Tydzień Blogowy #39

Bombla_TydzienBlogowy39

Moi Drodzy,

Dzisiaj zacznę bardziej osobiście, bo od pożegnania. Zmarł Umberto Eco. Jeden z moich ukochanych, najwspanialszych pisarzy, myślicieli, językoznawców i filozofów, jaki stąpał po ziemi. Jeden z autorów mojego życia, bo także od niego to wszystko się dla mnie zaczęło – porwał mnie w odmęty literatury.

Żegnam najprawdziwszego geniusza i wspominam… Wspominam nasze pierwsze spotkanie i śledztwo w Zakonie Benedyktynów pośród mnisich trupów i labiryntów książek. Jak przed maturą razem pofrunęliśmy na Wieżę Babel szukać języka uniwersalnego. Przeżyliśmy wspólnie niejeden spisek, przewijały się wahadła, zapiski na pudełkach od zapałek (chociaż tak naprawdę to były pudełka od papierosów), podsycaliśmy płomień Królowej Loany, by w końcu okazało się, że świat może poleci naprzód, ale Umberto Eco dał mi dowód, że książki zawsze przetrwają.

To była czysta magia. Będę tęsknić. Już tęsknię…

I pomyśleć, że planowałam niebawem piszczeć i zachwycać się na Wielkim Buku „Imieniem Róży”, by także Was zarazić miłością do tego niezwykłego człowieka. Teraz będzie smutniej, ale obiecuję Wam, że mimo tego smutku podzielę się z Wami moim zachwytem.

<3

O.

Czytaj dalej

„Ember in the Ashes. Imperium Ognia” Sabaa Tahir – recenzja

Bombla_EmberInTheAshes

Zdobywcy i uciśnieni, terror i strach, dwie rasy, dwie frakcje i świat pełen przemocy i krwi. On jest najlepszym z najlepszych wojowników, wybrańcem losu, któremu przeznaczone jest zostać przywódcą. Zdyscyplinowanym, opanowanym, pozornie pogodzonym z losem, a jednak tli się w nim zalążek prawdziwego buntu. Przecież w tej pełnej przemocy, niemal spartańskiej społeczności powinno być miejsce na współczucie, na przyjaźń i miłość. Ona straciła wszystkich, których kochała i teraz szuka zemsty, jednak nie czuje się na siłach, by sprostać swoim pragnieniom. Mimo wszystko, na przekór słabościom dołącza do ruchu oporu, stawia swoje życie na szali i podąża ścieżkami swoich wyjątkowych rodziców, pragnąć zasłużyć na dobre imię. Oboje uwikłani w struktury swoich małych światów szukają ucieczki. Łakną wolności. I podejmują walkę o sprawiedliwość.

Czy ta opowieść brzmi Wam może znajomo? Czy znacie może już ten schemat? Jeśli należycie do czytelników, którzy uwielbiają takie znajomo brzmiące opowieści, to bestsellerowa powieść Saby Tahir „Ember in the Ashes. Imperium Ognia” której promocja i zachwyt recenzentów przekroczyły najśmielsze oczekiwania, być może oczaruje także i Was.

Czytaj dalej

Bezsenne Środy: „Wigilijne psy i inne opowieści” Łukasz Orbitowski – recenzja

Bombla_Wigilijnepsy

„W środę wszystko może się wydarzyć – rodzą się kury o trzech głowach, a kobiety zachodzą w ciążę bez wyraźnego powodu.”

Jestem dziewczyną z miasta. Dziewczyną, która całe życie spędziła pośród bloków i wychowała się na osiedlu. Dziewczyną, która zna tajemnicze zakamarki wieżowców, przejścia między chmurami na nastych piętrach i windy, które potrafią płatać figle. Ziomeczki wystające pod klatkami, popalające różnorodne substancje z jednorodnymi twarzami ukrytymi pod kapturami. To widok powszedni. Szalony pan Czesiu skaczący po lampach, wrzeszczący na przechodniów, który jedynie czasami miał momenty niezwykłych prześwitów to także wspomnienie codzienności. Nie mogłabym zapomnieć o całych pokoleniach żulów i żulinek, którzy zbierali się w rodzinne klany pod Włodkiem każdego dnia i sączyli pseudo-winka o landrynkowych posmakach. Ot, zwyczajność miejskiego blokowiska, widok zza okna, gdy horyzont zaściełają podobne bloki umorusane informacyjnym graffiti. Bo każdy musi wiedzieć kto jest „PANY”.

