„Ostrze zdrajcy” Sebastien de Castell – recenzja

Współczesna fantastyka, szczególnie skierowana do młodzieży, lubi traktować siebie śmiertelnie poważnie. Tak poważnie, że nie zdaje sobie pewnie nawet sprawy z tego, że kopiuje samą siebie w nieskończoność, męcząc wciąż od nowa te same koncepty, te same motywy, tych samych, powielających się bohaterów, którzy na końcu okazują się nie mieć większych właściwości ponad kilka schematycznych cech, nic niewnoszących do literatury. Ot, kolejna taka sama opowieść wybraniec losu, romans w przededniu rewolucji, bunt uciśnionych tłumów i pozorne wyzwolenie, bo jakoś tak zapominamy w tym wszystkim, że rewolucja lubi pożerać własne dzieci. Dlatego kiedy na horyzoncie pojawia się fantasy, którego bohaterowie nie pławią się we własnym nieszczęściu, nie należą do jednej z ekstremistycznych frakcji charakterologicznych, a do tego wyróżniają się dystansem do samych siebie, to owa powieść przyciąga od razu uwagę czytelniczego świata.

Sebastien de Castell postawił z jednej strony na fantasy z elementem mroku, ale przede wszystkim zdecydował się powrócić do znanej i tak dobrze cenionej klasyki, tworząc serię spod znaku zakurzonych już płaszcza i szpady, składając współczesny hołd uwielbianym bohaterom Alexandra Dumas. Jego cykl Wielkie Płaszcze, rozpoczęty przez Ostrze zdrajcy to prawdziwy ukłon w stronę Trzech Muszkieterów i odświeżający odwrót od zastanych wyznaczników fantastycznego gatunku.

Czytaj dalej

Kryminalnie Bezsenne Środy: „SZÓSTE OKNO” Rachel Abbott – recenzja

Rocznie w Wielkiej Brytanii ponad 57 000 dzieci cierpi z powodu molestowania seksualnego. To oznacza, że według badań 1 na 20 dzieci pada tam ofiarą drapieżnika seksualnego. 1 na 3 dzieci nigdy nie mówi o tym na głos. Milczy i cierpi w samotności. Wstyd, strach, rozpacz. Niemoc zrozumienia dlaczego to właśnie na nich padła ręka zwyrodnialca. A większość dorosłych nie zdaje sobie nawet sprawy ze skali problemu, z ogromu cudzej tragedii. Bo mowa tutaj o dziecięcej pornografii, o zdjęciach sprzedawanych w sieci, o gwałtach, o zastraszeniach i o samobójstwach, do których dzieci są ostatecznie doprowadzane. To najpotworniejsza zbrodnia z możliwych zranić niewinne dziecko i przekreślić jego dziecięce lata.

To właśnie przemysł pornografii dziecięcej w Wielkiej Brytanii i krzywda molestowanych dzieci posłużyły niezrównanej twórczyni thrillerów Rachel Abbott do napisania kolejnej odsłony serii o detektywie Tomie Douglasie Szóste okno.

Czytaj dalej

„Królewska Talia. Tom 1” Marcin Mortka – recenzja

Najważniejsza jest wędrówka. Wędrówka przez dzikie, nieujarzmione krainy, przez światy opętane konfliktem, rozdarte politycznie, u progu największej przemiany. Tuż przed wybuchem burzy, zanim wszystko odmieni się na lepsze lub na gorsze. Wędrówka, dzięki której bohaterowie zmieniają się, dojrzewają, przekształcają. Inspirująca podróż, która pozwala dorosnąć, ukazać prawdziwą istotę rzeczy. Wtedy wszystko wychodzi na jaw, a dawne tajemnice przestają obowiązywać. Świat ukazuje się takim jakim jest skomplikowanym, złożonym miejscem o wielu twarzach, gdzie więcej jest odcieni szarości, niż czerni i bieli. W czasie takiej wędrówki wszystko może się zmienić. Upada status quo, świat staje w płomieniach, a jeszcze wiele mil od snu nas dzieli*. To dopiero początek.

W podróż życia, która zmieni oblicza krainy uwikłanej w wewnętrzny konflikt polityczny i na nowo obudzi nadzieję, wybiera się bohater pierwszego tomu nowej serii fantasy autorstwa Marcina Mortki Królewska Talia.

Czytaj dalej

„Drugie bicie serca” Tamsyn Murray – recenzja

Każdy przeszczep narządu ma swoje źródło w decyzji o wielkiej wartości etycznej, decyzji, aby bezinteresownie ofiarować część własnego ciała z myślą o zdrowiu i dobru innego człowieka. Na tym właśnie polega szlachetność tego czynu, który jest autentycznym aktem miłości.

