„To wszystko prawda” Lygia Day Peñaflor – recenzja PRZEDPREMIEROWA!

Historia kłamstw, pisarskiego nadużycia i grupy nastolatków, którzy gotowi są zrobić wszystko dla swojej idolki – „To wszystko prawda” Lygii Day Peñaflor.

Pisz o tym, co znasz – tak brzmi jedno z głównych przekazań w poradnikach pisarskich. Najlepiej o czymś, co pozostawiło skazę, jakąś traumę, nostalgię… Wykorzystywanie doświadczeń, grzebanie się w przeszłości,  rozdrapywanie starych ran. Można robić to w sposób genialny i przejść do historii literatury, jak zrobił to chociażby Marcel Proust w swoim monumentalnym cyklu W Poszukiwaniu Straconego Czasu, a można to robić w sposób tani, nieustająco eksploatując nie tyle siebie, ale kolektywne doświadczenia czytelników, żerując na ich uczuciach, żywiąc się ich emocjami, by podbudowywać własne pisarskie ego. Pisarski wampiryzm? Czemu nie, skoro przynosi takie korzyści? Czytaj dalej

„Hate” Alan Gibbons – recenzja

„Hate” Alana Gibbonsa to opowieść o niewyobrażalnej tragedii i hołd złożony Sophie Lancaster – nastolatce bestialsko zamordowanej w 2007 roku.

Około 1:00 w nocy 11 sierpnia 2017 Sophie Lancaster wraz z chłopakiem wracali z imprezy przeznaczonej dla osób należących do subkultury gotyckiej. Wyróżniający się na tle ciemnej ulicy, umalowani i przebrani w charakterystyczne stroje zostali zaczepieni przez grupkę wyrostków przed wejściem do Stubbylee Park. Zaczepki słowne wkrótce przeszły do wyzwisk, a te eskalowały do skrajnej przemocy. Najpierw oberwał chłopak Sophie, tracąc przytomność, a Sophie rzuciła się na niego, ochroniła całym ciałem i sama została stratowana. Świadkowie mówili, że oprawcy skakali dziewczynie po głowie bez opamiętania.. Sophie nie przeżyła ataku. Zmarła trzynaście dni później, pogrążona w śpiączce, z której nigdy już się nie wybudziła. Ten brutalny akt wstrząsnął opinią publiczną Wielkiej Brytanii, wywołując liczne dyskusje dotyczące inności i tolerancji. Czytaj dalej

„Żółwie aż do końca” John Green – recenzja

"Żółwie aż do końca" John Green

Powieści Johna Greena mają tę niezwykłą właściwość, że umykają zwyczajowej definicji tego, co uznaje się za młodzieżowe. Kiedy sięgamy po nie po raz pierwszy ulegamy złudzeniu, że to kolejna opowiastka rodem z amerykańskich, sielankowych przedmieść, by po chwili zdać sobie sprawę, że jeśli czymś opowieść Greena jest, to z pewnością jednak nie przypomina Beverly Hills 90210, a cała początkowa wizja przedstawionego świata szybko ulega destrukcji i odbuduje się na nowo przed oczami czytelnika w zupełnie odmiennej formie. Green jak nikt operuje metaforami i nawiązuje do klasycznej literatury, od której tak próbujemy się odciąć w postmodernistycznym świecie, a tym samym umiejętnie łączy tradycję z nowoczesnością.