To pewnie dlatego wznowiony zbiór opowiadań Łukasza Orbitowskiego „Wigilijne Psy i inne opowieści” zrobił na mnie tak ogromne wrażenie. Horror miejski, groza miejsc pozornie oswojonych, terror tajemnic komunikacyjnych… Przesuwające się obrazy pełne twarzy, które niby swojskie, a na zawsze pozostaną obce i w jakiś sposób potworne. Sekrety ludzkich uli i uliczek, gdzie jeśli nie jesteś swój, to jesteś obcy.

Czytaj dalej

PATRONAT: KONKURS na piątkę z książkami Małgorzaty Gutowskiej-Adamczyk

Bombla_KONKURSGutowska

Moi Drodzy,

Mam dzisiaj dla Was coś naprawdę specjalnego <3

Jak doskonale wiecie, powieść Małgorzaty Gutowskiej-Adamczyk „Fortuna i namiętności. Klątwa” (recenzja TUTAJ) to jedna z moich najulubieńszych polskich powieści roku 2015 i już nie mogę doczekać się kontynuacji, czyli „Zemsty”, która nadchodzi wielkimi krokami.

Co więcej, w tym roku przypada 5 rocznica wydania pierwszej powieści z bestsellerowego cyklu Cukiernia pod Amorem, którą zachwyciło się tak wiele czytelniczek, w tym te bliskie mojemu sercu.

To właśnie dlatego muszę podzielić się dzisiaj z Wami moją wielką radością <3

Wielki Buk został PATRONEM KONKURSU organizowanym wspólnie z Wydawnictwem Nasza Księgarnia!

Czytaj dalej

PATRONAT: „Arystokratka w ukropie” Evžen Boček – recenzja

Bombla_ArystokratkaUkrop

„Uwaga! Czytanie w miejscach publicznych na własną odpowiedzialność.”

Bo jak tu się nie rechotać, jak nie chichotać, jak nie zaśmiewać się do rozpuku, gdy zaczytujemy się w kontynuacji najzabawniejszej powieści ostatnich lat, czyli „Ostatniej Arystokratki”? Komedia idealna, piguła radości w książkowej formie, przyjmowana jako idealne remedium na wszelkie smutki i żale. Ta pełna surrealistycznego, absurdalnego, niepodrabialnego humoru powieść potrafiła sprawić, że nawet największe literackie ponuraki uśmiechały się radośnie. Nie jest łatwo napisać perfekcyjną komedię, a Evženowi Bočkowi udało się to bez udawania, że jego powieść jest czymś innym niż jest. Dodał do tego młodzieżowego sznytu w postaci nastoletniej narratorki, prosty dziennikowy styl i cały panteon wykręconych postaci.

„Arystokratka w ukropie” to spójna kontynuacja „Ostatniej Arystokratki”, zachowująca niemal identyczne proporcje, podobną konstrukcję fabularną i nawarstwiające się opary absurdu. A całość zaczyna się w chwili, kiedy ostatnim razem czytelnicy opuścili swoją ulubioną arystokratyczną rodzinę, przygotowującą się do nowego projektu Kostki TOTALNEJ.

Czytaj dalej

Tydzień Blogowy #38

Bombla_TydzienBlogowy38

Moi Drodzy,

Kolejny tydzień przeminął z wiatrem – było pięknie, było zaczytanie i MEGA ekscytująco, a to wszystko za sprawą… no WASZĄ Kochani Moi <3

5000 subskrybentów na kanale YouTube Wielkiego Buka i 4000 obserwatorów na profilu Facebooka! DZIĘKUJĘ!!! To coś niesamowitego – nigdy nie sądziłam, że to moje dzielenie się literacką pasją przyciągnie tylu cudownych ludzi <3

DZIĘKUJĘ!!!

To teraz coś ode mnie dla Was, tradycyjnie TYDZIEŃ BLOGOWY i porcja linków blogowo-vlogowych.

Do poczytania, do oglądania i polubienia 🙂

Bo warto czytać.

O.

Czytaj dalej

PRZEDPREMIEROWO: „Nieznajomy” Harlan Coben – recenzja

Bombla_Nieznajomy

„O ma duszo, bądź gotowa na przyjście Nieznajomego. Gotuj się, gdyż nadchodzi ten, kto umie stawiać pytania. Ten, kto nigdy nie zapomni drogi do twojego domu. Bo choćbyś unikał życia, to przed Śmiercią nie znasz schronu.”