Jan Paweł II

Nie ma nic cenniejszego od życia, prawda? A gdybyście mogli je podarować komuś, uratować go, oddać część siebie, by wesprzeć drugą osobę? Mowa tu oczywiście o transplantologii i o przeszczepach narządów o czym z pewnością nie rozmyślamy zbyt często. W końcu chodzi o to, co przytrafi się po naszej śmierci, a na nią nie chcemy poświęcać ani chwili więcej niż trzeba. Powtarzamy sobie jak mantrę: Będzie co ma być Wszystko w rękach Boga Jednak jest coś na co sami możemy wyrazić zgodę. Musimy jedynie zadać sobie jedno z najtrudniejszych pytań czy sami bezinteresownie zgodzilibyśmy się zostać dawcą? Owa kwestia okazuje się być jeszcze bardziej skomplikowana, gdy nas już brakuje lub trwamy jeszcze w zawieszeniu, a to nasi bliscy muszą zadecydować. Warto wtedy pamiętać, że za naszą tragedią, gdzieś w tle, tli się czyjaś nadzieja, inne życie, które może rozbłysnąć na nowo.

O bijącym sercu, o nowej szansie i rodzącej się miłości opowiada wzruszająca powieść młodzieżowa autorstwa Tamsyn Murray Drugie bicie serca.

Czytaj dalej

Bezsenne Środy: „Rozeznanie duchów” Jacek Radzymiński – recenzja

Ludzka dusza od początku dziejów rozrywana jest pomiędzy dobrem a złem. Od chwili pierwszego kuszenia, przez wygnanie z Raju, aż po bratobójcze starcie Kaina i Abla. Nie wódź nad na pokuszenie powtarzamy szeptem w modlitwie, Zbaw nas od złego błagamy w ciemności, ale na tym właśnie polega nasze człowieczeństwo. Na tym polega odwieczna próba. Na zmaganiu się z samym sobą, na wybieraniu między światłem a mrokiem. Codziennie unikamy niebezpieczeństw, opieramy się niebezpiecznym pokusom. Stajemy naprzeciw własnych tęsknot, by, parafrazując słowa jezuickiego myśliciela św. Ignacego Loyoli poznać reguły rozeznania duchów, by odrzucić lub przyjąć to, co rozsadza naszą duszę od środka. Walka trwa

Z duchami i demonami historii, codzienności, dorastania zmagają się bohaterowie zbioru Rozeznanie duchów Jacka Radzymińskiego, by szukać ukojenia tam, gdzie czeka na nich prawdziwy spokój.

Czytaj dalej

„Wyścig śmierci” Maggie Stiefvater – recenzja

Dojrzeć można go nad brzegiem rzeki, przy ujściu strumienia, czasami nad jeziorem, czasami na brzegu morza, gdy wychodzi z pieni wzburzonych fal. Majestatyczny, potężny w kłębie, o powiewającej gęstej grzywie i kopytach, które tną jak stal. Jego umaszczenie, podobnie jak imię, zmienia się w zależności od miejsca, z którego pochodzi. W folklorze skandynawskim nazywany był Bäckahästen, na Szetlandach Shoopiltee, a w folklorze celtyckim Each uisce, inaczej Kelpie. Nadnaturalny, gigantyczny koń wodny, który przyciąga swoim demonicznym urokiem. Lepiej nie podchodzić zbyt blisko, ominąć kuszące z oddali zwierzę, bo mówią, że kto dosiądzie tajemniczego rumaka, tego poniesie w najgłębsze wodne otchłanie, zatopi i pożre.

To właśnie te kreatury towarzyszą bohaterom fascynującej, ociekającej morską wodą i krwią opowieści dla młodzieży pióra Maggie Stiefvater Wyścig śmierci.

Czytaj dalej

„Grimm City: BESTIE” Jakub Ćwiek PATRONAT!

Niemal wieczna noc, najciemniejsza ciemność rozjarzona przez migające neony, przez światła rozpędzonych samochodów pośród odbijających jasność kałuż. Ponure miejskie zaułki, a w nich speluny, w których przebijać trzeba się przez ściany gęstego dymu, przez nieszczere uśmiechy i ukradkowe spojrzenia puszczane spod kapeluszy i woalek. Szczęk butelek alkoholu, syk pękającego lodu, rechot bossa zza kotary dla vipów, chwila wahania i huk potłuczonego szkła. A potem już tylko błysk i chwila, by uciekać przed przestępczym zgiełkiem, przed ogniem karabinów maszynowych, piskiem opon i krwawą łuną. Ostatnim śladem pozostawionym dla brutalnych, cynicznych detektywów, skłóconych z całym światem, którzy teraz muszą rozwiązać zagadkę. Stawić czoła zagmatwanej tajemnicy.

