Książki na JESIEŃ 2019 – TOP 10

Moi Drodzy,

Mgliste, przygaszone słońce przygrzewa za oknem, snują się ostatnie pajęczyny babiego lata, a zieleń liści powoli przechodzi w łagodne żółcienie… Hula już chłodny wiatr, coraz intensywniej zacina przenikający deszcz, a dłuższe wieczory zwiastują puszyste koce, pachnące cynamonem świece i cieplutkie skarpety. JESIEŃ! MOJA ULUBIONA PORA ROKU!

Czytaj dalej

KSIĄŻKI NA JESIEŃ 2018

Jesień. Moja ulubiona pora roku.

Ostatnie dni babiego lata skrzą się w upalnym słońcu, ale nikogo już ta pogoda nie oszuka, bo słońce nie grzeje jak kilka tygodni temu, powietrze zrobiło się ciężkie, pajęcze, jak za filtrem w kolorze ognia, a wieczorami chłód już doskwiera, czuć powiew zmiany. Zaraz uderzy w nas jesienna aura, to nieuniknione. Kolorowe liście zawirują na wietrze, zatańczą swój ostatni taniec i zasną pośród gnijącej ziemi. Wszystko żółte, czerwone, przepełnione intensywnym zapachem przyrody szykującej się do snu. Czytaj dalej

JESIEŃ na Wielkim Buku – lista TBR

bombla_tbrjesien2016

Moi Drodzy,

Złote, przygaszone słońce przygrzewa za oknem, snują się ostatnie pajęczyny babiego lata, a zieleń liści powoli przechodzi w łagodne żółcienie… JESIEŃ!

Czytaj dalej

TOP 15 KSIĄŻEK NA JESIEŃ 2016

bombla_jesien2016

Moi Drodzy,

Jesiennej pory nadszedł czas! Babie lato odlatuje w porywach chłodnego wiatru, w powietrzu snuje się zapach palonych liści, czuć już w kościach i w pierwszym lodowatym deszczu, że przyroda szykuje się do snu. Za chwilkę moment jak co roku zaskoczy na feeria bajecznych kolorów. Krwawić będą czerwienie jarzębin, liście zażółcą się soczyście, kasztany odbiją w swym czekoladowym lśnieniu ostatnie ciepłe promienie słońca…

Czytaj dalej

Bukowa JESIEŃ 2015 – TOP 15 KSIĄŻEK DO CZYTANIA JESIENIĄ

Bombla_BukowaJesień2015

Moi Drodzy,

Moja ukochana jesień już pysznie się rozkręciła, ochłodziło się przyjemnie, a nawet te pomniejsze przebłyski babiego tylko podkreślają uroczą zmianę pór roku i przygotowanie natury do snu.

Nie będę powtarzać się z moim peanem na cześć jesieni, bo tym, już tradycyjnie, jak co roku, podzieliłam się z Wami ostatnio. Podobnie jak lekturami, które sama wybrałam na jesienne dni. Koniecznie zajrzyjcie TUTAJ, bo czeka tam na Was także przepis na ciasto z dyni. J

Również jak co roku – EDYCJA 2013 i EDYCJA 2014 – na te najpiękniejsze miesiące w roku, czas ciepłych skarpet, koca i dyniowego ciasta, specjalnie dla Was wybrałam piętnaście lektur idealnych na pierwsze wichry, deszcze i chłody.

Czyli TOP 15 buków na jesienny sezon!

Czytaj dalej

Jesień na Wielkim Buku – lista TBR

Bombla_Jesien2015TBR

Moi Drodzy,

Czuć ją już w powietrzu, widać pośród drzew, słychać w coraz intensywniejszych powiewach wiatru. Jesień. Jesień nadchodzi wielkimi krokami. Babie lato nieuchronnie się kończy, a przyroda zaczyna przygotowywać się do snu. Zmiana kolorów, zmiana tonacji, aura ociepla się, a niebo okrywa filtr w odcieniach pomarańczy.

