„Ósme ciało” Monika Powalisz – recenzja powieści scenarzystki „Belfra”

Blog_THUMBNAIL Recenzja ÓSME CIAŁO

Scenarzystka serialu „Belfer” udanie debiutuje powieścią kryminalną, w której ponad zbrodnią górują emocje bohaterów, zagubienie, ale przede wszystkim las w „Ósmym ciele” Moniki Powalisz.

Dendrofobię odziedziczyłam po mojej świętej pamięci Babci, która nigdy nie wchodziła między drzewa, kiedy nie było to koniecznie. Spacerów po lesie unikała, tłumacząc swoją niechęć czasami nierównym poszyciem, czasami błotem niestosownym do babcinego obuwia, czasami niepokornymi owadami, ale kto znał prawdę, ten wiedział, że Babcia nie wchodzi do lasu, bo odczuwa pośród drzew niepokój. Ten niepokój przeskoczył pokolenie, omijając skrzętnie moją Mamę i wślizgnął się do mojego serca jakoś w okresie dojrzewania. Od tego momentu las jest dla mnie miejscem niebezpiecznym, tajemniczym, gdzie za drzewami może ukryć się największe zło, chociaż sam widok ściany lasu – z daleka, z odległości, bywa kojący i piękny na swój dziwnie mroczny sposób. Monika Powalisz wprowadziła mnie za rękę między drzewa, nie pytając o zdanie i udowodniła, że moja Babcia miała rację. Czytaj dalej

„Krwawy księżyc” K.C. Hiddenstorm – recenzja

Historia pisarskich obsesji, małżeńskiego kryzysu i morderczych demonów ukrytych na dnie wyobraźni – „Krwawy księżyc” K.C. Hiddenstorm.

Dawno temu zawód pisarza naznaczony był aurą romantyczności. Pisarz jawił się jako postać niemal mityczna, symboliczna, za którą szła nieskończona fantazja i czysty, nieskażony intelekt. Przez lata pisarze pokazywani byli właśnie z takiej perspektywy i dopiero wraz z popularyzacją gatunku jakim jest groza, horror i thriller ten portret nieco się odmienił, przekształcił, zdewaluował. Mit ten obalił chociażby Stephen King, który do literatury wprowadził pisarzy ogarniętych manią, zagubionych między światem realnym a światem wyobraźni, niebezpiecznych zarówno dla samych siebie, jak i dla tych, którzy podejdą za blisko. K.C. Hiddenstorm poszła śladami Króla Horroru… Czytaj dalej

„Jego krwawe zamiary” Graeme Macrae Burnet – recenzja & PATRONAT

Między prawdą a zmyśleniem, między zbrodnią a karą, między katem a ofiarą – „Jego krwawe zamiary. Dokumenty dotyczące sprawy Rodericka Macrea”, czyli thriller historyczny Greame Macrae Burneta, który w 2016 roku trafił do finału Nagrody Bookera i zyskał uznanie pośród krytyki.

Wioska Culduie na szkockich Wyżynach, rok 1869. Niewielka osada, a w niej kilka domków, kilka większych farm, pastwiska, wszyscy znają się z dziada pradziada. To właśnie tam siedemnastoletni Roderick Macrea z niezwykłym okrucieństwem morduje trzy osoby i od razu przyznaje się do winy. Rusza proces, bezwzględna machina sądowa rozpędza się i pozostaje jedynie pytanie – czy Roderick faktycznie jest odpowiedzialny za zbrodnię? Co też wydarzyło się w jego krótkim życiu, że zdecydował się dokonać tak brutalnego czynu? Czytaj dalej

„Dobre Miasto” Mariusz Zielke | recenzja

Mroczny thriller o brudach mieszkańców pewnego „Dobrego Miasta” Mariusza Zielke.

Z niektórych miast nie ma ucieczki. Niektóre miasta są jak bagno i wciągają w swoje macki, by pochłonąć swoje ofiary. Niektóre miasta to dymy i lustra, to gra pozorów i brudna podszewka. To walka o przetrwanie, ale z góry wiadomo, że przetrwają tylko najsilniejsi. Najbogatsi. Najbardziej wpływowi. Takie jest Dobre Miasto. Czytaj dalej

„Łzy pajaca” Maurizio de Giovanni | kryminał INNY niż wszystkie

Kryminał w duchu retro, zawieszony między literaturą gatunkową a literaturą piękną, czyli „Łzy pajaca” Maurizio de Giovanniego.

Kryminał inny niż wszystkie. Kryminał wyjątkowy. Piękny. Melancholijny. Powracający do czasów prawdziwego mroku, kiedy także w sercach ludzi zagościła ciemność. Maurizio de Giovanni dopracowanym językiem i niepowtarzalną frazą buduje portret Neapolu lat trzydziestych, kiedy na włoskich ulicach królował faszyzm dyktatury Mussoliniego. Neapolu spowitego przejmującym zimnem, bolesnym chłodem, dojmującym niepokojem. Neapolu, który pod podszewką splendoru i piękna ukrywa brudne zaułki, zabiedzone dzielnice, skurczonych ze strachu mieszkańców… W sercu miasta natomiast przechadza się człowiek, który widzi śmierć – komisarz Ricciardi. Czytaj dalej

„Zabójczy mróz” Louise Penny | recenzja

Morderstwo na meczu curlingu, w sercu kanadyjskiej zimy, kiedy wszyscy patrzą, ale nikt nie widzi to fascynująca zagadka kryminału Louise Penny –– „Zabójczy Mróz”.

