„Trzej Muszkieterowie” Aleksander Dumas – recenzja

Bombla_TrzejMuszkieterowie

Powieści płaszcza i szpady brzmią tak mężnie, tak silnie i tak niemal rycersko. Braterstwo ostrza, braterstwo wspólnie przelanej krwi, damy i dziewoje w opałach i polityczne rozgrywki, sięgające wysoko, samych króli, kardynałów, książąt i księżniczek. To zapowiedź przygody, pościgów, pojedynków na śmierć i życie, gdzie nawet jeden gest może skazać bohatera na pojedynek. Klasyka powieści, szczególnie francuskiej i hiszpańskiej, pełna jest takich opowieści, niczym rodem z początków XVII wieku, gdy wciąż jeszcze panował rycerski kult, niemniej bardziej już usalonowiony, ułagodzony, gdzie najmężniejsi w służbie króla tworzyli własne, pomniejsze pododdziały bądź mścili się samotnie, przechodząc do legendy. Czytając po raz pierwszy, bądź powracając do tych jakże męskich historii po latach, zauważyć jednak można, że to nie mężczyźni wiedli w nich prym, ale kobiety właśnie, które trzymały bohaterów mocno na swoich podwiązkach i koronkowych fiurfiurkach.

Czytaj dalej

TOP 5 KSIĄŻEK NA POPRAWĘ NASTROJU

Bombla_TOP5naNastroj

Moi Drodzy,

Każdy z nas miewa chwile załamania, chwile smutków i złych myśli, które pojawiają się nie wiadomo skąd i nie chcę nas opuścić. Czasami, nawet letnią porą nachodzi nas coś, co Lana Del Rey nazwała letnim smutkiem, czy Janis Joplin letnim bluesem, a zimą, wiadomo, o chandrę najprościej.  Co prawda warto pielęgnować dobre myśli, warto każdego dnia spróbować dostrzec piękno małych, ulotnych chwil, jednak, gdy nic już nie działa tak jak powinno, to warto sięgnąć po wsparcie.

My, książkoholicy, taką pomoc mamy na wyciągnięcie ręki – wystarczy książka, którą kochamy, która przynosi nam ukojenie w trudnych chwilach, a która zawsze czeka na nas na półce. Jednak, jeśli nie mamy pomysłu na poprawienie sobie nastroju, szukamy nowych inspiracji, bo własna książkowa studnia pomysłów już nam się wyczerpała, to zawsze warto zainspirować się innymi bukoholikami.

I właśnie dlatego, na smutki, złe dni, depresje i momenty zwątpienia przygotowałam dla Was TOP 5 (a tak naprawdę TOP 6) KSIĄŻEK IDEALNYCH NA POPRAWĘ NASTROJU według Wielkiego Buka 🙂

Do poczytania i polubienia 🙂

Bo warto czytać.

O.

P.S. A co Wy czytacie, gdy nachodzi Was smutek?

Czytaj dalej

Bezsenne Środy: „Kobieta w Czerni” Susan Hill – recenzja

Bombla_BezsenneKobietaCzern

Mokradła, bagna, wrzosowiska, wzgórza, doliny, szczególnie te angielskie, na jednej z brytyjskich wsi, a na nich dom. Takie osamotnione, opuszczone domostwa, gdzieś na końcu świata, odcięte od cywilizacji, pełne złych wspomnień aż proszą się o swojego ducha. O zjawę, która będzie go nawiedzać, która będzie krążyć po pokojach i ciemnych korytarzach. Dmą wichry i nigdy nie jest pewne, czy to jeszcze wycie wiatru, czy wrzask osamotnionej duszy. Wiecznie siąpi deszcz, a jego bębnienie o szyby miesza się ze stukaniem mebli w pustych pomieszczeniach. Mgła osacza go z każdej strony, tworząc omamy, zaburzając percepcję, nic nie jest pewne, nic nie przypomina istoty rzeczy.

Takie właśnie domy, posiadłości, w których śmiech już dawno nie odbijał się od ścian, a ostatni raz słychać w nich było krzyki złości i rozpaczy, aż prosi się o swoją opowieść. I o nazwę, która przejdzie do legendy. Idealnym przykładem takiego opuszczonego, nawiedzonego domu jest Dom na Węgorzowych Moczarach otoczony Ławicą Dziewięciu Topielców z niesamowicie popularnej, gotyckiej powieści Susan Hill zatytułowanej „Kobieta w Czerni”.

Czytaj dalej

„Love, Rosie” Cecelia Ahern – recenzja

Bombla_LoveRosie

Nie sposób tego tekstu nie rozpocząć truizmem, ale jakże prawdziwym, jakże znaczącym, że życie pisze najlepsze scenariusze. Oczywiście nie za często zdarza się bajka, magiczne historie porwanych kopciuszków rzadko naprawdę mają miejsce, a zazwyczaj łatwiej porównać się do dziewczynek z zapałkami. Bywa, że przeznaczenie bawi się z nami w kotka i myszkę. Kusi spełnieniem najskrytszych snów, by odebrać je w ostatnim momencie, rzucając w zamian kłody pod nogi. A czasami marzenia są już o krok od spełnienia, szczęście czeka na wyciągnięcie ręki, tuż tuż, za progiem, ale to my, nieświadomi, że wystarczy jeden mały krok, wahamy się i musimy czekać na kolejną sposobność, na kolejny układ gwiazd. Mijanie się, szukanie, próbowanie wciąż od nowa…

Czytaj dalej

Tydzień Blogowy #17

Bombla_TydzienBlogowy17

Moi Drodzy,

Tygodnie mijają mi ostatnio tak szybciuchno, że ledwo zdążę się zorganizować na jeden, to już następny się kończy! Lato pełne przygód 🙂

Ale weekend rządzi się swoimi prawami i jednym z takich praw ustanowionych w królestwie Wielkiego Buka jest Tydzień Blogowy, a w nim prawdziwa uczta świeżutkich linków blogowo-vlogowych.