Dobrze wiecie, jak bardzo uwielbiam jesień i jak mnie te zmiany cieszą. W końcu to moja ukochana pora roku i przynosi ze sobą same wspaniałości. Tak moi Drodzy, czas na mój coroczny pean na rzecz jesieni. Jesień to dla mnie kolorowy wiatr, w którym czuć zapach palonych liści z oddali, subtelną wilgoć i coś jakby pierwszy powiew usypiających drzew. To także sezon dyni, a jako że uwielbiam gotować i szaleć w kuchni, to sezon dyni oznacza między innymi dyniową zupę z curry, ratatouille z dynią i moje ukochane ciasto dyniowe z cynamonem – przepis poniżej 🙂 A jak dynia, to oznaka nieuchronnie zbliżającego się święta horroru, grozy i duchów, czyli Wigilii Wszystkich Świętych, Dziadów, czy po prostu Halloween – do wyboru, do koloru. Jesień rozpoczyna sezon na ciepłe skarpety, na herbatę z imbirem i walanie się pod kocami z książką w ręku.

Czytaj dalej

Bukowa jesień 2014

Bombla_BukowaJesień2014

Moi Drodzy!

Jak cudownie, ach, jak wspaniale, bo już jesień na progu! Tuż tuż, zapuka i zacznie się moja ukochana pora roku 😀 Będzie wiało, będzie padło, będzie zimno i przyjemnie. Rześkie, chłodne powietrze, przyjemny wicherek od czasu do czasu – to zdecydowanie to co lubię najbardziej na świecie. Na dokładkę era spadających, szumiących liści i kasztanów, które zebrałam skrycie, zanim miejscowe dzieciaki zauważyły co się święci. Wszystko żółte, czerwone i przepełnione intensywnym zapachem przyrody szykującej się do snu.

Poza tym to czas dyń, kabaczków i cukiń różnorakich, więc nic tylko się obżerać i gotować w wielkiej radości. Dni staną się coraz krótsze. Przyjdzie pora gorących herbat z sokiem malinowym lub imbirem. Ewentualnie gorącej czekolady. Wieczory wełnianych skarpet i przesiadywania pod kocem z bukiem w ręku. Czas pysznych ciast, z dyniowcem na czele i oczekiwania na jedno z ulubionych świąt w roku, czyli Halloween.

Tak, tak, nic tylko się zachwycać 😀 Jak co roku, jesienną porą sięgam po lektury mroczniejsze, najlepiej ze straszydłem jakimś w tle, bo straszydła i gotyk idealnie sprawdzają się, gdy za oknem mrocznie i siąpi deszcz. Przydają się też książki dłuższe, grubaśniejsze, mocno sycące o intensywnych smakach. I taka właśnie będzie ta jesień – przepyszna.

Z tej okazji przygotowałam dla Was mój zupełnie subiektywny wybór lektur idealnych na nadchodzący wietrzno-deszczowy czas, wraz z kilkoma zapowiedziami moich kolejnych buków:

Northanger1. „Opactwo Northanger” Jane Austen („Northanger Abbey”)

Cudowna i jedyna w swoim rodzaju Jane stworzyła prześwietną parodię powieści gotyckich, tak modnych w początku dziewiętnastego wieku. Jest w tej powieści wszystko, co tak klasyczne dla jej prozy: humor, Bath, inteligentna bohaterka i cała masa fabularnych perypetii. Ale najważniejsza w tej powieści jest tajemnicza posiadłość, w której, co bardzo możliwe, skrywane są brudne sekrety i mroczne rodzinne tajemnice. Świetna zabawa w klasycznym stylu.

Całą powieść znajdziecie do poczytania na stronie Project Gutenberg TUTAJ.

