„Marilyn na Manhattanie” Elizabeth Winder – recenzja

Norma Jeane Mortenson. Uboga p贸艂sierota. Dziewczyna, kt贸ra przez lata tu艂a艂a si臋 po domach dziecka i rodzinach zast臋pczych. Urocza, 艂adna, chocia偶 jakby nie z tamtej epoki. Spragniona s艂awy, krok po kroku pieczo艂owicie d膮偶y艂a do celu, po szczeblach kariery, a偶 na sam szczyt. Zosta艂a Marilyn Monroe. T膮, kt贸ra w przyciasnych sweterkach, w krwistoczerwonych ustach z burz膮 platynowych lok贸w wysy艂a艂a ca艂usy i s膮czy艂a martini. T膮, kt贸ra zagra艂a w ponad dwudziestu produkcjach filmowych i sta艂a si臋 ulubienic膮 masowej publiczno艣ci. T膮, kt贸r膮 swojego czasu uznano za najbardziej kasow膮 aktork臋 w Hollywood. Mia艂a dwadzie艣cia siedem lat i 艣wiat u swoich st贸p, a mimo wszystko co艣 by艂o nie tak, jak powinno. Musia艂a uciec.

Dosta艂a od 偶ycia niezwyk艂y rok, kt贸ry opisa艂a Elizabeth Winder w pasjonuj膮cej biografii 鈥濵arilyn na Manhattanie. Najrado艣niejszy rok 偶ycia.鈥

Ta opowie艣膰 zaczyna si臋 w listopadzie 1954 roku na lotnisku w Los Angeles. Nocnym samolotem z Miasta Anio艂贸w ucieka incognito gwiazda kina, ikona swoich czas贸w 鈥 Marilyn Monroe. Ucieka przed m臋偶em, przed wytw贸rni膮 filmow膮, przed w艂asn膮 s艂aw膮. W Nowym Jorku, u boku oddanych przyjaci贸艂, planuje rozpocz膮膰 nowy rozdzia艂 w swoim 偶yciu i zerwa膰 z blichtrem Hollywood. To b臋dzie najrado艣niejszy rok jej 偶ycia.

Ten wyj膮tkowy rok by艂 chwil膮 najwi臋kszej metamorfozy Marilyn Monroe. Ta gwiazda i ulubienica t艂umu wreszcie mia艂a szans臋 si臋 wyciszy膰 i poszuka膰 swojej w艂asnej, lepszej drogi. Jej przyjaciele zacz臋li od wizerunku. Z przes艂odzonej blondyneczki w za kusych ubrankach 脿 la pocz膮tkuj膮ca aktoreczka Hollywood, z mask膮 makija偶u i sztywn膮 kopu艂膮 platynowych lok贸w, Marilyn przekszta艂ci艂a si臋 w nowojorsk膮 dam臋, kt贸ra postawi艂a na klasyczn膮 czer艅 i szlachetne tkaniny w ubiorze, w makija偶u na delikatny r贸偶 zamiast krwistej czerwieni, a wszystko to dope艂nione stonowanym kolorem w艂os贸w. Przed obiektywem przesta艂a by膰 wystudiowan膮 laleczk膮, kt贸ra odpowiada na pytania dziennikarzy 偶arcikami, ale w ko艅cu mog艂a by膰 kobiet膮 z krwi i ko艣ci, tak膮, jakiej jeszcze nie znano.

W tym czasie postanowi艂a spe艂nia膰 swoje najwi臋ksze marzenia. Po pierwsze, nauczy膰 si臋 prawdziwego aktorstwa, od najlepszych z najlepszych, dlatego do艂膮czy艂a do ekipy studiuj膮cej kultow膮 Metod臋, pod czujnym okiem Lee Strasberga. Po drugie, pozna膰 wyj膮tkowych artyst贸w i pisarzy, oderwa膰 si臋 od pustego, plastikowego blichtru Los Angeles, dlatego w niedu偶ych kawiarniach dyskutowa艂a z Trumanem Capote, Carson McCullers, czy Arthurem Millerem, kt贸ry zosta艂 nawet jej m臋偶em. Po trzecie, wyrwa膰 si臋 ze szpon贸w agresywnej wytw贸rni, kt贸ra traktowa艂a j膮 jak przedmiot, kt贸ra chcia艂a j膮 eksploatowa膰 i sprzedawa膰, nie daj膮c od siebie nic poza tym, czego Marilyn ju偶 nie chcia艂a, a przynajmniej nie w takiej formie. Ten jeden rok da艂 jej to wszystko i chocia偶 smutek wkr贸tce zago艣ci艂 ponownie w jej 偶yciu, to uda艂o jej si臋 chocia偶 na kr贸tki moment zosta膰 kim艣 innym, kim艣, kim ju偶 nigdy wi臋cej nie b臋dzie mog艂a by膰.