 „Żółwie aż do końca” raz jeszcze udowadniają, że John Green potrafi nakierowywać młode umysły na to co najważniejsze, pokazując, że i tak, w końcu, pewnego dnia wszyscy będziemy musieli rozprawić się z najbardziej dojmującymi pytaniami ludzkości: skąd przyszliśmy? Kim jesteśmy? Dokąd idziemy? Czytaj dalej

„Problem” Non Pratt – recenzja

Na młodych ludzi, którzy dopiero poznają dorosłość i wchodzą powoli w życie czyha moc prawdziwych wyzwań. Szkoła i nauka to jedno. Burza hormonów i nieskoordynowane z umysłem ciała to drugie. Potrzeba akceptacji to trzecie. Jednak w tym wszystkim często pojawiają się przeszkody, które wychodzą poza typową, tradycyjną skalę dorastania. Uzależnienie od narkotyków, nadużywanie alkoholu, przypadkowe kontakty seksualne i wreszcie… PROBLEM. Ten największy, ten, który wszystko zmienia. Nieplanowana ciąża i widmo zostania rodzicem… A gdzie kariera? Gdzie studia i zabawy do białego rana? Gdzie świetlana przyszłość, wymarzona przez całą rodzinę?

O nieplanowanej ciąży, która potrafi zaskoczyć, o odpowiedzialności i zwyczajnej miłości opowiada powieść brytyjskiej pisarki Non Pratt. Poznajcie historię pewnego chłopaka, dziewczyny i… ich „Problemu”. Czytaj dalej

„Punkt” Florence Hinckel – recenzja

Wszystko jest najlepsze w tym najlepszym z możebnych światów.

Wyobraź sobie utopię. Wyobraź sobie wieczną szczęśliwość. Krainę, w której nie można się smucić, martwić, czy przejmować. A nawet jeśli najdzie cię chandra, to pojawi się ktoś, kto w chwilę moment wszystko naprawi. Jedna tabletka, jeden łyk, jeden zastrzyk i po bólu! Teraz można spokojnie zalogować się do sieci, ustawić radosną emotikonkę i popatrzeć na równie radosne emotikonki innych. W końcu ludziom, którym szczęśliwość wmawia się odgórnie, których faszeruje się szczęściem i wypełnia po brzegi jak gęsi na foix gras – łatwiej i skuteczniej manipulować. Nie mają na co narzekać, nie muszę myśleć o sprawach poważnych, nie muszę zwracać uwagi na to, co ukryte za kotarą dezinformacji. Po co się martwić?

Dążenie do utopii odebrało miliony żyć w XX wieku, a jednocześnie istnieje w człowieku coś tak nielogicznego, że wciąż potrzebujemy podążać za tą ideą i wymyślamy kolejne nieosiągalne krainy szczęśliwości zarówno w fikcji, jak i w życiu. Terror wiecznego zadowolenia i pokolenie nienawykłe do smutku opisuje francuska pisarka Florence Hincel w młodzieżowej, zaskakującej antyutopii „Punkt”.

Czytaj dalej

„#ME” Joanna Fabicka – recenzja

Bombla_Me

Alkoholizm to podstępny i drapieżny nałóg. Trudno dostrzec jego pierwsze objawy, tym bardziej, gdy osoba pijąca potrafi nad sobą panować, ukrywać częściowo skutki zapijania smutków, nocy i dni. Małe piwko tu i tam. Wieczorny drink na sen. Jeden głębszy przed stresującą sytuacją. Nie trzeba walać się we własnych wymiocinach, by być alkoholikiem. Nie trzeba mieszkać przy śmietniku, żebrząc grosze na ulicach, czy kraść. Nie trzeba wywoływać burd i rzucać się na przypadkowych przechodniów. Alkoholizm ma wiele twarzy i jest uniwersalny – potrafi ukrywać się za szerokim uśmiechem, białym kołnierzykiem i wypielęgnowanymi paznokciami tak samo jak za brudnymi szmatami i kartonem. Za mężczyzną i za kobietą. Tak samo odurza, zabiera coraz większe porcje życia, obezwładnia umysł i serce. Niszczy człowieka, niszczy rodziny, niszczy wszystko, co napotka na swojej drodze.

O bezlitosnym okrucieństwie alkoholizmu w kobiecym wydaniu, o dojrzewaniu i dorastaniu w atmosferze krzywd i przemocy, oraz o trudnych relacjach matek i córek opowiada przejmująca powieść młodzieżowa Joanny Fabickiej zatytułowana „#ME”.

Czytaj dalej