Site icon Wielki Buk

„Stażystka” Alicja Sinicka – recenzja PATRONACKA

Młoda kobieta uwikłana w mroczną grę, a wokół niej namiętność, tajemnica i zbrodnia w „Stażystce” Alicji Sinickiej.

Klaudia od dzieciństwa umiała jakoś sobie radzić, by wyjść na swoje. To jej mama nauczyła ją korzystać z tego, co jest jej największym atutem – z urody, która potrafi być przepustką w drodze na szczyt. Teraz Klaudia szuka pracy, a oferta w firmie niejakiego Skalskiego wydaje jej się strzałem w dziesiątkę. Jej nowy szef od razu budzi zainteresowanie, a w przekraczaniu kolejnych granic nie przeszkadza wcale fakt, że romans z daleka obserwuje jego żona Ewa. Klaudia staje się pionkiem w ich perwersyjnej grze, a kiedy w mieście odnalezione zostają zwłoki poprzednich stażystek w firmie Skalskiego, kobieta wie, że musi obawiać się o własne życie.

Alicja Sinicka umiejętnie łączy romans i zbrodnię, tworząc smakowity kobiecy dreszczowiec. Nie odstręcza przemocą, nie epatuje krzywdą, skupiając uwagę czytelnika na grze między bohaterami. Jej bohaterka jest młodą kobietą świadomą swojej urody, która wie jak może manipulować pożądaniem, wie jak długo może prowadzić grę namiętności. Nie spodziewa się jednak, że została wplątana w rozgrywkę, z której wcale nie musi wyjść zwycięsko. A tle obsesja symetrii…

„Stażystka” to lekka, nieskomplikowana lektura, która przyniesie sporo satysfakcji przede wszystkim czytelniczkom, które w dreszczowcach poszukują dreszczy właśnie, a nie brutalnych czy makabrycznych opisów zbrodni. Tutaj liczy się układ między bohaterami, skomplikowane emocje i tajemnice, które kryją się za zamkniętymi drzwiami.

O.

*Recenzja powstała we współpracy z Wydawnictwem Kobiecym.

**Zapraszam na film i na KONKURS!

Exit mobile version