Poganka2. „Poganka” Narcyza Żmichowska

Perfekcyjnie romantyczna. Genialnie gotycka. Mroczna i namiętna, w zasadzie modelowa dla gatunku. A w dodatku kryje w sobie moc perełek do odnalezienia, jak wszystkie powieści szkatułkowe. Grupa przyjaciół zbiera się umilając sobie jesienno-zimowe wieczory opowieściami i dyskusjami na różnorakie tematy. Jedną z osób jest Benjamin, o którego losach niewielu dotąd słyszało. Pewnej nocy postanawia podzielić się z grupą swoją niezwykłą opowieścią o wielkiej miłości do pogańskiej Aspazji, dla której rzucił wszystko i zatracił się w jej wspaniałym zamku. Pięknie napisana i niezwykle niepokojąca.

Całą powieść znajdziecie na stronie Wolnych Lektur do TUTAJ.

Wywiad3.  „Wywiad z wampirem” Anne Rice

Nadszedł już czas, bym w końcu zapoznała się z prozą Anne Rice i jej wampirzym cyklem, którym podbiła tylu czytelników na całym świecie. Uwielbiam ekranizację i zachwyca mnie już myśl o obłąkanej Luizjanie, po ulicach której przechadzali się Lestat i Louis. Czuję, że to będzie kawał krwistej lektury!

 

Upiór opery4. „Upiór opery” Gaston Leroux („Le Fantôme de L’Opéra”)

Pewnie niewielu z Was wie, iż ten znany i tak uwielbiany musical Andrew Lloyda Webera (jaki to jest muzyczny szał!), jakim jest historia zamieszkującego w podziemiach paryskiej opery upiora i jego wynaturzonej miłości do młodziutkiej Christine, tak naprawdę oparty jest o powieść. Wciąż jeszcze wyczekuje lektury na półce, ale wiem, że to kawał doskonałego buka na długie jesienne wieczory.

Wersję angielską powieści znajdziecie na stronie Project Gutenberg TUTAJ.

SomethingWicked5. „Something Wicked This Way Comes” Ray Bradbury

Ta opowieść za mną chodzi, okrąża mnie i zbliża się nieubłaganie. Co więcej, mam nawet za sobą już sześć bardzo intrygujących rozdziałów, jednak z nieznanych przyczyn przerwałam lekturę jakiś czas temu – zostawiłam sobie na jesień chyba. Dlaczego? Bo akcja tej strasznej historii rozgrywa się w październiku, gdy do amerykańskiego miasteczka, tuż przed Halloween, zajeżdża tajemnicze wesołe miasteczko. Coś dziwnego zaczyna dziać się z mieszkańcami, a zagadkę odkryć ma dwóch nastoletnich przyjaciół. Spodziewajcie się tej jesieni na Wielkim Buku.

Złodziejka6. “Złodziejka Książek” Markus Zusak

Ach, ile ja się o tej powieści pozytywnych recenzji naczytałam i nasłuchałam! Ochy, achy, zachwyty i podkrzykiwania. A na dokładkę nawet jedna negatywna recenzja od Marty, która przekazała mi książkę 😀 Nie mogę w takim wypadku nie przeczytać. Już widzę, że szykuje się lektura pełna wzruszeń i pochlipywania. Wkrótce zabieram się za czytanie.

Salem7. “Miasteczko Salem” Stephen King („Salem’s Lot”)

Nie ma to jak Mistrz Horroru! Cały kunszt Kinga widać właśnie w tej doskonałej opowieści o wampirze, który pojawia się w tytułowym miasteczku i zaczyna siać spustoszenie wśród mieszkańców. Jest krwawo, strasznie i doskonale kingowo – ciary na plecach gwarantowane. Właśnie za takim klimatem tęsknię w jego nowych książkach.