Dziwna by艂a ta m艂oda kobieta, kt贸ra marzy艂a o roli Grusze艅ki z 鈥濨raci Karamazow鈥, a przysz艂o jej zosta膰 uciele艣nieniem seksapilu i niespe艂nionym marzeniem sennym milion贸w m臋偶czyzn. Kobieta, kt贸ra zaczytywa艂a si臋 obsesyjnie na planach filmowych, unika艂a imprez bran偶owych i pr贸bowa艂a uciec przed obcym jej naturze pustactwem. Kobieta, kt贸ra pragn臋艂a otacza膰 si臋 wy艂膮cznie najbli偶szymi, zaufanymi przyjaci贸艂mi, a ostatecznie gdzie艣 po drodze odrzuci艂a wszystkich i umar艂a przedwcze艣nie w samotno艣ci, naszprycowana antydepresantami, oczerniana przez media. Portret Marilyn Monroe jaki rysuje przed oczami czytelnika Elizabeth Winder w 鈥濵arilyn na Manhattanie鈥 jest tak odmienny od tego, kt贸ry jest powszechnie znany, 偶e a偶 miejscami trudno w niego uwierzy膰. To podkre艣la tylko jak nieznan膮 w gruncie rzeczy postaci膮 by艂a Marilyn, ile spraw umkn臋艂o, ile sekret贸w wci膮偶 czeka jeszcze na odkrycie. Dostajemy na tacy tylko jeden, jedyny rok z jej 偶ycia. Rok pe艂en sprzeczno艣ci, rozdwojenia, zmian鈥 Najszcz臋艣liwszy rok z 偶ycia Marilyn Monroe 鈥 taki, kt贸ry ju偶 nigdy si臋 nie powt贸rzy艂.

鈥濵arilyn na Manhattanie鈥 to biografia, urywek z 偶ycia ikony, pi臋kna opowie艣膰, po kt贸r膮 z pewno艣ci膮 powinni si臋gn膮膰 fani tw贸rczo艣ci tej wyj膮tkowej aktorki.

O.

*Recenzja powsta艂a we wsp贸艂pracy z Wydawnictwem Literackim. <3

 

Komentarze do: “„Marilyn na Manhattanie” Elizabeth Winder – recenzja

  1. Czas Motyla napisa艂(a):

    Lubi臋 bardzo! 鈾 Uwielbiam stare kino i ciekawi膮 mnie bardzo sylwetki os贸b, kt贸re je tworzy艂y 馃檪
    A mo偶esz zdradzi膰, czy autorka w ksi膮偶ce wyja艣nia, dlaczego w艂a艣ciwie Marilyn, skoro ju偶 uda艂o jej si臋 uciec od tego wszystkiego i poczu膰 si臋 szcz臋艣liw膮, wr贸ci艂a ponownie do tego 艣wiata, kt贸ry tak bardzo j膮 niszczy艂 i przyt艂acza艂? Ksi膮偶ka bardzo kusi 馃檪

  2. rozkminyhadyny napisa艂(a):

    Mam coraz wi臋ksz膮 ochot臋 zajrze膰 do tej, co prawda fragmentarycznej, biografii. Bardzo lubi臋 Marylin, cho膰 nigdy nie wczytywa艂am si臋 g艂臋biej w jej histori臋. A z kolejnych recenzji ukazuje si臋 coraz bardziej fascynuj膮ca opowie艣膰, kt贸r膮 warto pozna膰 馃檪

  3. Gandalf napisa艂(a):

    Marilyn Monroe to posta膰 niesamowita, zaskakuj膮ca i bardzo, bardzo ciekawa – cho膰by z powodu tych w艂a艣nie sprzeczno艣ci. Ta ksi膮偶ka to faktycznie tylko wycinek z jej 偶ycia, ale wycinek chyba najpi臋kniejszy, wi臋c z ca艂膮 pewno艣ci膮 warto przyj膮膰 zaproszenie i odwiedzi膰 Manhattan. My jeste艣my zauroczeni! 馃檪

Dodaj komentarz