PATRONAT: KONKURS na piątkę z książkami Małgorzaty Gutowskiej-Adamczyk

Bombla_KONKURSGutowska

Moi Drodzy,

Mam dzisiaj dla Was coś naprawdę specjalnego <3

Jak doskonale wiecie, powieść Małgorzaty Gutowskiej-Adamczyk „Fortuna i namiętności. Klątwa” (recenzja TUTAJ) to jedna z moich najulubieńszych polskich powieści roku 2015 i już nie mogę doczekać się kontynuacji, czyli „Zemsty”, która nadchodzi wielkimi krokami.

Co więcej, w tym roku przypada 5 rocznica wydania pierwszej powieści z bestsellerowego cyklu Cukiernia pod Amorem, którą zachwyciło się tak wiele czytelniczek, w tym te bliskie mojemu sercu.

To właśnie dlatego muszę podzielić się dzisiaj z Wami moją wielką radością <3

Wielki Buk został PATRONEM KONKURSU organizowanym wspólnie z Wydawnictwem Nasza Księgarnia!

Czytaj dalej

PATRONAT: „Arystokratka w ukropie” Evžen Boček – recenzja

Bombla_ArystokratkaUkrop

„Uwaga! Czytanie w miejscach publicznych na własną odpowiedzialność.”

Bo jak tu się nie rechotać, jak nie chichotać, jak nie zaśmiewać się do rozpuku, gdy zaczytujemy się w kontynuacji najzabawniejszej powieści ostatnich lat, czyli „Ostatniej Arystokratki”? Komedia idealna, piguła radości w książkowej formie, przyjmowana jako idealne remedium na wszelkie smutki i żale. Ta pełna surrealistycznego, absurdalnego, niepodrabialnego humoru powieść potrafiła sprawić, że nawet największe literackie ponuraki uśmiechały się radośnie. Nie jest łatwo napisać perfekcyjną komedię, a Evženowi Bočkowi udało się to bez udawania, że jego powieść jest czymś innym niż jest. Dodał do tego młodzieżowego sznytu w postaci nastoletniej narratorki, prosty dziennikowy styl i cały panteon wykręconych postaci.

„Arystokratka w ukropie” to spójna kontynuacja „Ostatniej Arystokratki”, zachowująca niemal identyczne proporcje, podobną konstrukcję fabularną i nawarstwiające się opary absurdu. A całość zaczyna się w chwili, kiedy ostatnim razem czytelnicy opuścili swoją ulubioną arystokratyczną rodzinę, przygotowującą się do nowego projektu Kostki TOTALNEJ.

Czytaj dalej

Tydzień Blogowy #38

Bombla_TydzienBlogowy38

Moi Drodzy,

Kolejny tydzień przeminął z wiatrem – było pięknie, było zaczytanie i MEGA ekscytująco, a to wszystko za sprawą… no WASZĄ Kochani Moi <3

5000 subskrybentów na kanale YouTube Wielkiego Buka i 4000 obserwatorów na profilu Facebooka! DZIĘKUJĘ!!! To coś niesamowitego – nigdy nie sądziłam, że to moje dzielenie się literacką pasją przyciągnie tylu cudownych ludzi <3

DZIĘKUJĘ!!!

To teraz coś ode mnie dla Was, tradycyjnie TYDZIEŃ BLOGOWY i porcja linków blogowo-vlogowych.

Do poczytania, do oglądania i polubienia 🙂

Bo warto czytać.

O.

Czytaj dalej

PRZEDPREMIEROWO: „Nieznajomy” Harlan Coben – recenzja

Bombla_Nieznajomy

„O ma duszo, bądź gotowa na przyjście Nieznajomego. Gotuj się, gdyż nadchodzi ten, kto umie stawiać pytania. Ten, kto nigdy nie zapomni drogi do twojego domu. Bo choćbyś unikał życia, to przed Śmiercią nie znasz schronu.”

T.S. Eliot

Pragniemy wierzyć, że w internecie każdy może być anonimowy. W to, że globalna sieć, tak wszechobecna, tak gigantyczna i głęboka ukryje nas przed wzrokiem innych, także tych najbliższych. Kilka prostych kroków, zaledwie kliknięcie tu, kliknięcie tam i przecież wszystko znika. Fałszywa tożsamość z jednej strony, przekierowanie proxy z drugiej i można poczuć się niewidzialnym, wszechmocnym, obecnym i nieobecnym jednocześnie. Może kogoś podejrzeć? Odwiedzić zakazaną stronę? A może kogoś obrazić i uciec chichrając podle? Dostęp do współczesnej technologii stworzył idealną fasadę dla pozornej anonimowości. Bo prawda jest taka, że w dobie powszechnej globalizacji wirtualnych treści nie ukryje się już nikt. I każdy może poznać nasz sekret.

O małżeńskim sekrecie z przeszłości, o pozorności wirtualnego świata i o rozpadzie rodziny opowiada najnowszy, przejmujący thriller Harlana Cobena, czyli „Nieznajomy”.

Czytaj dalej

TOP 5 ROMANSÓW WSZECH CZASÓW

Bombla_TOP5Romanse

Moi Drodzy!

Walentynki już tuż tuż! Święto Miłości! Święto Szaleńców! Dzień Zakochanych! Różowość, czerwoność, pluszowość i słodkości moc! Gdzie nie zwrócimy wzroku tam zerkają na nas misiaki, amorki, cukiereczki i serduch tyle, że z łatwością można nabawić się oczopląsu.