Otranto8. “Zamczysko w Otranto” Horace Walpole („The Castle of Otranto”)

Jedna z pierwszych bestsellerowych powieści gotyckich swoich czasów. Oparta na micie znalezionego przed wiekami rękopisu opowiada dzieje zamczyska, które zamieszkuje ród księcia Manfreda. Labirynty, ciemne korytarze, lochy i śmierć, która zdaje się czyhać za każdym załomkiem. A wszystko to w oparach zdrady z przeszłości, kłamstwa i mordu. Klasyka gatunku, niesamowita do dzisiaj.

Carmilla9. “Carmilla” Joseph Sheridan Le Fanu

Jeśli jest coś bardziej zmysłowego od dziewiętnastowiecznego wampira, stanowiącego obraz ówczesnej cyganerii, to jest to kobieta-wampir, która ni stąd ni zowąd pojawia się w odosobnionym zamku, by uwieść serce młodziutkiej, naiwnej córki jego właściciela. Jest tu nieujarzmiona kobiecość i tajemnica sprzed lat. Do poczytania TUTAJ.

A na dokładkę pełny tekst opowiadania na stronie Project Gutenberg TUTAJ.

TejmnicaZamku10. „Tajemnica zamku Karpaty” Juliusz Verne

Ach, ten Verne! Uwielbiam przygodę! Tej jesieni na pewno będę musiała odwiedzić tajemniczy zamek w Rumunii, który od lat stoi opuszczony, budząc grozę w okolicznych mieszkańcach. Tak się akurat składa, że okolica ta przynależy legendarnie do niejakiego Hrabiego Draculi. Do zamczyska rusza wyprawa, by rozwiązać zagadkę tego niezwykłego miejsca. Już niebawem na Wielkim Buku!

A czego wyczekuję w nadchodzącym sezonie jesienno-zimowym w literaturze? Tytuły są dwa i już nie mogę się ich doczekać.

ZapowiedziJesień

  • „Przebudzenie” Stephen King („Revival”) – sam King napisał na Twitterze, że będzie to porządny, mięsisty horror, do prawdziwego straszenia. Bardzo chcę mu wierzyć i liczę, że to będzie ten King, za którym tak tęskniłam. Przekonam się już 11 listopada (w Polsce premiera 13 listopada nakładem wydawnictwa Prószyński i Ska).
  • „Księgi Jakubowe” Olgi Tokarczuk – to będzie dopiero KAWAŁ przepysznego buka! Szykuje się literacka uczta do zachwytów, epicka i z historycznym rozmachem. Pojawi się w październiku nakładem Wydawnictwa Literackiego.

Wydawnictwa zapowiadają perełkowe nowości, z których ja ogromnie polecam Wam dwa tytuły, o których już pisałam na Buku:

PolecankiJesień

  • „Wszystko, co lśni” Eleanor Cattor („The Luminaries”) – tytuł wychodzi nakładem Wydawnictwa Literackiego już w październiku; powieść ZACHWYCAJĄCA, do poczytania TUTAJ.
  • “Anglicy na pokładzie” Matthew Kneale (“English Passengers”) – już za kilka dni, bo 30 września, pojawi się nakładem Wydawnictwa Wiatr od Morza; CUDO, do poczytania TUTAJ.

To będzie piękny nowy sezon  i szykuje się masa porządnego zaczytania 😀

Bo warto czytać.

O.

P.S. A czy Wy już macie bukowe plany na jesień?

Bukowa jesień

Bombla_JesienneBuki

Już prawie jesień! Tuż, tuż, tylko dwa dni! Nareszcie! Doczekałam się i w końcu nadeszła. Większość z Was pewnie marudzi, że koniec lata i zimno, ale dla mnie dopiero teraz zaczyna się to, co lubię najbardziej na świecie. Rześkie, chłodne powietrze, które już niebawem przeobrazi się w kujące igiełki o poranku. Piękne, żółte liście na drzewach, odurzająca kolorem, cudna jarzębinowo-czerwona jarzębina. I kasztany – dobrze, że sobie przypomniałam, bo muszę pobiec pozbierać, zanim dzieciaki powybierają najlepsze.