Do poczytania, do oglądania i polubienia 🙂

Bo warto czytać.

O.

Czytaj dalej

Bezsenne Środy: „Demonolog” Andrew Pyper – recenzja

Bombla_BezsenneDemonolog

Miłość do literatury często wyraża się w takim typowym dla książkoholika marzeniu, aby przenieść się do swojego ukochanego świata, prosto z ulubionej książki. Albo, ewentualnie, aby część tego świata stała się prawdziwa, a fikcja literacka przekroczyła granice rzeczywistości. Specjaliści od literatury, szczególnie ci zafiksowani na konkretnym temacie, znawcy rzeczy i badacze jednego dzieła przez całe życie, takim właśnie marzeniem po części żyją, zawieszeni pomiędzy interpretacjami, nowymi odniesieniami, ścieżkami, które tylko oni w danej książce potrafią już odnaleźć. Tylko co jeśli wybrane przez nich dzieło to piekielne wspomnienia? Wejście w umysł samego władcy ciemności, jego wspomnień daleko, hen, wstecz aż do wygnania z boskiego Raju? Co jeśli literacka obsesja może doprowadzić do otwarcia pewnych drzwi, do pojawienia się na ścieżce czegoś, co tylko wytrwale czekało w nicości? Czegoś, co być może niegdyś wykreowane zostało w wyobraźni, jednak dzisiaj jest jak najbardziej prawdziwe?

O tym jak kanoniczne arcydzieło literatury stało się kluczem do piekielnych bram i przeniknęło do naszej rzeczywistości opowiada niezwykła powieść grozy autorstwa Andrew Pypera zatytułowana „Demonolog”.

Czytaj dalej

Podsumowanie miesiąca: LIPIEC 2015

Bombla_PodsumowanieLipiec2015

Moi Drodzy,

Sierpień trwa już w najlepsze, rozkręcił się na dobre i szaleje, serwując nam tropikalno-afrykańskie upały. Od kilku lat lato niezmiennie mija mi pod znakiem szalonego zapracowania i ledwo ogarniam co i jak i gdzie, a czas niby jest tak rozciągnięty, niby za tą upalną mgłą rodem z pustyni, a jednak… mija pędem Strusia Pędziwiatra, a co najmniej suchorosta 🙂

Lipiec okazał się być wspaniale zaczytany i zapisany – opublikowałam 20 tekstów, w tym kolorową mini-relację z Big Book Festivalu, Letnią Listę TBR, TOP 15 książek na wakacje, Dr Wielkobuczek Rekomenduje oraz Bezsenną Bitwę Buków.

Czytaj dalej

Tydzień Blogowy #16

Bombla_TydzienBlogowy16

Dzień dobry!

Piękna sobota przed nami, słońce aż skwierczy w mocno afrykańskim stylu, a kto ma ochotę na chwilę cienia, trochę ochłody i orzeźwienia, to ucieszy się z dzisiejszej mini-porcji przepysznych linków blogowo-vlogowych z ostatniego tygodnia i nawet przepis na przecudną kawę mrożoną 🙂

Do poczytania, do oglądania i do polubienia!

Wspaniałego i zaczytanego dnia!

Bo warto czytać.

O.

Czytaj dalej

„Fangirl” Rainbow Rowell – recenzja

Bombla_Fangirl

Ilu z nas zastanawiało się czasami, co by było, gdyby Hermiona zamiast Rona wybrała Harry’ego, Draco, czy Neville’a, a Katniss – Gayle’a? Co by się stało, gdyby Scarlet zamiast trzymać się kurczowo marzenia o Ashleyu, w porę zorientowała się, że to Rhett jest jej przeznaczony? A gdyby Frodo nie wrzucił pierścienia w ogień Góry Przeznaczenia? Większość z nas rozmyśla o tych przeróżnych zmiennych i możliwościach fabularnych zaledwie przez chwilę, do czasu aż pogodzeni z losem ukochanych bohaterów wędrujemy dalej przez kulturowo,-popkulturowe ścieżki. Jednak od lat coraz więcej osób podejmuje wyzwanie, chwyta w rękę pióro, ołówek, klawiaturę i pisze, pisze, pisze do utraty tchu, spełniając swoje najskrytsze marzenia i tworząc nowe rozdziały do znanych już opowieści. Fandom – to słowo klucz do zrozumienia wszystkiego, to pasja i sposób na życie.

Czytaj dalej

Bezsenne Środy: „Egzorcysta” William Peter Blatty – recenzja

Bombla_Podstawa_BezsenneEgzorcysta

Który miłośnik porządnej grozy i absolutnego straszenia nie zna kultowego już filmu z lat siedemdziesiątych, w których mała dziewczynka imieniem Regan zostaje opętana przez szalonego, perwersyjnego demona pustyni? Który koneser pysznego horroru nie widział jeszcze doskonałego obrotu głowy o sto osiemdziesiąt stopni i fontanny wymiocin z ust demona-dziewczynki? Z pewnością większość z nas, wielbicieli straszydeł wszelakich zna na pamięć klasyczny już horror reżyserii Williama Friedkina zatytułowany „Egzorcysta”, jednak myślę, że nie każdy miał do czynienia jeszcze z literackim pierwowzorem „Egzorcysty” autorstwa Williama Petera Blatty, pod tym samym tytułem, z 1971 roku. A kto nie zna tej powieści, no cóż… musi obowiązkowo nadrobić, bo to najwspanialsza groza w najczystszej postaci, która zostanie z nami na zawsze.

Czytaj dalej