„Mania Skłodowska” Jakub Skworz – recenzja | idealna na prezent!

Jedna z najwybitniejszych i najlepiej rozpoznawalnych Polek w historii w uroczej, pięknie ilustrowanej opowieści Jakuba Skworza, dla młodszych i starszych czytelników, czyli Maria „Mania Skłodowska”, w drugiej książce z cyklu Wciągających Książek o Wielkich Polakach.

Założenie tej serii jest proste – Wciągające Książki o Wielkich Polakach mają przybliżyć młodszym czytelnikom (chociaż starszym też, czemu nie) znaczące postacie historyczne w atrakcyjny sposób. Mają sprawić, że poczujemy bliskość z osobistością znaną jedynie z nie do końca zrozumiałych faktów, niepowiązanych anegdot, ciekawostek bez pokrycia. Jakub Skworz w lekki i przystępny sposób, z humorem i swadą snuje opowieść o największych Polakach, pokazuje ich dziecięce lata, wzloty oraz upadki, udowadniając, że za spiżowym pomnikiem postaci krył się zwykły chłopak, zwykła dziewczyna, którzy tak jak wszyscy musieli zmagać się z codziennością, a szczyty zdobywali ciężką pracą i największym poświęceniem. Czytaj dalej

„Joseph Conrad i narodziny globalnego świata” Maya Jasanoff – recenzja & PATRONAT

Maya Jasanoff wyrusza w podróż śladami jednego z najpopularniejszych pisarzy anglojęzycznego świata, jednego z największych polskich twórców, by odkryć, jak bliska nam dzisiaj jest jego proza w biografii „Joseph Conrad i narodziny globalnego świata”.

Kim był człowiek, który pod koniec życia uznawany był za jednego z największych literackich wizjonerów, proroka nowej epoki? Kim był pisarz, który odrzucał wciąż przyznawane mu honorowe doktoraty na najbardziej prestiżowych uczelniach na świecie? Kim był ten, który niezmiennie narzekał na rosnące nim zainteresowanie i wreszcie potrafił oburzać się na zbyt wygórowane honoraria za kolejne teksty wychodzące spod jego pióra? Józef Teodor Konrad Korzeniowski. Joseph Conrad. Pochodził z Polski, mówił po francusku, był kapitanem brytyjskiej floty cywilnej i naturalizowanym Brytyjczykiem. Całe życie zmagał się ze swoją podwójną naturą, wewnętrznym Anglikiem i Polakiem, zawiedzionym tragicznymi losami pierwszej ojczyzny. Pragnął jedynie sprawić, za pomocą pisanego słowa, byście słyszeli, byście poczuli, a nade wszystko, byście zobaczyli. A co widział on sam? Czytaj dalej

„Towarzysz Hemingway. Pisarz. Żeglarz. Żołnierz. Szpieg.” Nicholas Reynolds – PATRONAT & RECENZJA

Nicholas Reynolds demaskuje sekretny rozdział życia jednego z najznamienitszych amerykańskich pisarzy w biografii „Towarzysz Hemingway. Pisarz. Żeglarz. Żołnierz. Szpieg.”

Mogłoby się wydawać, że życiorysy współczesnych sławnych, nagradzanych, znanych na całym świecie ludzi kultury nie mogą już skrywać żadnych tajemnic. Wszystko zostało powiedziane, skrupulatnie zarchiwizowane, oznaczone i zaszufladkowane. Nie ma sekretów, nie ma niedomówień, prawda obiektywna i jedyna możliwa spisana została wielokrotnie, a kolejne dzieła zanalizowane pod każdym możliwym kątem. Ale nagle pojawia się zgrzyt. Coś nie pasuje, coś nie styka i okazuje się, że nie ma jednej prawdy, ale jest tajemnica. Jest mrok, z którego wyłania się druga, nieznana do tej pory twarz. Nie pierwszy i nie ostatni raz wydarza się coś takiego, jednak trzeba przyznać, że w przypadku Ernesta Hemingwaya rewelacje o jego działalności politycznej pozostawiają niezatarte wrażenie i kładą się cieniem na ostatnich latach życia pisarza. Czytaj dalej