T.S. Eliot

Pragniemy wierzyć, że w internecie każdy może być anonimowy. W to, że globalna sieć, tak wszechobecna, tak gigantyczna i głęboka ukryje nas przed wzrokiem innych, także tych najbliższych. Kilka prostych kroków, zaledwie kliknięcie tu, kliknięcie tam i przecież wszystko znika. Fałszywa tożsamość z jednej strony, przekierowanie proxy z drugiej i można poczuć się niewidzialnym, wszechmocnym, obecnym i nieobecnym jednocześnie. Może kogoś podejrzeć? Odwiedzić zakazaną stronę? A może kogoś obrazić i uciec chichrając podle? Dostęp do współczesnej technologii stworzył idealną fasadę dla pozornej anonimowości. Bo prawda jest taka, że w dobie powszechnej globalizacji wirtualnych treści nie ukryje się już nikt. I każdy może poznać nasz sekret.

O małżeńskim sekrecie z przeszłości, o pozorności wirtualnego świata i o rozpadzie rodziny opowiada najnowszy, przejmujący thriller Harlana Cobena, czyli „Nieznajomy”.

Czytaj dalej

TOP 5 ROMANSÓW WSZECH CZASÓW

Bombla_TOP5Romanse

Moi Drodzy!

Walentynki już tuż tuż! Święto Miłości! Święto Szaleńców! Dzień Zakochanych! Różowość, czerwoność, pluszowość i słodkości moc! Gdzie nie zwrócimy wzroku tam zerkają na nas misiaki, amorki, cukiereczki i serduch tyle, że z łatwością można nabawić się oczopląsu.

Ale… Dzień Świętego Walentego to przede wszystkim MIŁOŚĆ. Miłość przez bardzo duże „M”. To natłok uczuć i cały wachlarz emocji. Nie da się od tego uciec, nawet jeśli zabunkrujemy się pod czarnym kocem, zgasimy światła i w samotności będziemy kontemplować greckich filozofów.

W taki dzień może zamiast się dąsać, czy marudzić warto sięgnąć po wspaniałą, romantyczną lekturę? Taką, która sprawi, że serce zabije nam mocniej, wypieki pojawią się na twarzy, a my będziemy kibicować zakochanym z kart powieści? Na dokładkę lekturę pyszną, klasyczną, w której miłość to nie tylko puch, kwiatki i czułe słówka?

Specjalnie dla Was w ten WALENTYNKOWY czas przygotowałam moje:

TOP 5 ROMANSÓW WSZECH CZASÓW

 czyli najwspanialszych opowieści o miłości według Wielkiego Buka!

Czytaj dalej

Bezsenne Środy: „MILCZENIE OWIEC” Thomas Harris – recenzja

Bombla_MilczenieOwiec

Spośród wszystkich fikcyjnych, popkulturowych morderców od lat tym najbardziej fascynującym, tym, który mimo mijającego czasu wciąż działa na masową wyobraźnię, pozostaje niepokonany Hannibal-Kanibal, czyli Doktor Hannibal Lecter. Zrodzony z wyobraźni Thomasa Harrisa w 1981 roku w powieści „Czerwony Smok”, jako jeden z nielicznych literackich tworów nie posiada swojego pierwowzoru w rzeczywistym świecie. Doktor Lecter pozostaje wyjątkowy – ułożony, szalenie inteligentny, ideał lekarza-psychiatry, a jednocześnie potworny, nieludzki, zdradliwy. Po prostu zły. Nieczęsto zdarza się, by zło było tak jednoznaczne, skumulowane w jednym człowieku. Przyzwyczailiśmy się do wizji mordercy-ofiary, skrzywdzonej przez los istoty, która nie wybrała swojej ścieżki, ale została jej ona narzucona w okrutny sposób. Thomas Harris udowodnił, że zło może być wyłącznie złem. Nie maską, nie parawanem ani kokonem – zewnętrzną powłoką i samym wnętrzem, których nie wymażą słodkie słówka i zbawienie.

Zło triumfujące, zło potrzebne, by dokonać dobra, zło, któremu nie sposób się oprzeć to idealny portret Hannibala Lectera, bohatera kultowej już powieści idealnie łączącej grozę z thrillerem, czyli „Milczenia Owiec” Thomasa Harrisa.

Czytaj dalej