Ale… Dzień Świętego Walentego to przede wszystkim MIŁOŚĆ. Miłość przez bardzo duże „M”. To natłok uczuć i cały wachlarz emocji. Nie da się od tego uciec, nawet jeśli zabunkrujemy się pod czarnym kocem, zgasimy światła i w samotności będziemy kontemplować greckich filozofów.

W taki dzień może zamiast się dąsać, czy marudzić warto sięgnąć po wspaniałą, romantyczną lekturę? Taką, która sprawi, że serce zabije nam mocniej, wypieki pojawią się na twarzy, a my będziemy kibicować zakochanym z kart powieści? Na dokładkę lekturę pyszną, klasyczną, w której miłość to nie tylko puch, kwiatki i czułe słówka?

Specjalnie dla Was w ten WALENTYNKOWY czas przygotowałam moje:

TOP 5 ROMANSÓW WSZECH CZASÓW

 czyli najwspanialszych opowieści o miłości według Wielkiego Buka!

Czytaj dalej

Bezsenne Środy: „MILCZENIE OWIEC” Thomas Harris – recenzja

Bombla_MilczenieOwiec

Spośród wszystkich fikcyjnych, popkulturowych morderców od lat tym najbardziej fascynującym, tym, który mimo mijającego czasu wciąż działa na masową wyobraźnię, pozostaje niepokonany Hannibal-Kanibal, czyli Doktor Hannibal Lecter. Zrodzony z wyobraźni Thomasa Harrisa w 1981 roku w powieści „Czerwony Smok”, jako jeden z nielicznych literackich tworów nie posiada swojego pierwowzoru w rzeczywistym świecie. Doktor Lecter pozostaje wyjątkowy – ułożony, szalenie inteligentny, ideał lekarza-psychiatry, a jednocześnie potworny, nieludzki, zdradliwy. Po prostu zły. Nieczęsto zdarza się, by zło było tak jednoznaczne, skumulowane w jednym człowieku. Przyzwyczailiśmy się do wizji mordercy-ofiary, skrzywdzonej przez los istoty, która nie wybrała swojej ścieżki, ale została jej ona narzucona w okrutny sposób. Thomas Harris udowodnił, że zło może być wyłącznie złem. Nie maską, nie parawanem ani kokonem – zewnętrzną powłoką i samym wnętrzem, których nie wymażą słodkie słówka i zbawienie.

Zło triumfujące, zło potrzebne, by dokonać dobra, zło, któremu nie sposób się oprzeć to idealny portret Hannibala Lectera, bohatera kultowej już powieści idealnie łączącej grozę z thrillerem, czyli „Milczenia Owiec” Thomasa Harrisa.

Czytaj dalej

„Magonia” Maria Dahvana Headley – recenzja

Bombla_Magonia

Według podań i legend sięgających już IX wieku n.e. Magonia to podniebne królestwo pośród chmur, gdzie podobno piraci nieba płyną na swoich okrętach. Według traktatu biskupa Agobarda z Lionu ci podstępni żeglarze podobno współpracowali z twórcami burz, magami pogody, by wskrzeszać wichury i kraść ziemskie plony. Dziwne to opowieści i łączą się z historiami rzekomych wielkich kotwic, które miały spadać z nieba i łączyć ziemię ze statkami pośród chmur, o których szeptano poprzez wieki.

I to właśnie te legendy, podniebne opowieści i szalone wizje wykorzystała Maria Dahvana Headley w dziwnej, innej, absolutnie odlotowej powieści młodzieżowej „Magonia”.

Czytaj dalej

Tydzień Blogowy #37

Moi Drodzy,

Pierwszy tydzień lutego uznaję oficjalnie za zamknięty! Cóż to był za wspaniały tydzień! Pełen zaczytania, pisania, szalonego zapracowania. Szkoda, że zakończył się wrednym choróbskiem, które powaliło mnie na łopatki. Ale… nie ma tego złego i w ogóle nie ma smutania, bo muszę na samym początku podzielić się z Wami pysznymi wieściami – Wielki Buk zaczyna stałą współpracę z portalem Okiem na Horror! <3 Takie to właśnie wspaniałe wieści i nawet zatkany nos niestraszny 😀

duży

A teraz coś dla Was, czyli TYDZIEŃ BLOGOWY – cotygodniowa porcja linków blogowo-vlogowych!

Do poczytania, oglądania i polubienia 🙂

Bo warto czytać.

O.

Czytaj dalej

Podsumowanie miesiąca: STYCZEŃ 2016

Bombla_Styczen2016

Moi Drodzy,

Pierwszy miesiąc Nowego Roku już za nami i muszę przyznać Wam otwarcie, że był to jeden z najwspanialej zapracowanych miesięcy ostatnich lat. Jak wiecie pracoholizm to coś, co nieustannie wykorzystuję na moją korzyść i działam do utraty tchu.

W styczniu opublikowałam 20 postów na blogu, w tym 50 KSIĄŻEK NA NOWY ROK, TOP 10 KSIĄŻEK NA ZIMĘ i TOP 10 EBOOKÓW NA ZIMĘ.

Za mną aż 13 przeczytanych książek i tym razem piszę „książek”, bo nie były to tylko powieści, jak zazwyczaj to u mnie bywa, chociaż było blisko, więc zaokrąglę 🙂

Czytaj dalej