„Jan Kaczkowski. Życie pod prąd” Przemysław Wilczyński – recenzja

Można przeżyć całe życie, nie zapisując się w niczyjej pamięci, a można przeżyć zaledwie jego część, tę mniejszą, a jednocześnie odcisnąć swoją obecność w sercach setek, a może nawet tysięcy ludzi. Nie jest łatwo pisać o życiu kogoś tak wyjątkowego jak śp. Ksiądz Jan Kaczkowski. Każde słowo wydaje się być na wyrost. Każda pochwała zbyt pochwalna. Ale być może czasami tak musi być, tym bardziej, kiedy kogoś się podziwia, kiedy pisze się o kimś, kto na zawsze pozostanie w pamięci. Jedno z pewnością można napisać o nim bez nadmiernej egzaltacji – był człowiekiem niezłomnym. I to wcale nie tak, że śmiertelna choroba nie złamała jego ciała, nie odebrała mu zdrowia, nie zainspirowała pytań, na które odnajdował zaskakujące odpowiedzi… Jego niezłomność polegała na niezachwianym poczuciu spełniania siebie w służeniu innym. Do samego końca.

„Chciałbym żyć tak jak wybrałem. Nie wbrew chorobie, ale pomimo niej.”

Czytaj dalej

„Marilyn na Manhattanie” Elizabeth Winder – recenzja

Norma Jeane Mortenson. Uboga półsierota. Dziewczyna, która przez lata tułała się po domach dziecka i rodzinach zastępczych. Urocza, ładna, chociaż jakby nie z tamtej epoki. Spragniona sławy, krok po kroku pieczołowicie dążyła do celu, po szczeblach kariery, aż na sam szczyt. Została Marilyn Monroe. Tą, która w przyciasnych sweterkach, w krwistoczerwonych ustach z burzą platynowych loków wysyłała całusy i sączyła martini. Tą, która zagrała w ponad dwudziestu produkcjach filmowych i stała się ulubienicą masowej publiczności. Tą, którą swojego czasu uznano za najbardziej kasową aktorkę w Hollywood. Miała dwadzieścia siedem lat i świat u swoich stóp, a mimo wszystko coś było nie tak, jak powinno. Musiała uciec.

Dostała od życia niezwykły rok, który opisała Elizabeth Winder w pasjonującej biografii „Marilyn na Manhattanie. Najradośniejszy rok życia.” Czytaj dalej

„Księżna Diana. Miłość, zdrada, samotność” Iwona Kienzler – recenzja

I żyli długo i szczęśliwie… Tak powinna była zakończyć się ta baśń. Nie w ciemnym, paryskim tunelu, przy zgrzycie łamanego metalu, w huku miażdżących kamieni i smrodzie palących się opon. Na pewno nie w blasku fleszy, pośród dziesiątek gapiów pożerających łapczywie wzrokiem ostatnie tlące się chwile magicznego, nieosiągalnego życia. Przecież każda dziewczynka marzy o byciu księżniczką, także w tym współczesnym wydaniu. Każda chciałaby odnaleźć swojego księcia, stanąć u jego boku, zostać żywą legendą. Nikt nie spodziewa się łez, nie spodziewa rozpaczy, nie spodziewa tego, że po ostatnim rozdziale Kopciuszek na zawsze pozostaje Kopciuszkiem, odmieńcem, anomalią i ani piękna sukienka, ani kryształowe pantofelki nie odmienią kolei losu. Czytaj dalej

BIOGRAFIA: „Wanda. Opowieść o sile życia i śmierci” Anna Kamińska – recenzja

Zasnęła w śnieżnej jamie na szczycie góry Kanczendzonga… Ten obraz zamarzniętego ciała, które wysusza lodowaty wiatr, oprósza śnieg i mumifikuje czas prześladowało długo moją dziecięcą wyobraźnię. Zaczęło się od przypadkowego reportażu w telewizji, a potem od niewinnej opowiastki Taty o ludziach, którzy nigdy nie wracają z gór. Długo rozmyślałam o jej osamotnieniu tam na szczycie, o jej lodowym grobie, którego nikt nigdy nie odnalazł. Takich historii przez lata narosły dziesiątki, bo Himalaje zbierają śmiertelne żniwo od wieków, a ich szczyty kuszą tych, którzy marzą, by wspinać się wyżej i wyżej, dotknąć nieba, zahaczyć o gwiezdny firmament, pokonując samego siebie. Wanda Rutkiewicz zaginęła 13 maja 1992 roku i do dzisiaj śni samotne sny na jednym z najwyższych szczytów świata, a legenda o niej pozostaje wciąż żywa. Czytaj dalej