To wszystko w ciemnym mieście, które nigdy nie widziało słońca, ze szczyptą baśni, w krainie opowieści zawieszonej między rzeczywistością, a literacką fikcją. A niej wytrawny bajarz Jakub Ćwiek snujący swój czarny kryminał o mafijnych porachunkach, o seryjnych mordercach i młodych kobietach, które znikają w wiecznej ciemności Grimm City. Miejcie się na baczności nadchodzą Bestie!

Czytaj dalej

„Rudolf Gąbczak i stan wyjątkowy” Joanna Fabicka – recenzja

Poznajcie Rudolfa Gąbczaka! Kiedy to wszystko się zaczęło? Zdaje się, że cała wieczność minęła, odkąd piętnastoletni Rudolf z krzywym zgryzem zaczął opisywać koszmarne życie dojrzewającego nastolatka w swoim rozbrajająco zabawnym pamiętniku. Odkąd rapował z ziomalami, przeżywał hikikomori i debiutował na deskach teatru. Odkąd przeżywał pierwsze miłosne uniesienia, nie do końca udane seksualne doświadczenia i towarzyszył nawet przy narodzinach małego Rudolfa nr 2. Odkąd wyprostował zęby, został aktorem i przeżywał erotyczne uniesienia z Brukselką. Piętnaście lat życia i złoty medal w nieudacznictwie.

Teraz Rudolf Gąbczak powraca. Bohater przezabawnej serii autorstwa Joanny Fabickiej nie przestaje mieć niesamowitego pecha i dzisiaj jako niespełna trzydziestoletni mężczyzna musi przetrwać Stan wyjątkowy.

Czytaj dalej

„Nie ma jej” Joy Fielding – recenzja

To miały być piękne, rodzinne wakacje. Majowe słońce Portugalii, kurort nadmorski Praia da Luz, cała rodzina w komplecie i grupa najbliższych znajomych z towarzyszącymi im dziećmi. Młode małżeństwo, para dwuletnich bliźniaków i trzyletnia dziewczynka, która przeszła do historii kryminologii. Tego wieczoru maluchy zostały same w łóżkach, a rodzice stołowali się w hotelowej restauracji zaledwie pięćdziesiąt metrów od apartamentu, czuwając co rusz nad ich spokojnym snem. Szczelnie zamknięte drzwi, rodzice tuż tuż, a mimo to, ich córka zniknęła. Otwarte okno, krzyk, policja. Reszta jest już historią. Poszukiwania, oskarżenia i brak jakichkolwiek odpowiedzi.

Ta opowieść wydarzyła się naprawdę. Dwa dni temu, 3 maja 2017, minęło dziesięć lat odkąd słuch o tamtej dziewczynce zaginął. Teraz jej duch powraca, inspirując kanadyjską pisarkę Joy Fielding do napisania przejmującego thrillera Nie ma jej i szukania odpowiedzi na dręczące pytanie co stało się z dzieckiem?

Czytaj dalej

Bezsenne Środy: „Serafina i czarny płaszcz” Robert Beatty PATRONAT

Napisanie powieści grozy, która wywoła ciarki na plecach czytelnika i na chwile odbierze mu to wszystko, co sprawiało, że czuł się bezpieczny, to nie lada wyzwanie. Jednak napisanie powieści grozy przeznaczonej dla oczu młodszego czytelnika, która poruszy jego wyobraźnię, przeszyje strachem, a jednocześnie zarazi bakcylem horroru na przyszłe, dorosłe lata, to prawdziwy chrzest bojowy dla pisarza. W końcu nie można wywołać w dziecku poczucia czystego przerażenia, nie można wystraszyć, by odstraszyć, bo nie taki jest cel grozy. Pisarz musi zaintrygować, przemycić najważniejsze idee grozy, zakląć w słowach tematy, które dotrą do najgłębszych części duszy rozwijającego się czytelnika. W końcu celem horroru jest nie tylko strach, nie tylko lęk, ale też zaszczepienie swoistej ciekawości świata, chęci do stawiania pytań o samą istotę rzeczy. Tak jak tradycyjne baśnie i legendy.

Piękną powieść, która straszy, a jest przeznaczona dla młodszych odbiorców, która składa hołd jest Serafina i czarny płaszcz autorstwa Roberta Beatty, którą udowodnił, że można utrzymać się na liście bestsellerów przez ponad pięćdziesiąt tygodni, podbijając serca tysięcy czytelników.

Czytaj dalej