
Moi Drodzy,
Dzisiaj mam dla Was coś innego, coś nowego, co pojawiać się będzie na blogu Wielkiego Buka od czasu do czasu, najprawdopodobniej sezonowo i okolicznościowo, na przykład na koniec lata (czyli tak jak teraz), może na Wigilię Wszystkich Świętych i Bożonarodzeniowo pewnie też i na najróżniejsze dodatkowe okazje.
Specjalnie dla Was nowy mini-cykl WIELKOBUKOWE INSPIRACJE, a będzie to cykl, w którym pokażę Wam, jak to niezwykłym jest, że cokolwiek oglądam, w cokolwiek gram, czegokolwiek nie dorwę w ręce, to i tak na końcu WSZYSTKIE MOJE DROGI PROWADZĄ DO LITERATURY. 🙂



Moi Drodzy!




Moi Drodzy,
Śpiączka jest jednym z najniezwyklejszych stanów w jaki popaść może ludzkie ciało. Nie do końca objaśniony fenomen, przypadłość, która wciąż kryje w sobie moc medycznych sekretów. Niby sen, który nie do końca jest snem. Istnienie w nieistnieniu. Przerażająca ciemność, w której nie ma nic, a może jest wszystko. Uśpiona świadomość, zatracona przytomność, odcięcie od rzeczywistości. Koma. Ci, którzy budzą się ze snu, po miesiącach, czasami wielu latach, nie wiedzą dokładnie gdzie byli, dokąd uciekł im ten utracony czas. To jedna z tych największych tajemnic. Zagadka cielesności, mózgowych fal, które wyprowadzają człowieka poza ciało, gdzieś, gdzie nawet pamięć nie ma dostępu.