Nadchodzi czas swetrów, szalików i kurtek. Nie wspominając o wysokich butach, które uwielbiam. Czas Dziadów i Halloween. W powietrzu zapach liści i cynamonu. Będzie padać i wiać tak intensywnie, że siedzenie w kulce pod kocem będzie w pełni uzasadnione. W ręku kubek gorącej herbaty z imbirem. Ewentualnie ciepłej czekolady. A na talerzyku ciasto, najlepsze z najlepszych – dyniowe! Tak, zdecydowanie uwielbiam jesień. I uwielbiam typowo jesienne lektury, w których jest mrocznie, wietrzenie i deszczowo.

Z tej okazji, specjalnie dla Was, na (moim zdaniem) najpiękniejsze miesiące w roku, wybrałam dziesięć lektur doskonałych na jesienne dni, gdy za oknem pada i wieje:

iris1. „Czas aniołów” Iris Murdoch („The Time of the Angels”)

Smutna historia pewnej londyńskiej plebanii. Niby w angielskiej stolicy, a na obrzeżach, we mgle, mocno odcięta od całego świata. Pogrążona w mroku, w zimnym, w przesiąkniętym wilgocią budynku. I jej mieszkańcy, tak samo mroczni, pełni tajemnic i odizolowani. To opowieść o samotności, niezrozumieniu i utracie wiary w Boga. Mistrzowskie dialogi, wyraziści bohaterowie i brytyjska melancholia. Miejscami trudna, miejscami bluźniercza. Zmusza do myślenia.

Frankenstein2. „Frankenstein” Mary Shelley („Frankenstein”)

O tej opowieści nie sposób napisać, że nie jest kultowa. Historia Victora Frankensteina to tragiczna w skutkach próba odkrycia sekretu życia. Wyrwania bogom umiejętności stworzenia i wskrzeszenia drugiego człowieka, bez względu na skutki. O ucieczce od odpowiedzialności za swój własny twór, za „dziecko” nauki i potworności ambicji, która zniszczyła jego samego i jemu najbliższych. Na zawsze aktualna, lektura obowiązkowa.

poe3. „Opowieści miłosne, śmiertelne i tajemnicze” Edgar Allan Poe

Dla tego amerykańskiego pisarza powinnam stworzyć osobą kategorię, tylko i wyłącznie dla niego i jego twórczości. Zbiór opowieści to wszystkie najważniejsze teksty pełne mroku, pasji, miłości, zbrodni, ciemności i śmierci. Są odpowiedzią na grozę ludzkiego istnienia i poruszają najważniejsze dla ludzkiej kondycji kwestie. W prozie Poe nie ma ucieczki – bohaterowie konfrontowani są ze swoimi obsesjami, często półsennej atmosferze rodem z koszmaru, gdzie nie do końca wiadomo, czy to jeszcze sen, czy już rzeczywistość.

jane4. „Dziwne losy Jane Eyre” Charlotte Brontë („Jane Eyre”)

Stanowczo jedna z moich ulubionych, klasycznych opowieści o wielkiej miłości, w jesiennym, gotyckim stylu. Pachnie deszczem, mgłą i angielskim powietrzem XIX wieku. Młoda dziewczyna, tytułowa Jane, zostaje guwernantką w posiadłości pana Edwarda Fairfaxa Rochestera. Między właścicielem a dziewczyną rodzi się uczucie, na przekór czasom i na przekór ich pozycjom społecznym. Jednak zarówno Rochester jak i jego posiadłość skrywają mroczne tajemnice z przeszłości, które jak na złość zaczynają wychodzić z cienia, gdy wszystko układa się prawie perfekcyjnie. Ponadczasowa.