O fenomenie małych społeczności i klątwie jaka na nich ciąży w literaturze kryminalnej można by pisać całe eseje i zapełniać kolejne tomy prac naukowych. Co też jest takiego w tych odciętych od świata wioskach, tych górskich miasteczkach, tych miejscowościach na odludziu, że niemal wszyscy chcą o nich pisać, a potem także o nich czytać? Jak to jest możliwe, że ten temat, tak eksploatowany, wykorzystywany na prawo i na lewo przez twórców z całego świata wciąż nas czytelników, odbiorców popkultury tak niezmiennie fascynuje? Czytaj dalej

„NIEznajomi” Ursula Poznanski i Arno Strobel | recenzja

On wraca do domu, a ona nie pamięta kim on jest, czyli razem, ale osobno w thrillerze psychologicznym „NIEznajomi” Ursuli Ponanski i Arno Strobela.

Wyobraźcie sobie, że ni stąd, ni zowąd w Waszym domu pojawia się ktoś, kto twierdzi, że jest Wam bliski, kocha Was, mieszka z Wami, ale Wy zupełnie nie potraficie skojarzyć tej osoby. Nie znacie jego imienia i nazwiska, nie poznajecie jego twarzy, nie macie żadnych wspomnień z nim związanych. Jesteście przerażeni? Zszokowani? Wątpicie w poczytalność takiej osoby, a może w swoje własne zdrowie psychicznie? Pewne jest tylko to, że nic nie jest pewne i każdy może być naszym wrogiem. Nawet odbicie w lustrze. Czytaj dalej

„Pułapka” Lilja Sigurdardóttir | Reykjavik Noir #1

Kobiecy kryminał noir na tle spowitej lodową mgłą Islandii w „Pułapce” Lilji Sigurdardottir.

Kryminały rodem z północy wyróżnia ciemność i surowość, które jak filtr osiadają na tamtejszych fabułach. To opowieści, w których bez względu na szerokość geograficzną i porę roku spowija atmosfera wiecznej zimy, niekończącej się nocy. Depresyjna atmosfera niemocy, wycieńczenia, samotności… Przemoc – ta otwarta, miejska oraz ta, która przytrafia się za zamkniętymi drzwiami sypialni – to część tej ponurej rzeczywistości. Północ wydaje się męskim, brutalnym światem przestępców różnej maści, w którym nie ma miejsca dla kobiet, chyba, że stają się ofiarami cudzych zwyrodniałych zachcianek. Kobieta, która bierze sprawy w swoje ręce, buntuje się przeciw ustalonemu porządkowi, przeciw przestępczej hierarchii to wyjątek, wyjątek poszukiwany. Czytaj dalej

„Najszczęśliwsza” Max Czornyj | Weekend z Polskim Kryminałem #3

Opowieść o człowieku uwikłanym w zbrodnicze okoliczności od jednego z najciekawszych młodych głosów polskiego kryminału i thrillera – „Najszczęśliwsza” Maxa Czornyja.

Czasami wystarczy jedynie przypadek. Niefortunny zbieg okoliczności. Zrządzenie pokrętnego losu. Niewinny człowiek staje się ofiarą i nic nie może z tym zrobić. Ktoś inny pociąga za sznurki, ktoś inny bawi się jego kosztem, a ten jest jak marionetka, jak trzcina na wietrze – tańczy, jak ktoś mu zagra i nawet nie jest tego świadomym. To straszny koncept. Bezlitosny i przerażający, bo teoretycznie może przytrafić się każdemu. A wtedy nie ma ucieczki, zawiłe mechanizmy zostały wprawione w ruch i pędzą na czyjeś zatracenie.  Na końcu można tylko szepnąć, że to wszystko gwiazd naszych wina i poddać się okrucieństwu przeznaczenia. Czytaj dalej

„Paragraf 148” Jacek Ostrowski | Weekend z Polskim Kryminałem #2

Między dożywociem a karą śmierci w realiach jesiennej, szaroburej Polski lat siedemdziesiątych, kiedy nic nie było pewne – mecenas Zuza Lewandowska stawi czoła „Paragrafowi 148” Jacka Ostrowskiego.

Ostatni wyrok kary śmierci wykonano w Polsce 21 kwietnia 1988 na niejakim Andrzeju Czabańskim znanym również jako Stanisław Czabański. Okrutna zbrodnia jakiej dokonał była ostatnią, za którą sąd polski wyznaczył najwyższą karę. Kolejni skazańcy w zamian otrzymali dwadzieścia pięć lat pozbawienia wolności, a kolejnym krokiem było wprowadzenie kary dożywocia za zbrodnie ze szczególnym okrucieństwem w nowej wersji edycji kodeksu karnego z 1997 roku. Dzisiaj kara śmierci to jedynie puste pytanie w ankietach telefonicznych lub sondach ulicznych, wspomnienie dawnych czasów, które odeszły w zapomnienie wraz z paragrafem 148. Czytaj dalej