIM BLOGIEM ROKU! <3

A wszystko zaczęło się od impulsu, potrzeby pisania i od pierwszego wpisu o samej idei Wielkiego Buka (TUTAJ) oraz pierwszego wpisu recenzenckiego o „Hobbicie” J.R.R. Tolkiena (TUTAJ). Kiedy wracam do tego tekstu, to mimo jego niedociągnięć, mimo pewnej uroczej naiwności – jestem z niego dumna, bo to był pierwszy krok w prawdziwą książkową przygodę.

Czytaj dalej

„My, marzyciele” Imbolo Mbue – recenzja

bombla_mymarzyciele

“I like to be in America!
O.K. by me in America!
Ev’rything free in America
For a small fee in America!”

West Side Story

Ameryka. Ziemia Obiecana. Azyl. WOLNOŚĆ pisana największymi literami. Miejsce, gdzie wszystko jest możliwe, a człowiek może stać się kimś, bez względu na urodzenie. Kariera od pucybuta do milionera. Od podrzędnej aktoreczki do gwiazdy srebrnego ekranu. Od lepianki i slumsów w gorszej dzielnicy po marmurowe posadzki Wall Street i Piątej Alei. W końcu pogoń za szczęściem wpisana jest tam w konstytucję. Przynależna każdemu obywatelowi. Już sam fakt bycia Amerykaninem to przywilej, wyznacznik luksusu nie tylko w zachodnim świecie. A w tym kraju, który jawi się niczym bajeczna obietnica jest miasto, wrota, port, który od pierwszych swoich chwil witał nowych przybyszy – Wielkie Jabłko – Nowy Jork. Kolorowe ulice, pełne kolorowych ludzi, a wszyscy oni gdzieś pędzą, mijają się, ulepszają, spełniając marzenia…

Nowy Jork z jego bogactwem, przepychem oraz tysiącami możliwości staje się tymczasowym spełnionym marzeniem dla bohaterów niezwykłej, zaskakująco uniwersalnej debiutanckiej opowieści autorstwa Imbolo Mbue – „My, marzyciele”.

Czytaj dalej

„Nie prosiliśmy o skrzydła” Vanessa Diffenbaugh – recenzja

bombla_nieprosilismy

Jak powiedzieć dziecku, że kraj, w którym żyje od najwcześniejszych dni nie jest jego ojczyzną? Jak wytłumaczyć, że nie liczy się rodzina, nie liczy poświęcenie, czy praca, ale jedynie miejsce w akcie urodzenia? Jak ująć w słowa tęsknotę za kimś, kto musiał wyjechać i nigdy już nie będzie w stanie wrócić? Temat nielegalnej imigracji, rodzinnych rozstań, tragedii i poświęceń, szczególnie w kontekście granicy meksykańsko-amerykańskiej, amerykańskiego snu oraz meksykańsko-amerykańskich stosunków wciąż pozostaje kwestią kontrowersyjną i w większości nierozwiązaną. Emocje mieszają się tutaj ze zdrowym rozsądkiem, prawo ze smutną rzeczywistością. Niby wszystko powinno być takie proste, ale czy w życiu cokolwiek podane jest na tacy?

Z życiowymi rozterkami, bolączkami, z tęsknotą i niemocą zmagają się bohaterowie najnowszej powieści obyczajowej pióra Vanessy Diffenbaugh, czyli „Nie prosiliśmy o skrzydła”.

Czytaj dalej

Tydzień blogowy #63

bombla_tydzienblogowy63

Moi Drodzy,

Dawno, oj dawno już nie było Blogowego Tygodnia, ale to wcale nie znaczy, że nie krążę w wolnych chwilach po sieci i nie wyławiam pysznych tekstów dla Was. 🙂 Nie ukrywam, że czasami nie mam czasu, by komentarz zostawić, łapek i polubiaczy u wszystkich nie znajduję, więc ta moja obecność niby jest niewidoczna, ale cóż – odwiedzam Was i czytam systematycznie. <3

Po dłuższej przerwie uzbierało mi się perełek, więc bez zbędnego wstępu zapraszam na TYDZIEŃ BLOGOWY!

Do poczytania, do oglądania i do polubienia.

Bo warto czytać.

O.

Czytaj dalej

„Mnich” Matthew Gregory Lewis – recenzja

bombla_mnich

Pycha. Jeden z siedmiu grzechów głównych. Obraza Boga, obraza jego łaski. Pycha popycha do występku, kusi transgresją pragnień. Można chcieć więcej, można sięgać dalej, próżność nie zna granic, a wszelka niegodziwość jawi się bardziej podniecającą niż kiedykolwiek. To pycha rodzi tyranów, składając niemoralne obietnice, tworząc iluzję ostatecznego spełnienia. Niczym oręż w ręku szatańskich sił, szukających słabych dusz  na pokuszenie.

Jedną z tych dusz był Ambrosio, czyli tytułowy „Mnich” jednej z najznamienitszych XVIII-wiecznych gotyckich powieści grozy spod pióra Matthew Gregory Lewisa.

Czytaj dalej

„Trzeci Front” Filip Molenda – recenzja

bomblatrzecifront

Gdyby… Gdyby arcyksiążę Franciszek Ferdynand nie zginął w zamachu, to czy Wielka Wojna wybuchłaby w podobnym natężeniu, zabierając życie milionom młodych żołnierzy? Gdyby Adolf Hitler dostał się na Akademię Sztuk Pięknych, czy snułby swój sen o tysiącletniej Rzeszy? Gdyby pakt Ribbentrop-Mołotow nigdy nie doszedł do skutku, to czy Polska miałaby szansę w wojennej rozgrywce? Gdyby… Lubimy wymyślać alternatywne fabuły, tworzyć realistyczne rozwiązania, przekręcając jedną zmienną, wykluczając jedno wydarzenie, bądź człowieka z historycznego równania. Jak potoczyłyby się losy całego świata w takim, bądź innym przypadku?

Podobne pytania zadaje Filip Molenda, bawiąc się faktami historycznymi, ubarwiając swoją wyjątkową fabułę, tworząc jedyny w swoim rodzaju historyczny kryminał „Trzeci front”.

Czytaj dalej