Ksiaze5. „Książę Mgły” Carlos Ruiz Zafón („El Príncipe de la Niebla”)

Debiutancka powieść uwielbianego hiszpańskiego pisarza. Młodzieżowa opowieść z pogranicza horroru i opowieści grozy. Stara legenda, zatopiony statek sprzed wieków, tajemnice i sekrety mieszkańców małego nadmorskiego miasteczka, z terrorem wojny w tle. Historia pierwszej wielkiej miłości, pierwszej męskiej przyjaźni i wielkiego poświęcenia. Także klątwy i obietnicy przekazywanej z ojca na syna, z pokolenia na pokolenie. Poetyckie YA, w najlepszym gatunku.

dorian6. „Portret Doriana Greya” Oscar Wilde („The Picture of Dorian Grey”)

Jedyna powieść irlandzkiego pisarza, która nic nie straciła na aktualności. Historia pięknego jak greccy bogowie Doriana, który za wszelką cenę pragnie zachować perfekcyjny wygląd, wieczną młodość i piękno. Doskonały na zawsze. Pokonać czas, pokonać śmierć, zdystansować się wobec tego co nieuniknione, brzydkie i ostateczne. To wszystko w próżnym światku brytyjskiej wyższej sfery, która uwielbia takich młodzieńców. Do czasu. A w tle ten tajemniczy portret…

dracula7. „Drakula” Bram Stoker („Dracula”)

Najsłynniejszy wampir świata. Z czasów zanim jeszcze pojawiły się świecące w słońcu bladolice chłopaczki, a bycie wampirem oznaczało być enigmatycznym potworem, drapieżnikiem, który zawsze szuka ofiar i gotowy jest wypić krew wszystkich, którzy wpadną w jego sidła. Tylko czasami w pozornie ludzkiej skórze. Powieść częściowo epistolarna, totalnie gotycka, o siłach ciemności, namiętności ,miłości i nieśmiertelnej mocy zła.

dolina8. „Dolina Muminków w listopadzie” Tove Jansson

Ostatnia książka muminkowego cyklu. Pełna nostalgii, melancholii i nadchodzącej zimy. Dom Muminków stoi pusty, pozostawiony na czas wyprawy całej rodziny na Wyspę. Do tej pory ukryte w tle postacie drugoplanowe, czyli różni mieszkańcy Doliny, przejmują dowodzenie, wspominają i snują opowieści o uwielbianych, nieobecnych Muminkach. Jednocześnie zmagają się z własnymi, poważnymi problemami, po raz kolejny udowadniając, że Tove Jansson pisała z myślą o dorosłych czytelnikach.

shirley9. „We Have Always Lived in a Castle” Shirley Jackson

Ostatnia powieść autorki „Nawiedzonego”. Mary Katherine „Merricat” Blackwood i jej starsza siostra Constance żyją wraz ze schorowanym wujem w swojej odizolowanej od świata wiejskiej posiadłości. Constance od sześciu lat nie opuściła terenu domu, wciąż zmagając się z narastającą agorafobią. A kilka lat wcześniej tętnił życiem, aż do dnia, w którym cała rodzina, poza tą trójką, została wytruta arszenikiem podczas rodzinnego obiadu. Jakie tajemnice kryją mieszkańcy tego azylu zbrodni?

needful10. „Sklepik z marzeniami” Stephen King („Needful Things”)

Każdy człowiek jest na sprzedaż. Każdy czegoś pragnie. Każdy jest w stanie poświęcić wiele, by zrealizować swoje najskrytsze marzenia. Z zazdrości, z zawiści, z miłości, namiętności, nienawiści… Bez względu na cenę. Motywów jest wiele, a korzyści? Może, ale raczej wyłącznie dla sprzedającego. Tym bardziej jeśli sprzedawca jest z miejsca poza czasem i przestrzenią, a ludzką chciwość obserwuje i wykorzystuje od początku świata. A jego ceną jest mała przysługa, którą musisz dla niego wykonać. Obojętnie o co poprosi. Jedna z najlepszych powieści Kinga, obnażająca słabe strony człowieczeństwa.

Pięknej i zaczytanej jesieni w gotyckim, deszczowym stylu!

O.